Wszystko
o samochodach

Porady / Warto wiedzieć

Uwaga, hamuję

Data publikacji: Autor: Ryszard Polit

Fot. BMW: Dwustopniowe światła “stop” w BMW. Gdy włączy się układ ABS lub układ wspomagania nagłego hamowania, powierzchnia świateł “stop” ulega samoczynnemu zwiększeniu. Ma to poinformować kierowców jadących z tyłu o intensywnym h Producenci wymyślili, jak skutecznie zatrzymać samochód. Teraz trzeba się zastanowić, w jaki sposób sygnalizować mocne hamowanie.

Producenci samochodów wymyślili już, jak skutecznie zatrzymać samochód. Teraz trzeba się zastanowić, w jaki sposób sygnalizować mocne hamowanie, bowiem coraz więcej jest przypadków wjechania w bagażnik poprzednika.

 Fot. BMW: Dwustopniowe ¶wiat³a “stop” w BMW. Gdy w³±czy siê uk³ad ABS lub uk³ad wspomagania nag³ego hamowania, powierzchnia ¶wiate³ “stop” ulega samoczynnemu zwiêkszeniu. Ma to poinformowaæ kierowców jad±cych z ty³u o intensywnym h

Wielu kierowców nie zachowuje bezpiecznego odstępu od poprzedzającego pojazdu. W momencie gwałtownego i niespodziewanego hamowania, często dochodzi do wypadków, gdyż pojazd jadący zbyt blisko najeżdża na tył poprzednika. Inżynierowie starają się więc opracować system informujący o gwałtownym hamowaniu.

 

W niektórych samochodach, np. Citroenach czy Renault, podczas gwałtownego hamowania samoczynnie włączają się światłą awaryjne, które ostrzegają kierowców jadących z tyłu o niebezpieczeństwie.

 

Firmy niemieckie, takie jak BMW czy Opel proponują dwustopniowe światła “stop”. Podczas normalnego hamowania światła stop działają w tradycyjny sposób. Jednak gdy podczas hamowania włączy się układ ABS lub układ wspomagania nagłego hamowania, powierzchnia świecenia świateł stop samoczynnie się zwiększa. Według przeprowadzonych badań, zwiększenie powierzchni świecącej powoduje, że kierowca jadący z tyłu mocniej wciska pedał hamulca.

 

Konstruktorzy starają się również rozwiązać problem przepalonych żarówek w tylnych lampach. Jest to ważne, gdyż kierowcy rzadko sprawdzają, czy wszystkie żarówki w tylnych lampach są sprawne. W BMW serii 1 zastosowano system oświetlenia zapasowego, który uruchamia się automatycznie. W przypadku uszkodzenia żarówki, np. świateł pozycyjnych czy kierunkowskazów, inne źródła światła przejmują jej rolę. O uszkodzeniu żarówki jest informowany kierowca, który może usunąć awarię.

 

W oświetleniu przednim nie nastąpiły zasadnicze zmiany, chociaż coraz trudniej jest samemu wymienić lampę halogenową w reflektorze. Utrudniony dostęp do reflektorów stał się normą we współczesnych, i wydawałoby się bezpiecznych, samochodach. Długowieczne lampy ksenonowe jakoś nie mogą się rozpowszechnić, głównie ze względu na wysoką cenę, która wyklucza montaż w autach popularnych. Producenci oświetlenia eksperymentują z diodami typu LED, ale to dopiero początki prób.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Komentarze

  • kierowca (gość)

    pomysł francuzów wydaje się lepszy i prostrzy

  • ggg (gość)

    Trzecie swiatło staje się normą, może przerobić układ elektryczny tak by włączało sie ono tylko przy nagłym hamowaniu.

  • Behemon (gość)

    Najgorzej jest z pierdzielami czyli maluchami. Gdy hamują gasną w nich wszystkie światła (nawet jak skręcają kierunek miga pozycja gaśnie). Proponuję aby instalować w nich (maluszkach) chorągiewki jak w wózkach dziecięcych w hipermarketach aby były lepiej widoczne.

  • Ketman (gość)

    Wszystkie samochody z prądnica mają taki problem jak maluchy popatrz na stare łady czy Tavrie. proponuję tak przekonstruować samochoduy żeby cały bagaznik był z tanich kompozytów wtedy nawet wjazd w tyłek nie będzie taki kosztowny. przód tez powinien ale tam i tak w większości aut są atrapy.

  • nem7 (gość)

    Do kierowcy- znów muszę się przyczepić do Twojej wypowiedzi, jeśli dobrze przeczytałeś artykuł to powinieneś dostrzec, że metoda firm niemieckich działa na podświadomość kierującego za autem, które hamuje i instynktownie wciska on mocniej hamulec w swoim aucie bez względu na to czy ma trochę oleju w głowie czy tylko siano, uruchamianie świateł awaryjnych działa, ale tylko w sytuacji, gdy masz spory kawałek do auta z przodu, gdy jesteś na jego ogonie powinieneś działać instynktownie, bo tu nie ma już przeważnie czasu na rozmyślanie a te światełka awaryjne plus stop w aucie, które masz 15 metrów przed sobą jadąc 100km/h tylko Cię ogłupiają na ułamek sekundy a to oznacza bummmm Tak na marginesie pozdrawiam otępiałych kierowców, którzy potrafią stanąć na gierkówce na lewym pasie podczas wypadków, itd. palić peta, czytać gazetkę, rozmawiać przez telefon z babcią, która ma rozwolnienie a nie pamiętają by włączyć właśnie światła awaryjne dla tych, którzy zapewne za moment zbliżą się do ich plecków z całkiem pokaźną prędkością. To jest prawdziwy dramat głupota wielu z kierowców gdyby tylko ją udało się zminimalizować nie potrzebne były by żadne cuda ze światłami Pozdrawiam

  • mag (gość)

    Wszystkie Panstwa opinie sa sluszne... Niemniej jednak wszyscy musimy bardziej uwazac na drodze i miec "oczy do okola glowy". Nie wiem czy chociaz czesc kierowcow podczas gwaltownego hamowania spoglada we wsteczne lusterko?!A to podstawa... Swiatla- swiatlami, a zycie- zyciem...

  • Barbie (gość)

    A jak mnie ktos z tyłu stuknie,zawłaszcza na czerwonym świetle, to ja daje "wsteczny" i poprawiam. Nauczy sie trzymac dystans.

  • yazoo (gość)

    hmm... temat jest ciezki... ale patrzac na niektorych kierowcow (mam na mysli Wx xxxxx i Px xxxxx - przedstawicieli) to jezdza oni w taki sposob ze nie jeden moglby sobie zrobic sniadanie na twoim zderzaku... i moim skromnym zdaniem nie sadze zeby mocniejsze swiatlo uratowalo kogos przez kolizja :/ dopuki kierowcy nie naucza sie jezdzic "normalnie" doputy beda glupie wypadki i kolizje... juz nie wspomne o tym ze wiek zdawania prawa jazdy powinien byc conajmniej 25lat... albo robic jakies testy czy rzeczywiscie moze taki osobnik usiazc za kolkiem.

  • mag (gość)

    Kierowcy, jestescie niesamowici hahahah! Wszyscy my kierowcy jestesmy najlepsi a inni fatalni. Warto sie zastanowic nad faktem, iz kierowcy to ogol ludzi za kolkiem (Ci lepsi i gorsi). Racja jest, ze niedoswiadczeni kierowcy powinni jezdzic uwazniej i wolniej. A wracajac do hamowania, to jakiekolwiek swiatla nie pomoga, jesli nie bedziemy jezdzic z odpowiednia (do predkosci) odlegloscia od poprzedzajacego nas auta. Szanowny/-na "Barbie" jesli wjezdzajacy "Ci w dupe" klient nie zrobi ci krzywdy, lamiac Ci kregoslup w odcinku szyjnym i dasz rade wrzucic wsteczny to bedziesz mial duzo szczescia....

  • ken (gość)

    hej barbie. wygląda na to że lubisz być stukana i to nie tylko na czerwonym świetle !!

  • kleks (gość)

    jest sposób na gości którzy siedzą ci na zderzaku krótkie ale ostre hamowanie..... z reguły skutkuje

  • falcon (gość)

    A ja bym wytłukł tych, którzy stoją na światłach przez np.minutę na hamulcu. TO OŚLEPIA trzykrotnie bardziej niż tylne przeciwmgielne włączone bez powodu.

  • m_fiolek (gość)

    to zaloz okulary przeciwsloneczne cwolu. do yazoo:troche mnie wkurzyles tym ze prawo powinno byc od 25. gdyby tak bylo to gwarantuje ci ze byloby duzo kierowcow bez prawka. bo sa ludzie dla ktorych samochody to cos wiecej niz srodek transportu. dla mnie i dla wielu osob m.in. na www.rajdy.org.pl samochopdy to cel w zyciu. woec jak taki debil mi pisze ze prawko powinno byc od 25 roku zycia to mnie troche szarpie. BARBIE jak ktos cie stuknie to taki kierowca jak ty nie mysli o cofaniu uwierz mi. ken ma racje co do ciebie.

  • HNS (gość)

    Falcon zauważ że nie wszyscy mają manualną skrzynie biegów i stanie przez kilkanaście czy więcej sekund na hamulcu to konieczność

  • yerry (gość)

    mocne hamowanie powinno być sygnalizowane inaczej niż lekkie wiśnięcie hamulca. jesli kotś ma inne zdanie, powiem w skrócie i bez ogródek, jest jełopem, tzn. człowiekiem bez wyobraźni. dystans między autami jest podtawą bezpicznej jazdy, jednak nie gwarantuje, że nie wjedziemy komuś w kufer. sam wjechałem kiedys w kufer gościowi, który stara golfiną I wjechał na mój pas i zatrzymał się na żołtym świetle. podejrzewam,że nie miał świateł stopu albo miał tylko takie co widać w nocy. jechałem środkowym pasem, miałem jakieś 40-50 m do rzeczonego golfa, po obu moich stronach przejechało po 2-3 auta a ja niestety nie,a w dodatku miałem spore koszty, bo jak udowodnić łosiowi, że normalni ludzie nie stają dęba na żółtym i że jego stop był niewidoczny. dodam tylko, że ludzie, którzy czekali na chodniku na przejście przez jezdnie, widząc co się stało, lekko poturbowli rzeczonego łosia w golfie, tak że zwiał bez uzyskania oświadczenia ode mnie... innym razem inny łoś, który wyprzedzał auto jadące za mną wcisnął się na chama między tamto auto a mnie, tyle że ja właśnie musiałem ostro zahamować. oczywiście wjechał mi w kufer. moje audi stało się krótsze o 30% a jemu wjechała babka z tyłu. jak przyjechały gliny, za łapówę orzekli o winie tej babki, chociaż jej winy było całe zero. cymbał z poldka, który wyprzedzał na chama nie dość, że nawet mandatu nie dostał, to jeszcze naprawił auto z OC tej kobiety. Gliniarze napisali, że nie zachowała bezpiecznej odległości. Zresztą, jeśli chodzi o statystyki policji, to wuększość wypadków jest opisywana za łapówy, więc nikt nie zna prawdziwych przyczyn.

  • Fly (gość)

    Nie ma u nas dobrego szkolenia kierowców, nie ma wychowywania (od niemowlaka) w poczuciu, że ludzie są różni i należy szanować wszystkich, nie ma informacji, że się nie jest jedynym uprawnionym do wszystkiego. Każdy myśli, że ten kawałek asfaltu jest jego i tylko jego, bijemy się o każdy centymetr, a jeśli ktoś włączy migacz i chce nam zabrać te centymetry naszej drogi, staje się wrogiem numer jeden. A niech ma jeszcze słabszą furę - to już nie żyje!!! Nic nam drodzy kierowcy nie pomoże, wszyscy mamy zaraźliwego wirusa w mózgach. Ja często wyjeżdżając z domu, obiecuję sobie, że będę dobrym chłopcem, ale już po 500 m przejażdeżki po naszych drogach, po pierwszych kontaktach z kolegami kierowcami, zarażam się ich głupotą i dołączam do wojowników i biję się o to co moje. Ratuje mnie często, napotkana przypadkiem, uprzejmość jakiegoś frajera, (rozpoczynającego dopiero swój dzień za kółkiem, jeszcze nie zarażonego) który mi ustąpi drogi. I znowu jestem dobrym chłopcem, do spotkania z następnym wojownikiem, który oczywiście mnie zaraża... itd. Kółko się zamyka.

  • oph (gość)

    yerry ty debilu. jak mozesz sie wypowiadac jako dobry kierowca skoro miales dwa wypadki i to jak widze nie male?? dodatkowo jeden z nich byl z twojej winy bo ten koles w golfie mial obowiazek zachamowac na zoltym swietle a ty nie zachowales odstepu. kazde dziecko to wie. gdyby przyjechala policja dostalbys mandat i jeszcze koles by sobie golfa zrobil na twoj koszt. wiec prosze: nie gadaj glupot wiesniaku ze jak ktos sie nie zgadza z twoja teoria o swiatlach stopu top jest niby jelopem. bo to ty jestes najwiekszym jelopem i cwolem piszac takie bzdury. pomysl nad swojimi komentarzami. zrob dobry uczynek i wiecej nic nie pisz bo dziala to na twoja niekorzysc.

  • ireksant (gość)

    Zamiast montować dodatkowe oświetlenie nagłego hamowania,należałoby montować nadachach aut światełka informujące otym że"UWAGA JEDZIE DEBIL I BĘDĘ JECHAŁ ZA BLISKO".

  • AdamS do Fly (gość)

    Masz drastycznie zaniżoną odporność psychiczną, słabą wolę i niedostateczną poczucie własnej wartości. To dlatego po 500 metrach działa na Ciebie psychologia stada. Może jakaś seria terapeutyczna u psychologa ( to nie wstyd w XXI wieku ).

  • Bob (gość)

    Panie Ryszardzie! Taki system oświetlenia awaryjnego stosuje się w Oplach. Żarówka jest zasilana prądem zmiennym. W zależności od stosunku czasu świecenia do czasu nieświecenia oko ludzkie rejestruje większą lub mniejszą jasność. W ten sposób w przypadku przepalenia jednej z żarówek druga może świecić za światła stop i pozycyjne. Kierowca również otrzymuje info o potrzebie wymiany żarówki. A więc nie trzeba szukać po jakiś BMW, kiedy mamy to w gliwickiej Zafirze.

  • LoLu (gość)

    Czytam i czytam i sie nadziwic nie moge... O co tyle hałasu, o co tyle szumu! przeciez zaczeło sie od prostego artykułu o czyms zupełnie małostkowym czym jast nowa technika (no może nie do konca nowa) ostrzegania o awaryjnym hamowaniu. Jak dla mnie bomba! w każdym aucie powinno być coś takiego! podkreślam w każdym! dlaczego - ot choćby dlatego żeby było bezpieczniej. Proste, kończą sie pomysły na nowe tanie i oszczedne silniki np. to trzeba dodatkowo zrobić coś co by bezpieczeństwo poprzawić. proste. zaczeło BMW, a jako ze pomysł głupi nie jest, dlaczego tej innowacji nie wprowadzać w innych autach? koszt w sumie niewielki a punkty za bezpieczenstwo rosną prawda? jeżeli pomysł BMW byłby bezsensownnnnnnnnnny... dlaczego kopiują go inni producenci aut? Ja jestem na tak ! każdy wynalazek który może poprawić bezpieczenswo powinien być montowany w każdym aucie- pytane tylko kogo na to stć- ano jak stać cie na ABS - a jest to już seryjnie monowany system w zdecydowanej wiekszości aut to dlaczego w tej samej cenie nie wymagać od producentów dodatkoewgo światła stop'u? komu to przeszkadza? na mój gust to tylko pomaga! Choć z drugiej stony jeseśmy tylko ludźmi i jeżeli piżda za kierownicą jedzie albo ma się ważniejsze rzeczy niż skoncentrowanie sie nad jazdą (nawet jeżeli mamy na pokładzie całą rodzine) to nawet gdyby u kirowch z przodu transparent sie pojawił 2x2m UWAGA HAMUJE - i Fajaerwerki to i tak nic nie pomoże. Rozwaga, trzeżwe myślenie za kułkiem i przewidywanie- to podstawa! dodatkoe światła STOP to ma być tylko pomoc ! A o co te kłutnie i ostre wymiany zdań miedzy wami ... hmmm, staram sie ale nie pojmuje... Pozdro LoLu

  • pab(L)izio (gość)

    Mam apel do kierowców, że gdy jada z dużą prędkością i zamierzają skręcić, dużo wcześniej włączali kierunkowskaz - jeszcze przed hamowaniem. Wtedy jest to znak-sygnał ;-) i dużo czasu na przygotowanie się tego z tyłu do zmniejszenia odległościm między samochodami. Miałem małe zdarzenie w związku z tym, wiec wiem co piszę. Ja wychamowałem przed pajacem który skręcał (ledwo), ale gość za mną już nie. I po to wszystko? Wystarczy MYŚLEĆ!

  • pab(L)izio (gość)

    I jeszcze prośba do taksówkarzy (ale nie tylko!). Nie zachowujcie się jakby droga należała tylko do Was, bo na niej pracujecie. Używajcie kierunkowskazów, nie zatrzymujcie się gdzie popadnie, na środku jezdni rzeby przeliczyć swoją świerzą kasę - często robicie to nawet w nocy bez świateł!. Jak chcecie zaoszczędzić na żarówkach, nawet tych od kierunkowskazów to zmieńcie zawód! Może riksze, teraz powraca taka moda.

  • Okulista (gość)

    Proponuje zatrudnic do tego typu problemu elektronike. Pojazd z przodu który hamuje powyze 70 % wysyla sygnal np. podczerwien lib radiowy i samochod za nim automatycznie zaczyna hamowac bez kierowcy. Czas reakcji czlowieka w/g SI okresla sie na ok. 0.2-0.4 sek a przy predkosci 100km/h robimy 27.7 m/s to po czasie 0.4 mija 11 m. To bardzo duzo elekrtronika jest wstanie zareagowac z czasem 50ms to jest ponizej 1 metra. Myśle, że jest to rozwiązanie. Ale do czasu zautomatyzowania hamowania polecam rade którą dostalem od "starego kierowcy" 100km/h - 100m odleglosci. A i miedzy innymi po to sa słupki co 100m zeby sie zorienotac o odleglosci miedzy autami. Pozdrawiam Grzegorz

  • Komentarz usunięty.
  • aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa (gość)

    ?

  • KLOP (gość)

    ja jak chamujem to kszyczem rze chamujem , bo jezdem pszewidujoncy i morze tak bydź rze zgasnom mi żarófki i nie wiedzieć czemu wjedzie mi w tyłek muj zastempca co jedzie za mnom w ten sposup jeżdzem bespiecznie i nie mam wypatkuf, co innego jak jadem tirem to moje kszyki nie som słyszalne bo mi głośno radyjo gra hip-hopa pozdrawiam klop

  • mieszczuch (gość)

    a to dobre..... :-) dyskusja rozgorzała na ostro jakbyśmy próbowali ocenić przyczyny konfliktu izraelsko-palestyńskiego.to prawda ,iż dodatkowe "lampy itp." montowane w autach ostrzegające o ewentualnym niebezpieczeństwie są pożyteczne.To fakt-szczególnie w fatalną pogodę.ale dodatkowe oświetlenie nie jest z zasady stworzone aby zastąpić rozum kierowcy.dystans między autami, prędkość dostosowana do warunków i świadomość czym jedziemy to są podstawy ,które przestrzegajmy a będzie lepiej na drogach .. i to że ktoś jedzie wolniej bo qrewska pogoda to nie oznacza że ciota tylko że gość ma wyobraźnie i być może już miał okazję pojeździć np. w łodzi w godz. szczytu.a tak przy okazji dodatkowych świateł-do qrwy nędzy auto to nie choinka, na której montujemy stroboskopy,diody UV, jarzyniówki i inne "odlotowo-tuningowe gadżety".Kiedy widzę pacjenta Który zamontował sobie te badziewy ( i wygląda jak ufo)to mi się gacie do kolan osuwają!

  • tomsoo (gość)

    A w każdym poldolocie caro po modernizacji MR'93 (roczniki powyżej połowa 1993) jest automatyczna kontrola sprawności żarówk świateł stop - po zapaleniu silnika miga ideogram pedału hamulca. kiedy wciśnie sie pedał hamulca i żarówki świateł hamowania są sprawne, to ikonka gaśnie, jeśli przepalona jestjedna z nich -dalej mruga, jeśli obydwie, zaczyna sie świecić światłem ciągłym. Cudze chwalicie swego nie znacie.

  • Komentarz usunięty.
  • sssssssssss (gość)

    Moim zdaniem powinna być znormalizowana jasność świecenia wszystkich świateł w samochodzie, jeśli z przy awaryjnym chamowaniu zapali się "szperacz" to lekka przesada. I jeszcze jedna uwaga choć nie na temat: umieszcznie kierunkowskazu w przedniej lampie, jak ktoś jadąc w nocy zauważa włączony kierunkowskaz jadącego z przeciwka to gratuluję wzroku. pozdro

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości