Wszystko
o samochodach

Aktualności / Informacje

Uwaga, kradną!

Data publikacji: Autor: Maciej Pobocha

Fot. Michał Tuliński W ubiegłym roku średnio co 10 minut kradziono w Polsce auto. W całym kraju zmieniło w ten sposób właścicieli 51 150 pojazdów. Ich szacowana wartość to 1,27 mld zł.

 

Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że najwięcej pojazdów skradziono w ubiegłym roku w województwach: mazowieckim – 13 692, śląskim – 8 009, łódzkim – 6 171, wielkopolskim – 5 476 i małopolskim – 3 975.

 

Auta osobowe najczęściej ginęły z ulicy – 21 821 przypadków, parkingu niestrzeżonego – 17 466 oraz z garażu czy posesji – 3 965 egzemplarzy.

 

Zarejestrowano również utratę 24 235 samochodowych tablic rejestracyjnych. Większość z nich padła łupem złodziei. Skradzione tablice montowane są w autach wykorzystywanych do Fot. Michał Tuliński „bezpłatnego” tankowania paliwa czy innych przestępstw.

 

Na niby

 

Zdarzały się również przypadki zgłaszania fikcyjnej kradzieży samochodu w celu wyłudzenia pieniędzy od firmy ubezpieczeniowej. Napływ dużej ilości używanych pojazdów spowodował znaczny spadek ich cen. Właścicielom zamiast sprzedaży opłaca się wejście w układ ze złodziejami, którzy płacą im za auto, po czym ubezpieczyciel wypłaca odszkodowanie. W sumie właściciel dostaje więcej pieniędzy niż wynosi rynkowa wartość pojazdu. Motywami oszustw są także problemy ze spłaceniem kredytu za pojazd oraz zły stan techniczny auta i związana z tym konieczność dokonania kosztownych napraw.

 

Jak kradną?

 

Metod kradzieży aut jest wiele. Rabusie stosują stary numer „na koło” podkładając pod oponę auta parkującego np. przed sklepem przedmiot o ostrej krawędzi, który w momencie ruszania pojazdu dziurawi oponę. Gdy kierowca zatrzymuje się zmuszony do wymiany koła, podążający za nim złodzieje kradną mu samochód "sprzed nosa". Nadal modne są kradzieże „na stłuczkę”. Amatorzy cudzej własności powodują kolizję z innym autem i wykorzystując nieuwagę osoby oglądającej skutki wypadku wsiadają do jej pojazdu i odjeżdżają. Są też i bardziej wymyślne sposoby. W ubiegłym roku w Łodzi grasowała szajka specjalizująca się w kradzieżach pojazdów metodą „na śpiocha”. W nocy przestępcy włamywali się do mieszkania i rozpylali środki nasenne. Zabierali dokumenty i kluczyki auta po czym odjeżdżali nim spod domu niczego nieświadomych właścicieli. Metodą wykorzystywaną przez amatorów cudzej własności jest również zakłócanie za pomocą nadajnika sygnału pilota sterującego centralnym zamkiem. Pojazd nie jest wówczas zamykany mimo, iż kierowca wydał takie polecenie pilotem. Złodzieje wykorzystują przy tym leniwość właścicieli aut z centralnym zamkiem, którzy stosunkowo rzadko sprawdzają, czy nastąpiło zamknięcie drzwi.

 

Zabezpieczajmy auta

 

Aby ustrzec się kradzieży warto korzystać z jednego chociażby zabezpieczenia pojazdu. Może to być alarm samochodowy, blokada skrzyni biegów czy kierownicy. Nie ma auta, którego nie udałoby się złodziejom ukraść. Każde dodatkowe zabezpieczenie wydłuża jednak czas niezbędny do skradzenia pojazdu, co może zniechęcić amatora cudzej własności.

 

Najczęściej kradzione marki samochodów w 2004 r.

 

Marka samochodu

Liczba skradzionych aut

VW Passat 

3 041

Fiat 126 p

2 757

Fiat Cinquecento

2 701

VW Golf

2 224

Fiat Seicento

2 175

Fiat Uno

1 660

Audi 80

1 523

Polonez Caro

1 499

Opel Astra

798

Peugeot 206 

696

Daewoo Tico

688

Fiat Punto

610

Renault Megane

605

Daewoo Matiz

599

Skoda Felicia

593

VW Polo

591

Źródło: Komenda Główna Policji

 

Kradzieże pojazdów w Polsce:

 

Rok

Liczba skradzionych pojazdów

1990

5056

1991

9356

1992

15308

1993

15286

1994

42021

1995

50684

1996

47557

1997

53319

1998

61151

1999

71543

2000

68062

2001

59458

2002

53674

2003

54291

2004

51150

 Źródło: Komenda Główna Policji

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Komentarze

  • zyyyygggg (gość)

    no i co tu komentować. To jest niestety taki kraj. Czy masz malucha, czy mercedesa to i tak Ci go ukradną, jak masz pecha.

  • j (gość)

    policja czsami bierze w tym udział.Co tu komentować....

  • Kierowca

    a mogę prosic o uzupełnienie tabeli wyliczającej ilość skradzionych aut w kolejnych latach o ilośc aut zarejestrowanych w kraju?

  • mak (gość)

    Czyżby przestali kraść Beemki i Mietki? Podobnie jak komentarz Kierowcy proszę o dalsze rozwinięcie tabeli "Najczęściej kradzione marki" oraz dodanie kolumny o odzyskanych pojazdach. Pozdrawiam.

  • stoxx (gość)

    Taka tabela obrazująca ilość skradzionych pojazdów daje jakieś pojęcie o sprawie, ale prawdziwy obraz sytuacji daje dopiero ilość skradzionych aut przypadających na np. 1000 zarejestrowanych danego modelu. Wtedy dopiero się wie jak "ryzykownym" autem się jeździ. Czy ma ktoś może takie zestawienie? stoxx@phppl.net

  • Fiaciarz (gość)

    Mnie ukradli Bravę i... znalazła się następnego dnia w Radomiu (gdzieżby indziej). Widać im się za dnia nie spodobała. Mam ją 8 lat i nie usuwam zadrapań, wgnieceń i innych znaków szczególnych. To skutecznie zniechęca.

  • ona (gość)

    Właśnie wczoraj ukradli mi seicento.

  • Extremista (gość)

    Chciałbym mieć w samochodzie takie zabezpieczenie. Załóżmy, że złodziej ukradł mi auto, na które ciułałem kasę przez 10 lat. W chwili gdy to zauważam wciskam guzik na pilocie i 2 kg plastyku urywa złodziejowi łeb przy samej dupie. Tylko, że w tym kraju nigdy coś takiego nie będzie dozwolone i poszedł bym siedzieć. A poza tym nigdy nie miałbym gwarancji, że nie wybuchnie w czasie gdy to ja będę prowadził. Auta nie byłoby szkoda, bo policja raczej niewiele ich odzyskuje, a lepiej żeby nie istniła, niż jakiś pasożyt miałby na nuim zarobić. Ale najlepsze jest to, że jednego chwasta byłoby mniej.

  • Radykał (gość)

    Zgadzam się z przedmówcą (Extremistą), nic dodać, nic ująć.

  • Kam (gość)

    Hehe dobr sobie kaszel na 2-gim miejscu :) ... może zamiast wysadzać auta w powietrze to zarazerwujmy sobei miejsce na parkingu, wykopmy głeboką dziure po czym zaparkujmy w niej autem, zakopmy i zalejmy betonem a teren w obrębei 10m zaminujmy :) może to odstraszy !!! aha a co do policji to złodzieje ukradli by Samolot pasażerski z lotniska i jeżdzili by po całym kraju to i tak policja by go nie zauwazyła ... :)

  • Kicho (gość)

    To jest wina prawa, bo gdyby złodziej nie byl pod "ochrona" to moznaby bylo sprowokowac wlamanie, zlapac takiego debila i tak mu skuc morde, ze odechcialo by mu sie wlamań. Sadze, ze w niektorych przypadkach lincz jest najlepszy. Wkoncu jak ktos kradnie to powiniene sie liczyc ze wszystkim.

  • Anna (gość)

    Przestepcy powinni byc publicznie napietnowani. Rozwieszone zdjecia w miejscach zamieszkania. Na sam widok takiej osoby wszyscy trzymaliby sie za portfele i kluczyki.Policja udaje, ze to ich nie dotyczy. Oni tylko stoja z radarami... i wiemy co dalej. Przykro, ze mieszkamy w takim kraju bezprawia.

  • boson (gość)

    Opinie i poglady ekstremalne nie maja szans na wywolanie skutecznych zmian, a sluza jedynie do spuszczenia pary z wscieklego okradzionego wlascicela. Propagujmy raczej stare sprawdzone metody przeciwdzialania kradziezy (kilka niezaleznych zabepieczen) i walczmy o proste metody administracyjne utrudniajace rejestracje samochodu kupionego od zlodzieja (publicznie dostepna baza danych numerow VIN z historia pojazdu, jak w USA)

  • kierowca (gość)

    Prawo nie powinno zabraniać ochrony swojej własności. Tak jak w stanach mogą zastrzelić złodzieja jak się włamuje to u nas też powinno być to dozwolone. Złodziej powinien wiedzieć że jak się decyduje na kradzież to może za to ponieść karę. Można by chociaż podłożyć mu na siedzeniu deskę z gwoździami to nawet tego nie możemy zamontować we własnym aucie. Durne prawo, chroni złodzieji i bandytów zamiast uczciwych obywateli.

  • dixi (gość)

    ludzie czy jeszcze ktos znakuje auta .kiedys te firmy robiły kasę ?

  • RaV (gość)

    No proszę, nie wiedziałem - że nasze fiaciki (i te włoskie też) mają takie wzięcie. O znikających "gebelsach" słyszałem już nie raz, ale fiaty? Może dlatego mam japońca ;-). Nie widzę na tej liście BMW? Czyżby "karkom" samochody nie ginęły (nie ujmując innym właścicielom tych aut)? O policji i interwencjach nic nie wspomnę. Koledze skradli oczywiście golfa i sam go znalazł na wsi u jakiegoś gospodarze na podwrórku. Zadzwonił po policję. Ewidentne ślady włamani: zbita szyba, rozwalona stacyjka. Gospodarz mówi, że jacyś obcy zostawili samochód w nocy bo się zepsuł. Pizduś nie zdążył go schować do garażu, w którym mnóstwo części samochodych i lewarków. Słowo gospadarza dla policji to świętość, a zawartość garażu "nie należy do sprawy"!!! Gdzie tu K...!@#$%^&*...wa prawo???

  • mak (gość)

    jak swiat swiatem policjanci i złodzieje to uczniowie tej samej szkoły wiec nie dziwmy sie ze umieja to samo z tym ze złodziej sie bez przerwy doskonali a policjan dopiero po czasie. tak ze mozna smiało stwierdzic ze policja uczy sie na stosowanych przez złodzi metodach nie ma zadnej profilaktyki ani wczesniejszychdziałan prawda jest ze wykrywalnosc w sztukach wrosła ale wiadomo ze z powodu recesji gospodarczej za proceder wzieła sie wieksza ilosc przestepców mniej doswiadczonych i tych policja łapie stre wygi maja sie dobrze i beda sie miec . złodzij samochodów to zawód i sa w nim profesjonalisci.Sa jednak metody aby ustrzec sie od kradziezy w tak zwanych miejscach przypadkowych czyli tam gdzie stajemy na chwile trzeba instalowac własne srodki zabezpiueczajace których jest tysiace metod nie moga one byc widoczne musi to byc zaskoczenie na zewnatrz moze to bycpoolarna laska ale jeszcze gdzies cos co sami wymyslimy. Nie róbmy tego za pomoca elektryków samochodowych bo wsród nich tez sa informatorzy dla złodziejskiej braci. róbmy to tak zeby przed oddaniem samochodu do mechanika system ten rozłaczyc aby nawet on nie wiedział ze tki istnieje niech samochód zachowuje sie normalnie. Zaskoczenie to najleprzy srodek zabezpieczajacy przed kradziezą Pamietajcie jeszcze o dolegliwosci innej kradzieze odbiorników radiowych z samochodów. potem odbiorniki te sa eksponowane na giełdach samochodowych po atrakcyjnych cenach . kusi nas ta cena i napedzamy własne nieszczesci kupójąc takie radyjko Pamietajcie ZŁODZIEJ TO NAJWIEKSZY WRÓG KIEROWCY. nie dajmy mu zarobic Kierowca który kupuje co kolwiek do smochodu na giełdach to gównozjady Zwykle osoby które sa szpanerami ze cos posiadaja a w konsekwencji to bida imoralne dno to wspólautorzy kradziezy wiec rozejzyjcie sie po swoich znajomych kto umozliwie proceder okradania waszych aut

  • Dj.Gogo (gość)

    Polskie prawo jest do niczego .Była taka sytuacja 4 lata temu ze kolesiowi ukradli radio i subwofer z auta. w noc kradzierzy bylismy na innym osiedlu. kolesie podeszli do nas pytajac czy nie chcemy kupic. Koles ktoremu ukradziono stwierdził ze to chyba jego wykonał telefon do domu i okazało sie ze to jest jego sprzet. Zatrzymalismy tych cwaniaków do przyjazdu policji. Co sie okazało. Frajerzy których złapalismy wyrzekli sie ze to nie ich ze to nie oni to ukradli ze to lezało pod klatka od dłuzszego czasu.Najlepsze jest to ze funkcjonariusz który był przy tym stwierdził ze i tak wyjdą po 24 godzinach. Radio i tuba została zarekwirowana przez policje. W dziwnych okolicznościach dowod rzeczowy - radio zginęło z posterunku policji. Do dzisiaj nie wiadomo gdzie jest. I taka jest nasza policja.

  • Sprawiedliwy (gość)

    Całkowicie zgadzam sie z większością opini , ale myślę , że tak jak to ma miejsce na Bliskim Wschodzie , jak dobrze pamiętam to chyba w Iranie powinno się za wiekszą kradzież ... obcinać rękę ... i najlepiej na czole wypalać znamię , by każdy normalny człowiek , który ciężko pracuje na swój samochód wiedział od razu z kim ma do czynienia...

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości