Wszystko
o samochodach

Samochody / Testy

Testujemy: Subaru Outback 2.0 boxer diesel - pogromca bezdroży

Data publikacji: Autor: Bartosz Gubernat

Testujemy: Subaru Outback 2.0 boxer diesel - pogromca bezdroży Subaru Outback połączenie limuzyny i auta terenowego - jest mniej popularny od swoich europejskich konkurentów. Sprawdziliśmy dlaczego.

Subaru Outback na rynku zadebiutował w 1995 roku. Auto bazuje na szosowej odmianie – Legacy. Różni sie m.in. wyższym prześwitem, przez co z powodzeniem radzi sobie z połykaniem bezdroży.

 

Przez szesnaście lat modernizowano go trzykrotnie. Aktualna wersja to jego czwarta generacja. W tej chwili Subaru Outback na polskim rynku dostępne jest z trzema silnikami. Dwa z nich – 2,5 oraz 3,6 litrowy to jednostki benzynowe charakteryzujące się dużą mocą, ale także wysokim zużyciem paliwa.

 

Trzeci z silników to dwulitrowy, oszczędny boxer diesel. To właśnie on jest liderem sprzedaży w polskich salonach. Postanowiliśmy się przekonać, w czym tkwi jego popularność.

 

Zobacz: Subaru Outback Boxer Diesel - zdjęcia z testu

Silnik, napęd i zawieszenie - palce lizać

Turbodoładowana jednostka napędowa Subaru Outback z cylindrami w układzie boxer i wtryskiem common rail jest cicha. Zamiast typowego dieslowskiego klekotu charakterystycznie mruczy. Jeszcze przyjemniejszy dla ucha dźwięk wydaje wchodząc na wysokie obroty.

 

A jak jedzie? Znakomicie. Czteronapędowa, ciężka limuzyna świetnie pokonuje ostre zakręty, sprawiając wrażenie przyklejonej do drogi. Problemem nie są dla niej polne drogi, a nawet błotniste, leśne trakty. Nawet na dużych nierównościach kierowca siedzi za kierownicą komfortowo i nie martwi sie, czy uda mu się pokonać trudną trasę.

Mocy silnikowi w zupełności wystarcza zarówno do jazdy po mieście, jak i żwawych popisów na dłuższych prostych poza terenem zabudowanym. Nie oznacza to, że wysokoprężny Subaru Outback jest demonem prędkości. Na takie miano bardziej zasługuje jego 3,6-litrowy, benzynowy brat, rozwijający moc 260 KM. Subaru Outback boxer diesel jest za to bardziej oszczędny. W cyklu mieszanym spala średnio 6,4 l oleju napędowego, a cena za dynamiczną jazdę to tylko litr więcej.

Zastrzeżeń nie budzi konfiguracja przełożeń i praca manualnej, sześciobiegowej skrzyni Outbacka. Znakomite wrażenia z jazdy mąci jedynie zmora większości doładowanych przez sprężarkę diesli - nieszczęsna turbodziura.

Wnętrze po japońsku – ładnie i plastikowo

Wnętrze japońskiej limuzyny jest obszerne i komfortowe. Sporo miejsca Outback oferuje zarówno z przodu jak i z tyłu. Materiały użyte do wykończenia są bardzo dobrej jakości. Na pochwałę zasługuje przede wszystkim ładna skórzana tapicerka, która w odróżnieniu od niektórych konkurentów nie przypomina tandetnego skaju.

Kokpit Subaru Outbacka stylistycznie przypomina mniejszego Forestera. Jest jednak bardziej dopracowany i lepiej spasowany, przez co nie odstaje od charakteru tego auta. Podobać może się szczególnie imitujące aluminium wykończenie środkowej części deski rozdzielczej. Jak zwykle w japońskim samochodzie jest jednak i niemiły, plastikowy akcent. To twarda, górna część kokpitu.

 

Spory 526-litrowy bagażnik jest foremny i pakowny, ale płytki. To cena, jaka płacimy za stały napęd na obie osie, ukryty m.in. właśnie pod podłogą przestrzeni bagażowej.

Bogate wyposażenie

Subaru Outback jest naprawdę dobrze wyposażony. W testowanej wersji Comfort ma m.in. dwustrefową, automatyczną klimatyzację, elektrycznie sterowany szyberdach, lusterka i szyby, komputer pokładowy, a także ksenonowe reflektory.

Standardem jest także system audio ze zmieniarką na sześć płyt CD, czujnik deszczu, tempomat i wspomniana wcześniej skórzana tapicerka.

Bezpieczeństwo zapewniają m.in. ABS z elektronicznym rozdziałem sił hamowania, przednie i boczne poduszki oraz kurtyny powietrzne, system kontroli trakcji i stabilizacji toru jazdy, czy układ samopoziomowania nadwozia.

Ceny Subaru Outback - tańszy niż konkurenci

W najtańszej wersji Outback z silnikiem wysokoprężnym kosztuje nieco ponad 130 tys. zł. Testowana wersja Comfort jest o 16 tys. zł droższa. Na topową, wyposażoną dodatkowo m.in. w nawigacje satelitarną trzeba przygotować 161 tys. zł.

Dla porównania Volvo XC70 ze 163-konnym dieslem o poj. 2,4-litra to wydatek minimum 170 tys. zł. Na Audi A6 allroad trzeba przygotować minimum 241 tys. zł. Za taką cenę dostaniemy wóz z trzylitrowym, 240-konnym silnikiem TDI współpracującym z sześciobiegową manualną skrzynią.

Naszym zdaniem Subaru Outback wart jest swojej ceny. To komfortowy, solidny samochód potrafiący zapewnić dużo frajdy z jazdy. Z konkurentami wygrywa właśnie ceną. Stylistyka to już kwestia do indywidualnej oceny.

 

Subaru Outback 2,0 boxer diesel - dane techniczne

 

Nadwozie i liczba miejsc: pięciodrzwiowe, 5 miejsc

Pojemność silnika: 1998 ccm

Moc silnika: 150 KM

Rodzaj paliwa: olej napędowy

Liczba cylindrów: 4

Turbina: tak

Maks. moment obrotowy (Nm/ obr/min.): 350/1800-2400

Skrzynia biegów: manualna, sześciostopniowa

Napęd: 4x4

Przyspieszenie 0-100 km/h: 9,7 sek.

Prędkość maksymalna: 195 km/h

Średnie spalanie (miasto/trasa/mieszane): 7,7/5,4/6,4 l/100 km)

Wymiary (dł./wys./szer.): 4775/1605/1820 mm

Rozstaw osi: 2745 mm

Masa: 1571 kg

Pojemność zbiornika paliwa: 65 l

Cena testowanego egzemplarza: 146230 zł

Plusy


- wysoki prześwit

- świetny napęd 4x4

- dynamiczny i oszczędny silnik

- wysoka jakość wykonania

 

Minusy

 

- niewygodne sterowanie komputerem

- twardy plastik na desce rozdzielczej

- płytki bagażnik

- turbodziura

Bartosz Gubernat

Testujemy: Subaru Outback 2.0 boxer diesel - pogromca bezdroży
  • Poprzednie zdjęcie
  • 1 / 1
  • Następne zdjęcie

Testujemy: Subaru Outback 2.0 boxer diesel - pogromca bezdroży

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości