Wszystko
o samochodach

Tworzymy ogólnopolskie centrum wiedzy o samochodach. Zebraliśmy już 36064 opinie. Oceń swoje auto Zamknij

Samochody / Używane

Używana Alfa Romeo GT (2003 – 2010). Wady, zalety, ceny

Data publikacji: Autor: Bogusław Korzeniowski

Zmiany w stylistyce Alfy Romeo, zapoczątkowane przez modele Alfa Romeo 156 i AR 147, ponownie sprawiły na rynku ogromne zainteresowanie samochodami tej marki. Idąc za ciosem przygotowano prawdziwe cacko stylistyczne Alfę Romeo GT.

Fot. Bogusław Korzeniowski Zmiany w stylistyce Alfy Romeo, zapoczątkowane przez modele Alfa Romeo 156 i AR 147, ponownie sprawiły na rynku ogromne zainteresowanie samochodami tej marki. Idąc za ciosem przygotowano prawdziwe cacko stylistyczne Alfę Romeo GT.

Założeniem producenta było zaoferowanie klasycznej bryły coupé, zbudowanej na platformie, która wcześniej posłużyła w samochodach AR 156 i AR 147. Opracowanie stylu karoserii coupé i maksymalne upodobnienie modelu do wytwarzanej gamy powierzono studio stylistycznemu Bertone. To właśnie styliści z tej firmy stwierdzili, że praktyczność tego niewielkiego modelu (dł/szer/wys – 4480/1760/1360 mm i rozstaw osi – 2596 mm) będzie znacznie większa, jeżeli zamiast klasycznego nadwozia coupé zastosowany zostanie styl z unoszoną klapą tylną (klasyczny coupé nie ma uchylanej szyby, a otwierany jest jedynie bagażnik). Warto bowiem zauważyć, że model AR GT nie był dużym samochodem, a jego wielkość była zbliżona do wspomnianych AR 147 i AR 156, które miały odpowiednio; 4170/1730/1440 mm i rozstaw osi 2540 mm (AR 147) oraz 4430/1745/1415 mm i rozstaw osi 2595 mm (AR 156).

Zmiany w stylistyce Alfy Romeo, zapoczątkowane przez modele Alfa Romeo 156 i AR 147, ponownie sprawiły na rynku ogromne zainteresowanie samochodami tej marki. Idąc za ciosem przygotowano prawdziwe cacko stylistyczne Alfę Romeo GT.

Fot. Bogusław KorzeniowskiW wyniku tych zabiegów stylistycznych uzyskano całkiem spory bagażnik, wynoszący od 300 litrów (przy normalnej pozycji tylnych siedzeń) do 900 litrów po złożeniu tylnej kanapy.
Stylistyka to kwintesencja Alfy. W modelu zaprojektowano klasyczny wlot powietrza Alfy, układ świateł poszerzający optycznie nadwozie i… mocowanie tablicy rejestracyjnej z lewej strony jak w oferowanych wówczas modelach firmy.

Tyle stylistycznych działań firmy Bertone, gdyż wnętrze jest adaptacją modelu AR 147 i mamy dokładnie taką samą deskę rozdzielczą i układ siedzeń. Premiera Alfy Romeo GT odbyła się w marcu 2003 podczas salonu samochodowego w Genewie.

Silnik 2.0 JTS

Fot. ArchiwumOferta handlowa, czyli pół roku później

W modelu, który trafił do sprzedaży jesienią 2003 oferowane były jedynie silniki o mocy od 150 KM, co sugeruje, że szefowie Alfy Romeo chcieli nim odzyskać mit samochodu „wyższych, motoryzacyjnych sfer”. Były to benzynowe jednostki: 2,0 JTS 165 KM i 3,2 V6 – 240 KM, oraz diesel 1,9 JTD 150 KM. W roku 2005 chcąc zwiększyć atrakcyjność zaoferowano dodatkowo tańszą wersję z silnikiem 1,8 TS 140 KM.

Ponieważ największym zainteresowaniem cieszyły się jednak jednostki 2,0 JTS (wtrysk bezpośredni), po przerwie wakacyjnej w roku 2007 zrezygnowano z ofert silników 1,8 TS i 3,2 V6.

W połowie roku 2008 na rynek wyjechał też kolejny model z większym silnikiem diesla 1,9 JTD 170 KM. Model ten posiadał samoblokujący mechanizm różnicowy Q2. To interesujące rozwiązanie pozwoliło wyeliminować największy problem jaki mamy przy szybkim pokonywaniu zakrętów, gdy wewnętrzne koło jest odciążone i może wpadać w poślizg wskutek zbyt dużego momentu obrotowego doprowadzonego do koła. W przypadku mechanizmu Q2 większy moment przekazywany jest na koło zewnętrze co poprawia stateczność kierunkową, a w efekcie samochód prowadzi się znacznie lepiej i „wybacza błędy kierowcy”.

Pojazd oferowany był w trzech wersjach wyposażenia: Impression, Progession i Distinctive. W najtańszej wersji auto wyposażono m.in.:  w klimatyzację manualną, radio, stalowe kola z oponami 205/60R15. Progression posiadał dodatkowo m.in.: dwustrefową klimatyzację, kierownicę i lewarek obszyty skórą,  tapicerkę Alfatex, opony 205/55 R16 i felgi stalowe. Najdroższa wersja wyposażeniowa posiadała dodatkowo m.in.: tempomat, sterowanie audio na kierownicy, skórzaną tapicerkę, system audio Bose, opony 205/55R16 i aluminiowe felgi. Jak w każdej Alfie istniała możliwość dokupienia opcji, więc często uboższe modele mogą mieć „elementy klas wyższych”. Jako hit tamtych czasów oferowane były opony 215/45R17 (standard w silnikach 3,0 V6), ale z doświadczenia w testach wiem, że nie jest to idealny projekt na nasze drogi.

Zmiany w stylistyce Alfy Romeo, zapoczątkowane przez modele Alfa Romeo 156 i AR 147, ponownie sprawiły na rynku ogromne zainteresowanie samochodami tej marki. Idąc za ciosem przygotowano prawdziwe cacko stylistyczne Alfę Romeo GT.

Fot. Bogusław KorzeniowskiUsterki typowe dla Alfy tamtych czasów

Alfa Romeo GT ma wiele elementów znanych z modeli AR 147 i AR 156, a z tym wiążą się zarówno plusy, jak dostępność części i zamienników, jak również minusy, wynikające z kiepskiej jakości niektórych podzespołów. Największą bolączką jest zawieszenie przednie. O ile nowy samochód (lub po generalnej wymianie zawieszenia), jest fantastyczny podczas prowadzenia na prostej, na łukach i w slalomie, to wersje z przebiegiem 40-50 tys. km (lub po takim przebiegu od wymiany zawieszenia) nie są już takie zadowalające. Wprawdzie nie ma kłopotów z nadmiernym wypadaniem z toru jazdy, ale przejazd po szutrowej drodze daje wrażenia jakby koło kierownicy chciało się urwać, a od kół dochodzą nieprzyjemne stuki.

Problematyczne jest także drganie fotela przedniego. Ponieważ wejście na tylną kanapę, realizowane jest poprzez pochylenie oparcia fotela pasażera i przesunięcie całego fotela, przy nadmiernym pochylaniu oparcia (gdy pasażer lubi pozycję bardziej półleżącą), powstają luzy w połączeniu zębatek oparcie-siedzisko. W efekcie podczas użytkowania, fotel pasażera może wydawać nieprzyjemne dźwięki podczas przejazdu po nierównościach, gdyż oparcie drga. Problemu tego nie ma w przypadku fotela obciążonego przez jadącą osobę, ale jadąc samemu będzie dyskomfort.
Jeżeli wybieramy wersję silnikową to… polecam Diesla. Naprawdę obydwa silniki są fantastyczne zarówno pod względem dynamiki i elastyczności, jak również pod względem niskiego spalania. Dość ostrożnie natomiast zalecałbym zakup wersji benzynowej. Największą bolączką benzynowej wersji 1,8 TS jest wariator faz rozrządu. Jest to urządzenie mechaniczne, umieszczone na głowicy silnika, działające na wskutek ciśnienia oleju. Jego praca polega na tym, że przesuwa on wałek rozrządu zaworów ssących i w ten sposób zwiększa lub zmniejsza wyprzedzenie otwarcia zaworów. Efektem tego jest korzystniejszy moment obrotowy w średnim i niskim zakresie obrotów. Po kilkudziesięciu tysiącach przebiegu wariator ten (gdy olej spłynie do miski olejowej po długim postoju) nie gwarantuje jednak poprawnej pracy od chwili rozruchu. Po uruchomieniu silnika mamy wówczas charakterystyczny chrobot. Po nagrzaniu oleju i wypełnieniu mechanizmu wariatora, dźwięk ten jednak niknie.

Warto też zauważyć, że silniki TwinSprak (a to właśnie oznacza skrót TS) mają dwie świece zapłonowe, z których ta dodatkowa jest ogromnie droga (cena jednej świecy to ok. 15 zł, drugiej ok. 55 zł, przez co wymiana świec w Alfie 1,8 Twin Spark to wydatek prawie 300 zł).

Zobacz także: Ten dokument może być wkrótce niepotrzebny

W przypadku silnika 3,2 V6 musimy się liczyć z ogromnym apetytem na paliwo. Wprawdzie w tabeli podajemy dane katalogowe wynoszące 12,4 l/100km, ale testując taki model silnikowy nie udało mi się nigdy zejść poniżej 14 l/100 km.
Na koniec jeszcze jedna uwaga. Ponieważ ten samochód aż prosi się o dynamiczną jazdę bardzo często uszkodzone są synchronizatory w skrzyni biegów (szczególnie najczęściej używane bieg drugi i trzeci). Z powodu dynamicznej eksploatacji tych modeli odradzam też skrzynię Selespeed (była oferowana z silnikiem 2,0). Nie chodzi bynajmniej o wadliwe włączanie biegów przyciskami na kierownicy, ale o możliwość nadmiernej eksploatacji sterownika. Jeżeli zaś taki sterownik padnie akurat gdy my będziemy właścicielem modelu, koszty napraw będą ogromne.

Zobacz także: Jak zadbać o akumulator?

Zmiany w stylistyce Alfy Romeo, zapoczątkowane przez modele Alfa Romeo 156 i AR 147, ponownie sprawiły na rynku ogromne zainteresowanie samochodami tej marki. Idąc za ciosem przygotowano prawdziwe cacko stylistyczne Alfę Romeo GT.

Fot. Bogusław KorzeniowskiCzy warto?

Tego samochodu nie kupuje się ze względu na jago walory użytkowe, gdyż jest wiele wygodniejszych i bardziej pojemnych modeli. Jego niezaprzeczalnymi atutami są: styl stworzony przez Bertone, wnętrze nadające sportowego sznytu i… silnik JTD. Musimy bowiem pamiętać, że to Alfa Romeo wprowadziła silniki common rail i to właśnie koncern FIAT (do którego należy Alfa) dokonywał pierwszych testów i pierwszych modernizacji. Polecam więc szukać wersji diesel JTD.
Poza tym… warto zobaczyć jak to jest być Alfistą, wydając na ten cel naprawdę niewielkie kwoty. Zatem pozdrawiam przyszłych ALFISTÓW.

Dane techniczne

Silnik Pojemność [ccm] Moc/prędk. obr KM/obr/min] Moment/ prędk. obr [Nm/obr/min] Przysp [sek] Pręd. maks [km/h] Śr. zużycie paliwa [litr] Okres prod
1,8 1747 140/6500 163/3900 200 10,6 8,5 08.2005-06.2007
2 1970 165/6400 205/3250 216 8,7 8,7 11.2003-03.2010
3,2 3179 250/6200 300/4800 243 6,7 12,4 11.2003-06.2007
1,9 1910 150/4000 305/2000 209 9,2 5,9 11.2003-03.2010
1,9 1910 170/4000 330/2000 215 8,7 6,2 05,2008-03.2010

Orientacyjne ceny


2004 2005 2006 2007 2008 2009
benzyna 10000 11500 12000 13000 15000 22000
diesel 9000 11000 12000 15000 17500 -




Zmiany w stylistyce Alfy Romeo, zapoczątkowane przez modele Alfa Romeo 156 i AR 147, ponownie sprawiły na rynku ogromne zainteresowanie samochodami tej marki. Idąc za ciosem przygotowano prawdziwe cacko stylistyczne Alfę Romeo GT.

Fot. Bogusław Korzeniowski

Zmiany w stylistyce Alfy Romeo, zapoczątkowane przez modele Alfa Romeo 156 i AR 147, ponownie sprawiły na rynku ogromne zainteresowanie samochodami tej marki. Idąc za ciosem przygotowano prawdziwe cacko stylistyczne Alfę Romeo GT.

Fot. Bogusław Korzeniowski

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Marszczak (gość)

    Jeśli GT, to tylko z V6. Ten silnik to cudo, do którego BMW i inne niemce się nie umywały ówczas. Dzisiaj tym bardziej, w epoce silników 3-cylindrowych.

  • Konrad (gość)

    Jeśli wolno wskazać, to w tabeli zamienione są vmax i przyspieszenie. Co do samochodu, jest piękny. Zawsze mi się podobał i chciałem taki mieć. Potoczyło się inaczej i jeżdżę Volvo w kombi. Ale tata ma Alfę 156 - świetny samochód, sztywny i piękne wnętrze (ach te kolory i te zegary skierowane ku kierowcy i startujące z godziny 6) i szalony silnik 1.6 120 koni Twin Spark - przegonił niejednego 2.0 (na II jedzie do 110 km/h!). Niedowiarki niech spróbują. Bella italia! Pozdrawiam!

  • J (gość)

    Ogólnie to z tymi ogromnie drogimi świecami i odpadajcymi kołami po 50 tys od wymiany zawieszenie to kiepskie żarty. 40 tys km i żadnego luzu, koszt świec NGK to mniej niż połowa napisanej przez Was kwoty. Radziłbym najpierw mieć Alfe, zamiast powtarzać wszędzie utarte stereotypy przez ludzi, którzy kupili Alfe za 5 tys i później narzekają.

  • kagga (gość)

    Faaajnie auto. Kolega kupił na EFL (który mi zresztą potem polecił). Fajnie wygląda, takie stylowe jest i ma w sobie coś ze sportowego ducha :-)

  • Mariusz (gość)

    Chyba każdy wie co mówi się o Alfach ;-) Ich awaryjność stała się już niemal kultowa. Dlatego jeżeli miałbym komuś polecać kupno używanej Alfy to tylko i wyłącznie z pewnego źródła, nic sprowadzanego, bo będą one na pewno już zjechane. I teraz pewnie wszyscy pytają "a jakie to jest pewne źródło?" Stawiałbym na auta pokontraktowe, bo wbrew pozorom nie ma pewniejszych używanych aut. Żadne tam po starszym Panu co jeździł do Kościoła (taa, Alfą na pewno), tylko muszą być wszystkie dane dot. auta na papierze. A w przypadku pokontraktówek właśnie tak jest, klient otrzymuje pełną historię auta. Zresztą można to sprawdzić w firmie sprzedającej auta pokontraktowe, np. na Master1.pl

  • Robso (gość)

    Moim zdaniem ten model im nie za bardzo wyszedł. 156 jest ge-nial-na!!!! ale przerobienie jej na coupe... no coś tu nie poszło mimo, że to Bertone. Z drugiej strony, jak punktem wyjściowym jest właśnie genialność to kierunek jest tylko jeden...

  • margharitta_małgo (gość)

    Ja kupiłam alfę na aucji poleasingowej na EFL, choć rzadko zdarza się ta marka jako samochód poflotowy. Jest piękna, piękna i jeszcze raz piękna. Alfy to najładniejsze samochody a i na mechanikę nie narzekam. Jedyne co mnie wkurza to luzy na fotelach.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Alfa Romeo GT zdjęcia

Alfa Romeo GT dane techniczne

Wszystkie dane techniczne

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości

Ogłoszenia z gratka.pl

Alfa Romeo GT Cena

Części dla marki Alfa Romeo

Średnia cena części z Moto.Gratka.pl

Suma (średni koszt):

646 zł