Wszystko
o samochodach

Samochody / Używane

Toyota Yaris I (1999-2005). Typowe usterki, wady, zalety, sytuacja rynkowa

Data publikacji: Autor: Jakub Mielniczak

Chociaż najmłodsze egzemplarze Toyoty Yaris I generacji mają już 14 lat, to samochód ten wciąż jest atrakcyjną propozycją dla wszystkich tych, którzy szukają taniego w zakupie i utrzymaniu auta miejskiego. W Motofaktach sprawdzamy, które wersje tego malucha są warte uwagi i podpowiadamy jak wybrać dobry egzemplarz.

Fot. Jakub Mielniczak Chociaż najmłodsze egzemplarze Toyoty Yaris I generacji mają już 14 lat, to samochód ten wciąż jest atrakcyjną propozycją dla wszystkich tych, którzy szukają taniego w zakupie i utrzymaniu auta miejskiego. W Motofaktach sprawdzamy, które wersje tego malucha są warte uwagi i podpowiadamy jak wybrać dobry egzemplarz.

Yaris I generacji zadebiutował w 1999 roku jako następca modelu Starlet. Przez pierwsze dwa lata produkcji, do Europy trafiały auta importowane z Japonii, od 2001 sprzedawano samochody wyprodukowane we Francji. Najprostszym sposobem odróżnienia kraju pochodzenia jest rzut oka na numer VIN - jeżeli zaczyna się od litery J, mamy do czynienia z Yarisem japońskim, a litery VNK oznaczają wersję francuską. Yarisa znanego w Europie sprzedawano jako 3- i 5-drzwiowy hatchback, ale na innych rynkach (m.in. japońskim i amerykańskim) występowało też 2-drzwiowe coupe i czterodrzwiowy sedan (Toyota Platz/Echo). W Chinach Yarisa I sprzedawano jako licencyjnego FAW Tianjin Vizi.
Przez cały okres produkcji, Yaris I przeszedł jeden facelifting - w 2003 roku. Zmieniono wówczas kształt zderzaków lamp, kierownicy oraz kratek nawiewu.

Zobacz także: Za nieuprawniony wjazd do tej strefy dostaniesz mandat

Nadwozie/wnętrze
Chociaż najmłodsze egzemplarze Toyoty Yaris I generacji mają już 14 lat, to samochód ten wciąż jest atrakcyjną propozycją dla wszystkich tych, którzy szukają taniego w zakupie i utrzymaniu auta miejskiego. W Motofaktach sprawdzamy, które wersje tego malucha są warte uwagi i podpowiadamy jak wybrać dobry egzemplarz.

Fot. Jakub MielniczakChociaż dziś wygląd auta dość mocno się opatrzył, w momencie debiutu i w porównaniu do swojej poprzedniczki, Yaris I pod wieloma względami był rewolucyjny. Stosunkowo wysoka karoseria z krótkimi zwisami zwiastowała dużą ilość miejsca w kabinie, a futurystyczny kształt tablicy przyrządów z centralnie umieszczonymi, cyfrowymi wskaźnikami przywodził na myśl kokpity concept carów. Według dzisiejszych standardów, ilość miejsca wewnątrz jak na auto segmentu B nie jest powalająca - o ile z przodu w miarę wygodnie usiądą dwie osoby, to z tyłu wyższym pasażerom może brakować miejsca na kolana. Nie imponuje także bagażnik - 205 l pojemności (950 l po złożeniu tylnej kanapy) to wielkość skromna, według dzisiejszych realiów nieprzystająca do segmentu B. Fotele przednie są zamontowane dość wysoko. Mają one krótkie siedziska i nie oferują dobrego trzymania bocznego. Nieco lepiej w tym względzie wyglądają siedzenia usportowionej wersji TS - są lepiej wyprofilowane i wygodniejsze, zwłaszcza w trasie. Chociaż kabinę pasażerską wykończono twardymi materiałami, to trzeba przyznać, że jakość ich montażu i spasowania jest przyzwoita. Pochwały należą się za dużą liczbę schowków - w tym względzie Yaris I należy do czołówki w swoim segmencie. Cyfrowe wskaźniki wymagają przyzwyczajenia, ale są dość czytelne. Obsługa auta generalnie jest prosta i intuicyjna. Wyposażenie większości egzemplarzy nie imponuje - wiele aut nie ma klimatyzacji, zdarzają się też takie pozbawione wspomagania układu kierowniczego. Sporo aut ma centralny zamek i elektrycznie sterowane przednie szyby. Trafiają się też auta wyposażone w alufelgi.

Napęd/podwozie
Chociaż najmłodsze egzemplarze Toyoty Yaris I generacji mają już 14 lat, to samochód ten wciąż jest atrakcyjną propozycją dla wszystkich tych, którzy szukają taniego w zakupie i utrzymaniu auta miejskiego. W Motofaktach sprawdzamy, które wersje tego malucha są warte uwagi i podpowiadamy jak wybrać dobry egzemplarz.

Fot. Jakub Mielniczak

Podstawowym i najpopularniejszym silnikiem w gamie jest czterocylindrowy, 1.0-litrowy motor benzynowy generujący 68 KM. Dynamika, którą zapewnia wystarcza w zasadzie tylko do spokojnej jazdy miejskiej (0-100 km/h w 13,6 s). Wyjazd na trasę będzie wiązał się z dużym hałasem (krótkie przełożenia skrzyni biegów), a każde wyprzedzanie pojazdu innego niż ciągnik lub rower będzie długo trwało. Pocieszającym faktem jest jego stosunkowo niskie zużycie paliwa (w mieście ok. 6,5 l) i niska awaryjność. Mocniejszy motor 1.3 VVT-i ma 87 KM, co przekłada się na przyspieszenie do „setki” krótsze o 1,5 s. Nadal nie czyni z Yarisa sportowca, ale pozwala na nieco sprawniejszą jazdę w trasie. Najmocniejszy wariant oznaczony symbolem TS napędza 1.5-litrowa jednostka generująca 105 KM. Może przyspieszenie 0-100 km/h wynoszące 9 s „na papierze” nie robi wrażenia, ale dzięki niskiej masie własnej i ogólnej zwrotności jazda tym wariantem przynosi sporo radości. Jedyny diesel, który trafił pod maski Yarisa I zadebiutował w 2002 roku i ma oznaczenie 1.4 D-4D. Mimo, że jego moc nie jest imponująca (75 KM), to można powiedzieć, że jest to najbardziej niezawodna jednostka wysokoprężna o małej pojemności, jaka była dostępna na rynku. Bardzo mało pali - okolice 4 l/100 km w trasie przy prędkościach 90-100 km/h są realne. W mieście zużycie paliwa nie powinno przekroczyć 6 l/100 km. Co ważne, D-4D nie ma ani dwumasowego koła zamachowego, ani filtra cząstek stałych - elementów, które generują koszty w wielu leciwych dieslach.
Podwozie zestrojono dość komfortowo. Z przodu zastosowano kolumny McPhersona, a z tyłu belkę skrętną. Prowadzenie Yarisa trudno nazwać bardzo precyzyjnym, ale trzeba przyznać, że nastawy układu jezdnego dobrze pasują do charakteru auta i niezbyt mocnych silników w nim montowanych. Hamulce tarczowe z przodu i bębnowe z tyłu ma każdy Yaris I poza wersją TS - w niej tarcze zastosowano we wszystkich czterech kołach.

Najczęstsze usterki


Chociaż najmłodsze egzemplarze Toyoty Yaris I generacji mają już 14 lat, to samochód ten wciąż jest atrakcyjną propozycją dla wszystkich tych, którzy szukają taniego w zakupie i utrzymaniu auta miejskiego. W Motofaktach sprawdzamy, które wersje tego malucha są warte uwagi i podpowiadamy jak wybrać dobry egzemplarz.

Fot. Jakub MielniczakZakup używanego Yarisa powinno się rozpocząć od oględzin nadwozia. Niestety, chętnie korodowało - zwłaszcza na rantach przednich błotników i w tylnej części progów. Korozja pojawiała się też na elementach podwozia i przewodach hamulcowych - zwłaszcza przy tylnych kołach. Problemy sprawiają manualne skrzynie biegów - czasami biegi haczą, innym razem w czasie jazdy z przekładni dobiega hałas. Bywa, że pomaga wymiana oleju, w skrajnych przypadkach trzeba skrzynię rozbierać i naprawiać. Zakup używanej przekładni pochodzącej z demontażu nie zawsze rozwiązuje problem ze względu na jej nieznany stan techniczny. Standardowym problemem są matowiejące przednie lampy - można je tanio przywrócić do świetności polerując środkami do tworzyw sztucznych, a następnie zabezpieczając preparatami chroniącymi przed promieniowaniem UV. Silniki są generalnie trwałe - czasami trapią je wycieki, zdarzają się też awarie osprzętu - począwszy od pękających obudów alternatorów na silniku krokowym, czy sondzie lambda skończywszy. Diesle mimo swojej trwałości bywają wyeksploatowane z powodu dużych przebiegów - wtedy naprawa silnika może okazać się nieopłacalna. Mimo wad, czy usterek które zresztą nie są niczym wyjątkowym w leciwym aucie, trzeba powiedzieć, że eksploatacja Yarisa nie powinna być przesadnie droga. Konstrukcja auta jest prosta, a dostępność części - tak oryginalnych jak i zamienników - znakomita.

Sytuacja rynkowa
Chociaż najmłodsze egzemplarze Toyoty Yaris I generacji mają już 14 lat, to samochód ten wciąż jest atrakcyjną propozycją dla wszystkich tych, którzy szukają taniego w zakupie i utrzymaniu auta miejskiego. W Motofaktach sprawdzamy, które wersje tego malucha są warte uwagi i podpowiadamy jak wybrać dobry egzemplarz.

Fot. Jakub Mielniczak

W tej chwili w ogłoszeniach dostępnych jest prawie 400 egzemplarzy Yarisa I generacji. Ceny najdroższych przekraczają 14 tys. zł. Za te pieniądze można kupić auto z końca produkcji, z polskiego salonu, z udokumentowaną historią i przebiegiem poniżej 100 tys. km. Na drugim końcu cennika są egzemplarze skorodowane, z dużymi przebiegami i o niewiadomej przeszłości - takie auto można nabyć już za 3-4 tys. zł. Diesle stanowią zdecydowaną mniejszość – ok. 1/7 wszystkich ofert. Oferty samochodów z instalacją LPG to margines - Yaris zużywa na tyle mało paliwa, że przerabianie go na gaz jest operacją o wątpliwej opłacalności.

Podsumowanie
Z Yarisa będzie zadowolony każdy, kto szuka taniego auta do jeżdżenia po mieście, dobrze nada się on też na pierwsze auto w życiu. Przy zachowaniu zasad podstawowej obsługi, jego eksploatacja powinna być w miarę bezproblemowa i zanadto nie nadwyrężyć domowego budżetu.

Plusy:
- bezawaryjność;
- dobra dostępność części zamiennych;
- niskie koszty eksploatacji.

Minusy:
- większość wersji ma kiepskie osiągi;
- podatność na korozję.

Toyota Yaris I podstawowe dane techniczne

Oznaczenie: Rodzaj paliwa: Moc [KM] przy obr/min: Maksymalny moment obrotowy  [Nm] przy obr/min Prędkość max [km/h]: 0-100 km/h [s]:
1.0 VVT-i Benzyna 68\6000 91\4100 155 13,6
1.3 VVT-i Benzyna 86\6000 124\4400 165 13,1
1.5 TSport Benzyna 105\6000 145\4200 190 9
1.4 D-4D Diesel 75\4000 170\2000 170 12,9

Zobacz także: Kia Picanto w naszym teście



Chociaż najmłodsze egzemplarze Toyoty Yaris I generacji mają już 14 lat, to samochód ten wciąż jest atrakcyjną propozycją dla wszystkich tych, którzy szukają taniego w zakupie i utrzymaniu auta miejskiego. W Motofaktach sprawdzamy, które wersje tego malucha są warte uwagi i podpowiadamy jak wybrać dobry egzemplarz.

Fot. Jakub Mielniczak

Chociaż najmłodsze egzemplarze Toyoty Yaris I generacji mają już 14 lat, to samochód ten wciąż jest atrakcyjną propozycją dla wszystkich tych, którzy szukają taniego w zakupie i utrzymaniu auta miejskiego. W Motofaktach sprawdzamy, które wersje tego malucha są warte uwagi i podpowiadamy jak wybrać dobry egzemplarz.

Fot. Jakub Mielniczak

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • bartłomiej (gość)

    Najwięcej tego jeździ po Polskich ulicach, ale nawet nawet jak na autko tej klasy

  • znachor (gość)

    Polska pokochała yaris, a co lepsze ceny za dobre egzemplarze dość mocno się trzyma. Jak na ten segment jest bardzo funkcjonalne a i niezawodne pomimo wieku. Nowe wersje z hybrydami również w się dobrze przyjęły

  • jerzy (gość)

    Yaris mi się nie podoba, wolalbym WV

  • mareczek (gość)

    Niemieckie auta nie mają żądnego charakteru, te małe to wierne kopie większych braci jak matrioszki, a yaris zgrabne i przemyśla

  • tuktuk (gość)

    Jak sięgam ostatnio pamięcią to w tojce cewke zapłpnową wymieniałem ale oe delpf ze średniej półki cenowej ogarnołem i wszystko działa jak w zegarku.

  • kamil (gość)

    Auto bardzo popularne na rynku wtórnym. tanie w utrzymaniu i nieliczne problemy techniczne… czego chcieć więcej :) to był mój pierwszy samochód i dzielnie to znosił. Teraz jak mam już rodzinę przesiadłem się do avensisa ...podsumowując japończycy znają się na rzeczy.

  • ola (gość)

    Yaris produkcji japońskiej z 2001 r 15 lat eksploatacji i żadnych usterek . Akumulator wymieniony po 12 latach ale nigdy nie zawiódł ( wymiana na własne życzenie ) . Nie jeździł dużo po mieście ale nigdy nie przekroczył 5,6 l na 100 km . Korozji zero ( garażowany ) . Sprzedany za cenę 50% większą niż były w ogłoszeniach z powodu potrzeby większego bagażnika Gdyby był produkowany w Japonii i miał trochę większy bagażnik kupiłabym go znowu .

  • Paweł (gość)

    Eh, miałem taką Toyotkę z 2002 r., ściągnąłem ją sobie wtedy z Holandii po jakimś starszym panu. Była praktycznie bezawaryjna. I to był tak naprawdę ostatni samochód jaki przywiozłem z zagranicy. Rynek się strasznie zepsuł, a poza tym, teraz to już się nie opłaca takich ściągać skoro jest tyle samochodów używanych po kontraktach. Przecież to są prawie nowe 3-4 letnie samochody po umowach leasingowych i po pełnych przeglądach serwisowych. Jest z czego wybierać w wielu firmach. Wystarczy chociażby wejść na Master1.pl.

  • Miś (gość)

    Silnik 1.3 w wersji japońskiej i francuskiej to 2 kompletnie różne silniki o czym nie wspomniano w artykule. Japoński 2nzfe ma wiele wspólnego z silnikiem z TSa, francuski 2szfe to jednostka zapożyczona z daihatsu i bliżej mu konstrukcyjnie do jednostki 1-litrowej.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości