Wszystko
o samochodach

Wiadomości / Felietony

Szlaki gminne

Data publikacji: Autor: Jerzy Iwaszkiewicz

 Jechałem ostatnio niby nową, bo zaledwie paroletnią, autostradą z Katowic do Krakowa. Co chwila trwają tu remonty. Autostradę udało się już przerobić na jednopasmową jezdnię klasy gminnej.

Sprawdzają się przepowiednie. Kiedy rok temu, 17 maja, przyjmowano Polskę do Unii Europejskiej eksperci twierdzili, że będzie kryzys i spadnie sprzedaż nowych samochodów. Tak się stało, sprzedaż spadła o blisko 50 tysięcy.

 

Eksperci twierdzili, że nie przyjmie się w Polsce sprzedaż różnych marek w jednym salonie i tak też się stało. Powstał raptem jeden taki salon, w domu towarowym Blue City w Warszawie, ale tam się raczej pokazuje, a nie sprzedaje. Holendrzy planują budowę wielkiego super marketu samochodowego w Jankach, ale to jest sprawa dalszych lat.

 

Obecnie, mniej więcej w rocznicę przyjęcia do Unii fachowcy twierdzą, że kryzys będzie trwał i w tym roku, sprzedaż samochodów spadnie nawet do 280 tys. sztuk. Rosną koszty obsługi samochodów, benzyna tak jak zaplanowano, kosztuje już ok. dolara za litr czyli w granicach czterech złotych, trzeba zapłacić za ubezpieczenie samochodów, co jest powodem, że ok. 5 mln. kierowców jeździ w ogóle bez jakichkolwiek ubezpieczeń, nawet obowiązkowego OC. Niebawem dojść ma do tych kosztów opłata rejestracyjna, zwana obecnie dla niepoznaki podatkiem ekologicznym. Znowu parę tysięcy z kieszeni. Nie wydaje się, aby były to posunięcia antykryzysowe.

 

Mamy dwie prognozy. Eksperci twierdzą, że sprzedaż spadnie do 280 tys. sztuk samochodów rocznie, a Ministerstwo Finansów, które ma swoich fachowców uważa, że sprzedaż wzrośnie do 353 600 sztuk. Tacy są dokładni, że nawet na sztuki przewidują. Nie wydaje się, aby było to realne. Państwo jak zwykle chce za dużo zarobić na właścicielach samochodów.

 

Wszystko w naszej motoryzacji staje się jakby coraz bardziej niespójne. Mamy już cztery fabryki samochodów (Opel, Fiat, VW w Poznaniu i resztki FSO), a nie mamy ciągle ani jednej porządnej autostrady. Tylko opłatę za przejazd biorą taką, jakby to była autostrada.

 

Taka jest nasza motoryzacja. Pieniędzy chcą od nas coraz więcej, ale jeździmy coraz gorzej.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Komentarze

  • plawski@gmail.com (gość)

    Panie Redaktorze, chciałem tylko powiedzieć, że minął się Pan z powołaniem. To Pan powinien podejmować najważniejsze "motoryzacyjne" decyzje w tym kraju. Tyle, że nikt tam Pana nie wpuści, bo za dużo by Pan napsuł KOLESIOM z wyższego szczebla. Jednak jak czytam Pańskie artykuły, zawsze mam jakąś iskierkę nadziei na poprawę sytuacji. Sposób, w jaki Pan potrafi skrytykować cały tez stan rzeczy jest wprost genialny!!! Dużo zdrowia, optymizmu i dalszej woli walki!!!

  • Kasander (gość)

    No tak, kazdy rozsadny widzi, ze nie tylko na rynku motoryzacyjnym jest zle, glupio i bez sensu. Takie rzady, jacy Polacy, ktorzy rzadzacych wybrali. Ale radujcie sie ludziska i cieszcie chwila:) Niech trwa jak najdluzej, jutro bedzie tylko gorzej

  • Karol (gość)

    Kierowcy zawsze byli w tym kraju krową dojną i będą. Jeżdzenie autem jest ciągle w tym kraju luksusem. Za PRL-u można było przynajmniej jeżdzić pociągiem, a teraz na pociąg z Warszawy do Poznania za prawie 100 zł mało kogo stać. Na wycieczkę rodzinną w kilka osób już na pewno nie. Podstawowe funkcje służące rozwojowi gospodarki jak : tania komunikacja, łączność , energia itp. nie mogą być źródłem kolosalnych dochodów Państwa. Dopóki będziemy zastanawiali się czy mamy pojechać do klienta (bo bo za drogo) , czy mamy zadzwonić gdzieś tam (bo za drogo) to nikt nie ruszy tyłka w Polsce z miejsca bo ciągle najtaniej jest leżeć na tapczanie. Kiedy te funkcje (komunikacja, łączność, energia) potanieją wtedy ludzie zaczną dopiero coś robić. Ostatnio gdzieś tam w Polsce wymyślili że będą fundować bezrobotnym przejazdy po "kuroniówkę" komunikacją. Wniosek : za zasiłek nie stać nikogo nawet przejechać raz w miesiącu PKS-em a co dopiero samochodem.

  • Paweł (gość)

    Może w warszawie dolar kosztuja 4 zł. W normalnym świecie ok 3,2 zł. Dobrzeby było żeby benzyna tyle kosztowała.

  • słoń (gość)

    Niech Pan kandyduje na Prezydenta, ma Pan mój głos, a z takim programem ma Pan głosy wszystkich normalnych kierowców.

  • deputy (gość)

    Panie Jerzy,gratuluję Panu celności i zazdroszczę umiejętności trafiania w sedno,lżej się robi czytając Pana teksty.Zazdroszczę również z tego powodu,że być może ulżyło by na duszy,gdybym umiał rozładować bezsilną wściekłość siekąc winowajców kulturalnym słowem,bo cisną się niestety same nieparlamentarne i tylko takie wydają się adekwatne.Można co prawda zupełnie bez słów,ale tylko w przypadku nakładzenia po mordach.....Przepraszam. Jak wszyscy, występuję w imieniu milionów zgnębionych do Pana Jerzego, aby przygotował dla nas, bezsilnych,celny tekst zawierający całe mnóstwo słów zawierających literę "R" co jak wiadomo jest warunkiem wyrażenia emocji, a który moglibyśmy cytować,nie narażając się na używanie słów kontrowersyjnych.Bo potrzeba występuje co krok.Pozdrawiam!

  • Petros (gość)

    Szkoda pana na Poityka..... Niech pan zostanie "ku pokrzepieńu serc kierowców"

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości