Wszystko
o samochodach

Porady / Warto wiedzieć

Uprawnienia straży miejskiej 2022. Co wolno strażnikom miejskim? Czy strażnik miejski ma prawo zatrzymać do kontroli jadący samochód?

Data publikacji: Autor: Bogusław Korzeniowski

Fot. Szymon Starnawski Straż miejska to "ulubione" służby mundurowe wielu kierowców. Chyba każdy widział sytuację jak „strażnik miasta” (brzmi prawie jak „Strażnik Teksasu”) z radością biegnie do źle zaparkowanego samochodu, żeby wypisać mandat lub założyć blokadę. Ale to nie wszystko co - zgodnie z prawem - mogą strażnicy. Warto wiedzieć zatem, jakie mają oni uprawnienia.

Myśląc o strażniku miejskim, mimo woli zawsze przypomina mi się dość zabawna interwencja strażników z pewnej miejscowości. Otóż ci szlachetni obrońcy prawidłowej prędkości jazdy, wysłali mandat z fotoradaru za zbyt szybką jazdę kierowcy Audi..., które zepsute stało na jadącej lawecie.

Postanowiliśmy sprawdzić co mogą realizować miejscy strażnicy. Dokładnie o ich uprawnieniach odnośnie kierowców mówi art. 129b Prawa o Ruchu Drogowym. Okazuje się, że mają oni potężne uprawnienia. Ważne jednak, że obowiązują one tylko na terenie gminy, gdzie powołano daną straż:

Kontrola ruchu drogowego w gminach lub miastach, które utworzyły straż gminną (miejską) może być wykonywana przez strażników gminnych (miejskich).

Czy strażnik miejski ma prawo zatrzymać do kontroli jadący samochód?

TAK, są jednak tylko trzy przypadki, gdy jest to uzasadnione.
Przepis dokładnie określa te sytuacje.

Strażnicy gminni (miejscy) są uprawnieni do wykonywania kontroli ruchu drogowego wobec:
kierującego pojazdem niestosującego się do zakazu ruchu w obu kierunkach, określonego odpowiednim znakiem drogowym;
uczestnika ruchu naruszającego przepisy o:
ograniczeniu ruchu w strefie czystego transportu, określonej w uchwale rady gminy;
nacisku osi.

Tym samym zatrzymywanie za wyprzedzanie w miejscu niedozwolonym, wjazd na czerwonym świetle na skrzyżowaniu, wymuszenie pierwszeństwa itp. nie jest możliwe. Tego może dokonać jedynie Policja. Strażnik miejski może zatrzymać nasz pojazd tylko gdy wjedziemy w strefę, gdzie jest zakaz ruchu (dla aut ciężarowych także przekroczony nacisk).

Czy strażnik jest uprawniony do wykonywania kontroli ruchu drogowego wobec innego uczestnika ruchu niż samochód?

TAK. Tutaj przepis dokładnie wymienia:

Może zatrzymać uczestnika ruchu naruszającego przepisy o:
ruchu motorowerów, rowerów, wózków rowerowych, hulajnóg elektrycznych, urządzeń transportu osobistego, pojazdów zaprzęgowych oraz o jeździe wierzchem lub pędzeniu zwierząt;
ruchu pieszych oraz osób poruszających się przy użyciu urządzeń wspomagających ruch.

Mają więc możliwość kontroli, czy po danej drodze poruszają się uczestnicy ruchu zgodnie z wymogami przepisów. Mogą także karać pieszych i w tym przypadku jest to także wchodzenie na czerwonym świetle.
Od 30 sierpnia 2021 roku straż miejska może też nakładać mandaty na rowerzystów, kierujących hulajnogami i innymi urządzeniami transportu osobistego (UTO). Warto zatem przypomnieć, że rowerzyści mogą poruszać się chodnikami tylko warunkowo:

  • jeśli szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów;
  • gdy warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła), może on jechać po chodnikach lub drogach dla pieszych, ale jest obowiązany jechać powoli i zachować szczególną ostrożność, jak również ustępować miejsca pieszym.

Co więcej, rowerzysta musi jechać z prędkością zbliżoną do prędkości z jaką poruszają się piesi. Zawsze po chodniku mogą jechać tylko dzieci do lat 10 oraz ich opiekunowie.

Czy strażnik jest uprawniony do wykonywania kontroli stojącego pojazdu?

TAK. Przepis dokładnie wymienia:

- uprawnienia do wykonania kontroli wobec uczestnika naruszającego przepisy o zatrzymaniu i postoju.

To zresztą jest najczęstsze spotkanie ze strażnikiem, gdy na samochodzie jest założona blokada.

Czy strażnik ma prawo zażądać od kierowcy dokumentów pojazdu?

TAK. W ramach wykonywania kontroli ruchu drogowego w zakresie wymienionym powyżej.

Strażnik ma prawo sprawdzić dokumenty pojazdu i skontrolować je z danymi w centralnej ewidencji pojazdów. Tym samym ma bezpośrednią możliwość weryfikacji czy pojazd ma aktualny przegląd techniczny i ubezpieczenie OC.

Czy strażnik ma prawo skontrolować uprawnienia kierowcy?

TAK. W ramach wykonywania kontroli ruchu drogowego w zakresie wymienionym powyżej.

Strażnik ma prawo sprawdzić dokumenty kierującego pojazdem i porównać je z wpisem w centralnej ewidencji kierowców.

Czy strażnik ma prawo legitymować rowerzystę i pieszego?

TAK. W ramach wykonywania kontroli ruchu drogowego w zakresie wymienionym powyżej.

Strażnik ma prawo legitymowania uczestnika ruchu i wydawania mu wiążących poleceń co do sposobu korzystania z drogi, używania pojazdu lub urządzenia wspomagającego ruch.

Czy strażnik ma prawo wydawać nam polecenia?

TAK.

Osobie, która spowodowała przeszkodę utrudniającą ruch drogowy lub zagrażającą jego bezpieczeństwu. Kontrolowanemu uczestnikowi ruchu – co do sposobu jego zachowania.

Czy strażnik ma prawo skontrolować czy zgłosiliśmy fakt zakupu pojazdu?

TAK, ale... to jeden z tzw. "martwych" przepisów.

Przepis mówi, że straż:

podczas kontroli może sprawdzić, czy właściciel pojazdu zawiadomił w terminie nieprzekraczającym 30 dni starostę o: 1) nabyciu lub zbyciu pojazdu; 2) zmianie stanu faktycznego wymagającej zmiany danych zamieszczonych w dowodzie rejestracyjnym.
Tyle tylko, że nie ma obowiązku wozić ze sobą umowy kupna pojazdu. Tym samym określenie 30 dni jest nierealne.

Czy straż miejska może kontrolować prędkość?

NIE. Straż miejska nie ma praw do wystawiania mandatów z fotoradarów. Ne ma też uprawnień do używania innych rejestratorów prędkości.

Uprawnienia korzystania z fotoradarów straż utraciła w roku 2016 w wyniku interwencji Najwyższej Izby Kontroli. NIK stwierdziła wówczas, że radary używane przez strażników miejskich służyły tylko do szybkiego napełniania kas gminnych pieniędzmi od karanych kierowców.

Przeanalizowaliśmy też ustawę o strażach gminnych, która określa istnienie tych formacji. Oto trzy ważne zapisy:

Czy strażnik miejski ma prawo wystawiać mandaty?

TAK.

Reguluje to Art 12 ust 1 pkt 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r (Dz. U. 1997 Nr 123 poz. 779) - nakładania grzywien w postępowaniu mandatowym za wykroczenia określone w trybie przewidzianym przepisami o postępowaniu w sprawach o wykroczenia;

Czy strażnik miejski może nakazać odholowanie pojazdu?

TAK.

Reguluje to Art 12 ust 1 pkt 6 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r (Dz. U. 1997 Nr 123 poz. 779) - usuwania pojazdów i ich unieruchamiania przez blokowanie kół w przypadkach, zakresie i trybie określonych w przepisach o ruchu drogowym; Wszystko to reguluje Art 130a.

Zobacz także: Prawo jazdy. Czy można zobaczyć nagranie z przebiegu egzaminu


Art.  130a.  [Usunięcie pojazdu z drogi. Przepadek pojazdu. Koszty usunięcia. Blokada kół pojazdu]
1. 
Pojazd jest usuwany z drogi na koszt właściciela w przypadku:
1)
pozostawienia pojazdu w miejscu, gdzie jest to zabronione i utrudnia ruch lub w inny sposób zagraża bezpieczeństwu;
2)
nieokazania przez kierującego dokumentu potwierdzającego zawarcie umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu lub dowodu opłacenia składki za to ubezpieczenie, jeżeli pojazd ten jest zarejestrowany w kraju, o którym mowa w art. 129 ust. 2 pkt 8 lit. c;
3)
przekroczenia wymiarów, dopuszczalnej masy całkowitej lub nacisku osi określonych w przepisach ruchu drogowego, chyba że istnieje możliwość skierowania pojazdu na pobliską drogę, na której dopuszczalny jest ruch takiego pojazdu;
4)
pozostawienia pojazdu nieoznakowanego kartą parkingową, w miejscu przeznaczonym dla pojazdu kierowanego przez osoby wymienione w art. 8 ust. 1 i 2;
5)
pozostawienia pojazdu w miejscu obowiązywania znaku wskazującego, że zaparkowany pojazd zostanie usunięty na koszt właściciela;
6)
kierowania nim przez osobę nieposiadającą uprawnienia do kierowania pojazdami albo której zatrzymano prawo jazdy i nie ma możliwości zabezpieczenia pojazdu przez przekazanie go osobie znajdującej się w nim i posiadającej uprawnienie do kierowania tym pojazdem; przepisu nie stosuje się, jeżeli kierujący posiada pokwitowanie, o którym mowa w art. 135 ust. 4 lub 5 albo w art. 135a ust. 5 lub 6, upoważniające do kierowania pojazdem.
1a. 
Pojazd jest usuwany z drogi na koszt wykonującego przejazd drogowy w przypadku, o którym mowa w art. 140ad ust. 7.
2. 
Pojazd może być usunięty z drogi na koszt właściciela, jeżeli nie ma możliwości zabezpieczenia go w inny sposób, w przypadku gdy:
1)
kierowała nim osoba:
a)
znajdująca się w stanie nietrzeźwości lub w stanie po użyciu alkoholu albo środka działającego podobnie do alkoholu,
b)
nieposiadająca przy sobie wymaganych dokumentów uprawniających do kierowania lub używania pojazdu;
2)
jego stan techniczny zagraża bezpieczeństwu ruchu drogowego, powoduje uszkodzenie drogi albo narusza wymagania ochrony środowiska.
2a. 
Od usunięcia pojazdu odstępuje się, jeżeli przed wydaniem dyspozycji usunięcia pojazdu lub w trakcie usuwania pojazdu ustaną przyczyny jego usunięcia. Jeżeli wydanie dyspozycji usunięcia pojazdu w przypadkach, o których mowa w ust. 1-2, spowodowało powstanie kosztów, do ich pokrycia jest obowiązany właściciel pojazdu. Przepis ust. 10i stosuje się odpowiednio.
3. 
Pojazd może być przemieszczony lub usunięty z drogi, jeżeli utrudnia prowadzenie akcji ratowniczej.

Czy strażnik miejski może dokonać kontroli osobistej?

TAK.

Reguluje to Art 12 ust 1 pkt 3a i pkt 10 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r (Dz. U. 1997 Nr 123 poz. 779).
Zapisano tam. kontrola polega na sprawdzeniu: 1) zawartości odzieży i obuwia osoby poddawanej kontroli osobistej, zwanej dalej „osobą kontrolowaną”, i przedmiotów, które znajdują się na jej ciele; 2) zawartości podręcznego bagażu oraz innych przedmiotów, które posiada przy sobie osoba kontrolowana; 3) jamy ustnej, nosa, uszu oraz włosów osoby kontrolowanej.

Przyznam, że zapis o kontroli osobistej, który jest w ustawie jest dość kontrowersyjny. Na szczęście strażnicy raczej z tego uprawnienia nie korzystają.

Na koniec warto się zastanowić, czy straż miejska jest potrzebna?

Szczególnie głośno potwierdzać potrzebę jej istnienia będą pracownicy straży miejskiej i ich rodziny. Ale już reszta ludzi nie pała takim entuzjazmem.

Ogromne koszty utrzymania i brak działań poprawiających bezpieczeństwo i porządek sprawiły, że większość osób postrzega działanie tych służb jedynie w kategorii nękania kierowców i handlujących, a nie faktycznej pomocy mieszkańcom.
Nie ma też co ukrywać, że przez lata na te negatywne opinie straż miejska sukcesywnie sobie pracowała, raczej nie budując społecznego szacunku do tej formacji.

Może faktycznie w ramach funduszy gminnych powinny pozostać niewielkie formacje w centrach dużych miast, aby pomagać turystom i zapewniać płynność ruchu. Poza centrum chyba korzystniej jest dofinansować Policję.
Jak podał w roku 2019 portal money.pl - Zaledwie w ciągu 5 lat zniknęło ponad 100 oddziałów straży miejskiej.

Zobacz także: Mercedes EQA - prezentacja modelu

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • trafiony (gość)

    To straży miejskiej odebrano nabijanie kasy gminom za przekraczanie prędkości a prywatnym firmom zezwala się kasowanie parkujących na osiedlach teroryzując klamrami na kołach.

  • To ma być poważny artykuł ? (gość)

    Panie autorze "artykułu" poziom jaki został zaprezentowany jest żałosny. Mieszkańcy, rada miasta mają możliwość likwidacji czy utworzenia straży jednak nie korzystają masowo z tych możliwości. Były patologie ale spowodowane przez zachłanność wójtów czy burmistrzów a nie strażników, którzy doprowadzi do patologii związanych z używaniem fotoradarów. Na koniec niech się pan zapozna z ilością zgłoszeń, które wpływają do straży..

  • Autor (gość)

    Gdyby sm biegl z radością do źle zaparkowanego samochodu to nie trzeba byy po niego dzwonić. Ja co pare dni musze to robic mimo, ze chodzi o to samo miejsce. Przejedzie taki wioskowy, mimo że z Kielc, stanie na rozjeżdżonym trawniku i jeszcze pyskuje, że on nie niszczy bo to inni zniszczyli. Ala po interwencji SM przyjeżdża wcześniej i staje tam gdzie powinien.

  • Autor tekstu nie ma pojęcia o czym pisze.. (gość)

    Co to za stek bzdur... "Może faktycznie w ramach funduszy gminnych powinny pozostać niewielkie formacje w centrach dużych miast, aby pomagać turystom i zapewniać płynność ruchu. Poza centrum chyba korzystniej jest dofinansować Policję. Jak podał w roku 2019 portal money.pl - Zaledwie w ciągu 5 lat zniknęło ponad 100 oddziałów straży miejskiej." Policja nie zastąpi SM w jej zadaniach proszę już nie powielać tej błędniej narracji.

  • Gość (gość)

    Panowie strażnicy miejscy może trochę pokory w komentarzach nie jesteście pępkiem miast i gmin.

  • a POszli w (gość)

    no nawet ku generalòw maja to robota komuny jakie to denne

  • Kris (gość)

    Rozwiązać darmozjadów i nie będziecie musieli pisać takich nikogo nie interesujących wypocin.

  • Kas (gość)

    Tak, jeszcze wiecej kontroli, a w końcu nawet drugie wyjscie do kibelka bedzie karalne. Ludzie czy nie widzicie jaki zamordyzm Wam szykuja????

  • Bezprawie (gość)

    Najlepiej wolna amerykanka niech parkują gdzie chcą i tyle

  • Krak80 (gość)

    Autorze- przyznaje, nie przeczytałem całego artykułu, zaprzestałem na zdaniu"wysłali mandat z fotoradaru ...".... To zdanie jest już oceną Pana wiedzy....mandat trzeba przyjąć i podpisać.... Pzdr i życzę artykułów które nie mijają się z prawdą.

  • haawk65 (gość)

    jak dawno temu powiedział zastępca redaktora naczelnego Dziennika Gazeta Prawna, dziennikarz ma prawo do własnej wizji otaczającego go świata. Pan Korzeniowski skwapliwie korzysta z prawo do własnej wizji, pytanie co pali, wciąga lub wmasowywuje jawi się jako przedwczesne. Może lepiej zadać inne pytania? Po pierwsze, dlaczego miesza swoje wizje z faktami? Łatwo zauważyć - wizje to początek i koniec tekstu. Po drugie, przypisywanie Najwyższej Izbie Kontroli zasług w odebraniu strażom miejskim uprawnień, jest dramatycznie nieuprawnione, chyba, że pod uwagę bierze się wyłącznie "przemyślenia pana Biedziaka, ówczesnego rzecznika NIK, który publicznie opowiadał banialuki, których nie było w sprawozdaniu NIK-U. cdn...

  • haawk65 (gość)

    Po trzecie, pan Korzeniowski ma kiepski research, bardzo kiepski, gdyby było inaczej wiedziałby, że pan Biedziak mówił o sprawach, których nie było w raporcie NIK, ba raporty cząstkowe z kontroli, poza jednym przypadkiem były pozytywne. Elementarne logika dowodzi, że skoro 90 % części całości jest pozytywne, to całość również jest pozytywna. Dzięki ówczesnym wypowiedziom pana Biedziaka, wiemy, że to nie działa, przynajmniej w jego głowie. Idźmy dalej, odebranie uprawnień "fotoradarowych" choć sluszne co do koncepcji to fatalne co do wykonania było zaslugą pewnej partii POlitycznej a nie NIKu, Panowie POlitycy liczyli na wzrost poparcia i tu ciekawostka wyszedł zonk i wybory przegrali. Hucpą byłoby stwierdzenie, ze to przez fotoradary, ale wynik się liczy. cdn ...

  • haawk65 (gość)

    Po czwarte, wreszcie, kiepski research pana Korzeniowskiego doprowadza do sytuacji, w której w jego wizjach nie pojawia się spory opór wśród samych strażników wobec działań "fotofryzjerów", zresztą samo określenie "fotofryzjerzy" wymyślili właśnie strażnicy. Ale co tam, to tylko historia. Kiepski research to funkcja profesjonalizmu dziennikarza Korzeniowskiego, który nie ma pojęcia, co tak naprawdę robią strażnicy miejscy, nie wie, jaka jest struktura zgłoszeń od mieszkańców, jaki jest, używając terminologi policyjnej - poziom represyjności. On nie musi zwracać uwagi na takie drobiazgi, bo on wie lepiej. Szczególnie jaskrawo to widać, gdy podpiera się wygenerowanym m.in przez Fakt i GW, mitem - strażnik miejski zajmuje się wyłącznie mandatami za parkowanie i ściganiem babć z pietruszką. To odzwierciedlenie poziomu warsztatu dziennikarskiego, który zatrzymał się gdzies na przełomie 20 i 21 wieku, czyli jakieś 20 lat temu. Dokończenie za moment.

  • haawk65 (gość)

    I czas na dokończenie. Odrobina profesjonalizmu, czyli znacznie więcej niż posiada pan dziennikarz Korzeniowski, pozwoliłaby na stworzenie tekstu, który zawierałby fakty i miałby walor hmm. użytkowy. A tak, mamy bubel, panie Korzeniowski, bubel, dobry dla kiepskiego tabloidu.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości