Wszystko
o samochodach

Porady / Warto wiedzieć

Tajemnice kredytów, umów i rękojmi

Data publikacji: Autor: (G. W.)

Jeśli kupujemy stary samochód trzeba zdawać sobie sprawę, że choć mamy prawo do rękojmi nie jest łatwo dochodzić swoich praw. , że wada nie powstała w wyniku użytkowania.

Krzysztof Włodarczyk, radca prawny, mówi o tajnikach podpisywania umów.

- O czym trzeba pamiętać przy zawieraniu umów kupna sprzedaży samochodu?
- Przede wszystkim trzeba sprawdzić, czy pojazd nie jest kradziony. Można to zrobić na giełdzie, komendzie policji lub w wydziale komunikacji. Pamiętam taką sprawę. Nowy właściciel kombajnu niedługo się nim cieszył. Po pół roku użytkowania silnik całkowicie odmówił posłuszeństwa na moście w Malborku. Rolnik założył sprawę przeciw osobie, od której kupił pojazd, i przegrał.
Natomiast jeśli to my sprzedajemy samochód i pobieramy gotówkę, trzeba upewnić się, że banknoty nie są fałszywe.

- Jakie problemy możemy mieć przy podpisywaniu umów o kredyt konsumpcyjny?
- Nie można się zwieść informacją, że odsetki wynoszą zero procent. Trzeba pamiętać o prowizji, a także o wysokości karnego oprocentowania przy nieterminowym spłacaniu.

- W jakich przypadkach sprawy dotyczące tych kredytów trafiają do sądu?
- Dzieje się tak wtedy, gdy firma nie może odzyskać pieniędzy od biorącego pożyczkę. Zdarza się, że emeryt dostaje wezwanie do spłaty kredytu. Jest zdziwiony. Mówi, że przecież niczego od nikogo nie pożyczał. Potem przypomina sobie, że wnuk dawał mu jakiś dokument do podpisania. Uwierzył na słowo, że to tylko formalność.

- Ile osób, według pana, nie czyta umów przed podpisaniem?
- Około 70 procent. W związku z tym nie znają podstawowych informacji w dokumencie. Skutki mogą być opłakane. Brak wiedzy nie zwalnia ich od respektowania umowy. Osoba ze skromną emeryturą może spłacać zobowiązanie do końca życia.

- Czy prawo chroni klientów przed podpisywaniem niekorzystnych umów?
- Myślę, że tak. Oświadczenie woli zawarte pod wpływem błędnych danych jest nieważne. Niestety, trudno to udowodnić w sądzie. Świadczą o tym procesy wytaczane przez osoby, które skusiły się na kupno mieszkania lub samochodu w systemie argentyńskim.

- Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała: Grażyna Wosińska

Dobre rady

  • Nie podpisuj umowy przed jej przeczytaniem. Nie wstydź się pytać do skutku agenta handlowego, jeśli nie rozumiesz przedstawionego przez niego dokumentu.
  • Nie daj sobie wmówić, że trzeba się spieszyć z podjęciem decyzji, bo taka okazja nie powtórzy się.
  • Szczególnie dokładnie czytaj tę część umowy, która napisana jest drobnym drukiem. Zwykle są tam informacje niekorzystne dla klienta.
  • Nie zapomnij o przeanalizowaniu załączników.
  • Jeśli po przeczytaniu umowy masz jakiekolwiek wątpliwości, poradź się prawnika.
  • Im wyższej kwoty dotyczy umowa, tym bardziej trzeba być ostrożnym.
Argentyńskie miraże
Oferty bardzo korzystnego zakupu mieszkania lub samochodu na raty okazują się pułapką. Wiele osób nabrało się na, tzw. systemy argentyńskie, nazywane też konsorcjami. Ich działalność polega na tworzeniu samofinansujących się grup klientów. Zyski osiąga firma, klienci w większości tracą.

Zainteresowani nabierają się na ogłoszenia "Zakup mieszkania bez problemu" lub "Odjedziesz nowym samochodem, gdy zapłacisz pierwszą ratę". Oczarowani okazją przystępują do konsorcjów, nie wiedząc, co tak naprawdę oznacza oferta.

Otóż klient przychodząc do siedziby firmy dowiaduje się, że już po pierwszej wpłacie będzie mógł wyjechać samochodem z salonu, resztę będzie spłacał do 10 lat. Propozycja wspaniała, ale zostaje też poinformowany, że szczegóły pozna po wpłaceniu wpisowego, które wynosi od 500 do 2000 zł. Kiedy to zrobi i ponownie zajrzy do tej firmy okazuje się, że kredyt, a tym samym i samochód czy mieszkanie może otrzymać nawet po 10 latach. Oczywiście można się wycofać i stracić wpisowe, ale większość osób podpisuje umowy i wpłaca pieniądze. W systemach typu argentyńskiego raty trzeba płacić systematycznie, mimo iż nie otrzymało się jeszcze kredytu.

O tym, kto go dostanie, decyduje losowanie. Jest też możliwe przyznanie pieniędzy tej osobie, która w drodze licytacji zadeklarowała, iż wpłaci np. 50% całego kredytu...

Zgodnie z prawem, kredyt może być udzielony tylko przez banki. Nie mogą tego robić tzw. konsorcja. Są one jednak nieco sprytniejsze niż przepisy prawa i zamieniają w umowie słowo kredyt na "towar finansowy".

Warto wiedzieć, że wycofanie się z systemu argentyńskiego jest trudne. Traci się znaczną część wpłaconych pieniędzy, a odzyskanie reszty może zająć nawet kilka lat.

Do początku artykułu

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości