Wszystko
o samochodach

Porady / Eksploatacja

Tempomat. Czy jazda z włączonym tempomatem istotnie obniża zużycie paliwa?

Data publikacji: Autor: Kamil Rogala

Każdy kierowca chce, aby jego auto zużywało jak najmniej paliwa. Na jego zużycie wpływa nie tylko styl jazdy, ale również korzystanie z wielu dodatków poprawiających komfort podróżowania. Nie zawsze wystarczy zdjąć nogę z gazu, aby zmniejszyć spalanie. A jak na zużycie paliwa wpływa korzystanie z tempomatu? Jak się okazuje, nie ma jednoznacznej odpowiedzi.

Fot. Mark Snow Każdy kierowca chce, aby jego auto zużywało jak najmniej paliwa. Na jego zużycie wpływa nie tylko styl jazdy, ale również korzystanie z wielu dodatków poprawiających komfort podróżowania. Nie zawsze wystarczy zdjąć nogę z gazu, aby zmniejszyć spalanie. A jak na zużycie paliwa wpływa korzystanie z tempomatu? Jak się okazuje, nie ma jednoznacznej odpowiedzi.

Eko-jazda – na dwoje babka wróżyła

Z jednej strony jazda oszczędna nie jest wcale taka trudna i po wyrobieniu w sobie kilku nawyków, można osiągać świetne wyniki tj. niskie spalanie i zwiększony zasięg na jednym tankowaniu. Z drugiej zaś można łatwo się zagalopować i z normalnej jazdy zrobić walkę o przetrwanie.

Przykładowo, klimatyzacja potrafi zwiększyć spalanie o jeden, dwa a nawet trzy litry paliwa na 100km. Oczywiście warto z niej korzystać rozsądnie, aby zminimalizować zużycie, ale rezygnacja z przyjemnego chłodu w upalny dzień w zamian za oszczędność rzędu 5-10 złotych na 100 km to spora przesada, bowiem obniżamy nie tylko komfort własny oraz pasażerów, ale również ryzykujemy nasze bezpieczeństwo – upał negatywnie wpływa na reakcję kierowcy, jego samopoczucie, w skrajnych przypadkach może doprowadzić do omdlenia itp. Na zużycie paliwa mają wpływ również  i inne elementy wyposażenia, tj.: radio, system nagłośnienia, oświetlenie itp. Czy to oznacza, że trzeba z tego zrezygnować?

Zobacz także: Autostrada A4. Będzie podwyżka dla kierowców

O wiele lepiej jest zadbać o odpowiedni stan pojazdu, rozsądnie korzystać z jego funkcji i systemów, jak również stosować się do kilku oczywistych zasad. Dynamiczna jazda zwiększa zużycie paliwa, ale to nie oznacza, że należy się wlec i przy 50-60 km/h jechać na 5 lub 6 biegu – to bezsensowne. Stosunkowo szybkie osiągnięcie docelowej prędkości pozwoli na długotrwałą jazdę ze stałą wartością obrotową na optymalnie dobranym biegu, a to znacząco zmniejsza zużycie. Oprócz tego warto zamknąć wszystkie szyby (otwarte okna zwiększają opór powietrza), opróżnić bagażnik ze zbędnego balastu, korzystać z klimatyzacji z rozsądkiem (unikać maksymalnej mocy i najniższej temperatury), pilnować odpowiedniego ciśnienia w oponach oraz w miarę możliwości hamować silnikiem np. dojeżdżając do świateł. W trasie natomiast może przydać się tempomat. Ale czy zawsze?

Czy tempomat oszczędza paliwo? Tak… i nie
Każdy kierowca chce, aby jego auto zużywało jak najmniej paliwa. Na jego zużycie wpływa nie tylko styl jazdy, ale również korzystanie z wielu dodatków poprawiających komfort podróżowania. Nie zawsze wystarczy zdjąć nogę z gazu, aby zmniejszyć spalanie. A jak na zużycie paliwa wpływa korzystanie z tempomatu? Jak się okazuje, nie ma jednoznacznej odpowiedzi.

Fot. ArchiwumW wielkim skrócie. Korzystanie z tempomatu na pewno poprawia komfort podróży, sprawia, że nogi odpoczywają nawet podczas krótkich przejazdów poza miastem. W mieście korzystanie z tego dodatku jest raczej zbędne, a w niektórych przypadkach nawet niebezpieczne. Tak czy inaczej dla osób, które dużo podróżują, tempomat to bez wątpienia świetny i bardzo przydatny dodatek. Ale czy jest w stanie ograniczyć zużycie paliwa?

Wszystko zależy od rodzaju tempomatu oraz trasy, a konkretniej terenu, po którym podróżujemy. Posiadając auto z najprostszym tempomatem bez żadnych dodatkowych „wspomagaczy”, jadąc po równym terenie bez wzniesień i przy umiarkowanym ruchu, zużycie paliwa może nieznacznie spaść. Dlaczego? Tempomat będzie utrzymywał równą prędkość bez zbędnych przyspieszeń, zwolnień itp. Rozpozna nawet minimalne wahania prędkości i będzie w stanie zareagować natychmiast minimalizując przyspieszenie w większym zakresie. Podczas normalnej jazdy kierowca nie jest w stanie utrzymać równej prędkości bez ciągłego spoglądania na prędkościomierz.

Tempomat zadba o to, by prędkość się ustabilizowała, a jednostka napędowa będzie pracowała bez zmiennych obciążeń, co przy dystansie kilkuset kilometrów przełoży się na pewną różnicę w spalaniu.
Oprócz tego zadziała również aspekt… psychologiczny. Korzystając z tempomatu nie będziemy chcieli zbyt często wyprzedzać wciskając gaz w podłogę, potraktujemy podróż jako relaks, nawet, jeśli prędkość będzie nieco poniżej dozwolonej. Brzmi nietypowo, ale sprawdza się w praktyce. Zamiast cały czas kontrolować prędkość, wyprzedzać mimo, iż inny kierowca jedzie np. 110 zamiast 120 km/h, lepiej ustawić prędkość na tempomacie na niższą, zrelaksować się i cieszyć podróżą.

Przynajmniej w teorii.
Każdy kierowca chce, aby jego auto zużywało jak najmniej paliwa. Na jego zużycie wpływa nie tylko styl jazdy, ale również korzystanie z wielu dodatków poprawiających komfort podróżowania. Nie zawsze wystarczy zdjąć nogę z gazu, aby zmniejszyć spalanie. A jak na zużycie paliwa wpływa korzystanie z tempomatu? Jak się okazuje, nie ma jednoznacznej odpowiedzi.

Fot. ArchiwumZupełnie inaczej będzie w sytuacji, gdy z tradycyjnego tempomatu będziemy korzystać w nieco bardziej zróżnicowanym terenie z dużą ilością zjazdów, podjazdów itp. Nie muszą one być bardzo strome, ale wystarczy kilkunastokilometrowy podjazd, aby zużycie paliwa znacznie wzrosło. Tempomat będzie starał się za wszelką cenę utrzymać zadaną prędkość podczas podjazdu nawet kosztem maksymalnego otwarcia przepustnicy, co oczywiście będzie wiązało się z większym zużyciem paliwa. Podczas zjazdu natomiast może zacząć hamować, aby ograniczyć rozpędzanie. Kierowca jadąc samodzielnie będzie wiedział, jak się zachować w różnych warunkach np. przyspieszając przed wzniesieniem, zmniejszając prędkość podczas podjazdu, hamując silnikiem zjeżdżając ze wzniesienia itp.

Kolejna różnica pojawi się w przypadku auta z aktywnym tempomatem, wspomaganym dodatkowo np. odczytami z nawigacji satelitarnej. W takim przypadku komputer jest w stanie przewidywać zmiany na drodze i reagować z odpowiednim wyprzedzeniem na nieuniknioną zmianę parametrów jazdy. Przykładowo „widząc” samochód przed sobą, aktywny tempomat delikatnie wytraci prędkość, a następnie przyspieszy do zadanej prędkości. Poza tym odczytując dane z nawigacji o wzniesieniu, wcześniej zredukuje bieg i pokona odcinek drogi bez zbędnego forsowania jednostki napędowej. Niektóre modele posiadają również opcję „żeglowania”, co może być przydatne podczas zjazdu ze wzniesienia z kontrolą prędkości za pomocą układu hamulcowego itp. Działanie takich rozwiązań w nierównym terenie pozwala osiągnąć lepsze wyniki niż w przypadku tempomatu tradycyjnego, ale przewidywanie kierowcy, jego wyczucie oraz doświadczenie to nadal gwarancja najlepszych rezultatów.

Teoria teorią…
Każdy kierowca chce, aby jego auto zużywało jak najmniej paliwa. Na jego zużycie wpływa nie tylko styl jazdy, ale również korzystanie z wielu dodatków poprawiających komfort podróżowania. Nie zawsze wystarczy zdjąć nogę z gazu, aby zmniejszyć spalanie. A jak na zużycie paliwa wpływa korzystanie z tempomatu? Jak się okazuje, nie ma jednoznacznej odpowiedzi.

Fot. ArchiwumA jak to wygląda w praktyce? Przy okazji kolejnej podróży z Radomia do Warszawy (ok. 112 km wliczając krótki dystans po mieście) postanowiłem to sprawdzić. Oba wyjazdy odbyły się w nocy, przy podobnej temperaturze, na takim samym dystansie. Jechałem Saabem 9-3 SS z 2005 roku z silnikiem 1.9 TiD o mocy 150 KM i manualną skrzynią 6-biegową.

Podczas pierwszego przejazdu do i z Warszawy nie korzystałem w ogóle z tempomatu, jechałem z prędkością 110-120 km/h, ruch był bardzo umiarkowany zarówno na trasie, jak również na krótkich dystansach w mieście – zero korków. Podczas tego przejazdu średnie spalanie wskazane przez komputer wynosiło 5,2 l/100km po pokonaniu dystansu 224 km. Podczas drugiego wyjazdu w takich samych warunkach (również nocny przejazd, podobna temperatura i pogoda) jadąc drogą ekspresową korzystałem z tempomatu ustawionego na ok. 115 km/h. Po pokonaniu identycznego dystansu komputer pokładowy pokazał średnie spalanie na poziomie 4,7 l/100km. Różnica 0,5 l/100km nie jest znacząca i tylko pokazuje, że w optymalnych warunkach drogowych (zarówno, jeśli chodzi o natężenie ruchu, jak również topografię terenu), tempomat może przyczynić się do zmniejszenia spalania, ale w dość niewielkim stopniu.

Korzystać, czy nie?

Oczywiście, że korzystać, ale z głową! Jadąc równą drogą przy niewielkim ruchu, tempomat staje się niemal zbawieniem i nawet krótka podróż będzie o wiele wygodniejsza, niż w przypadku przejazdu „manualnego”. Jeśli jednak podróżujemy w terenie górzystym, w którym nawet droga ekspresowa lub autostrada staje się kręta i pofalowana, lub jeśli ruch jest dość duży i wymaga od kierowcy ciągłej czujności, zwalniania, wyprzedzania, przyspieszania itp., lepiej zdecydować się na jazdę bez tego wspomagania nawet, jeśli jest to tempomat aktywny. Nie tylko oszczędzimy paliwo, ale również zwiększymy poziom bezpieczeństwa.

Zobacz także: Seat Ibiza 1.0 TSI w naszym teście

Każdy kierowca chce, aby jego auto zużywało jak najmniej paliwa. Na jego zużycie wpływa nie tylko styl jazdy, ale również korzystanie z wielu dodatków poprawiających komfort podróżowania. Nie zawsze wystarczy zdjąć nogę z gazu, aby zmniejszyć spalanie. A jak na zużycie paliwa wpływa korzystanie z tempomatu? Jak się okazuje, nie ma jednoznacznej odpowiedzi.

Fot. Mark Snow

Każdy kierowca chce, aby jego auto zużywało jak najmniej paliwa. Na jego zużycie wpływa nie tylko styl jazdy, ale również korzystanie z wielu dodatków poprawiających komfort podróżowania. Nie zawsze wystarczy zdjąć nogę z gazu, aby zmniejszyć spalanie. A jak na zużycie paliwa wpływa korzystanie z tempomatu? Jak się okazuje, nie ma jednoznacznej odpowiedzi.

Fot. Mark Snow

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • GD (gość)

    Tempomat przy manualnej skrzyni biegów to osobliwy pomysł. Cóż... Polak potrafi.

  • Kamil Rogala (gość)

    @GD. Czemu osobliwy i czemu Polak potrafi? Bardzo popularne rozwiązanie i niezwykle przydatne. Tempomat nie zawsze musi iść w parze tylko i wyłącznie z automatem.

  • bolo (gość)

    Jezdze, od czasu do czasu, samochodem z takim urzadzeniem. Musze sie przyznac, ze korzystam z tego wynalazku, na dystansie okolo 500km, plus-minus trzy-cztery razy, po 5, 10 min. I to mi wystarcza az za nadto! Jedny slowem! Jest to dobrze, nie ma to drugie dobrze!!

  • Harry, gość (gość)

    Bardzo dobry wynalazek,używam go zawsze,daje mi dużo satysfakcji i zmniejsza zużycie paliwa,a noga odpoczywa, pozdro

  • Aaron Cyngwajs (gość)

    Tempomat jest nieoceniony w czasie wielogodzinnych podróży autostradami, zamiast godzinami trzymać prawą nogę na gazie, może ona odpocząć. Zużycie paliwa zależy jednak od tylu czynników, że samo włączenie tempomatu znacząco go nie zmniejszy. To mit.

  • Kuba (gość)

    Opel Astra 3 kombi manual 5 biegów +tempomat ,fajna sprawa na długich trasach i ...na Słowacji w terenie zabudowanym To nie jest kombinaciJa z serii" Polak potraf"i tylko fabryczne wyposażenie auta.

  • ADAM (gość)

    MAM OPLA ASTRE CZWORKE POSIADAM TEMPOMAT SPORO JEZDZE I JESTEM ZADOWOLONY Z TEGO URZADZENIA ALE TO MOJE ZDANIE IBEDE Z NIEGO KORZYSTAL W KAZDEJ MOZLIWEJ SYTUACJI.

  • mori (gość)

    Tempomat na autostradzie np. a4 - ciekawy pomysł. Pewnie przez to urządzenie są wypadki, bo kierowcy są za bardzo odprężeni i nie skupiają się w wystarczającym stopniu na jeździe. Może na amerykańskiej prerii gdzie ruch minimalny się sprawdza ale u nas gdzie samochodów jak mrówek i ciągle trzeba być czujnym raczej słabo. Tempomat w manualu ciekawy pomysł, zwłaszcza jeśli mamy do czynienia z tempomatem adaptacyjnym.

  • jk (gość)

    Ja właczałem tylko latem klimę, to po zimie padła mi sprężarka w Mercedesie b180 D (co za szajs, ciesze się ze sprzedałem). KOszt naprawy ok. 2000 zł (w tym Mercu - trzeba było cały silnik wyjać, aby wymienic sprężarkę) . To tyle w temacie oszczednosci. Teraz we wszystkich autacj mam klime non stop.

  • boglew (gość)

    Podczas tego przejazdu średnie spalanie wskazane przez komputer wynosiło 5,2 l/100km po pokonaniu dystansu 224 km. Podczas drugiego wyjazdu w takich samych warunkach (również nocny przejazd, podobna temperatura i pogoda) jadąc drogą ekspresową korzystałem z tempomatu ustawionego na ok. 115 km/h. Po pokonaniu identycznego dystansu komputer pokładowy pokazał średnie spalanie na poziomie 4,7 l/100km. Różnica 0,5 l/100km nie jest znacząca Czy różnica ok. 10% jest nie znacząca?????????????????????? na całej trasie to było ponad 1l paliwa mniej i spalin też mniej...

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości