Wszystko
o samochodach

Samochody / Używane

Testujemy używane: BMW 316i E36 - nie tylko dla młodych gniewnych

Data publikacji: Autor: Sławomir Draguła

Testujemy używane: BMW 316i E36 - nie tylko dla młodych gniewnych Chociaż BMW E 36 ma już swoje lata, to wciąż może zachwycać walorami jezdnymi, a ruszając spod świateł zgubić niejedno nowe auto.

Trochę historii

Produkcję tego modelu w wersji sedan rozpoczęto pod koniec 1990 roku. Samochód od razu przypadł do gustu fanom motoryzacji. Nic dziwnego. Jak na tamte czasy miał nowoczesną karoserię, mocne silniki, no i to co fani motoryzacji lubią najbardziej, a co jest wizytówka koncernu z Bawarii... napęd na tylne koła.

Testujemy używane: BMW E 36 - galeria zdjęć

 

Dwa lata później na rynku pojawiła się wersja coupe, a w 1994 roku compact, którym bawarski koncern chciał podebrać klientów volkswagenowi rywalizując m.in. z Golfem. Z kolei w 1995 roku do salonów wjechała wersja kombi, czyli touring. BMW E 36 produkowane było również w wersji kabriolet. Ostatni samochód z tej serii zjechał z taśm produkcyjnych w 1998 roku.

 


Wygląd zewnętrzny – może się jeszcze podobać

Karoseria BMW E 36 jeszcze dziś co u niektórych budzi emocje. Mimo upływu czasu samochód może się podobać. Z przodu na pierwszy plan wybija się duży, charakterystyczny dla marki grill i podwójne okrągłe reflektory zamknięte w prostokątnym kloszu. Patrząc na auto z boku w oczy rzuca się klinowaty kształt karoserii. Fajne wrażenie robią też masywne progi.

Kabina – ach ten kokpit

Zaglądamy do środka. BMW przyzwyczaiło już nas do kokpitów jakie montuje w swoich maszynach. Zasiadając w fotelu kierowcy od razu czujemy się jak w sportowym wozie. Nie inaczej jest w modelu E 36. Środkowa część kokpitu, w której jest nadmuch powietrza, radio, przełączniki wentylacji oraz półeczka, skierowane są w stronę kierowcy.

Lewarek umieszczony na środkowym tunelu jest krótki, a gałka fajnie leży w dłoni. Wszystko chodzi lekko i precyzyjnie, dzięki czemu zmiana biegów to prawdziwa przyjemność. Zestaw zegarów składa się z dużego prędkościomierza wyskalowanego do 220 km/h i obrotomierza. 

Testujemy: Mercedes-Benz B 180 CDI. Oszczędnie z klasą (film)  
 
Po bokach są mniejsze kontrolki – z lewej poziomu paliwa, z prawej ciśnienia oleju i temperatury silnika. Materiały użyte do wykończenia kabiny nie są może z najwyższej półki znanej z nowoczesnych samochodów, ale przecież E 36 ma już swoje lata.

Wrażenia z jazdy

Opisywany przez nas model to BMW 316 i E 36 z silnikiem benzynowym 1,6 o mocy nieco ponad 102 KM z 1995 roku z łańcuszkiem rozrządu. Dzięki temu z głowy mamy problem z wymianą rozrządu. Mimo, że na liczniku testowanego auta jest już ponad 270 tysięcy przejechanych kilometrów, to samochód wciąż dobrze przyspiesza i reaguje na każde wciśnięcie pedału gazu.

Według naszych pomiarów pierwsza setkę testowany przez nas egzemplarz osiągnął po 13 sekundach. To o trzy dziesiąte mniej niż podaje producent. Podróżowanie beemką z prędkością 120 – 140 km/h to czysta przyjemność. Samochód fantastycznie trzyma się drogi (to znak rozpoznawczy każdej beemki), a w kabinie nie ma zbytniego hałasu. Precyzyjnie działa układ kierowniczy. Wygodne są przednie fotele.

Salon samochodowy w Genewie 2012 - nowości w każdej klasie. Foto
 
Zarówno kierowcy, jak i pasażerowi nie powinno zabraknąć miejsca, mają też dobre boczne trzymanie. Trochę gorzej jest na tylnej kanapie. Trzy osoby w miarę komfortowo mogą się czuć na krótkich trasach, a przestrzeń pomiędzy oparciami przednich foteli a tylną kanapą nie rozpieszcza wyższych pasażerów. Dodatkowo sporo miejsca z tyłu zabiera środkowy tunel, który chowa wał napędowy.

Ale taki jest urok aut z napędem na tylne koła. Niestety, jak na samochód ze sportowymi aspiracjami BMW serii 3 z benzynowym silnikiem 1,6 jest łasy na paliwo. Średnie spalanie to 7,2 – 7,5 litra na 100 km. W mieście na przejechanie 100 kilometrów potrzebuje ponad 8 litrów, a zimą nawet 9.

Okiem mechanika

- Generalnie BMW E 36 to bardzo udany samochód i bardzo rzadki gość w warsztatach. Z poważniejszych usterek jakie dotykały te auta to awarie układu chłodzenia, zwłaszcza w dieslach – mówi Jan Wolny, mechanik z Opola.-  Serwisu wymaga też zawieszenie, ale to raczej wina polskich dróg, niż samochodu. Zużywają się przede wszystkim amortyzatory. Naprawa układu chłodzenia to koszt około 300 zł, zawieszenia 500 zł. Modele z początkowej fazy produkcji chętnie atakuje rdza. Problem ten jest już jednak marginalny w autach wyprodukowanych po 1993 roku.

Podsumowanie

Przez lata BMW E 36 kojarzył się jako samochód, którym jeździli „żołnierze” polskich grup przestępczych, gangsterzy niższego szczebla. Dziś polska bandytka przesiała się do nowszych modeli. Starą „trójkę” wciąż jednak kochają młodzi fani motoryzacji w naszym kraju.

Nic dziwnego za przyzwoite pieniądze można mieć całkiem mocny i szybki samochód z napędem na tylne koła, którym można jeszcze poszaleć i zaimponować kolegom i koleżankom. Zadbane egzemplarze można kupić już za 5 – 6 tys. zł. Na rynku jest też wiele tańszych aut, ale ich stan techniczny pozostawia wiele do życzenia. Dlatego przed zakupem takiego auta należy bardzo starannie je sprawdzić.

Pod maską tego samochodu Niemcy montowali następujące silniki: 316 i (102 KM), 316 i (100 KM), 316 i (105 KM), 318 ti (140 KM), 318 i (113 KM), 318 is (140 KM), 318 i (115 KM), 320 i (150 KM), 323 ti (170 KM), 323 i 2.5 (170 KM), 325 i (192 KM), 328 i (193 KM), 3.0 R6 (295 KM), 3.0 R6 (286 KM), 3.2 R6 (321 KM), 318 tds (90 KM), 325 td (115 KM), 325 tds (143 KM).

Które z nich są godne polecenia? Potencjalni kupcy mogą zastanowić się nad mocniejszym – 115-konnym Dieslem, ale również benzynowymi jednostkami 1.6 i 1.8, które mają opinię bezawaryjnych i udanych.

Przykładowe ceny części zamiennych

- Amortyzatory przód - 135 zł sztuka
- Tarcze hamulcowe przód - 95 zł sztuka
- Klocki hamulcowe przód - 110 zł komplet
- Sprzęgło - 345 zł komplet
- Pompa wody - 150 zł
- Reflektor przedni - 200 zł 

Testujemy używane: Volkswagen Bora - krzyżówka Golfa z Passatem


Plusy:

- Wciąż atrakcyjny wygląd
- Dobre trzymanie się drogi
- Osiągi
- Spory wybór wersji nadwoziowych,

Minusy:

- Drogie oryginalne części zamienne
- Ciasna kabina
- Wysokie spalanie
- Spore zainteresowanie złodziei

Dane techniczne BMW E 36 1,6 benzyna

Silnik: czterocylindrowy, ośmiozaworowy, benzynowy, pojemność 1596 ccm
Moc: 102 KM
Prędkość max.: 195 km/h
Przyspieszenie: 0 - 100 km/h 12,7 s
Wymiary (długość x szerokość x wysokość): 4430 x 1700 x 1390 mm
Pojemność bagażnika: 435 l
Zużycie paliwa: 7,2/8,0/76

Sławomir Draguła 

Testujemy używane: BMW 316i E36 - nie tylko dla młodych gniewnych
  • Poprzednie zdjęcie
  • 1 / 1
  • Następne zdjęcie

Testujemy używane: BMW 316i E36 - nie tylko dla młodych gniewnych

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • yyyy (gość)

    Bardziej przysłodzić się nie dało... Po pierwsze 1,6 nie jedzie i już ,8l w mieście to mało ,bo ten silnik jest za mały i za słaby na tę wagę auta ,a mimo to podobne silniki paliły po 10l i więcej. Po drugie polska bandytka XD przesiadła się do nowszych modeli ta yhy no nawet komentować się nie chce. Dodam ,że przymierzam się zakupu E36 ,bo w tej cenie nie znajdę lepszego auta w którym czuć drogę. Przednionapędowki z miękkim zawieszeniem ,gibiącą się budą ,belką skrętną która nie nadąża dostosowywać się do nierówności ,brak absu i kontroli trakcji to nie jest dobry pomysł ,widać to w trasach poza autostradami.

  • Alex (gość)

    Kolega jeździ BMW 316 i Touring . Nie narzeka na awaryjność czy też na wydatki na paliwo ! Bzdury piszesz yyyy. Jeśli chcesz spokojnie jeździć a nie po parkingu Tesco nocami to 1.6 i jest najbardziej niezawodną jednostką tak jak 1.8 i. Być może dlatego , że młodzi i szybcy takich nie kupują a tym bardziej TOURINGów. Pozdrawiam.

  • TdSzofer (gość)

    Pan Jan Wolny tzw mechanik chyba nie ma zbyt wiele pojęcia o ,, dieslach" z e36, sam mam taką w tds-ie zrobiłem nią już około 100 tys z ciężką nogą i żadnych problemów z układem chłodzenia nie ma, natomiast problem ten występował w silnikach o pojemności 2.4 TD nie TDS montowanych między innymi w e34 i efektem tego były pękające glowice i jeszcze raz podkreślam że chodzi o silniki 2.4 td. Natomiast jeżeli chodzi o minusy tds-a to napewno ,, krótka " żywotność pompy wtryskowej, chociaż nie jest to szczególnie sprawiedliwa opinia ponieważ zazwyczaj pompy dają o sobie znać przy przebiegu 250 tysięcy wzwyż ( na ciepłym silniku trzeba kilka sekund pokrecić żeby odpalił) , a że każdy kto takową kupił i uznał że w aucie o takim przebiegu będzie wszystko idealne, to zazdroszczę optymizmu. :)

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości