Wszystko
o samochodach

Samochody / Testy

Testujemy: Alfa Romeo Giulietta Quadrifoglio Verde – prawie jak Ferrari

Data publikacji: Autor: Karol Biela

Testujemy: Alfa Romeo Giulietta Quadrifoglio Verde – prawie jak Ferrari Od 1923 roku symbol czterolistnej koniczynki oznacza najbardziej sportowe wersje samochodów Alfa Romeo. Giulietta Quadrifoglio Verde z 235-konnym silnikiem dumnie kultywuje tę tradycję.

Alfa Romeo zaprezentowało model Giulietta w 2010 roku chcąc zawalczyć z konkurencją w segmencie aut kompaktowych klasy premium. Nie było to proste zadanie, gdyż do tej grupy należą m.in. Audi A3 oraz BMW serii 1. Włosi swoją szansę widzieli w połączeniu sportowej stylistyki z zaawansowaną technologią. Sprawdzamy jak Alfa Romeo Giulietta sprawuje sie w topowej wersji Quadrifoglio Verde.

Nadwozie – sportowe detale

Karoseria testowej Alfy Romeo pomalowana została trójwarstwowym perłowym lakierem o nazwie 8C Competizione, który wymaga dodatkowej dopłaty 8 tys. zł. Trzeba jednak przyznać, że dzięki temu wielu przechodniów i kierowców innych aut odwraca głowy za pięknie połyskującą czerwoną Giuliettą. Kolejnym powodem, aby zwrócić uwagę na ten samochód to wspaniale zaprojektowane felgi ze stopów lekkich, które obuto w opony w rozmiarze 225/40/18 (opcja za 4 tys. zł). Przy przednich kołach przez wieloramienne felgi spoglądają krwiście czerwone zaciski hamulcowe z białym podpisem producenta. W tylnej części nadwozia znajdziemy – znaną już z modelu 156 – klamkę drzwi schowaną w obramowanie.

Wnętrze – hi-tech w stylu retro

W środku Alfy Romeo Giulietta Quadrifoglio Verde pięknie prezentuje się panel deski rozdzielczej ze szczotkowanego aluminium, co nadaje wnętrzu charakteru sportowych samochodów z lat 50. czy 60. ubiegłego wieku. Fotele pokryte zostały czarną skórą z wstawkami z mikrofibry. Trójramienne koło kierownicy obszyto skórą z czerwonymi szwami, co koresponduje z kolorem wyświetlacza komputera pokładowego czy klasycznymi wskaźnikami zegarów zatopionymi w głębokich tunelach. Skoro już jesteśmy przy licznikach warto wspomnieć o tym, że po przekręceniu kluczyka w stacyjce wskaźniki prędkościomierza i obrotomierza wykonują pełne przejście przez skalę. Wygląda to bardzo efektownie, zwłaszcza po zmroku.

Kolejnym elementem podkreślającym sportowy charakter auta są aluminiowe nakładki na pedały, które są standardem w wersji Quadrifoglio Verde. Dobrze trzymający w zakrętach fotel  kierowcy zapewnia jednocześnie komfortowe warunki podróżowania. Pasażerowie też nie powinni narzekać na brak miejsca, oczywiście jeżeli na tylnej kanapie będą siedziały tylko dwie osoby.

Ogólne wrażenie psują pewne niedoróbki w wykonaniu. Nie chodzi tu o jakieś nieprzyjemne hałasy wydobywające się z wnętrza Giulietty – tego nie stwierdziliśmy – ale gołym okiem widać było pewne niedoskonałości w wykończeniu materiałów (dokładnie w miejscu połączenia deski rozdzielczej i kolumny kierowniczej).

Silnik – turbina, intercooler i mamy 235 KM

Pod maską testowej Giulietty zainstalowano, jak przystało na wersję oznaczoną czterolistną koniczynką, najmocniejszy silnik oferowany w tym modelu. Włoscy inżynierowie osiągnęli moc 235 koni mechanicznych z pojemności 1742 centymetrów sześciennych. Taki wynik udało się uzyskać dzięki połączeniu bezpośredniego wtrysku paliwa, turbosprężarki z intercoolerem (chłodnica powietrza doładowującego) oraz zastosowaniu systemu zmiennych faz otwarcia zaworów.

Standardem w wersji Quadrifoglio Verde jest system DNA, który zarządza silnikiem, pracą elektronicznego mechanizmu różnicowego Q2 oraz układem hamulcowym i kierowniczym. Tryb „Normal” służy do codziennej jazdy, ”Dynamic” zwiększa czułość hamulców i szybkość reakcji auta na ruchy kierownicą. Oprócz tego w trybie pracy „Dynamic” 4-cylindrowa benzynowa jednostka osiąga maksymalny moment obrotowy równy 340 Nm już przy 1900 obr/min. System DNA posiada także program „All Weather”, który zapewnia najbardziej optymalną pracę wyżej wspomnianych układów w warunkach gorszej przyczepności.

Moc silnika przenoszona jest na przednie koła za pomocą 6-biegowej manualnej skrzyni biegów, która dobrze spełnia swoje zadanie. Poszczególne biegi są poprawnie zestopniowane i załączają się bez zbędnych oporów. Niestety, sama gałka nie jest wykonana z aluminium, chociaż tak wygląda, co w aucie za ponad 100 tys. zł może irytować.

Zawieszenie – twarda sztuka

Układ zawieszenia w testowym aucie nie miał łatwego zadania do wykonania. Dzięki znacznej nadwyżce mocy Alfa osiąga wysokie prędkości w bardzo krótkim czasie, czemu podporządkowano charakterystykę całego układu jezdnego. Zdecydowano się na twarde zawieszenie, co oznacza zmniejszy komfort podróżowania na drogach gorszej jakości. Nasza Giulietta miała także zamontowane opcjonalnie 18-calowe ogumienie o profilu opony równym 40, co jeszcze bardziej zwiększało dyskomfort na dziurawych odcinkach. Radość z szybko pokonywanych zakrętów rekompensowała wszelakie niedogodności związane z twardą pracą zawieszenia.

Układ kierowniczy, tak jak zawieszenie podporządkowano precyzji prowadzenia i poczuciu całkowitej kontroli nad autem. Dodatkowo za sprawą systemu DNA można dostosować czułość ruchów kierownicy do własnych upodobań lub warunków panujących na drodze.

Dozowalność hamulców nie budziła zastrzeżeń, a dzięki systemowi kontroli trakcji nie trzeba było martwić się o zbyt szybką utratę kontroli nad autem. Układy bezpieczeństwa czuwały i reagowały w odpowiednim momencie. Oczywiście ustawienie programu „Dynamic” daje największe pole do popisu dla kierowcy.

Cena i wyposażenie

Najtańsza wersja Alfa Romeo Giulietta z silnikiem 1.6/120 KM kosztuje 69 900 zł. Nasz testowy samochód posiadał znacznie mocniejszy silnik, sportowe zawieszenie i system DNA oraz bogaty zestaw wyposażenia opcjonalnego. Za przeszklony i rozsuwany elektrycznie dach trzeba zapłacić dodatkowo 4 500 zł, natomiast za sprzęt audio marki Bose z radioodtwarzaczem CD/MP3 musimy wyłożyć 3 500 tys. zł. System nawigacji szerokoekranowej z wysuwanym wyświetlaczem to wydatek 6 000 zł. Wszystkie te zabawki sprawiły, że testowa Giulietta kosztowała ok. 130 000 zł.

Bezpośrednim konkurentem Guilietty Quadrifoglio Verde jest Audi S3. Standardowa 3-drzwiowa wersja z 265-konnym silnikiem 2.0 TSFI kosztuje 148 100 złotych. Oprócz tego w tej klasie aut można zakupić za podobne pieniądze BMW 125i Coupe z 3-litrowym silnikiem o mocy 218 koni mechanicznych. Cena takiego samochodu to około 154 400 złotych. Giulietta ma nad nimi przewagę dzięki pięciodrzwiowemu nadwoziu.

Plusy:

- bardzo dynamiczny silnik, zwłaszcza po przekroczeniu 2,5 tys. obrotów,
- świetne prowadzenie na dobrych nawierzchniach,
- atrakcyjne detale wersji Quadrifoglio Verde.

Minusy:

- niedociągnięcia w wykończeniu wnętrza,
- wiele elementów wyposażenie wymaga dużej dopłaty.

Alfa Romeo Giulietta 1750 TBi 16v 235 KM Q2 Quadrifoglio Verde – dane techniczne

Nadwozie: pięciodrzwiowe, pięciomiejscowe
Silnik: benzynowy z turbosprężarką, 4 cyl., 16V, pojemność 1742 ccm
Moc i moment obrotowy: 235 KM przy 5500 obr/min; 340 Nm przy 1900 obr/min (tryb „Dynamic”)
Skrzynia biegów i napęd: manualna, 6-biegowa; napęd na przednie koła
Przyspieszenie 0 do 100 km/h: 6,8 s
Prędkość maksymalna: 242 km/h
Średnie spalanie (miasto/trasa/mieszane): 10,8/5,8/7,6 l/100 km
Wymiary (dł./wys./szer.): 4351/1465/1798 mm
Masa: 1395 kg
Pojemność bagażnika: 350 l
Cena auta testowego:  około 130 000 zł

Karol Biela

Testujemy: Alfa Romeo Giulietta Quadrifoglio Verde – prawie jak Ferrari
  • Poprzednie zdjęcie
  • 1 / 1
  • Następne zdjęcie

Testujemy: Alfa Romeo Giulietta Quadrifoglio Verde – prawie jak Ferrari

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości