Wszystko
o samochodach

Samochody / Testy

Testujemy: Volkswagen Beetle - większy, bardziej pojemny i męski

Data publikacji: Autor: Czesław Wachnik

Testujemy: Volkswagen Beetle - większy, bardziej pojemny i męski Do salonów trafił nowy Vvolkswagen Beetle. Nie jest tak kobiecy jak poprzednik i kosztuje od 68 990 zł. Fachowcy wróżą mu powodzenie. Obecny beetle wyraźnie nawiązuje do new beetle, jest zresztą produkowany w Meksyku, w tej samej fabryce.

Przypomnijmy, że new beetle nawiązujący swoją stylistyka do popularnego garbusa był produkowany w latach 1998-2010. Auto w Polsce było raczej mało popularne, głównie ze względu na wysoką cenę.

Obecnie oferowany beetle kosztuje od 68 990 zł. Za tę sumę otrzymujemy pojazd z nowoczesnym silnikiem 1,2 litra TSI o mocy 105 KM i sześciobiegową skrzynią biegów. Test pokazał, że beetle z tym motorem sprawuje się doskonale, sprawnie przyspiesza, jest cichy i zużywa rozsądną ilość paliwa.

Auto już w podstawowej wersji jest dobrze wyposażone, szczególnie w zakresie bezpieczeństwa. Wymieńmy tu chociażby ESP, MSR czy hamulce tarczowe z przodu i tyłu. Wspomnijmy też o automatycznym włączaniu się świateł awaryjnych, w trakcie nagłego hamowania. Natomiast najdroższy model w wersji sport z silnikiem 2,0 litra TSI i automatyczną skrzynią biegów DSG kosztuje prawie 102 tys. zł. A to już chyba za dużo.

To jednak inne auto niż volkswagen beetle

Nowy beetle stał się bardziej podobny do sportowego coupe. Auto jest szersze i dłuższe od poprzednika, a jednocześnie niższe. Dzięki temu konstruktorom udało się spłaszczyć i wydłużyć dach, co wpłynęło na bardziej sportową sylwetkę. To nie wszystko, zauważymy też dłuższą maskę silnika i mniej pochyloną szybę. Tak jak u poprzednika mamy wyraźne przetłoczenia błotników, co przy dużych kołach, dodatkowo wyposażonych w alufelgi, sprawia bardzo korzystne wrażenie.
Volkswagenowi udało się jeszcze jedno, o ile poprzedni model wydawał się niekiedy zbyt delikatny, stąd podobał się szczególnie kobietom, to obecny jest bardziej męski, a może też dostojny. Tym samym bezpieczniejszy. Do środka możemy wejść przez szerokie drzwi, a miejsce na tylnej kanapie łatwo zająć, po wcześniejszym przesunięciu fotela.

Wnętrze całkowicie przeprojektowano

O ile z zewnątrz szybko zgadniemy, że mamy do czynienia z volkswagenem beetle, to po zajęciu miejsca za kierownicą, możemy mieć z tym sporo trudności. Wnętrze jest zupełnie inne, wręcz niepodobne do innych volkswagenów. Kiedy zobaczyłem surowe, ale lakierowane blachy, pierwszą moją myślą był ...fiat 500. Fachowcy z volkswagena przekonali mnie jednak, że to nawiązanie do starego garbusa. Elementów z poprzedniego garbusa jest więcej, chociażby kieszenie w drzwiach.
Kierowca siadając na wygodnym i średniej wielkości fotelu, przypominającym tego z golfa, ma przed sobą dużą kierownicę, o nieco sportowym kształcie i dobrze zaprojektowaną deskę rozdzielczą. Ma też przed sobą dobrze widoczny prędkościomierz. W dobie radarów to on jest najważniejszy. Na kierownicę trafiły różnego rodzaju przyciski, a to co się nie zmieściło, umieszczono na środku. Wydaje się, że wszystko zostało dobrze zaprojektowane, bo to jest Volkswagen. Z przodu miejsca jest pod dostatkiem, nieco gorzej natomiast z tyłu. Ale nawet dorosłe osoby też tu się zmieszczą, ale dystans np. z Warszawy do Krakowa przejadą w spartańskich warunkach. Bagażnik ma 310 litrów, co jak na tej klasy auto jest wielkością wystarczającą.

Test czyli motor 1,2 litra całkiem zwinny

Do testu świebodzińsko-gorzowski diler Volkswagena udostępnił nam model w wersji design z silnikiem 1,2 litra TSI o mocy105 KM z sześciobiegową skrzynią. Kosztuje on od 73 190 zł. Silnik oraz testowany samochód sprawiały się wręcz znakomicie. Co zaskakujące, mimo jednak nie najwyższej mocy, bo 105 KM nie powala, beetle sprawnie przyspieszał, nie było problemu z wyprzedzaniem innych pojazdów. Silnik ten jest też zaskakująco cichy, oczywiście do prędkości rzędu 120-130 km. Później wewnątrz robiło się nieco za głośno.
Zawieszenie jest chyba kopią golfa. Czyli jednak sztywne. To sprawia, że przy nierównych drogach, szczególnie miejskich dziurach, auto trochę podskakuje. Ale nie tak bardzo jak scirocco. Jednak po dostaniu się na równiejsze trakty, poczujemy się jak w rasowej limuzynie. Auto prowadzi się statecznie, jest też zaskakująco zwinne na zakrętach. I co ważne, wspomaganie jest tak dozowane, że kierownica jest dobrze wyczuwalna. Piątka z plusem.


Silniki i ceny

Beetle jest dostępny z trzema jednostkami benzynowymi i jednym dieslem. Jak na Volkswagena wybór raczej skromny. Silniki benzynowe to 1,2 litra TSI o mocy 105 KM, 1,4 litra TSI o mocy 160 KM oraz 2,0 TSI o mocy 200 KM. Test wykazał, że już z tym najsłabszym auto zachowuje się doskonale. Kosztuje od 68 990 zł a w wersji testowej 73 190 zł. W przypadku silników diesla to 1,6 litra o mocy 105 KM. Nowoczesny, ale dlaczego tylko jeden. Do wyboru klient ma trzy wersje wyposażenia, podstawową betele a kolejne design i sport. Lista dodatków liczy kilka stron, a zamówić możemy chociażby skórzaną tapicerkę, lampy ksenonowe oraz kilka rodzajów alufelg.


Podsumowanie

Volkswagenowi autko się udało. Jest ładne, przyciąga oczy, ma dobry silnik i praktycznie bez zarzutów warunki jezdne. Wyposażenie standardowe, szczególnie w zakresie bezpieczeństwa, też zadawalające. Zresztą o ile czegoś do pełni szczęścia brakuje, może dokupić. O cenie nie powinno się dyskutować, chociaż w przypadku beetle mogłaby być nieco niższa. Ale auta nawiązujące do legendy, są niestety drogie.

Volkswagen beetle – dane techniczne

Nadwozie: czteromiejscowe
Zespół napędowy: silnik 1,2 litra benzynowy
Moc i moment obrotowy: 105 KM przy 5000 obr./min; 175 Nm przy 1550 obr./min
Skrzynia biegów i napęd: 6-biegowa, ręczna; na koła przednie
Przyspieszenie 0 do 100 km/h: 10,9 s
Prędkość maksymalna: 180 km/h
Średnie spalanie (miasto/trasa/mieszane): 7,6/5,0/5,9 litra/100 km
Wymiary w mm (dł./wys./szer./roz. osi): 427.9/178,1/180,8/253,7 cm
Masa i ładowność: 1.274 kg, 481 kg
Cena testowanego auta: 73 190 zł


Plusy

- atrakcyjne nadwozie,
- nowoczesne silniki, o niskim zużyciu paliwa
- wysoka jakość wykończenia
- wysoki komfort jazdy
- wygodne fotele 


Minusy

- jednak wysoka cena,
- słaba widoczność do tyłu
- zbyt mało miejsca na tylnej kanapie
- przeciętnej wielkości bagażnik 

Czesław Wachnik  
68 324 88 29
cwachnik@gazetalubuska.pl  

Testujemy: Volkswagen Beetle - większy, bardziej pojemny i męski
  • Poprzednie zdjęcie
  • 1 / 1
  • Następne zdjęcie

Testujemy: Volkswagen Beetle - większy, bardziej pojemny i męski

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości