Wszystko
o samochodach

Wiadomości / Raporty

System czterech kół skrętnych. Historia, zasada działania i eksploatacja

Data publikacji: Autor: Mariusz Zbyszyński

Pierwsze koncepcje czterech kół skrętnych pojawiły się już w latach 20-stych XX w. i miały zastosowanie w ciężarówkach. W latach 30-tych Xxw. rozwiązanie oficjalnie zastosowano w amerykańskim pojeździe o nazwie Nash Quad, a niedługo później w wojskowym (europejskim) Mercedesie 170VL z napędem 4×4. Konstrukcja składała się z mechanicznego układu drążków i dźwigienek, które umożliwiały przeciwny skręt kół tylnych do przednich, co pozwalało zredukować promień skrętu. Niestety minusem tego systemu była gorsza stabilność pojazdu przy wyższych prędkościach.

Fot. VW Pierwsze koncepcje czterech kół skrętnych pojawiły się już w latach 20-stych XX w. i miały zastosowanie w ciężarówkach. W latach 30-tych Xxw. rozwiązanie oficjalnie zastosowano w amerykańskim pojeździe o nazwie Nash Quad, a niedługo później w wojskowym (europejskim) Mercedesie 170VL z napędem 4×4. Konstrukcja składała się z mechanicznego układu drążków i dźwigienek, które umożliwiały przeciwny skręt kół tylnych do przednich, co pozwalało zredukować promień skrętu. Niestety minusem tego systemu była gorsza stabilność pojazdu przy wyższych prędkościach.

Po latach przestoju

Do lat 70-tych XX w. prace nad rozwiązaniem czterech kół skrętnych praktycznie zawieszono. Następnie pomysł wskrzeszono i w badania nad jego rozwojem włączyło się aż 7 państw. Tylko Japończycy mieli nieco inną wizję projektu niż wszyscy, twierdzili, że efektywniejszy będzie skręt obu osi w tym samym kierunku. Oznaczało to niestety małą zwrotność.

Finalnie postanowiono połączyć technologię lat 30-tych z nowocześniejszą ideą Japończyków, co dało początek konfiguracji o nazwie 4WS, gdzie skręt kół zależny był od prędkości samochodu. Według założeń konstruktorów auto powinno być nieco nadsterowne przy niewielkiej prędkości i podsterowne przy wyższej.

Zobacz także: Jak oszczędzać paliwo?

Pierwszy prototyp pojawił się w 1981 roku, co ciekawe, były to po prostu dwa przody Hondy Accord połączone ze sobą. Koła tylne mogły skręcać o 5 stopni, przy 35-stopniowym skręcie kół przednich. W momencie kiedy prędkość samochodu była wyższa, a skręt kierownicy był mniejszy niż 240 stopni, tylne koła skręcały w tym samym kierunku co przednie, a ich skręt był dziesięciokrotnie mniejszy niż przednich. Wszystko współpracowało ze sobą bez najmniejszego udziału systemów elektronicznych. Rozwiązanie składało się z przedniego i tylnego mechanizmu kierowniczego i wału pośredniego. System 4WS oficjalnie pokazano w 1987 roku i trafił on do Hondy Prelude trzeciej generacji.

Czasy elektroniki

Pierwsze koncepcje czterech kół skrętnych pojawiły się już w latach 20-stych XX w. i miały zastosowanie w ciężarówkach. W latach 30-tych Xxw. rozwiązanie oficjalnie zastosowano w amerykańskim pojeździe o nazwie Nash Quad, a niedługo później w wojskowym (europejskim) Mercedesie 170VL z napędem 4×4. Konstrukcja składała się z mechanicznego układu drążków i dźwigienek, które umożliwiały przeciwny skręt kół tylnych do przednich, co pozwalało zredukować promień skrętu. Niestety minusem tego systemu była gorsza stabilność pojazdu przy wyższych prędkościach.

Fot. AudiPierwszy układ z elementami hydraulicznymi i elektronicznymi znalazł zastosowanie w koncepcyjnej Maździe MX3, a także w autach MX-6 GT z 1990 roku oraz MX6 z 1991 oraz w modelu 929, jako rozwinięcie koncepcji czterech kół skrętnych z lat 80-tych. Auto posiadało czujniki skrętu kół i prędkości, dzięki którym, można było odpowiednio sterować zaworami siłowników hydraulicznych - odpowiedzialnych za skręt tylnych kół.

Interesujące rozwiązanie o nazwie Quadrasteer zaprezentował również koncern GM, miało ono przede wszystkim pozytywnie wpłynąć na bezpieczeństwo jazdy. W tylnej osi pojawił się układ kierowniczy, taki sam jak na osi przedniej, a system wspomagany był elektrycznie, poprzez sterowanie silniczkiem tylnej przekładni kierowniczej.

Niechciane problemy i przełom

Pierwsze koncepcje czterech kół skrętnych pojawiły się już w latach 20-stych XX w. i miały zastosowanie w ciężarówkach. W latach 30-tych Xxw. rozwiązanie oficjalnie zastosowano w amerykańskim pojeździe o nazwie Nash Quad, a niedługo później w wojskowym (europejskim) Mercedesie 170VL z napędem 4×4. Konstrukcja składała się z mechanicznego układu drążków i dźwigienek, które umożliwiały przeciwny skręt kół tylnych do przednich, co pozwalało zredukować promień skrętu. Niestety minusem tego systemu była gorsza stabilność pojazdu przy wyższych prędkościach.

Fot. RenaultNiestety wraz z upływem lat okazało się, że system 4WS bywał kłopotliwy
w eksploatacji i kosztowny w naprawach. Dodatkowo klienci nie potwierdzali obiecywanych zalet i coraz rzadziej zamawiali auta z czterema kołami skrętnymi.

W związku z tym, japońscy producenci zdecydowali o wycofaniu go ze swojej oferty. Po wielu latach temat ponownie wrócił na biurka inżynierów m.in. marki Renault. Celem prac (oprócz utrzymania zalet poprzedników) było zwiększenie precyzji prowadzenia, a dużą szansę upatrywano właśnie w rozwiązaniu 4WS. Nowy system został wdrożony do seryjnej produkcji w modelu Laguna GT i nosił nazwę 4control. Tylne koła skręcały w przeciwnym kierunku do przednich, aż do prędkości 60 km/h. Kąt skrętu wynosił do 3,5 stopnia dla przeciwnego kierunku i 2 stopnie dla zgodnego ze skrętem kół przednich, co powodowało, że średnica zawracania tak dużego auta była porównywalna z niektórymi samochodami segmentu B.

Trwałość, a koszty

Pierwsze koncepcje czterech kół skrętnych pojawiły się już w latach 20-stych XX w. i miały zastosowanie w ciężarówkach. W latach 30-tych Xxw. rozwiązanie oficjalnie zastosowano w amerykańskim pojeździe o nazwie Nash Quad, a niedługo później w wojskowym (europejskim) Mercedesie 170VL z napędem 4×4. Konstrukcja składała się z mechanicznego układu drążków i dźwigienek, które umożliwiały przeciwny skręt kół tylnych do przednich, co pozwalało zredukować promień skrętu. Niestety minusem tego systemu była gorsza stabilność pojazdu przy wyższych prędkościach.

Fot. RenaultWiele osób zadaje sobie pytanie, jak system czterech kół skrętnych sprawuje się po latach eksploatacji? Wszystko zależy od konkretnego egzemplarza, przebiegu i wieku auta. Na przykład w Hondach Prelude IV sporadycznie zdarzają się przypadki uszkodzenia drążków kierowniczych, jeśli pojawia się kontrolka ostrzegawcza i układ nie pracuje prawidłowo, to na początek trzeba zwrócić uwagę na charakterystyczny czujnik montowany w maglownicy i pod kierownicą, a także na komputer 4WS zlokalizowany za tylną kanapą po stronie kierowcy.

Jeśli chodzi o markę Renault, jak deklarują użytkownicy, system 4Control jest praktycznie bezobsługowy, jedynie co może zawieźć, to siłowniki, które bez problemu dostaniemy w hurtowniach motoryzacyjnych. Generalnie jeśli już coś zawiedzie w aucie z rozwiązaniem 4WS, to ceny części zamiennych prezentują akceptowalny poziom.

Podsumowanie

Nowoczesny system 4WS to idealny przykład na to, że da się opracować bezproblemową konstrukcję opartą na współpracy mechaniki z elektroniką. Czy dziś warto zakupić nowe auto z takim systemem? Naszym zdaniem tak. System zapewnia lepsze prowadzenie, pozytywnie wpływa na bezpieczeństwo jazdy i ułatwia manewrowanie w mieście. Dodatkowo w samochodach używanych nie powinien stanowić obaw pod kątem ewentualnych usterek.


To tutaj jest produkowany Volkswagen ID.3

Pierwsze koncepcje czterech kół skrętnych pojawiły się już w latach 20-stych XX w. i miały zastosowanie w ciężarówkach. W latach 30-tych Xxw. rozwiązanie oficjalnie zastosowano w amerykańskim pojeździe o nazwie Nash Quad, a niedługo później w wojskowym (europejskim) Mercedesie 170VL z napędem 4×4. Konstrukcja składała się z mechanicznego układu drążków i dźwigienek, które umożliwiały przeciwny skręt kół tylnych do przednich, co pozwalało zredukować promień skrętu. Niestety minusem tego systemu była gorsza stabilność pojazdu przy wyższych prędkościach.

Fot. VW

Pierwsze koncepcje czterech kół skrętnych pojawiły się już w latach 20-stych XX w. i miały zastosowanie w ciężarówkach. W latach 30-tych Xxw. rozwiązanie oficjalnie zastosowano w amerykańskim pojeździe o nazwie Nash Quad, a niedługo później w wojskowym (europejskim) Mercedesie 170VL z napędem 4×4. Konstrukcja składała się z mechanicznego układu drążków i dźwigienek, które umożliwiały przeciwny skręt kół tylnych do przednich, co pozwalało zredukować promień skrętu. Niestety minusem tego systemu była gorsza stabilność pojazdu przy wyższych prędkościach.

Fot. VW

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Tagi:

Komentarze

  • Filip (gość)

    Mam lagunę 3 4control i jeździ się nią BOOOSKOOO... prosta to żadna frajda ale zakręty, ronda... Bierze szybciej niż porsche.. Proponuję film na YT kiedy to laguna 3 4 control szybciej pokonuje szykanę niż posche.

  • Filip (gość)

    Mam lagunę 3 4control i jeździ się nią BOOOSKOOO... prosta to żadna frajda ale zakręty, ronda... Bierze szybciej niż porsche.. Proponuję film na YT kiedy to laguna 3 4 control szybciej pokonuje szykanę niż posche.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości