Wszystko
o samochodach

Porady / Warto wiedzieć

Uważajmy, co kupujemy

Data publikacji: Autor: Arkadiusz Gancarz

Gdy kupujemy samochód, sprawdzajmy jego pochodzenie. Jeśli pojazd, który nabędziemy, jest na tzw. białych numerach, możemy mieć poważne kłopoty.<br>- Auto na białych numerach może być zarejestrowane i prowadzone tylko przez osobę zameldowaną za granicą lub przebywającą w Polsce z wizą - mówi Michał Ścibisz z Biura Informacji Izby Celnej w Gdyni. - Na granicy trzeba napisać prośbę o czasową odprawę i określić wartość auta.

Gdy kupujemy samochód, sprawdzajmy jego pochodzenie. Jeśli pojazd, który nabędziemy, jest na tzw. białych numerach, możemy mieć poważne kłopoty.

 

- Auto na białych numerach może być zarejestrowane i prowadzone tylko przez osobę zameldowaną za granicą lub przebywającą w Polsce z wizą - mówi Michał Ścibisz z Biura Informacji Izby Celnej w Gdyni. - Na granicy trzeba napisać prośbę o czasową odprawę i określić wartość auta.

 

- Takie auto może prowadzić również Polak - uzupełnia aspirant Krzysztof Kowalczyk, asystent w referacie ruchu drogowego Komendy Powiatowej Policji w Pruszczu. - Jednak tylko wtedy, gdy właściciel pojazdu jest w środku. Policjanci nie ukarzą także osób studiujących za granicą z dokumentami potwierdzającymi naukę, czasowo zameldowanych oraz kierowców zatrudnionych w zagranicznej firmie, prowadzących służbowe auto. Jedynym problemem może być brak zielonej karty. Warto się w nią zaopatrzyć na granicy.

 

Jak powiedział Krzysztof Kowalczyk, takich kontroli jest zaledwie kilkanaście rocznie. Jeśli powyższe kryteria nie są spełnione, funkcjonariusze powiadamiają Urząd Celny. Samochód zostaje zamknięty na parkingu celnym. Wszczynane jest postępowanie wyjaśniające. Właścicielowi skonfiskowanego auta pozostaje zapłacić cło lub pogodzić się ze stratą pojazdu. Zajęty samochód przechodzi na własność Skarbu Państwa i zostaje wystawiony do przetargu.

 

Dla odważnych
Gdy samochód ma zostać sprzedany lub przekazany jako darowizna w Polsce, należy to zgłosić i opłacić cło w Urzędzie Celnym. Należność uiścić musi osoba, na którą auto jest zarejestrowane. W innym wypadku pojazd zostanie czasowo zajęty.

- Jeśli kupimy auto za granicą, wjeżdżając do kraju trzeba to zgłosić podczas kontroli celnej - mówi Michał Ścibisz. - Samochód można oczywiście wwieźć do Polski bez opłacenia cła, jednak kary grożące właścicielowi przemyconego pojazdu są dotkliwe. Nakrytym można zostać podczas zwykłej kontroli drogowej.

- Artykuły 86 i 88 (przemyt) oraz artykuł 91 (paserstwo celne) kodeksu karnego przewidują grzywnę w wysokości 720-krotności dziennej stawki wynagrodzenia. W paragrafie 3 artykułu 23 określono ją od 1/30 do 400-krotności najniższego wynagrodzenia. W pierwszej kolejności przepada przemycany samochód - wyjaśnia celnik. Straty mogą być więc spore. Tym bardziej, że wysokość kary naliczana jest stosownie do zamożności przestępcy.

 

SAD z Euro 2
Jeśli kupujemy pojazd na białych tablicach w Polsce również trzeba uiścić wszystkie opłaty. Bez tego nie będzie można przerejestrować auta. Wybierając się do wydziału komunikacji najbliższego urzędu powiatowego dobrze jest mieć przygotowany komplet "papierów". Zabrać należy dokument własności pojazdu: fakturę lub umowę sprzedaży w wersji obcojęzycznej i po polsku. Dokument odprawy celnej, tzw. SAD. Dawny dowód rejestracyjny. Poświadczenie homologacji i zaświadczenie o przejściu badań technicznych, m.in. na zawartość szkodliwych substancji w spalinach, czyli Euro 2.

- Od tej reguły są jednak wyjątki - informuje Danuta Skrzeczkowska, naczelnik wydziału komunikacji Starostwa Powiatowego w Pruszczu Gdańskim. - Z badań Euro 2 zwolnione są m.in. pojazdy specjalne, dyplomatyczne i konsularne, tzw. mienie zabużańskie i zabytkowe. Te ostatnie muszą mieć dokument wystawiony przez konserwatora zabytków. Oczywiście opłacić należy wszystkie należności rejestracyjne.

Od ubiegłego roku odnotowywany jest spadek liczby samochodów sprowadzanych z zagranicy.

- W 2002 roku zarejestrowaliśmy ok. 500 takich pojazdów. Do października tego roku tylko 100 - mówi Danuta Skrzeczkowska.

 

Zatem gdy odwiedzamy giełdy samochodowe i przeglądamy ogłoszenia o sprzedaży, zwracajmy uwagę na pochodzenie auta. "Okazja" potrafi przysporzyć wielu kłopotów i niepotrzebnych wydatków.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Tagi:

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości