Wszystko
o samochodach

Porady / Eksploatacja

Turbo w samochodzie. Więcej mocy, ale i kłopotów

Data publikacji: Autor: Bartosz Gubernat

Turbo w samochodzie - więcej mocy, ale i kłopotów. Poradnik Liczba samochodów z turbosprężarką pod maską stale rośnie. Podpowiadamy, jak eksploatować takie auto, by uniknąć kosztownych napraw doładowania.

Silniki zdecydowanej większości nowych samochodów są wyposażane w turbosprężarki. Rzadziej spotykane są kompresory, czyli sprężarki mechaniczne. Zadaniem obu jest wtłoczenie jak największej, dodatkowej ilości powietrza do komory spalania silnika. Po zmieszaniu z paliwem skutkuje to dodatkową mocą.

Inne działanie, podobny efekt

Zarówno w kompresorze, jak i turbosprężarce za podanie dodatkowej ilości powietrza odpowiada wirnik. Na tym podobieństwa obu urządzeń jednak się kończą. Kompresor stosowany m.in. w Mercedesach jest napędzany momentem pochodzącym z wału korbowego, przenoszonym przy pomocy paska. Turbosprężarkę nakręcają spaliny wytwarzane w procesie spalania. Tym samym układ z turbiną wtłacza do silnika większą ilość powietrza, co przekłada się na uzyskaną moc i sprawność. Oba układy doładowania mają swoje plusy i minusy. Różnicę w jeździe z jednym albo drugim odczujemy prawie natychmiast po ruszeniu z miejsca. Silnik z kompresorem pozwala na utrzymanie stałego wzrostu mocy, rozpoczynającego się przy niższych obrotach. W samochodzie z turbo możemy za to liczyć na efekt wbicia w fotel. Turbina pomaga uzyskać wyższy moment obrotowy przy niższych obrotach niż w jednostkach wolnossących. Sprawia to, że silnik jest bardziej dynamiczny. Co ciekawe, aby zniwelować wady obydwu rozwiązań coraz częściej stosuje się je jednocześnie. Wzmocnienie silnika turbodoładowaniem i kompresorem pozwala uniknąć efektu turbodziury, czyli spadku momentu obrotowego po wrzuceniu wyższego biegu.

Turbo bardziej awaryjne od kompresora

Eksploatacja kompresora nie należy do skomplikowanych. Uchodzi on bowiem za urządzenie bezobsługowe. Owszem, obciąża silnik, ale jeśli będziemy dbać o regularną wymianę filtra powietrza oraz paska napędu, jest szansa, że posłuży on w naszym samochodzie długimi latami. Najczęstszą awarią jest problem z łożyskowaniem wirnika. Kończy się to najczęściej regeneracją kompresora lub wymianą na nowy.

Trochę inaczej sytuacja ma się w przypadku turbiny. Z jednej strony nie obciąża ona silnika, gdyż napędza ją energia spalin. Ale sposób działania naraża ją na bardzo duże obciążenia ze względu na pracę w bardzo wysokich temperaturach. Dlatego przed wyłączeniem silnika wyposażonego w turbosprężarkę trzeba koniecznie odczekać kilka minut, by zdążyła ostygnąć. W przeciwnym razie może dochodzić do różnego rodzaju uszkodzeń, m.in. luzów na łożyskowaniu wirnika, nieszczelności a co za tym idzie - zaolejeniu układu ssącego. Wówczas turbinę należy wymienić na nową lub zregenerować.

Serwis turbosprężarek - regeneracja czy wymiana?

Wiele marek posiada w ofercie turbosprężarki regenerowane. Koszt takiego podzespołu jest niższy od nowego. Przykładowo do popularnej wersji Forda Focusa cena nowej turbosprężarki to ok. 5 tys. zł. Regenerowana będzie o ok. 2 tys. zł tańsza. Mimo niższej ceny jakość jest równie wysoka, ponieważ to część regenerowana przez koncern, objęta pełną gwarancją. O ile Ford nie regeneruje sprężarek na miejscu, w swoich serwisach, u Skody można liczyć na taką usługę. W przypadku drugiej generacji Skody Octavii ze 105-konnym silnikiem 1.9 TDI nowe turbo kosztuje 7 tys. zł, ale oddając producentowi starą sprężarkę, koszty zmniejszają się do 4 tys. zł. Regeneracja w ASO kosztuje w tym przypadku 2,5 tys. zł, plus koszty demontażu i powtórnego montażu – ok. 500 zł.

Znacznie taniej usługę wykonują wyspecjalizowane zakłady zajmujące się wyłącznie naprawą turbosprężarek. Podczas gdy jeszcze 10-15 lat temu taka usługa kosztowała także poza ASO ok. 2,5-3 tys. zł, dzisiaj kompleksowa naprawa to już nawet ok. 600-700 zł. - U nas w koszt podstawowej naprawy wliczone jest czyszczenie, odnagarowanie, wymiana pierścieni uszczelniających, uszczelnień, łożysk ślizgowych oraz dynamiczne wyważenie całego układu. Jeśli dochodzi konieczność wymiany wałka i koła kompresji cena rośnie do ok. 900 zł – mówi Leszek Kwolek z serwisu turbo-rzeszow.pl. Na co zwrócić uwagę oddając turbinę do regeneracji? Leszek Kwolek podpowiada, aby unikać zakładów ograniczających się jedynie do czyszczenia i powtórnego montażu, bez wyważenia. W takiej sytuacji naprawa może okazać się tylko częściowym załatwieniem problemu. Turbosprężarka zregenerowana prawidłowo, według technologii naprawy producenta, ma takie same parametry jak nowa i otrzymuje taką samą gwarancję.

Samo wyważanie jest procedurą czasochłonną i wymaga fachowej wiedzy, precyzji urządzeń oraz osób dokonujących tego zabiegu. Najlepsze warsztaty dysponują sprzętem pozwalającym sprawdzić jak turbo zachowa się pracując w ekstremalnych warunkach i przygotować je do nich poprzez precyzyjne wyważenie. Jednym ze sposobów jest wykorzystanie wyważarki wysokoobrotowej VSR. Takie urządzenie pozwala zbadać zachowanie układu wirującego w warunkach zbliżonych do tych, jakie panują w silniku. Ale dla testu częstotliwość obrotów można zwiększyć nawet do 350 tys. na minutę. Tymczasem turbiny w małych silnikach pracują wolniej, obracając się maksymalnie 250 tys. razy na minutę.

Regeneracja turbiny to jednak nie wszystko. Bardzo często awarie wynikają z kłopotów z innymi układami pracującymi pod maską naszego auta. Dlatego przed ponownym podłączeniem naprawionej turbosprężarki trzeba je usunąć. Inaczej może dojść do uszkodzenia dopiero co wymienionego elementu - dla przykładu jeśli turbina nie będzie miała smarowania, rozsypie się chwilę po uruchomieniu.

Silnik doładowany czy wolnossący?

Zarówno jednostki doładowane jak i wolnossące mają swoje wady i zalety. W przypadku tych pierwszych najważniejsze plusy to: mniejsza pojemność, co oznacza niższy poziom zużycia paliwa, emisji spalin i mniejsze opłaty - w tym ubezpieczenie, większą elastyczność i niższe koszty produkcji jednostki napędowej.

Ksenony czy halogeny? Jakie światła lepiej wybrać

Niestety silnik z turbosprężarką to także wyższa usterkowość, bardziej skomplikowana budowa i niestety krótsza żywotność. Największy minus silnika wolnossącego to większa pojemność i mniejsza dynamika. Dzięki prostszej budowie takie jednostki są jednak tańsze i łatwiejsze w naprawie oraz bardziej żywotne. Zamiast przysłowiowego kopa oferują łagodniejszy, ale w miarę równy przyrost mocy, bez efektu turbodziury.

Przez długie lata turbosprężarki montowano głównie w silnikach benzynowych do aut sportowych i jednostkach wysokoprężnych. Obecnie w salonach samochodowych coraz częściej pojawiają się popularne auta z turbodoładowanymi silnikami benzynowymi. Bogatą ofertę mają choćby marki z grup Volkswagena. Dużego i ciężkiego VW Passata niemiecki producent wyposaża w zaledwie 1.4 litrowy silnik TSI. Chociaż pozornie jednostka wydaje się mała rozwija 125 KM mocy. Aż 180 KM Niemcy wyciskają z jednostki 1.8 TSI, a 2.0 TSI zapewnia nawet 300 KM. Silniki TSI popularnością zaczynają przebijać słynne turbodiesle sygnowane logiem TDI.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Franek (gość)

    Mam Skodę Superb z 2003 roku, silnik 1,9 TDI 130KM, PRRZEBIEG 336TYS. KM , turbina nie ruszana od nowości, trzeba umieć jeżdzić z turbiną.

  • Do Franek (gość)

    Pierniczysz farmazony chłopie

  • Groman (gość)

    W razie problemów można regenerować turbinę w AMSerwis.pl i będzie działać jak nowa :)

  • Lol (gość)

    Sam pierniczysz pajacu

  • kazio (gość)

    Co za komentarze ----- jednemu sie udalo drugiemu sie nie udalo.

  • Kamil (gość)

    Dzięki skutecznej regeneracji turbosprężarki można osiągnąć na dzień dzisiejszy całkiem dobre efekty i w znacznym stopniu przedłużyć jej żywotność. Dodatkowo w przypadku warszawskiej firmy Turbospec, można liczyć na całkiem atrakcyjne ceny regeneracji, a i jakość prac jest zadowalająca. :)

  • PiotrBag (gość)

    Jeśli się zastosować do wszystkich rad i sumiennie ich przestrzegać to turbosprężarka będzie żyć, no ale na co dzień wiadomo jak to wygląda... Sam już jestem po wymianie w łódzkim serwisie turbo-tech.eu ale przynajmniej teraz wiem że będę uważać.

  • Bzdury (gość)

    Tak, czekać kilka minut przed zgaszeniem silnika, najlepiej 15 :P Heh.

  • Lucas P. (gość)

    Ja niestety niedawno musiałem regenerować turbosprężarkę, choć i tak kosztowało mnie to mniej, niż myślałem że będzie. Wszystko zostało wykonane w warsztacie AMSerwis w Trójmieście i do tej pory turbo działa tak jak należy.

  • Jakub (gość)

    Czy każdy z was, musi niewinnie, mimochodem, wrzucać nazwę serwisu? Przecież to jedzie na kilometr lokowaniem, ludzie. Reklamujcie się jakoś mniej prostacko.

  • Michał (gość)

    Wydaje mi się, że w przypadku silników TSI z generacji EA211 układ chłodzenia turbosprężarki zasilany jest elektrycznie, a układ smarowania mechanicznie. Jeśli tak jest (skorygujcie mnie jeśli jest inaczej), to: 1. Możliwe, że po wyłączeniu silnika sprężarka jest nadal schładzana (jeśli jest taka potrzeba), więc temperatura nie jest problemem. 2. Jeśli turbosprężarka pracuje w momencie gdy chcemy już wyłączyć silnik, to z pewnością potrzebuje smarowania, które jest wymuszane mechanicznie. Dlatego warto silnik wyłączać wtedy, kiedy wiemy że turbo się nie obraca. Wydaj mi się, że w trakcie spokojnego manewrowania podczas parkowania sprężarka przestanie pracować, bo ciśnienie spalin będzie zbyt niskie. Wystarczy podejść do tematu "z głową" - może nie zawsze trzeba specjalnie czekać i odwlekać moment wyłączenia silnika. Swoją drogą - być może dobrym ruchem ze strony producentów aut było by umieszczenie informacji o możliwości bezpiecznego wyłączenia silnika?

  • Dominik D. (gość)

    Ja regenerowałem turbinę w AMSerwis w Trójmieście i teraz jest już wszystko ok. Mają dobre ceny!

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości