Wszystko
o samochodach

Motosport / Pozostałe sporty

Szkoła w błocie

Data publikacji: Autor: Piotr Myszor

 Zamiast wjazdu w „kopertę” jest przejazd przez rów z wodą, a zamiast parkowania równoległego - huśtawka na drewnianej pochylni.

Pod Łodzią powstał nietypowy plac manewrowy. Zamiast wjazdu w „kopertę” jest przejazd przez rów z wodą, a zamiast parkowania równoległego trzeba zaliczyć huśtawkę na drewnianej pochylni.

 

Jazda samochodem terenowym po asfalcie nie nastręcza większych problemów, ale poruszanie się nim poza ubitymi szlakami wymaga już sporych umiejętności. Nie ma samochodu (jeszcze) który sam wygrzebie się z błota czy piachu. Znacznie łatwiej znaleźć kierowcę, który nieumiejętnie operując gazem, sprzęgłem i hamulcem zagrzebie w polu nawet najlepszy terenowy samochód.

 

Poruszanie się w terenie wymaga czasami sposobu jazdy sprzecznego z tym co na co dzień wielu z nas robi na ulicach. Wiele osób uwielbia jednak właśnie przedzieranie się samochodami tam, gdzie „asfaltowi kowboje” nie mają najmniejszych szans. Jedną z nich jest Maciej Majchrzak dealer Jeepa w Łodzi, a przy tym prezes Jeep Club Polska i Autotraper Off – Road Club Polska. Majchrzak szuka wrażeń z dala od asfaltowych dróg już ponad 15 lat. Dziesięć z nich poświęcił ściganiu się w krajowych rajdach terenowych. Wielokrotnie zdobywał w tym czasie tytuły mistrza, wicemistrza Polski. Brał już udział w ponad 100 rajdach terenowych w kraju i za granicą. Wiele z nich zalicza się do najtrudniejszych tego typu imprez na świecie.

 

Majchrzak zmierzył się z bezdrożami rumuńskiej Transylwanii i chorwackiej Supersylwanii, a także ze sławnym kalifornijskim Rubicon Trail, który od lat jest mekką wielbicieli terenowej jazdy stawiającej wymagania przewyższające umiejętności wielu nawet doświadczonych kierowców i możliwości seryjnych aut terenowych. W ub. roku brał udział w rajdzie Dakar 2003, startując oczywiście Jeepem Grand Cherokee.

 

Zamiłowanie do jazdy w terenie sprawiło, że budując dla swojej firmy nową siedzibę pod Łodzią Majchrzak postanowił stworzyć obok niej tor pozwalający uczyć się jazdy w ciężkim terenie, a także organizować imprezy, które sprawiłyby wiele radości nawet doświadczonym kierowcom. Zaprojektowany prze niego tor oferuje różne rodzaje podłoża i ukształtowania terenu. Są na nim duże wzniesienia, strome zjazdy i podjazdy, boczne trawersy, rów wodny, most z drewnianych bali, a także odcinki błotne i pustynne.

 

Tor ma łącznie 1800 m długości i kilka pasów jazdy. Jest na nim również ambona widokowa z której można obserwować każdy odcinek toru. Rozpoczęta w lipcu ub. r. budowa pochłonęła 350 godzin pracy i 150 tys. zł. Do budowy toru użyto 700 wywrotek ziemi i 50 m3 drewna głównie na obudowy trasy. Teraz miłośnicy Jeepów mogą do woli uczyć się jak najskuteczniej utytłać w błotku siebie i swój samochód.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości