Wszystko
o samochodach

Wiadomości / Raporty

Utrata wartości auta. Ile można stracić kupując nowy samochód?

Data publikacji: Autor: Wojciech Frelichowski

Fot. Piotr Krzyżanowski Wielu nabywców nowych samochodów zanim dokona konkretnego wyboru, chciałoby wiedzieć, ile taki samochód będzie wart za kilka lat, w chwili odsprzedaży. Sprawdziliśmy, jaka utrata wartości dotyczy pierwszej dziesiątki najlepiej sprzedających się aut w 2018 roku.

W minionym roku zarejestrowano w Polsce 532 tys. nowych samochodów. To o 9,5 proc. (ponad 45 tys.) więcej niż w 2017 roku. Jak podaje Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar, dziesiątka modeli, które miały największe wzięcie w 2018 r., wygląda następująco:

1. Skoda Octavia - 21 125 sprzedanych egzemplarzy
2. Skoda Fabia - 19 679
3. Opel Astra - 15 282
4. Volkswagen Golf - 14 190
5. Toyota Yaris - 14 032
6. Toyota Auris - 12 073
7. Ford Focus - 11 126
8. Dacia Duster – 9 844
9. Skoda Rapid – 9 833
10. Volkswagen Passat – 9 192

Postanowiliśmy sprawdzić, które z tych dziesięciu modeli po kilku latach eksploatacji stracą najmniej na wartości. Czyli zachowają wysoką wartość rezydualną. To spodziewana cena auta po określonym czasie eksploatacji. Jest ona podawana jako procent wyjściowej ceny auta - oczywiście im wyższa, tym lepiej.

Zobacz także: Płyn hamulcowy. Alarmujące wyniki kontroli

Dane do tej symulacji przygotowała firma Info-Ekspert. Pod uwagę wzięto najbardziej popularne wersje z dziesiątki najlepiej sprzedających się modeli w 2018 roku.

Na pierwszym miejscu jest Toyota Auris 1.33 hatchback w wersji Life. Po roku eksploatacji auto zachowa 85,1 proc. wartości, pod 2 latach - 76,7 proc, po 3 - 69,1 proc, po 4 - 61,7 proc, po 5 - 55,3 proc.

Drugim autem z TOP 2018, które straci najmniej na wartości jest Dacia Duster 1.6 Acces. Po roku auto zachowa 82 proc. wartości początkowej, po 2 latach 74,3 proc., po 3 - 67,3, po 4 - 60,3 proc, po 5 - 54,3 proc.

Na trzecim miejscu jest Skoda Rapid 1.0 Active. W przypadku tego auta po roku eksploatacji zachowa ono 82,6 proc. wartości, po 2 - 73,8 proc., po 3 - 66 proc., po 4 - 58,7 proc., po 5 - 52,6 proc.

Czwarte miejsce zajęła Toyota Yaris 1.0 Life. Po roku od chwili zakupu ten model będzie wart 81,1 proc. swojej ceny początkowej, po 2 latach - 73,1 proc., po 3 - 65,9 proc., po 4 - 58,7 proc., po 5 - 52,5 proc.

Na piątej pozycji znalazła się Skoda Octavia 1.0 TSI Active liftback. Ten samochód po roku eksploatacji zachowa 80,1 proc. wartości. Po 2 latach będzie to 71,4 proc., po 3 - 63,6 proc., po 4 - 56,2 proc., po 5 - 49,9 proc.

Szóstym autem najmniej tracącym na wartości z TOP 2018 jest Opel Astra 1.0 Enjoy S&S hatchback. W tym przypadku po roku będzie warte 83,2 proc., po 2 latach - 72,2 proc., po 3 - 63,1 proc., po 4 - 55,2 proc., po 5 - 48,7 proc.

Kolejne, siódme miejsce zajmuje Volkswagen Passat 1.5 TSI Trendline sedan. Ten samochód po roku eksploatacji zachowa 80,3 proc. wartości początkowej, po 2 latach 71,7 proc., po 3 - 63 proc., po 4 - 55,2 proc., po 5 - 48,7 proc.

Ósmą pozycję ma Skoda Fabia 1.0 TSI Ambition hatchback. Po 12 miesiącach od chwili zakupu jej wartość rezydualna będzie wynosić 79,4 proc., pod 2 latach - 70,7 proc., po 3 - 63 proc., po 4 - 55,6 proc., po 5 - 49,5 proc.

Dziewiąte miejsce wśród aut tracących najmniej na wartości z TOP 2018 zajął Ford Focus 1.0 101 KM EcoBoost Trend hatchback. W przypadku tego auta jego wartość rezydualna po roku będzie wynosić 78,7 proc., po 2 latach - 68,8 proc., po 3 - 60,5 proc., po 4 - 52,7 proc., po 5 - 45,9 proc.

Na dziesiątym miejscu jest Volkswagen Golf 1.0 TSI 86 KM Trendline hatchback. Po roku eksploatacji wartość rezydualna tego modelu będzie wynosić 74,4 proc., po 2 latach - 65,9 proc., po 3 - 58,5 proc., po 4 - 51,5 proc., po 5 - 45,6 proc.

Komentarz eksperta
Dariusz Wołoszka, Kierownik Działu Wartości Rezydualnych Info-Ekspert Sp. z o.o.:
- Utrata wartości pojazdu uzależniona jest od bardzo wielu czynników. Ceny pojazdu - im samochód droższy tym więcej (kwotowo) traci na wartości. Pierwszy rok eksploatacji obarczony jest największą utratą wartości, od kilkunastu do ponad 30 procent. Ważna jest opinia o marce i konkretnym modelu. W Polsce nadal marki japońskie i niemieckie postrzegane są jako "bezpieczniejszy zakup" gwarantujący wieloletnią bezawaryjną eksploatację. Volkswageny, Audi czy Toyoty na rynku wtórnym osiągają wyższe ceny transakcyjne niż produkty francuskie włoskie czy koreańskie.

Liczy się też cykl życia pojazdu - pojawienie się, a nawet sama zapowiedź następcy powoduje obniżenie wartości rezydualnych obecnie produkowanego modelu. Rodzaju nadwozia - funkcjonalne i praktyczne wersje takie jak 5-drzwiowe hatchbacki czy kombi na rynku wtórnym cenione są bardziej od sedanów czy 3-drzwiowych hatchbacków.

Pojemność i rodzaj silnika - po aferze dieselgate coraz częściej małolitrażowe silniki benzynowe charakteryzują się mniejszą utratą wartości niż jednostki wysokoprężne. Wyposażenie - elementy wyposażenia dodatkowego tracą na wartości znacznie szybciej niż samochód. Po kilku latach odzyskamy tylko niewielką część ich początkowej wartości. Lepiej inwestować w podstawowe elementy z zakresu bezpieczeństwa czy komfortu niż w duże aluminiowe felgi czy drogie systemy multimedialne.

W kontekście utraty wartości ważne są również czynniki indywidualne każdego pojazdu takie jak: stan utrzymania auta, liczba właścicieli, pochodzenie pojazdu, przebieg, bezszkodowa przeszłość, historia serwisowania oraz czynniki makro takie jak regulacje podatkowe, poziom importu prywatnego, kursy walut czy wreszcie aktualna moda (np. nieustannie rosnąca popularność SUV’ów), które mogą wpływać na poziom cen lub definiować preferencje zakupowe klientów.

Zobacz także: Renault Megane R.S. w naszym teście

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • markiewicz (gość)

    Wszystko zależy od marki i jak rynek podchodzi do danego modelu

  • boryczko (gość)

    Małe auta które dobrze trzymają cenę, to faktycznie yaris. Ostatnio rozglądałem się za drugim autem do domu i żeby znaleźć coś taniej graniczy z cudem. Trzeba dobrze zapłacić za dobry stan

  • tomasz (gość)

    Nie po to kupiłem sobie land cruisera 3.0 i 200KM w dieslu, żeby martwic się ile na nim stracę. Spala tez ponad 10l i co z tego? Najważniejsze, że jeszcze mnie nie zawiódł a mogę mim pojechać praktycznie wszędzie

  • galanter (gość)

    Aby czasami uniknać dużego spadku wartości, warto odkupić od kogoś najlepiej od pierwszego właściciela. Wtedy auto jest pewniejsze tak zrobiłem ze swoim tivoli, z tym silnikiem benzynowym 1.6 na miasto idealny za rozsądne pieniądze

  • Polo (gość)

    Kupując nowe auto nasi rodacy nie patrzą na spadek wartości, bo kupują przeważnie na kilksnaście lat, czego przykładem są samochody z wyorzedaży. Po kilkunastu latach spadek wartości nie ma znaczenia. Większość nie stać na zmianę nowego samochodu co 5 lat a tym bardziej sprzedaż po roku. Kupienie rocznego samochodu z Polskiego salonu w DOBRYM stanie graniczy z cudem.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości