Wszystko
o samochodach

Wiadomości / Raporty

Ubezpieczenie OC. Kierowcy unikają opłacenia polisy

Data publikacji: Autor: Stanisław Rochowicz

Jak wynika z komunikatu Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny zidentyfikował w 2019 r. około 127 tys. właścicieli pojazdów, którzy nie posiadali obowiązkowej polisy OC. 

Fot. Archiwum Jak wynika z komunikatu Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny zidentyfikował w 2019 r. około 127 tys. właścicieli pojazdów, którzy nie posiadali obowiązkowej polisy OC.

Z zeszłorocznego raportu Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego wynikało, że po polskich drogach jeździ blisko 100 tys. samochodów bez ważnej polisy OC. To nawet pół procenta pojazdów, które mogą brać udział w ruchu. Z opublikowanego właśnie komunikatu UFG za 2019 r. wynika, że zidentyfikował on w tym czasie ok. 127 tys. posiadaczy pojazdów mechanicznych, którzy nie posiadali obowiązkowego ubezpieczenia OC.

Fundusz twierdzi, że identyfikacja takiej liczby posiadaczy pojazdów mechanicznych bez polisy OC możliwa była nie tylko dzięki sprawnej współpracy z policją i Inspekcją Transportu Drogowego, ale przede wszystkim dzięki stałemu rozwijaniu przezeń własnych narzędzi kontroli. Zestawiając i analizując dane z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców i administrowanej przez siebie ogólnopolskiej bazy polis komunikacyjnych, UFG jest w stanie coraz lepiej identyfikować brak obowiązkowej ochrony ubezpieczeniowej. W 2019 r. niemal 80 proc. wszystkich wezwań skierowanych do posiadaczy pojazdów w tej sprawie Fundusz wystawił na podstawie własnych ustaleń.

Zobacz także: Najmniej awaryjne auta. Ranking ADAC

Co ciekawe, tylko w okresie dwóch miesięcy – od początku marca do końca kwietnia tego roku – Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny skierował ok. 25 tys. wezwań do zapłaty w związku z brakiem ważnej polisy OC posiadacza pojazdu mechanicznego.

W 2019 r. UFG wypłacił niemal 100 mln zł tytułem odszkodowań i świadczeń z wypadków i kolizji drogowych spowodowanych przez nieubezpieczonych kierowców i nieznanych sprawców szkód.
 
W razie wypadku spowodowanego przez sprawcę nie posiadającego ważnej polisy OC, Fundusz pokryje spowodowane szkody, jednak będzie dochodził od sprawcy (lub solidarnie od sprawcy i posiadacza pojazdu, jeżeli są to różne osoby) zwrotu wszystkich kosztów, co de facto oznacza, że sprawca będzie musiał z własnej kieszeni zapłacić odszkodowanie.

Najwyższe regresy dochodzone przez Fundusz przekraczają nawet milion złotych każdy. Rekordzista ma do zwrotu ponad 1,4 mln złotych za wypadek spowodowany nieubezpieczonym motocyklem, w którym potrącił rowerzystkę. W wyniku odniesionych obrażeń kobieta zmarła. Kolejny sprawca ma do oddania Funduszowi 1,37 mln złotych, za wypadek, w wyniku którego pasażer nieubezpieczonego pojazdu doznał złamania kręgosłupa i jest sparaliżowany.

Od jazdy bez OC części kierowców nie odstrasza nawet kara za jego brak, która rośnie z roku na rok. Jej wysokość powiązana jest z płacą minimalną. Ta w 2020 r. wzrosła do 2600 zł z 2250 zł rok wcześniej. Oznacza to, że maksymalna kara dla właścicieli samochodów osobowych za brak ważnej polisy OC sięga teraz 5200 zł. To o 700 zł więcej niż rok wcześniej i o 1400 zł więcej niż pięć lat temu.

Optymistycznym jest fakt, że wzrasta świadomość kierowców, co do możliwości kontroli czy w danym momencie auto jest ubezpieczone czy nie. Fundusz notuje bowiem corocznie blisko 50 proc. wzrostu liczby właścicieli aut sprawdzających czy w danym dniu dane auto posiadało ważne ubezpieczenie OC, co oznacza, że Polacy coraz częściej korzystają z rozwiązań oferowanych przez Fundusz. O ile w 2017r. takich zapytań do bazy było nieco ponad 5,5 mln, to w 2018r. już ponad 7,2 mln, a w 2019r. – aż ponad 10 mln.

Zobacz także: Tak prezentuje się nowy Jeep Compass

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Ubezieczona (gość)

    Jest to smutne, stać jest na zakup samochodu, a na ubezpieczenie już brakuje, dlaczego? Taka bieda czy taka głupota?

  • MD (gość)

    Dlaczego nie bierze się przykładu z zagranicy Np. w Niemczech nie zarejestrujesz auta zanim nie.zglosisz ten fakt do ubezpieczyciela on wystawia Ci nr ubezpieczenia i wydział komunikacji auto rejestruje jeśli zdążyło by się że ubezpieczyciel nie jest w stanie pobrać opłaty z twojego konta przyjedzie pod adres zameldowania tak zwana sluzba miejska (ordtnungzamt ) ściągnie tablice i po jeździe.

  • Damian (gość)

    Uwierzyłbym w to, gdyby nie fakt ze sam jestem w takiej sytuacji i to tylko z powodu, ze polisa na zakupiony w zeszłym roku wygasła i automatycznie się nie przedłożyła. Wiedziałem ze na wiosnę powinienem otrzymał nową polisę i czekałem, aż popatrzyłem ze dawno wygasła i jestem bez OC. Teraz czekam na grzywnę, a to tylko z powodu ze tylko w w/w przypadku polisa automatycznie się nie przedłuża. No cóż takie mamy Państwo...

  • MD (gość)

    Dokładnie Takie Państwo i prawa które doją z każdej strony obywatela

  • Damian (gość)

    Chciałbym jeszcze dodać, ze rozmawiałem już z kilkoma osobami, które miały ten problem i otrzymały grzywny. Nie pomogły prośby i uzasadnienia ze to np. jest motocykl i nie był używany.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości