Wszystko
o samochodach

Motosport / Pozostałe sporty

Trzydzieści lat minęło

Data publikacji: Autor: Mirosław Rutkowski

Kochański i Sieczkowski na Rajdzie Barbórki 1976 Trzech polskich kierowców nigdy nie zdobyłoby tytułów wicemistrzów Europy, gdyby trzydzieści lat temu, w zacnej restauracji Honoratka nie spotkało się kilku panów na, powiedzmy, obiedzie.

Kochañski i Sieczkowski na Rajdzie Barbórki 1976

 

Czasy były trudne, w sklepach brakowało i mięs i napitków, ale w tym lokalu podawano wszystko co najlepsze. Wszak był to lokal rzemieślników, czyli, jak wówczas mówiono, prywaciarzy. Sprawcą i fundatorem owego, trzymanego zresztą przez lata w tajemnicy, obiadu był Mirosław Krawczyk. Przybylski i Wis³awski na Rajdzie Wis³a 1988 Późnym popołudniem czy też wczesnym wieczorem swobodna rozmowa przyniosła konkretny plan. Zakładamy klub!

 

Trzeba przy tym nadmienić, że cztery lata wcześniej Sobiesław Zasada zdobył swój trzeci tytuł mistrza Europy (mistrzostw świata jeszcze nie było), do zlotu gwiaździstego Rajdu Monte Carlo z Warszawy ruszały polskie załogi we Fiatach 125, a na ulicach obok Warszaw, Wołg i Syrenek coraz liczniej jeździły Fiaty duże i małe. Sport samochodowy był zjawiskiem elitarnym pod każdym względem, do tego Burhard i Sobkiewicz jeszcze nienajlepiej postrzegany przez ówczesne władze jako zagrożenie dla trwałości systemu. Tak więc postanowienie o zakładaniu klubu było cokolwiek szalone. Chytry plan pomysłodawcy, założyciela i późniejszego wieloletniego prezesa polegał na tym, aby klub powstał jako organizacja zrzeszająca rzemieślników działających w branży motoryzacyjnej i jednocześnie miłośników sportów samochodowych. Dopiero w 1982 roku klub uzyskał Wodziñski w Poznaniu 1986 osobowość prawną, zmieniając się w Automobilklub, zachowując tradycyjną już nazwę -  Rzemieślnik. Środki na utrzymanie niemal od początku Automobilklub Rzemieślnik czerpał z prowadzenia giełdy samochodowej. Dziś Słomczyńska Giełda Samochodowa należy do największych w Europie.

 

Potęga sportowa A.R. wynika stąd, że zgodnie z zapisem w statucie, wszelkie wypracowane zyski są przeznaczane na promocję, rozwój i wspieranie sportu samochodowego. A Kuzaj i Górski w Rajdzie Kormoran 2001 ponieważ zarządzanie gospodarką klubu jest prowadzone co najmniej przytomnie, to i wypracowane pieniądze są spore. Do tego stopnia, że dziesięć lat temu klubowi pasjonaci (których od początku w klubie było mnóstwo) wymyślili sobie, że stworzą nową dyscyplinę sportu samochodowego – rallycross.

 

Rzecz cała wyglądała dość podobnie jak zakładanie klubu; obiad, pomysł, realizacja. Zbudowali tor, stworzyli regulamin, chwilę później popatrzyli, jak to się robi na świecie i dziś mamy nie tylko cykl szalenie widowiskowych eliminacji z cyklu mistrzostw Polski, ale też Automobilklub Rzemieślnik organizuje jedną z rund mistrzostw Europy. A ponieważ mistrzostw świata w tej dyscyplinie nie ma, to wychodzi jasno, że klub jest w elicie światowej. Od początku w tej dyscyplinie startuje około setki zawodników. Ci, którym walka o tytuły mistrzowskie w Polsce już nie wystarcza, próbują swych sił w mistrzostwach Europy. Wywalczyli jak na razie tytuły wicemistrzowskie; Tomasz Oleksiak, Marcin Laskowski i Krzysztof Groblewski. Należy się spodziewać, że to nie koniec, wszak Automobilklub obchodzi dopiero swoje trzydzieste urodziny...

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości