Wszystko
o samochodach

Aktualności / Informacje

Ukradli auto pani komendant!

Data publikacji: Autor: (em) - Express Ilustrowany

Łódzka policja została postawiona na nogi. Poszukuje Citroena C5, którego w niedzielę w nocy złodzieje skradli podinsp. Aldonie Kostrzewie, szefowej Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.

 

– W aucie był włączony alarm. Posiadało również immobilizer. Prawdopodobnie złodzieje dysponowali modułem rozkodowującym alarm – mówi podinsp. Aldona Kostrzewa.

 

Poszukiwaniami złodziei oraz skradzionego Citroena zajęła się sekcja do walki z przestępczością samochodową. Do działań włączono również funkcjonariuszy pionu kryminalnego.

 

Citroen ma dwa lata. Jest bardzo charakterystyczny, gdyż posiada szyby w kolorze nadwozia. Jego obecna wartość szacowana jest na ponad 50 tys. zł.

 

W nocy z soboty na niedzielę łupem złodziei padło w mieście ponad dwadzieścia samochodów. Policja podejrzewa, że Citroen mógł zostać skradziony przez złodziei, którzy nie wiedzieli, kto jest jego właścicielem. Jest to jednak raczej mało prawdopodobne. Citroeny nie cieszą się bowiem zbyt dużym wzięciem u złodziei, a w tym roku nie odnotowano jeszcze w Łodzi kradzieży Citroena C5.

 

Inna z wersji prowadzonego dochodzenia zakłada, że citroen został skradziony z zemsty za ostatnie aresztowania wśród łódzkich złodziei samochodów. To założenie wydaje się być bardziej realne.

 

Niedawno podwładni pani podinspektor zatrzymali 38-latka, który dokonywał kradzieży w niespotykany dotąd sposób – przy pomocy aparatu do odkodowywania samochodowych komputerów pokładowych. Dzięki niemu w 30 sekund mógł skraść wyposażonego nawet w najlepszy alarm Volkswagena, Audi, Skodę lub Seata. Wspólnikiem 38-latka, który wciąż przebywa na wolności, jest inżynier informatyk z Ukrainy, uchodzący za speca w kradzieżach samochodów lepszych marek. To właśnie jego podejrzewa się o kradzież auta podinsp. Aldony Kostrzewy.

 

– Jeżeli złodzieje chcą wojny, będą ją mieli. Zapewniam, że nie ugnę się pod ich dyktatem – mówi podinsp. Aldona Kostrzewa.

 

 

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Komentarze

  • alonzo (gość)

    Wstyd, żeby złodzieje nie bali się Policji. Cały światek przestępczy w Polsce powinien od wczoraj siedzieć w areszcie na 48 h. Plus ciągłe naloty Policji na ich "biznesy"...

  • Hermann (gość)

    Proponuję aby dygnitarze wieszali informacje za szybą : - Uwaga auto ministra takiego to a takiego - Uwaga auto komnndanta takiego to a takiego Jak ukradniecie to będzie was szukała cała policja w całej Polsce aż znajdzie. A Może Pani komendant poczuje sie w położeniu pozostałych 19 osób którym w tym dniu ukradli auto i zmusi do pracy podwładnych to znajdą kilka aut zamiast tylko pisać protokoły o umorzeniu dochodzeń.

  • Poznaniak (gość)

    Mam nadzieje ,że ukradną jej kolejne auto i kolejne. Kiedy w zeszłym roku skradli mi moje,nie bardzo się kwapiono aby je odnaleźć,ba żeby się chociaż tym zainteresowano.Po prostu kolejny protokół został wypisany i wrzucony na półke.Zawsze będą równi i równiejsi.

  • wolly (gość)

    Dokładnie zgadzam się z opinią Poznaniaka, jak ukradną samochód komuś znanemu to wielka afera, a jak przyjdzie ktoś z ulicy to jeszcze zapytają "czego pan od nas oczekuje" :((.

  • Robert (gość)

    Zgadza sie, Macie racje!

  • Kafar (gość)

    Żeby tak zabierali się za każde skradzione auto, a nie tylko Pani komendant innych znajomków. Tak to już jest jak zwykłemu obywatelowi rąbną auto to trudno juz nie ma co policji wzywać juz się nie znajdzie, a jeśli nawet to przypadkiem trafią na jakąś dziuplę.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości