Wszystko
o samochodach

Motocykle / Motocykle

Testujemy: Suzuki GSR 750 - nagi instynkt (film)

Data publikacji: Autor: Karol Biela

Testujemy: Suzuki GSR 750 - nagi instynkt (film) Tegoroczna nowość Suzuki - GSR 750 - ma być bezpośrednim konkurentem Yamahy FZ8. Sprawdziliśmy, jak spisuje się najnowszy golas z Hamamatsu.

W motocyklowym segmencie nakedów od pewnego czasu dużo się dzieje. Najpierw w 2007 r. Brytyjczycy zaprezentowali Triumph’a Street Triple’a. Rok temu pojawiła się Yamaha FZ8. Na tę ofensywę ludzie z Hamamatsu odpowiedzieli wydając na świat model GSR 750 – tegoroczną nowość Suzuki. Sprawdziliśmy czy ma szansę nawiązać rywalizację ze swoimi bezpośrednimi konkurentami.

Silnik z Suzuki GSX-R 750

Zazwyczaj koncerny tworząc konstrukcje typu naked robią remanent w magazynach i po odpowiednich przeróbkach starszych konstrukcji silników wprowadzają nowy model. Tak też było w przypadku nowego Suzkuki GSR 750, następcy modelu GSR 600.

Specjaliści z Suzuki wykorzystali do napędu jednostkę z GSX-R 750 K5, ale zastosowali starą praktykę polegającą na zmniejszeniu mocy wysilonego silnika przy polepszeniu jego charakterystyki w niższym i średnim zakresie obrotów.

Trzeba przyznać, że jazda nowym golasem Suzuki to prawdziwa przyjemność. Silnik jest dynamiczny praktycznie we wszystkich zakresach obrotów. Czterocylindrowy piecyk dobrze znosi kręcenie do czerwonego pola obrotomierza.

Jeżeli dodamy do tego jeszcze udaną skrzynię biegów mamy maszynę, która potrafi oczarować. Co prawda, gdy jadąc poniżej 60 km/h na najwyższym szóstym przełożeniu odkręcimy rolgaz do oporu, silnik wibracjami da znać, że trzeba zredukować bieg, ale z taką skrzynią to sama przyjemność.

Agresywny design

Porównując stylistykę Suzuki GSR-a do Yamahy FZ8 trzeba przyznać, że w Suzuki jest ona bardziej zadziorna. Ostre krawędzie, odważnie poprowadzone linie – to musi się podobać. Tylko kształ wydechu może budzić mieszane uczucia.

Siedząc na kanapie nie ma się już do czego przyczepić. Pozycja kierowcy, ugięcie kolan i szerokość kierownicy są bardzo dobrze dobrane. Tak samo jak położenie lusterek – nie ma problemu, żeby je ustawić tak, aby zapewnić sobie dobrą widoczność do tyłu, co nie w każdym motocyklu jest takie oczywiste. Stacyjka, tak jak w Suzuki GSR 600, znajduje się przy baku paliwa.

Niezbędne informacje przekazuje wielofunkcyjny wyświetlacz, który znajduje się obok analogowego obrotomierza. Dostępne są dane m.in. o temperaturze silnika, godzinie, dwóch przebiegach - dziennym i całkowitym. Nie ma też problemu z ich odczytaniem nawet w mocnym słońcu.

Dodatkowy plus należy się za wyświetlacz biegów – rzecz, która powoli staje się standardem, chociaż Yamaha FZ8 nie ma takowego. Brawo!

Zawieszenie i hamulce w Suzuki GSR 750

Z przodu japoński producent wyposażył nowego nakeda w widelec teleskopowy upside-down z regulacją napięcia wstęnego. Z tyłu za utrzymanie koła na nawierzchni odpowiada centralny amortyzator, który również posiada regulację napięcia wstępnego sprężyny. Całość zaskakująco dobrze spisuje się na asfalcie i pozwala czerpać ogromną radość z jazdy.

Układa hamulcowy Suzuki GSR 750 z przodu składa się z dwóch tarcz o dwutłoczkowych zaciskach, natomiast z tyłu za spowalnianie maszyny odpowiada pojedyncza tarcza z jednym tłoczkiem. W miarę niska masę motocykla (211 kg) oraz niezła dozowalność układu sprawiają, że na skuteczność hamulców nie można narzekać.

Jak na razie na polskim rynku dostępna jest tylko wersja bez ABS-u. Suzuki GSR 750 z systemem antypoślizgowym pojawi się w ofercie najprawdopodobniej w przyszłym roku.

Ceny Suzuki GSR 750 i porównanie z konkurencją

Za swojego nowego nakeda Suzuki żąda 34 900 zł. W tej cenie dostaniemy kawał porządnego motocykla, który swoją zwinnością i lekkością prowadzenia potrafi zaskarbić sobie sympatię.

Na rynku bezpośrednim konkurentem Suzuki GSR 750 jest przywoływana powyżej Yamaha FZ8, która kosztuje 33 900 zł. Jeżeli będziemy chcieli zakupić FZ8 z ABS-em wydamy już 36 900 zł.

Kolejnym konkurentem dla GSR-a może być Triumph Street Triple, napędzany rzędowym trzycylindrowym silnikiem o pojemności 675 ccm. Jego cena to 35 900 zł.

Najtańszą alternatywą na nakeda może pochwalić się Kawasaki ze swoim Z750. Za wersję podstawową trzeba dać tylko 30 900 zł (z systemem ABS 33 500 zł).

Wszystkie wyżej wymienione motocykle łączy jedna cecha – ich silniki mają dokładnie po 106 koni mechanicznych.

Plusy:

- bardzo dobre prowadzenie,
- dynamiczny, ale przewidywalny czterocylindrowy silnik,
- ciekawy wygląd.

Minusy:

- skromna pojemność zbiornika paliwa (17,5 l),
- mało estetyczny wygląd rur układu wydechowego,

Suzuki GSR 750 – dane techniczne

Silnik

Pojemność: 749 ccm
System zasilania: wtrysk paliwa

Przeniesienie napędu:
Skrzynia biegów: 6-stopniowa

Nadwozie

Rama: stalowa, rurowa
Przednia opona:    120/70 ZR17 M/C 58W
Tylna opona:        180/55 ZR17 M/C 73W
Przednie zawieszenie:   Widelec teleskopowy, sprężyny spiralne, tłumienie olejowe, regulowane napięcie wstępne sprężyn,
Tylne zawieszenie: Wahacz wleczony, sprężyna spiralna, tłumienie olejowe, regulowane napięcie wstępne sprężyny,
Przedni hamulec: 2 tarcze, zaciski dwutłoczkowe,
Tylny hamulec: 1 tarcza, zacisk jednotłoczkowy,

Wymiary

Długość:                     2 115mm
Szerokość:                  785 mm
Wysokość:                  1060 mm
Wysokość siedzenia:     815 mm
Rozstaw kół:               1 450 mm
Masa pojazdu gotowego do jazdy: 211 kg
Poj. zbiornika paliwa:    17,5 litra

Osiągi (dane producenta)

Moc maksymalna:                        106 KM przy 10 000 obr/min
Maksymalny moment obrotowy:    80 Nm przy 9000 obr/min

Cena: 34 900 złotych

Testujemy: Suzuki GSR 750 - nagi instynkt (film)
  • Poprzednie zdjęcie
  • 1 / 1
  • Następne zdjęcie

Testujemy: Suzuki GSR 750 - nagi instynkt (film)

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości