Wszystko
o samochodach

Przepisy / Aktualności

Tańsze = lepsze?

Data publikacji: Autor: Barbara Bialikiewicz

Analitycy przewidują, że już wkrótce ceny za usługi serwisowe spadną o ok. 40%. Będzie to możliwe, ponieważ autoryzowane serwisy będą mogły używać nie tylko oryginalnych części zamiennych.

Analitycy przewidują, że już wkrótce ceny za usługi serwisowe spadną o ok. 40%. Będzie to możliwe, ponieważ autoryzowane serwisy będą mogły używać nie tylko oryginalnych części zamiennych (tych z logo producenta samochodów), ale także części zamiennych o "porównywalnej jakości" - zazwyczaj wielokrotnie tańszych.

- Oczywiście przez "zamienniki" nie rozumiemy tego, co warsztaty pracujące na czarno montują dziś w samochodach, ale części zamienne, których producent zaświadczy, że są tej samej jakości, co części oryginalne - wyjaśnia Tadeusz Pawlaczyk, prezes zarządu Polskiej Izby Motoryzacji.

Nowe rozwiązania oznaczają ogromne straty dla producentów samochodów. Konieczność stosowania części opatrzonych ich logo będzie odtąd dotyczyła tylko napraw gwarancyjnych. Należy więc oczekiwać, że producenci aut będą się bronić przedłużaniem gwarancji. Przewiduje się, że za kilka lat 5-letnia gwarancja mechaniczna będzie europejską normą.

Autoryzacja dla każdego
Nie będą to jedyne konsekwencje rozporządzenia Rady Ministrów wchodzącego w życie 1 lutego 2004 r., a wzorowanego na wprowadzanej 1 października 2003 r. europejskiej Dyrektywie GVO. Możliwe stanie się otrzymanie autoryzacji serwisowej bez sprzedaży samochodów, co dziś jest dozwolone w bardzo niewielu markach. Zakaz stosowania przez producenta ograniczeń terytorialnych w przyznawaniu autoryzacji serwisowej przyniesie wzrost konkurencji i dalszy spadek cen napraw.

- Polskim konsumentom i ubezpieczycielom brakuje sieci warsztatów funkcjonujących pod jednym szyldem, oferujących - tak jak stacja benzynowa - usługi tej samej jakości na terenie całego kraju. Mamy wyłącznie autoryzowane serwisy, z których niechętnie korzystamy, bo są drogie. Nie ma serwisów tańszych, takiego samochodowego McDonalds'a - wskazuje Tadeusz Pawlaczyk. - Dzięki wprowadzeniu GVO takie sieci zaczną powstawać. Powinno to za sobą pociągnąć poprawę jakości usług.

Dealer bez serwisu
Podobne mechanizmy dotyczyć będą sprzedaży samochodów. Dealerzy nie będą musieli prowadzić autoryzowanych stacji serwisowych, do czego obecnie są często zmuszani przez producentów samochodów. Prezes Pawlaczyk przewiduje, że na rynku pozostaną potentaci i drobni dealerzy. - Konsolidacja będzie nieodzowna. Mali przetrwają na peryferiach, ponosząc minimalne koszty i sprzedając w imieniu dużych. Obecnie mamy w Polsce 1550 punktów dealerskich. Szacujemy, że po wprowadzeniu GVO, za 5 lat przetrwa 20% z nich.

Producenci nie będą już mogli ograniczać dealerom obszaru działania. Praktyka ta jak dotąd skutecznie hamuje rozwój konkurencji między dealerami tej samej marki. Zmiana, oprócz korzyści dla konsumentów, może również przynieść zagrożenie dla małych dealerów - w związku z ekspansją wielkich, oraz dla dealerów polskich - ze względu na wkraczanie na rynek dealerów zagranicznych.

Największą nowością wprowadzoną przez GVO będzie możliwość sprzedawania kilku różnych marek aut na terenie jednego salonu samochodowego. Pod jednym dachem będzie można porównać parametry i ceny samochodów różnych producentów, a tej samej klasy.

Kupimy więcej droższych
Dla przeciętnego Polaka samochody w Polsce są horrendalnie drogie. A jednak, w przeliczeniu na euro, są o 16% tańsze od tych samych aut sprzedawanych na zachodzie Europy. Wprowadzenie GVO spowoduje w Polsce wzrost cen samochodów. Zanim wzrosną płace, sprzedaż nowych aut na pewno spadnie. - Przyszłością dealerów jest obrót używanymi samochodami - sugeruje prezes Pawlaczyk. - Rynek jest w stanie wymusić na Ministerstwie Finansów zmianę przepisów regulujących import samochodów używanych. Tą drogą można by pozyskać kilkaset tysięcy aut. A 2/3 Polaków deklaruje chęć ich kupienia.

W Unii Europejskiej na 1000 mieszkańców przypada 448 samochodów. Taki też będzie docelowy poziom nasycenia rynku w Polsce (dziś: 272). Za kilka lat, gdy będziemy mieć więcej pieniędzy, a stare auta pójdą na złom, mimo wzrostu cen, rynek będzie wchłaniał co najmniej milion aut na rok. Serdecznie życzę, byście się państwo stali właścicielami jednego z nich.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości