Wszystko
o samochodach

Samochody / Testy

Toyota Prius Plug-in. Hybryda, która spala 1,0 l/100km

Data publikacji: Autor: Krzysztof Klucznik

Toyota Prius Plug-in Hybrid

W 1997 roku na drogi wyjechała Toyota Prius pierwszej generacji. Od tamtego czasu japoński koncern za punkt honoru postawił sobie rozwój technologii hybrydowych, które trafiają do coraz większej liczby modeli. Ostatnim ogniwem ewolucji jest zaprezentowany w 2017 roku Prius PHV Plug-In Hybrid. Takim właśnie egzemplarzem mieliśmy okazję jeździć w redakcyjnym teście. 

fot. Krzysztof Klucznik W 1997 roku na drogi wyjechała Toyota Prius pierwszej generacji. Od tamtego czasu japoński koncern za punkt honoru postawił sobie rozwój technologii hybrydowych, które trafiają do coraz większej liczby modeli. Ostatnim ogniwem ewolucji jest zaprezentowany w 2017 roku Prius PHV Plug-In Hybrid. Takim właśnie egzemplarzem mieliśmy okazję jeździć w redakcyjnym teście.

Dwadzieścia lat temu auto hybrydowe było egzotyką. Toyota decydując się na wejście na eko-ścieżkę rozwoju, musiała przekonać klientów do zakupu swoich hybryd znanymi od lat argumentami. Były nimi niezawodność i ponadprzeciętna oszczędność samochodów. Po latach okazało się, że początkowe obawy o długowieczność ogniw stosowanych w hybrydach Toyoty i ogólną niezawodność konstrukcji nie mają uzasadnienia w rzeczywistości. Priusy i Aurisy na całym świecie chętnie używane przez korporacje taksówkowe bez awarii pokonując niejednokrotnie setki tysięcy kilometrów. Globalna sprzedaż aut hybrydowych wzrasta, co także widać na polskich ulicach.

Toyota Prius Plug-in Hybrid

W 1997 roku na drogi wyjechała Toyota Prius pierwszej generacji. Od tamtego czasu japoński koncern za punkt honoru postawił sobie rozwój technologii hybrydowych, które trafiają do coraz większej liczby modeli. Ostatnim ogniwem ewolucji jest zaprezentowany w 2017 roku Prius PHV Plug-In Hybrid. Takim właśnie egzemplarzem mieliśmy okazję jeździć w redakcyjnym teście. 

fot. Krzysztof Klucznik

Toyota zachęcona sukcesami sprzedażowymi, także w klasie Premium (w przypadku Lexusa), rozwija technologię hybrydową. Dzięki temu dziś można kupić Priusa PHV (Plug-In Hybryd Vehicle), którego baterie można naładować korzystając z domowego gniazdka elektrycznego lub publicznej stacji ładowania. Obecna generacja Priusa PHV zadebiutowała na targach samochodowych w Nowym Jorku pod koniec 2016 roku. Auto jest dostępne w jednej wersji wyposażenia Prestige. W stosunku do „zwykłego” Priusa, samochód ma zmieniony wygląd zewnętrzny, baterię o dwukrotnie większej pojemności (8,8 zamiast 4,4 kWh) oraz, niestety, sporo mniejszy bagażnik. Oba auta dzielą tą samą płytę podłogową TNGA.

Nadwozie Priusa PHV zaprojektowano kładąc duży nacisk na aerodynamikę. Osiągnięto współczynnik Cx równy 0,25, co jest bardzo dobrym wynikiem. Po zajęciu miejsca za kierownicą okazuje się, że siedzi się wygodnie. Fotel kierowcy można ustawić dość nisko, a z przodu nad głową niezależnie od zajętej pozycji, jest sporo miejsca. Z tyłu jest trochę gorzej. O ile nie brakuje miejsca na nogi, tak pasażerowie o wzroście powyżej 180 cm mogą narzekać na mało przestrzeni nad głowami. Prius Plug-In to auto czteroosobowe. Na środku tylnej kanapy jest umieszczona stała konsola z podłokietnikiem, schowkiem oraz dwoma uchwytami na napoje. Z jednej strony poprawia komfort podróży pasażerów drugiego rzędu, z drugiej bardzo przeszkadza w obsłudze fotelika dziecięcego wpiętego w system Isofix. Po zamontowaniu standardowego fotelika samochodowego z kategorii 15-36 kg okazuje się, że dziecka nie da się zapiąć pasem bezpieczeństwa samochodu, bo jego gniazdo jest umieszczone nisko, tuż przy tunelu i nie ma jak tam włożyć ręki.

Toyota Prius Plug-in Hybrid

W 1997 roku na drogi wyjechała Toyota Prius pierwszej generacji. Od tamtego czasu japoński koncern za punkt honoru postawił sobie rozwój technologii hybrydowych, które trafiają do coraz większej liczby modeli. Ostatnim ogniwem ewolucji jest zaprezentowany w 2017 roku Prius PHV Plug-In Hybrid. Takim właśnie egzemplarzem mieliśmy okazję jeździć w redakcyjnym teście. 

fot. Krzysztof KlucznikFotelik można oczywiście wypiąć i przesunąć nieco na zewnątrz, ale wtedy system Isofix okazuje się bezużyteczny. Osoby planujące przewozić tym autem dzieci powinny przymierzyć posiadany fotelik do tylnej kanapy Priusa. Bagażnik wersji PHV mieści 360 litrów. Fakt ten mocno ogranicza funkcjonalność auta w kontekście wyjazdów wakacyjnych z kompletem pasażerów. Subiektywnie bagażnik jest bardzo płytki i umieszczenie w nim jakiejkolwiek większej walizki wiąże się z koniecznością demontażu rolety zasłaniającej bagaż. W przestrzeni bagażowej są dwa haczyki na siatki z zakupami, dwa bardzo małe schowki po obu stronach i jeden większy w tylnej części bagażnika, tuż obok zderzaka. W schowku tym zmieści się kabel do ładowania auta. Niestety, tylko jeden, a do auta dostajemy dwa – do gniazdka 230V wraz z ładowarką weń wbudowaną oraz drugi łączący Priusa z publiczną stacją ładowania. Jeżeli kierowca zechce wozić ze sobą dwa przewody jednocześnie, okaże się, że jeden z nich musi jeździć w bagażniku zajmując cenną przestrzeń. Bagażnik ma dość wysoko umieszczony próg ładunkowy.

Zespół napędowy Priusa to jeden silnik benzynowy o pojemności 99 KM oraz dwa silniki elektryczne o mocy 72 KM. Łączna moc zestawu to 122 KM oraz 142 Nm przy 3600 obr/min. Napęd jest przenoszony na przednie koła za pomocą bezstopniowej skrzyni biegów e-CVT. Akumulatory można ładować ze zwykłego gniazdka 230V lub z publicznej stacji ładowania. W pierwszym przypadku trwa to ok. 3,5 godziny, druga metoda jest o ok. 2 godziny krótsza. Po naładowaniu baterii Prius PHV w trybie elektrycznym rozpędza się maksymalnie do 135 km/h, a jego zasięg wynosi do 50 km.

Toyota Prius Plug-in Hybrid

W 1997 roku na drogi wyjechała Toyota Prius pierwszej generacji. Od tamtego czasu japoński koncern za punkt honoru postawił sobie rozwój technologii hybrydowych, które trafiają do coraz większej liczby modeli. Ostatnim ogniwem ewolucji jest zaprezentowany w 2017 roku Prius PHV Plug-In Hybrid. Takim właśnie egzemplarzem mieliśmy okazję jeździć w redakcyjnym teście. 

fot. Krzysztof KlucznikPo naładowaniu baterii do pełna, realne jest osiągnięcie obiecywanego przez producenta spalania na poziomie 1 l/100 km pod warunkiem doładowywania ich co 100 km. Istnieje też możliwość ładowania baterii za pomocą silnika spalinowego w czasie jazdy. Wiąże się to ze spalaniem zwiększonym o ok. 10%. Testowe auto było wyposażone w opcjonalny (dopłata 9000 zł) dach z panelami fotowoltaicznymi. W słoneczny dzień mogą one zwiększyć zasięg auta o maksymalnie 5 km. Niestety, w czasie testu niebo było zachmurzone i nie mogliśmy tego sprawdzić.

Jazda Priusem PHV to ciekawe i bardzo przyjemne doświadczenie. Pierwszy wniosek, jaki nasuwa się po ruszeniu z miejsca jest taki, że samochód jest znacznie żwawszy i bardziej elastyczny, gdy porusza się w trybie elektrycznym. Z każdym włączeniem się silnika spalinowego rośnie hałas wewnątrz kabiny i ma się poczucie, że dynamika auta spada. To doświadczenie w znakomity sposób pokazuje, w którą stronę zmierza przyszłość motoryzacji. Prius zdecydowanie najlepiej czuje się w mieście i jego okolicach. Wtedy zapewnia najwyższy komfort jazdy i najniższe spalanie. Oczywiście, można nim pokonywać długie trasy autostradowe, chociaż wtedy nieco irytować może hałas silnika podczas przyspieszania powodowany przez skrzynię CVT oraz dynamika auta, która w tych warunkach nie jest najwyższa. Przyspieszenie do 100 km/h wynosi 11,1 s, a prędkość maksymalna to 163 km/h. Na słowa uznania zasługuje płynność działania układu hybrydowego. Przełączanie napędu między silnikami elektrycznymi i spalinowym odbywa się niezauważalnie. Często jedyną informacją o tym, który z silników w danej chwili napędza auto płynie do kierowcy z wyświetlacza na konsoli centralnej.

Toyota Prius Plug-in Hybrid

W 1997 roku na drogi wyjechała Toyota Prius pierwszej generacji. Od tamtego czasu japoński koncern za punkt honoru postawił sobie rozwój technologii hybrydowych, które trafiają do coraz większej liczby modeli. Ostatnim ogniwem ewolucji jest zaprezentowany w 2017 roku Prius PHV Plug-In Hybrid. Takim właśnie egzemplarzem mieliśmy okazję jeździć w redakcyjnym teście. 

fot. Krzysztof KlucznikFotele Priusa PHV są obszerne i nie męczą w czasie długiej podróży. Trzymanie boczne określimy jako wystarczające. Zakres regulacji zarówno foteli jak i kierownicy sprawia, że większość kierowców nie będzie miała problemów ze znalezieniem optymalnej pozycji do prowadzenia. Z przodu do dyspozycji są dwa uchwyty na kubki na tunelu środkowym, oraz średniej wielkości kieszenie w drzwiach wyłożone twardym plastikiem.

Futurystyczny kokpit Priusa PHV wymaga chwili przyzwyczajenia w jego obsłudze. Ilość przycisków na kokpicie jest ograniczona, obsługa kierownicy wielofunkcyjnej po chwili „treningu” nie sprawia kłopotu. Zdecydowanym nieporozumieniem jest umieszczenie przycisków podgrzewania przednich foteli nisko i głęboko w konsoli środkowej. Ich obsługa nie jest możliwa bez oderwania oczu od drogi i pleców od oparcia fotela. Cieszy obecność indukcyjnej ładowarki do smartfona. Dodatkowo z przodu, pod podłokietnikiem jest port USB i gniazdo 12-woltowe. Schowek przed pasażerem jest całkiem spory, średniej wielkości jest ten w podłokietniku. Co ciekawe, jego pokrywa otwiera się wyłącznie w kierunku kierowcy. Nie można narzekać na jakość wykonania. Mimo ekologicznego charakteru zastosowanych we wnętrzu materiałów, są one miękkie i dość przyjemne w dotyku.

Toyota Prius Plug-in Hybrid

W 1997 roku na drogi wyjechała Toyota Prius pierwszej generacji. Od tamtego czasu japoński koncern za punkt honoru postawił sobie rozwój technologii hybrydowych, które trafiają do coraz większej liczby modeli. Ostatnim ogniwem ewolucji jest zaprezentowany w 2017 roku Prius PHV Plug-In Hybrid. Takim właśnie egzemplarzem mieliśmy okazję jeździć w redakcyjnym teście. 

fot. Krzysztof Klucznik

Toyota Prius Plug-in Hybrid

W 1997 roku na drogi wyjechała Toyota Prius pierwszej generacji. Od tamtego czasu japoński koncern za punkt honoru postawił sobie rozwój technologii hybrydowych, które trafiają do coraz większej liczby modeli. Ostatnim ogniwem ewolucji jest zaprezentowany w 2017 roku Prius PHV Plug-In Hybrid. Takim właśnie egzemplarzem mieliśmy okazję jeździć w redakcyjnym teście.

fot. Krzysztof Klucznik

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • AUTO(R) (gość)

    UWAGA MOCNE https://www.youtube.com/watch?v=OoNbb-V0Gtg

  • mietek (gość)

    1 litr na 100KM...ale na pierwsze 100km do czasu wyczerpania się prądu w akumulatorze....Potem jest już więcej niż w zwykłym aucie - bo po pierwsze silnik spalinowy musi doładować akumulator kilkudziesięcio kilowatowy, a i też utrzymać auto na trasie z prędkością jazdy. To tak jak by pisać że samochód jadący z góry spala ZERO benzyny....A pod górę dwa razy tyle co na płaskim terenie. Z punktu widzenia fizyki nie jest mozliwe przemieszczanie prawie 1,5 tonowego pojazdu energią z 1 litra Benzyny

  • Toyociarz (gość)

    Yaris 1.4 D4D. 2014 przebieg 28kkm. Miasto spokojnie 5.2l, Miasto normalnie 5.7l, Trasa spokojnie 3.8l, Trasa żwawo 4.2l, Autostrada przepisowo 4.4l, Autostrada w reichu 5.5l. Tyle w temacie. Na autostradzie to mi Verso 1.8 z CVT 7 litrów pali.

  • Komentarz usunięty.
  • Aku (gość)

    Lepiej napiszcie ile kosztuje wymiana akumulatora. W telefonach do 2 lat siadają, tu mamy jeszcze więcej cykli ładuj/rozładuj złe warunki atmosferyczne. Albo do auta trzeba dopłacić parę tysięcy albo ryzykować pożarem w przypadku regenerowanych.

  • 5.0L (gość)

    Mój więcej pali zaparkowany w garażu.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości