Wszystko
o samochodach

Tworzymy ogólnopolskie centrum wiedzy o samochodach. Zebraliśmy już 38852 opinie. Oceń swoje auto Zamknij

Samochody / Testy

Test DS 9 1.6 PureTech 224 KM. Test, wrażenia z jazdy, spalanie, ceny i wyposażenie

Data publikacji: Autor: Kamil Rogala

Projektanci francuskich limuzyn, a było ich w historii motoryzacji sporo, zawsze szli inną ścieżką. Osiągi i właściwości jezdne nie były najważniejsze. Liczył się przede wszystkim styl, nietuzinkowe rozwiązania, także stylistyczne, oraz komfort. Podobnie jest z DS 9, dla którego zestawienie z niemiecką konkurencją może być niekorzystne i w sumie, dość niesprawiedliwe.
Fot. Kamil Rogala Projektanci francuskich limuzyn, a było ich w historii motoryzacji sporo, zawsze szli inną ścieżką. Osiągi i właściwości jezdne nie były najważniejsze. Liczył się przede wszystkim styl, nietuzinkowe rozwiązania, także stylistyczne, oraz komfort. Podobnie jest z DS 9, dla którego zestawienie z niemiecką konkurencją może być niekorzystne i w sumie, dość niesprawiedliwe.

DS 9. Nadwozie/wnętrze

Projektanci francuskich limuzyn, a było ich w historii motoryzacji sporo, zawsze szli inną ścieżką. Osiągi i właściwości jezdne nie były najważniejsze. Liczył się przede wszystkim styl, nietuzinkowe rozwiązania, także stylistyczne, oraz komfort. Podobnie jest z DS 9, dla którego zestawienie z niemiecką konkurencją może być niekorzystne i w sumie, dość niesprawiedliwe.
Fot. Kamil RogalaGdy zestawimy ze sobą DS 9 z jego niemiecką konkurencją i spojrzymy tylko na parametry i papierowe dane, francuska propozycja praktycznie nie ma szans. Nie jest tania, ma napęd na przód, niewielki silnik i raczej przeciętne osiągi. Ale wystarczy odsunąć katalogi i cenniki na bok, a następnie popatrzeć na te auta na żywo. Wtedy francuska limuzyna pokaże swoje atuty, a stylistyka i ciekawe rozwiązania oraz akcenty to bez wątpienia jej największe zalety. DS 9 to po prostu piękne auto. W odpowiedniej konfiguracji prezentuje się po prostu rewelacyjnie. Linia boczna jest łagodna, płynna, przypomina nieco czterodrzwiowe coupe, bowiem słupek C bardzo wyraźnie wydłuża się i łagodnie opada na klapę bagażnika.

To wbrew pozorom tradycyjny sedan, chociaż wspomniana przedłużona linia dachu może zmylić i sugerować, że jest to liftback. Przód i tył auta to cała feria ciekawych zabiegów stylistycznych. W sumie tego auta nie da się pomylić z żadnym innym. Z przodu mamy smukłe klosze lamp z ostrymi liniami, które skrywają przepiękne, diamentowe elementy świetlne, które podczas włączania i wyłączania auta odgrywają prawdziwy spektakl. Co prawda widzieliśmy to już w modelu DS 7 Crossback, ale nadal robi to świetne wrażenie. Ładnie prezentuje się również grill z misternym wzorem, otoczony chromowaną ramką w ciekawym kształcie. Na masce umieszczono srebrną listwę, która prezentuje się dość nietypowo i podkreśla francuski styl auta.

Tył to kolejna piękna scena odgrywana przez francuskich stylistów. Piękne, szerokie klosze lamp z niezwykłą sygnaturą wewnątrz. Oprócz tego szerokie i mocno rozciągnięte listwy chromowane, ładnie wyprofilowany zderzak i dwie końcówki układu wydechowego, które skrywają prawdziwe rury wewnątrz. To nie jest takie oczywiste u konkurencji. Warto również zwrócić uwagę na słupki C, które w górnej części skrywają kierunkowskazy – to ukłon w kierunku starych DS-ów. Szyba tylna oraz klapa mają ciekawe przetłoczenia, które skrywają m.in. bardzo szerokie trzecie światło stop. Całości dopełniają ładne felgi w rozmiarze 19-cali, które wydają się dość małe w stosunku do muskularnego i nieco majestatycznego nadwozia.

Zobacz także: Prawo jazdy. Czy można zobaczyć nagranie z przebiegu egzaminu?

Projektanci francuskich limuzyn, a było ich w historii motoryzacji sporo, zawsze szli inną ścieżką. Osiągi i właściwości jezdne nie były najważniejsze. Liczył się przede wszystkim styl, nietuzinkowe rozwiązania, także stylistyczne, oraz komfort. Podobnie jest z DS 9, dla którego zestawienie z niemiecką konkurencją może być niekorzystne i w sumie, dość niesprawiedliwe.
Fot. Kamil RogalaWe wnętrzu również jest na co zwrócić uwagę, choć tutaj również jest bardzo dużo podobieństw do wspomnianego DS 7 Crossback. Mimo to nie miałem wrażenia, że wygląd jest przestarzały. Nic z tych rzeczy. To świetne połączenie awangardowego stylu z nowoczesnymi rozwiązaniami. Jest duży ekran, ale zgrabnie wkomponowano go w deskę rozdzielczą. Testowana odmiana Performance Line+ obfitowała w zamsz, który świetnie współgrał ze skórzaną tapicerką i pięknie stylizowanymi przełącznikami na konsoli centralnej. Jakość materiałów zasługuje na ogromną pochwałę. Wszystko jest świetnie spasowane, przyjemne w dotyku i ładnie wykonane. Nie ma tu taj nowoczesnych rozwiązań jak w BMW Serii 5 czy Mercedesie Klasy E, ale tu nie o to chodzi.
Przestrzeni nie brakuje, również na tylnej kanapie. Tunel środkowy nie jest zbyt wysoki, dzięki czemu pasażer siedzący na środku będzie miał dość wygodnie. Jeśli środkowe miejsce zostanie puste, do dyspozycji pasażerów zajmujących skrajne miejsca będzie obszerny podłokietnik z płytkim schowkiem. Pojemność bagażnika w standardowym układzie to 510 litrów, ale oparcia kanapy składają się niemal na płasko znacząco powiększając przestrzeń bagażową DS 9.

DS 9. Silnik, spalanie, wrażenia z jazdy

Projektanci francuskich limuzyn, a było ich w historii motoryzacji sporo, zawsze szli inną ścieżką. Osiągi i właściwości jezdne nie były najważniejsze. Liczył się przede wszystkim styl, nietuzinkowe rozwiązania, także stylistyczne, oraz komfort. Podobnie jest z DS 9, dla którego zestawienie z niemiecką konkurencją może być niekorzystne i w sumie, dość niesprawiedliwe.
Fot. Kamil RogalaPod maską testowanego DS 9 znajdował się bazowy silnik benzynowy 1.6 PureTech o mocy 224 KM i momencie obrotowym 300 Nm. Alternatywą są jeszcze dwie hybrydy – jedna o mocy 225 KM oraz druga, generująca aż 360 KM (ta sama, co w Peugeocie 508 PSE). Przyznam, że silnik ten jest chyba najbardziej optymalnym rozwiązaniem, który zapewnia przyzwoitą dynamikę – 8,1 sekundy do setki i 236 km/h prędkości maksymalnej – oraz zasięg. W aucie zastosowano bowiem standardowy zbiornik o pojemności 62 litrów, co w porównaniu do zbiorników o pojemności 42 litrów, daje zdecydowanie większą swobodę i mobilność. W przypadku limuzyny, jest to szczególnie ważne. Zasięg realny DS 9 z benzynową jednostką to ponad blisko 900 kilometrów. Średnie spalanie w trasie to około 7-8 l/100km, natomiast w mieście testowany egzemplarz konsumował około 9-10 l/100km. Jak na blisko 5-metrową limuzynę, są to wartości w zupełności zadowalające.

DS 9. Ceny i wyposażenie

Projektanci francuskich limuzyn, a było ich w historii motoryzacji sporo, zawsze szli inną ścieżką. Osiągi i właściwości jezdne nie były najważniejsze. Liczył się przede wszystkim styl, nietuzinkowe rozwiązania, także stylistyczne, oraz komfort. Podobnie jest z DS 9, dla którego zestawienie z niemiecką konkurencją może być niekorzystne i w sumie, dość niesprawiedliwe.
Fot. Kamil RogalaNajtańsze DS 9 można kupić za 209 900 złotych i właśnie taką odmianę przyszło nam testować. To wersja Performance Line+ z silnikiem 1.6 PureTech o mocy 224 KM. Wersja Rivoli+ to koszt 228 900 złotych, oczywiście nie licząc kilku dodatków. Topowa odmiana z hybrydowym napędem 1.6 E-Tense 4x4 o mocy 360 KM i z wyposażeniem Rivoli+ to koszt 303 900 złotych. W standardzie wersji Performance Line+ znajdziemy m.in. światła DS Active Led Vision, rozszerzony pakiet bezpieczeństwa, pakiet komfortowych siedzeń tylnych, podgrzewane siedzenia przednie czy też aktywne zawieszenie DS Active Scan Suspension.

DS 9. Podsumowanie

Projektanci francuskich limuzyn, a było ich w historii motoryzacji sporo, zawsze szli inną ścieżką. Osiągi i właściwości jezdne nie były najważniejsze. Liczył się przede wszystkim styl, nietuzinkowe rozwiązania, także stylistyczne, oraz komfort. Podobnie jest z DS 9, dla którego zestawienie z niemiecką konkurencją może być niekorzystne i w sumie, dość niesprawiedliwe.
Fot. Kamil RogalaDS 9 z pewnością nie będzie miał łatwego życia na rynku i będzie musiał liczyć przede wszystkim na tych klientów, dla których priorytetem jest niebanalny styl, komfort oraz indywidualność. Francuska limuzyna nie ma szans w starciu z niemiecką czy japońską konkurencją w konkurencjach opartych na osiągach, właściwościach jezdnych czy też magii znaczka, ale pod względem stylu i designu to rywale mogą pobierać od DS-a lekcje. To naprawdę piękne i przyjemne w odbiorze auto.

 

  

DS 9 – zalety:

  • przepiękna i niespotykana stylistyka;
  • przestronne i dobrze zaprojektowane wnętrze;
  • bardzo dobrej jakości materiały;
  • wysoki komfort podróży;
  • bardzo dobre wyciszenie;
  • dość rozsądna cena konwencjonalnej wersji benzynowej.

DS 9 – wady:

  • braki w wyposażeniu (np. brak podgrzewanej kierownicy);
  • przeciętny wybór jednostek napędowych;
  • konkurencja wygrywa wielkością oferty.

Porównanie DS 9 1.6 PureTech 224 KM (AT8) do wybranych konkurentów:

 

DS 9 1.6 PureTech 224 KM (AT8)

Audi A6 2.0 35 TDI 163 KM (AT7)

Mercedes-Benz Klasa E 2.0 E200 197 KM (AT7)

Cena (zł, brutto)

od 209 900

od 213 800

od 214 700

Typ nadwozia/liczba drzwi

sedan/4

sedan/4

sedan/4

Długość/szerokość (mm)

4934/1855

4939/1886

4935/1852

Wysokość (mm)

1460

1457

1460

Rozstaw kół przód/tył (mm)

1584/1566

1630/1617

1608/1604

Rozstaw osi (mm)

2895

2924

2939

Pojemność bagażnika (l)

510

530

540

Liczba miejsc

5

5

5

Masa własna (kg)

1540

1640

1625

Pojemność zbiornika paliwa (l)

62

63

50

Rodzaj paliwa

benzyna

diesel

benzyna

Napędzana oś

przednia

przednia

tylna

Skrzynia biegów typ/liczba przełożeń

automatyczna, 8-stopniowa

automatyczna, 7-stopniowa

automatyczna, 7-stopniowa

Osiągi

 

 

 

Moc (KM)

224

163

197

Moment obrotowy (Nm)

300

370

320

Przyspieszenie 0-100 km/h (s)

8,1

9,3

7,5

Prędkość maksymalna (km/h)

236

224

240

Spalanie (l/100km)

6,9 (WLTP)

5,1 (WLTP)

7,2 (WLTP)

Emisja CO2 (g/km)

155

133

163

Zobacz także: DS 9 - luksusowy sedan

Projektanci francuskich limuzyn, a było ich w historii motoryzacji sporo, zawsze szli inną ścieżką. Osiągi i właściwości jezdne nie były najważniejsze. Liczył się przede wszystkim styl, nietuzinkowe rozwiązania, także stylistyczne, oraz komfort. Podobnie jest z DS 9, dla którego zestawienie z niemiecką konkurencją może być niekorzystne i w sumie, dość niesprawiedliwe.
Fot. Kamil Rogala

Projektanci francuskich limuzyn, a było ich w historii motoryzacji sporo, zawsze szli inną ścieżką. Osiągi i właściwości jezdne nie były najważniejsze. Liczył się przede wszystkim styl, nietuzinkowe rozwiązania, także stylistyczne, oraz komfort. Podobnie jest z DS 9, dla którego zestawienie z niemiecką konkurencją może być niekorzystne i w sumie, dość niesprawiedliwe.
Fot. Kamil Rogala

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości