Wszystko
o samochodach

Motosport / Rajdy

Sukcesy Polaków w ME Rallycross

Data publikacji: Autor: Joanna Kalinowska

 W rundach ME Rallycross w Belgii i Holandii Marcin Laskowski zajął drugie i trzecie miejsce.
Podczas rozegranych ostatnio dwóch rund europejskiego cyklu rozgrywek rallycrossowych  - siódmej w Belgii i ósmej w Holandii - dwa razy na podium trafił polski kierowca w Dywizji 1a, Marcin Laskowski. Po doskonale przejechanych kwalifikacjach zajął drugie miejsce w Belgii oraz trzecie w Holandii.

 

Po uplasowaniu się na dziesiątym miejscu w treningu oficjalnym rundy belgijskiej Marcin w kwalifikacji zmobilizował siły i pojechał naprawdę po mistrzowsku. Ze startu wyszedł pierwszy...i tak już zostało, przy czym wygrał swój bieg z przewagą połowy okrążenia nad pozostałymi zawodnikami - braćmi Veltman i Czechem Kotkiem. W drugiej kwalifikacji „Lasek” pojechał bardzo dobrze, zajmując w swoim biegu drugie miejsce za Holendrem Snoeckiem, obecnym mistrzem Europy. Zaraz po mecie stało się coś dziwnego. Nagle, na prostej, bez absolutnie niczyjej pomocy - urwało się koło w Peugeocie i auto bezwładnie zjechało w miękki piach. Przyczyny tego wydarzenia zupełnie nie są znane, jechał sobie prosto już po wymachaniu szachownicą i nagle zupełnie na prostej drodze koło spadło i wyprzedziło samochód. Trzecia kwalifikacja przebiegła bardzo spokojnie, Laskowski ukończył bieg na drugim miejscu, co dało mu trzecie pole w finale A obok Rona Snoecka i Davy van den Brandena. W finale Laskowski określił się już na samym starcie – wyjechał drugi zaraz za Snoeckiem i tak już zostało do samej mety.

 

Gorzej poszło Krzyśkowi Groblewskiemu. Silnik jego VW Polo eksplodował już po raz drugi w tym sezonie, spod maski wydobywał się słup ognia i dymu. Zawodów nie ukończył, nie zdążył też odbudować samochodu na następną rundę w Holandii.

 

Trzeci Polak, Piotr Tyszkiewicz, startujący w Dywizji 2 Oplem Astrą OPC uzyskał po 3 kwalifikacjach 1 miejsce w finale B, czyli takie mniejsze pole position.

W finale B za pierwszym razem był falstart, widać było jak z tyłu na Astrę wjeżdża  Belg Keersmaecker, Tyszkiewicz, świadom tego, co się dzieje, spokojnie czekał. Za drugim razem miał efektowny start, przed nim jechał tylko Belg van Beers. Piotrek koniecznie chciał go wyprzedzić, bo dawałoby mu to przejście do ścisłego finału A. Na półtora okrążenia przed metą chciał dokonać operacji wyprzedzania po wewnętrznej, zrównali się obaj, w tym momencie w Astrze nie wszedł drugi bieg i Piotrek po prostu został na poboczu spadając na ostatnie miejsce. Wyjechał po chwili, podejmując próby dogonienia pozostałych zawodników. Zajął ostatecznie 9 miejsce w klasyfikacji końcowej VII rundy MERC, zachowując szóste miejsce w klasyfikacji zbiorczej cyklu MERC. Finał A Dywizji 2 w Belgii wygrał Norweg Harald Sachweh Oplem Astrą OPC.

 

W rundzie rozegranej w Holandii również to Marcin Laskowski uzyskał najlepszy wynik, zajmując trzecie miejsce, z czego oprócz niego bardzo się cieszył jego największy przeciwnik, Holender Ron Snoeck. Krzysztofa Groblewskiego nie było, a Piotrek Tyszkiewicz zmagając się z uszkodzeniem Opla podczas ostatniej kwalifikacji, kiedy to uderzony przez Czecha zawodnik szwedzki staranował Astrę, powodując uszkodzenie zawieszenia i wygięcie na pół felgi – finał ukończył na 12 miejscu.

 

W klasyfikacji ogólnej Mistrzostw Europy Polacy zajmują następujące miejsca:

 

-         Krzysztof Groblewski – 2

-         Marcin Laskowski – 3 (awansował o jedno)

-         Piotr Tyszkiewicz – 6.

 

Następna runda, już dziewiąta z kolei zostanie rozegrana w Polsce 26 września na torze w Słomczynie.

 

Więcej informacji na stronie www.rallycross-sport.com

 

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości