Wszystko
o samochodach

Samochody / Testy

Testujemy: Ford Focus kombi 1.6 TDCi Trend – auto dla handlowca

Data publikacji: Autor: Karol Biela

Testujemy: Ford Focus kombi 1.6 TDCi Trend – auto dla handlowca Nowy Ford Focus w wersji kombi może być rodzinnym autem. My postanowiliśmy jednak zbadać czy ten pojazd sprawdziłby się jako samochód firmowy.

Poprzednie dwie generacje Forda Focusa królowały we flotach wielu korporacji, jak i mniejszych przedsiębiorstw. Dlatego III generację Forda Focusa w wersji kombi z najsłabszym 95-konnym turbodieslem pod maską.

Nadwozie nowego Focusa - podobne do Mondeo

Nadwozie testowanego Forda Focusa nie jest już kontynuacją dwóch poprzednich wersji, lecz stanowi nową jakość. Z przodu auto wyróżnia się ogromnymi wlotami do chłodnicy oraz zamontowanymi w zderzaku reflektorami przeciwmgielnymi, co stanowi element wspólny na przykład z Fordem C-Max. Cała sylwetka przypomina większego Forda Mondeo kombi. To plus nowego Focusa.

W tylnej części styliści nie umieścili już pionowych lamp, lecz zastosowali poziome światła zachodzące klinem na błotnik. Dzięki dużej powierzchni szyb w tylnej części nadwozia kierowca nie ma problemu z parkowaniem, na które nikt nie lubi marnować czasu, zwłaszcza, kiedy jego praca polega w dużej mierze na codziennym przemieszczaniu się samochodem od klienta do siedziby firmy, magazynu itd.

Nowoczesne wnętrze

W środku auta także pojawiły się elementy znane już wcześniej z vanów Forda: C-Maxa oraz Grand C-Maxa. Przed kierowcą znajduje się identyczna jak w powyżej wymienionych modelach wielofunkcyjna kierownica ze standardową regulacją odległości i kąta pochylenia.

Ford Focus Kombi 1.6 TDCi Trend – zobacz zdjęcia

Dzięki temu nawet kilka osób korzystających z firmowego Forda Focusa nie będzie miało problemu ze znalezieniem odpowiedniej dla siebie pozycji za kierownicą.

W testowanej przez nas wersji Trend standardem jest także wykończenie koła kierownicy skórą oraz radioodtwarzacz CD/MP3 z wejściem USB i AUX, wyświetlaczem 3,5 cala oraz 6 głośnikami.

Miejsca wewnątrz jest wystarczająco, aby nawet w dalszą podróż wybrały się cztery osoby. Niestety na tylnej kanapie trójka pasażerów nie będzie miała już komfortowych warunków, zwłaszcza podczas kilkusetkilometrowych tras. Osoby siedzące z tyłu na pewno dojadą na miejsce w pomiętym garniturze.

Nowy Ford Focus w wersji kombi posiada płaską powierzchnię bagażnika, którego powierzchnia przy dwóch rzędach siedzeń (z zestawem naprawczym) mieści 490 litrów bagażu. Kiedy położymy oparcie tylnej kanapy w Fordzie zmieści się już 1516 litrów.

Kolejnym plusem jest stosunkowo niski próg ułatwiający załadunek. Pewnym mankamentem jest jednak waga tylnej klapy, gdyż zamknięcie jej wymaga użycia niemałej siły, co dla pań może stanowić pewien kłopot.

Silnik Diesla – za słaby, ale oszczędny

Po maską testowanego Forda Focusa pracował 95-konny turbodiesel 1.6 TDCi, którego maksymalny moment obrotowy wynosi 230 Nm.

Według producenta przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 12,7 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 180 km/h.

Jak na ważące prawie 1400 kilogramów kombi nie są to wyniki porywające, chociaż w zupełności wystarczą do normalnego przemieszczania się w celach służbowych.

O wiele lepiej wygląda średnie spalanie, oscylujące w granicach 4,2 litra oleju napędowego na 100 kilometrów, co jest całkiem realnym wynikiem. Częstsze wciskanie gazu sprawia, że Ford Focus spala 6 litrów na 100 km. Nadal są to dobre wyniki.

Ich osiągnięciu sprzyja kilka rozwiązań zastosowanych w nowym Focusie po to, by ograniczyć zużycie paliwa.

Po pierwsze system Auto-Start-Stop, który wyłączający silnik na postoju, co sprzyja oszczędzaniu paliwa w mieście. Trzeba jednak pamiętać, że system nie zadziała także, jeżeli będzie zbyt duży pobór mocy elektrycznej (klimatyzacja, radio, światła).

Drugim elementem wpływającym na ekonomikę jest układ Ford Eco Mode – wskaźnik sugerujący wrzucenie wyższego przełożenia lub zredukowania biegu mieszczący się na wyświetlaczu pomiędzy obrotomierzem i prędkościomierzem.

Trzecim, znanym od lat rozwiązaniem, jest zastosowanie szóstego biegu, który, ze względu na niską moc testowanego Focusa, można śmiało nazwać nadbiegiem. Jadąc na trasie przy stałej prędkości wrzuca się ostatnie przełożenie, co ma ograniczać obroty silnika, czyli oszczędzać paliwo, ale też i zmniejszać głośność pracy jednostki napędowej.

Zawieszenie – gwóźdź programu

Wśród wielu opinii dotyczących wcześniejszych wersji Focusa jedna nie wzbudzała najmniejszych wątpliwości. Układ zawieszenia i prowadzenie zasługiwały na najlepsze noty. W tej kwestii konstruktorzy Forda zrobili kolejny krok do przodu.

Trzecia generacja Forda Focusa posiada naprawdę udane zawieszenie.

Z przodu pracują niezależne kolumny MacPhersona, na tylnej osi zastosowano zaś układ wielowahaczowy z wahaczem ustalającym Control Blade oraz stabilizatorem przechyłów.

Jeżeli dodamy do tego standardowe elektryczne wspomaganie kierownicy (EPAS), układ kontroli trakcji (TA), elektroniczny układ stabilizacji toru jazdy (ESP) oraz układ wspomagania awaryjnego hamowania (EBA) możemy dojść do wniosku, że inżynierowie bardzo przyłożyli się do tego, aby Focus był nadal mistrzem w prowadzeniu wśród kompaktów.

Ani jazda na wprost z prędkościami autostradowymi, ani ostrzejsze zakręty nie powodują myszkowania. Focus trzyma się wytyczonego przez kierowcę toru jazdy.

Cennik i konkurencja

Za podstawową wersję Forda Focusa z nadwoziem kombi zapłacimy 64 tys. zł. W zamian otrzymamy auto z 105-konnym benzynowym silnikiem, ale bez klimatyzacji, za którą trzeba będzie dopłacić 4 500 zł. W przypadku silnika wysokoprężnego 1.6 95 KM w wersji z pakietem wyposażenia Trend (w tym manualna klimatyzacja) cena dochodzi już do 71 500 zł.

Testowy egzemplarz Forda Focusa kombi, wyceniony na 84 650 zł, posiadał dodatkowo pakiet winter (podgrzewana szyba przednia i fotele), pakiet komfort (automatyczna dwustrefowa klimatyzacja, automatyczne reflektory i wycieraczki z czujnikiem deszczu, samoprzyciemniajace się lusterko wsteczne), pakiet trend style 3 (alufelgi 16", przednie światła przeciwmgielne, dywaniki welurowe, konsola z podłokietnikiem), pakiet trend seat: (regulowany góra-dół fotel kierowcy, regulowane podparcie lędźwi z przodu), koło zapasowe dojazdowe oraz relingi dachowe.

Podobne ceny i wymiary posiada Opel Astra Sports Tourer. Za takie auto z silnikiem 1.3 CDTI o mocy 95 KM i systemem Start&Stop producent żąda 75 050 zł, ale pojazd będzie bez klimatyzacji (4 500 zł za klimatyzację manualną).

Kolejnym konkurentem w tej klasie kompaktowych kombi jest Hyundai i30 CW, który z 90-konnym silnikiem 1.6 CRDi kosztuje 63 200 złotych.

Plusy:

- świetne prowadzenie i precyzyjny układ kierowniczy,
- dobre wygłuszenie kabiny pasażerskiej,
- niskie spalanie.

Minusy:

- zbyt słaby silnik, lepszym rozwiązaniem byłaby jednostka 1.6 TDCi 115 KM,
- miejsce na tylnej kanapie tylko dla dwóch osób.

Ford Focus 1.6 TDCi Trend - dane techniczne

Nadwozie: kombi, 5-miejscowe
Silnik: turbodiesel, 4 cyl., 16V, pojemność 1560 ccm
Moc i moment obrotowy: 95 KM; 230 Nm
Skrzynia biegów i napęd: manualna, 6-biegowa; napęd na przednie koła
Przyspieszenie 0 do 100 km/h: 12,7 s
Prędkość maksymalna: 180 km/h
Średnie spalanie (miasto/trasa/mieszane): 5,1/3,7/4,2 l/100 km
Wymiary (dł./wys./szer.): 4556/1505/2010 mm
Masa: 1362 kg
Pojemność bagażnika: 490 l
Cena auta testowego:  84 650 zł

Tekst i zdjęcia: Karol Biela

Testujemy: Ford Focus kombi 1.6 TDCi Trend – auto dla handlowca
  • Poprzednie zdjęcie
  • 1 / 1
  • Następne zdjęcie

Testujemy: Ford Focus kombi 1.6 TDCi Trend – auto dla handlowca

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • endi (gość)

    slaby silnik w trakcie ruszania huczy kolumna kierownicza

  • luk (gość)

    z tego silnika spokojnie można wycisnąć 140km pozdrawiam

  • Capri (gość)

    Według danych katalogowych 12.7s do setki. W rzeczywistości jest jeszcze wolniej, nawet jadąc samemu. Przy częściowym obciążeniu (np. 3 osoby + bagaż) jest dramat :-( Dodatkowo ta wersja wytwarza b. dużo drgań (od nowości tak miał, z tego co się zorientowałem to ten typ tak ma). Samochód jest niesamowicie plastikowy w środku (plastiki słabej jakości - nie jest to podstawowa wersja), od tych drgań wytwarzanych przez silnik zaczynają "grać" razem z nim :-( (110 tyś przebiegu) Mam ten samochód tylko dlatego bo miałem możliwość kupić znacznie taniej niż cena rynkowa i jeździłem od nowości (w firmie), więc wiem że na 100% nie bity, licznik nie kręcony itp, itd. (tylko te rzeczy trzymają mnie przy tym samochodzie).

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości