Wszystko
o samochodach

Aktualności / Informacje

Ukraińskie koło ratunkowe

Data publikacji: Autor: Krzysztof Gołata

Fot. Maciej Pobocha: Mimo przewidywanego aliansu z AvtoZAZ przyszłość FSO nie jest różowa, niestety.

Na bezrybiu i rak rybą, mówi stare przysłowie, które znakomicie pasuje do sytuacji, w jakiej znajduje się żerańska FSO. Inne przysłowie powiada: „jak się nie ma co się lubi, to się lubi, co się ma".

 

Po wielomiesięcznych negocjacjach z upadającym brytyjskim Roverem i zapewnieniach, że kolejka chętnych do współpracy jest długa okazało się, że partnerem warszawskiej fabryki będzie ukraiński AvtoZAZ. Czy zatem ukraiński producent samochodów uratuje FSO, czyli da mu kapitał i nowe konstrukcje? Kilka lat temu odrzucono ofertę General Motors i związano przyszłość fabryki z koreańskim Daewoo. Dzisiaj widzimy z jakim skutkiem. W tej sytuacji trudno o Fot. Maciej Pobocha: Mimo przewidywanego aliansu z AvtoZAZ przyszłość FSO nie jest różowa, niestety. optymizm, a jego brak wynika z kilku powodów.

 

Po pierwsze, zakład na Żeraniu stał się nowoczesną fabryką, tylko szkoda, że tak późno. Nasi południowi sąsiedzi szybko znaleźli silnego  partnera, dużym kosztem zmodernizowali fabrykę i dzisiaj  Skoda jest jednym z najlepiej sprzedających się samochodów na wielu europejskich rynkach.

 

Po drugie, europejski przemysł motoryzacyjny z  powodu ograniczonego popytu na nowe samochody, nie wykorzystuje swoich zdolności produkcyjnych. Pojawienie się nowego producenta wymaga zainwestowania potężnych pieniędzy na marketing i reklamę.

 

Po trzecie, ani FSO, ani AvtoZAZ nie należą do europejskich potentatów, nie są nawet europejskim średniakami. Nie można więc oczekiwać, że natychmiast zawojują rynek na Starym Kontynencie.

 

Po czwarte, bazowanie na dwóch rynkach – ukraińskim i polskim, nie stwarza dobrych perspektyw biznesowych. Globalizacja i konkurencja zmuszają do produkowania określonej liczby samochodów rocznie. Wyprodukować można, ale gdzie je sprzedać?

 

Po piąte, projektowanie nowych modeli wymaga zainwestowania potężnych kapitałów. Czy AvtoZAZ ma miliard dolarów na przygotowanie nowego samochodu?

 

Po szóste, przykład Rovera dowodzi, że nawet producenci z ogromnym doświadczeniem w tej branży nie mogą sobie dzisiaj poradzić z rynkowymi wyzwaniami.

 

Po siódme, produkcja tanich samochodów nie jest już dzisiaj patentem na sukces. Chińczycy zawsze będą produkowali taniej, a ich przemysł motoryzacyjny przygotowuje się do rynkowej ofensywy w Europie. 

 

Po ósme wreszcie , nie należy zapominać, że już niedługo pełną zdolność produkcyjną osiągną fabryki w Czechach i na Słowacji.    

 

 

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Komentarze

  • Houk (gość)

    może jednak się myslisz... może AvtoZAZ + FSO nie chce zawojować starej europy, ale wschód??? może chce na kazatchstanie sprzedawać "tanie auto - ale z Uni Europejskiej???" bo po co im FSO? albo dla sprzedaży w EU, ale to jest małoopłacalne, co własnie wyliczyłeś, albo dla prestiży Uni.

  • mix321 (gość)

    ja zawsze byłem za FSO i mam nadzieję że teraż też sobie poradzi ale nie chciałbym żeby to miała być czyjaś hala produkcyjna tylko żeby ktoś produkował w miarę nowoczesne auta pod marką FSO.

  • Komentarz usunięty.
  • Mark (gość)

    Właśnie, gdzie jest ten co wybrał i podpisał umowe z Daewoo, co to był za pajac. Jak był VW i GM z oferta to on to odrzucił bo uznał że Daewoo to lepsza propozycja. Debil sie połascił na to iz Daewoo obiecało nie zwalniać ludzi a teraz zwolnienia wiszą dla wszystkich na raz. Wątpie by FSO utrzymało sie z ZAZem bo jak wygaśnie im umowa na produkcję Lanosa i Matiza co co będa robić ? Te pokraki co kokazywali ? Wielka pasja i chęć nie uratuje FSO. Mogą się chwalic co to za kajtka wymyślili ale na to trzeba jeszcze klientów a polacy nie maja kasy na jakieś 2 czy 3 auto w rodzinie, może nieliczni ale nie aż tylu. A ten samochód co to sobie wymyslili sie nadaje do sklepu na niewielkie zakupy albo na pole golfowe z niedużą ilościa kijów golfowych.

  • ja tez zawsze bylem za fso... (gość)

    ...ale teraz to juz chyba trup. Tak czy inaczej, nadzieja umiera ostatnia....

  • bywur (gość)

    mam Poloneza CARO Plus i jestem zadowolony z tego samochodu, może jest to stara konstrukcja ale jak by był produkowany to znowu bym go kupił. zaślubiny FSO i AvtoZAZ może ruszy coś w tym kierunku by nie wstydzić się? LADY nie są znowu takie najgorsze!

  • p.w. (gość)

    dopóki ratunku dla FSO szukać będziemyu potencjalnych bankrutów jak Daewoo, czy rzeczywistych jak Rover lub gorszych od FSO jak Awtozaz, to nigdy nie dorobimy się własnych samochodów (chociażby jak czeska Skoda, albo w2ięc zaryzykujmy ododanie Fso w pewne-dobre- ręce albo zaufajmy swoim projektantom

  • mm (gość)

    A może jeszcze raz ruszyć z produkcją Poldka dorobić mu Lufe isprzedawać do Iraku jako najszybsze czołgi.

  • Miki (gość)

    Nie jedna fabryka w Polsce dostała już kopa od wschodniego rynku więc zbytnio bym nie stawiał na wschód.

  • pablo_k (gość)

    nie podniecajmy się, FSO to leciwa panna i każdy kawaler jest mile widziany. A ona ma ogromny atut - do tej pory nikt nie sprzdaje tanszych aut niż Poldki i Lady. Nawet Dacia. A rynek jest niezły - Rumunia, Bułgaria, cały były Sojuz, Kazachstan, Mongolia, Mołdawia i Macedonia. Tam ludzie nie zarabiają nawet połowy tego co w Polsce i nowa bryczka za 7 -8 tys. euro to ogromny wydatek. Wreszcie czy w naszym kraju naprawdę nikt nie kupi nowej fury za 24 tys.? W sytaucji gdy nie odlicza się VAT-u firmy chętnie zaczną kupowac tanie, jednorazowe fury dla rozwydrzony tzw. przedstawicieli handlowych którzy panoszą się służbowymi blasznkami (łapacze kur)

  • AdamS (gość)

    Eeeetam! Są bogatsze i lepiej rozwinięte kraje, które nie produkują własnych samochodów.Bo to jest chyba tylko jakaś sprawa honorowa dla Polski i nic więcej.Nic na siłę! Wielu innych produktów przemysłowych już nie wytwarzamy i korona orłu nie spadła. P.S.Panie bywur(z piątku 19.26)Polonez to nie jest stara konstrukcja. To jest ZABYTKOWA konstrukcja.Silnik z 1954 roku tyle, że z kiepskim wtryskiem i tyle.Ja też się cieszę z mojego starego forda ale nie dlatego, że niby fajny, bo tak nie jest.Ciesze się bo go mam a nie stać mnie na lepszy.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości