Wszystko
o samochodach

Samochody / Testy

Testujemy: Mazda 3 MPS – zadziorna Japonka

Data publikacji: Autor: redakcja.regiomoto

Testujemy: Mazda 3 MPS – zadziorna Japonka Testowana Mazda 3 MPS to obecnie jedyny model w ofercie japońskiego producenta, który ma wybitnie sportowe inklinacje. Ich potwierdzeniem jest 260-konny silnik.

Testowana Mazda 3 MPS to obecnie jedyny model w ofercie japońskiego producenta, który ma wybitnie sportowe inklinacje. Ich potwierdzeniem jest 260-konny silnik.Japoński kompakt w wersji sportowej – zwanej MPS – występuje tylko jako pięciodrzwiowy hatchback. Trzy litery w nazwie tej odmiany - MPS - tworzą angielski skrót: Mazda Performance Series, czyli - w wolnym tłumaczeniu - wyczynowa seria Mazdy.

Agresywny wygląd Mazdy 3

W stosunku do zwykłej wersji Mazdy 3, nadwozie MPS odpowiednio zmodyfikowano. W masce silnika znalazł się efektowny wlot, który zaopatruje intercooler w powietrze. Powiększono też przedni zderzak i błotniki. Osłonę chłodnicy i dolne partie przedniego zderzaka pokryto czarnym lakierem.

Głębokie przetłoczenia na drzwiach oraz nakładki na progi wizualnie obniżają nadwozie. Natomiast w obudowach lusterek umieszczono boczne kierunkowskazy.
Z tyłu charakterystycznym elementem jest efektowny spojler nad szybą. Uwagę zwracają także diodowe lampy oraz dwie końcówki wydechu.

W czarno-czerwonej tonacji

W kabinie uwagę przykuwa rozbudowany kokpit z mnóstwem przycisków zestawu audio oraz panelu klimatyzacji i ogrzewania. Do tego na jego szczycie, tuż pod szybą przednią, są dwa wyświetlacze - jeden komputera podróżnego, drugi zestawu audio.
Kierownica jest obszyta czarną skórą i ozdobiona czerwoną stebnówką. W podobnej, kolorystycznej tonacji utrzymana jest tapicerka (częściowo skórzana) oraz ozdobne listwy na kokpicie. Ale poza aluminiowymi nakładkami na pedałach są to wszystkie sportowe detale w kabinie. Tymczasem aż prosi się o białe tarcze zegarów, schowanych zresztą w głębokich tulejach. Jest za to wskaźnik ciśnienia doładowania silnika, a sam motor włącza się i wyłącza przyciskiem.

Kabina jest w miarę przestronna. Pasażerowie przednich foteli obejmowani są przez półkubełkowe fotele ze skutecznym podparciem bocznym.

Na kanapie z tyłu względnie wygodnie będzie tylko dwóm pasażerom, gdyż siedzisko i oparcie tak właśnie zostały wyprofilowane. Natomiast pośrodku jest wyjmowany podłokietnik z wysuwanymi uchwytami na napoje.

Bez turbodziury

Znakiem charakterystycznym Mazdy 3 MPS jest niewątpliwie 2,3-litrowy silnik benzynowy, z którego wyciśnięto 260 koni. Oczywiście wykrzesanie takie mocy nie byłoby możliwe bez turbodoładowania. Zastosowano również bezpośredni wtrysk paliwa.

Choć jednostka ma turbosprężarkę, to jednak podczas ruszania z miejsca auto przyspiesza bez wyczuwalnej turbodziury, która jest częstą przypadłością w takich silnikach. Przyspieszanie przebiega proporcjonalnie od siły nacisku na pedał gazu. Mocne depnięcie i wóz startuje niczym wystrzelony z procy.

Według danych fabrycznych sprint od 0 do 100 km/h trwa 6,1 sekundy. Podczas naszego testu uzyskaliśmy identyczny wynik. To o 0,1 s szybciej niż 265-konny Seat Leon Cupra R. Ale Renault Megane RS20, którego silnik jest o 10 KM słabszy niż Mazdy3 MPS, przyspiesza do setki również w 6,1 s.

Rzecz jasna dynamiczna jazda kosztuje: podczas testu średnie spalanie wyniosło 10,5 litra na 100 km, czyli o litr więcej niż podaje producent.

Start z piskiem opon

Napęd na przednie koła sprawia, że po gwałtownym ruszeniu z miejsca na śliskiej nawierzchni zerwanie przyczepności mamy jak w banku, i to pomimo seryjnego ESP. Żeby tego uniknąć, trzeba szybko zmieniać biegi. W sukurs idzie precyzyjny mechanizm zmiany przełożeń w sześciostopniowej ręcznej skrzyni, ale sama dźwignia biegów mogłaby być odrobinę krótsza – bardziej pasowałaby do sportowego charakteru auta. Szkoda, że samochód nie ma napędu 4x4, bo w tym wozie byłby idealny – moment obrotowy trafiałby równomiernie pomiędzy przód i tył
Zawieszenie jest utwardzone, jednak nie na tyle, aby dokuczało pasażerom. Koła pokonują dziury i nierówności drogi w miarę cicho i bez nadmiernych wstrząsów. Także szum powietrza opływającego kabinę nie jest dokuczliwy.

W trakcie dynamicznej jazdy nieźle sobie radzi układ kierowniczy, ale nie jest on tak precyzyjny, jak np. w Volkswagenie Golfie GTI.

Dla indywidualisty

Mazda3 MPS kosztuje 120 300 zł. To niemało, ale pod uwagę trzeba wziąć niebanalny, sportowy charakter tego auta i jego bogate wyposażenie. W standardzie są m.in. tempomat, dwustrefowa automatyczna klimatyzacja, podgrzewane przednie fotele, sześć poduszek powietrznych oraz reflektory biksenonowe. Melomanów ucieszy z pewnością wysokiej klasy zestaw audio CD/MP3 ze zmieniarką płyt marki Bose. Większość bezpośrednich konkurentów ma podobne ceny (np. Ford Focus RS 125 600 zł, VW Golf R 129 340 zł), oprócz dwóch modeli: Renault Megane RS20 (100 600 zł) i Seata Leona Cupry R (110 589 zł).

Plusy
- ciekawa stylistyka
- dynamiczny silnik
- bogate wyposażenie

Minusy
- ciasno na tylnej kanapie
- wysoka cena

Dane techniczne - Mazda 3 MPS
Nadwozie: hatchback, pięć miejsc
Silnik: benzynowy, 4 cyl., 16V, pojemność 2261 ccm
Moc i moment obrotowy: 260 KM przy 5000 obr/min; 380 Nm przy 3000 obr./min
Skrzynia biegów i napęd: manualna, 6-biegowa; napęd na przednią oś
Przyspieszenie 0 do 100 km/h: 6,1 s
Prędkość maksymalna: 250 km/h
Średnie spalanie (miasto/trasa/mieszane): 13,2/7,5/9,6 l/100 km
Wymiary (dł./wys./szer./rozt. osi): 4510/1460/1770/2640 mm
Masa i poj. bagażnika: 1270 kg, 340 l (1360 l)
Cena testowego: 120 300 zł

Wojciech Frelichowski
fot. Kamil Nagórek

Testujemy: Mazda 3 MPS – zadziorna Japonka
  • Poprzednie zdjęcie
  • 1 / 1
  • Następne zdjęcie

Testujemy: Mazda 3 MPS – zadziorna Japonka

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości