Wszystko
o samochodach

Tworzymy ogólnopolskie centrum wiedzy o samochodach. Zebraliśmy już 38174 opinie. Oceń swoje auto Zamknij

Samochody / Używane

Używany Nissan Leaf I ZE0 (2010-2017). Wady, zalety, typowe usterki, sytuacja rynkowa

Data publikacji: Autor: Jakub Mielniczak

Elektromobilność to nieunikniona droga rozwoju motoryzacji. W Motofaktach przedstawiamy jeden z tańszych sposobów, by na nią wejść. Oto używany Nissan Leaf pierwszej generacji.

Fot. materiały prasowe Elektromobilność to nieunikniona droga rozwoju motoryzacji. W Motofaktach przedstawiamy jeden z tańszych sposobów, by na nią wejść. Oto używany Nissan Leaf pierwszej generacji.
Pierwsza generacja Leafa weszła na rynek w 2010 r i była produkowana przez 7 lat. Samochód ten szybko stał się najchętniej kupowanym w Europie autem elektrycznym. Ma to bezpośrednie przełożenie na oferty w ogłoszeniach - omawiane auto jest jednym z częściej wystawianych na sprzedaż elektryków. Od kwietnia 2013 roku Leaf I był sprzedawany w polskiej sieci salonów Nissana.
 
Omawiany samochód powstał na platformie niezbyt popularnego w naszym kraju modelu Tiida. W okresie produkcji większa modernizacja Leafa była przeprowadzona w 2013 roku, kiedy to zmieniono ponad 100 detali auta. Poprawiono też m.in. system rekuperacji energii, wprowadzono bardziej efektywne ogrzewanie pompy ciepła oraz powiększono bagażnik. W 2015 roku rozpoczęto produkcję drugiej wersji o powiększonym akumulatorze (30 kWh zamiast 24 kWh).

Używany Nissan Leaf I ZE0 (2010-2017). Nadwozie/wnętrze

Elektromobilność to nieunikniona droga rozwoju motoryzacji. W Motofaktach przedstawiamy jeden z tańszych sposobów, by na nią wejść. Oto używany Nissan Leaf pierwszej generacji.

Fot. materiały prasoweEstetyka to rzecz gustu. Są tacy, którym Leaf się podoba. Inni zaś z obrzydzeniem odwracają od niego głowę. Ważne jest to, że wygląd nadwozia auta został całkowicie podporządkowany aerodynamice. Obły kształt karoserii szczególnie charakterystyczny jest w tylnej jej części. Tam wyróżniają się wąskie, długie lampy o przezroczystych kloszach. Z przodu klasycznie - miejsce grilla zajęła klapka, pod którą umieszczono gniazda ładowania. Umieszczenie wyłupiastych, przednich lamp dość wysoko może przywodzić na myśl mniejszą Micrę.
 
Elektromobilność to nieunikniona droga rozwoju motoryzacji. W Motofaktach przedstawiamy jeden z tańszych sposobów, by na nią wejść. Oto używany Nissan Leaf pierwszej generacji.

Fot. materiały prasowePierwszym, co zwraca uwagę po zajęciu miejsca we wnętrzu jest ponadprzeciętna jego przestronność. Czworo pasażerów o wzroście przekraczającym 185 cm będzie podróżowało Leafem wygodnie. Z tego powodu wielu taksówkarzy w Polsce i za granicą ceni tego Nissana i chętnie wykorzystuje go do codziennej pracy. Dodatkowym ułatwieniem w zajmowaniu miejsca w kabinie są otwierające się szeroko drzwi. Fotele przednie są komfortowe, chociaż trzymanie boczne to pojęcie im obce. Zupełnie wystarczająca jest za to liczba schowków we wnętrzu. Bagażnik o pojemności 370 l nie wyróżnia się w swojej klasie. Z drugiej strony, Leaf nie jest autem do pokonywania tysięcy kilometrów po Europie z kompletem pasażerów. Z tego powodu taka pojemność w większości przypadków w zupełności wystarczy.
Jakość wykończenia wnętrza stoi na przyzwoitym poziomie, chociaż nie brakuje w nim twardych tworzyw. Na szczęście całość porządnie zmontowano i na wybojach nic nie powinno trzeszczeć. Niewątpliwą zaletą Leafa jest bogate wyposażenie, które montowano standardowo.

Używany Nissan Leaf I ZE0 (2010-2017). Napęd/podwozie

Elektromobilność to nieunikniona droga rozwoju motoryzacji. W Motofaktach przedstawiamy jeden z tańszych sposobów, by na nią wejść. Oto używany Nissan Leaf pierwszej generacji.

Fot. materiały prasoweLeaf wykorzystuje motor elektryczny generujący moc 109 KM i 254 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Napęd na przednie kola jest przekazywany przez bezstopniową, automatyczną przekładnię. Przyspieszenie 0-100 km/h w 11,5 s jest w zupełności wystarczające w ruchu miejskim, a prędkość maksymalna wynosząca 141 km/h pozwala bez kompleksów podróżować także po autostradowych obwodnicach. Cisza panująca we wnętrzu uspokaja, a szum opon do uszu pasażerów dociera dopiero przy wyższych prędkościach. To, w połączeniu z liniowo rozwijaną mocą i przyspieszeniem sprawia, że łatwo się zapomnieć i przekroczyć dozwoloną prędkość.
 
Zasięg Leafa oczywiście zależy od wielu czynników: temperatury otoczenia, temperamentu kierowcy i trybu jazdy. Wersja z akumulatorem 24kWh na jednym ładowaniu przejeżdża średnio 130-150 km. Jadąc oszczędnie w trasie, realny zasięg może się zwiększyć do ponad 180 km, co daje średnie zużycie energii na poziomie 13 kWh/100 km. Ładowanie akumulatora z domowego gniazdka dołączonym do auta kablem trwa ok. 10 godzin (wersja 24kWh). Wykorzystując łącze CHADeMO do szybkiego ładowania, stan 80% można osiągnąć już po 20-30 minutach. Jak wygląda kwestia trwałości akumulatorów? W założeniu, po 5 latach i 100 tys. km przebiegu, baterie powinny zachować 80% pojemności, co daje ubytek 2% na każde przejechane 10 tys. km. Znane są przypadki taksówkarzy, którzy przejechali autem ponad 300 tys. km i wciąż mają oryginalne akumulatory. Co prawda, po takim przebiegu ich pojemność stanowi ok. 50% pojemności wyjściowej. Koszt wymiany oryginalnych akumulatorów wynosi ok. 20 tys. zł plus koszty robocizny. Alternatywą jest zakup regenerowanych ogniw za połowę tej ceny.
 
Operacja wymiany akumulatorów trwa zazwyczaj 2-3 godziny.

W prowadzeniu Leaf nie różni się od zwykłego auta kompaktowego. W przednim zawieszeniu pracują klasyczne kolumny McPhersona, w tylnym zaś mamy belkę skrętną. Zawieszenie jest dość sprężyste, a w zakrętach auto nie przechyla się nadmiernie. To zasługa akumulatorów umieszczonych w podłodze, które korzystnie wpływają na stabilność jazdy. Układ hamulcowy, oprócz czterech tarcz wentylowanych, wykorzystuje układ rekuperacyjnego odzysku energii. Sprawia to, że żywotność tarcz i klocków jest znacznie wyższa niż w przypadku klasycznych aut spalinowych. To właśnie odzysk energii w pierwszej kolejności odpowiada za spowalnianie samochodu.

Używany Nissan Leaf I ZE0 (2010-2017). Sytuacja rynkowa

Elektromobilność to nieunikniona droga rozwoju motoryzacji. W Motofaktach przedstawiamy jeden z tańszych sposobów, by na nią wejść. Oto używany Nissan Leaf pierwszej generacji.

Fot. materiały prasoweLiczba ogłoszeń Leafa pierwszej generacji, wystawionych w polskim internecie, przekracza 60. Najdroższe egzemplarze kosztujące 70-80 tys. zł pochodzą z polskich salonów sprzedaży i mają przebiegi nie większe niż 30 tys. km. Z drugiej strony, nieuszkodzony, jeżdżący egzemplarz da się kupić za ok. 40 tys. zł. Takie auto będzie miało przebieg przekraczający 100 tys. km. Auta, których licznik zbliża się do 200 tys. km często miały już wymienione akumulatory.

Używany Nissan Leaf I ZE0 (2010-2017). Podsumowanie

Leaf I to dobry pomysł na pierwsze auto o napędzie elektrycznym. Typowo miejski zasięg dla większości użytkowników powinien być wystarczający, a walory użytkowe auta nie są gorsze od innych kompaktów. Coraz lepsza infrastruktura do ładowania i profity wynikające z jazdy na „zielonych blachach” mogą być kolejnymi argumentami do zejścia na elektryczną drogę.

ZALETY:
  • przestronne wnętrze;
  • niezłe osiągi;
  • bogate wyposażenie większości egzemplarzy.
 
WADY:
  • zasięg ogranicza użyteczność auta w trasie.

Podstawowe dane techniczne Nissana Leaf I ZEO

 
Nissan Leaf I
Moc maks. (silnik elektryczny)
80 kW (109 KM)
maks. moment obrotowy (silnik elektryczny)
254 Nm
Skrzynia biegów
automatyczna, bezstopniowa
Prędkość maksymalna
144 km/h
Przyspieszenie
0–100 km/h
11,5 s
Masa własna
1474 kg
Pojemność bagażnika 
370 l

Zobacz także: Testujmy Skodę Kamiq - najmniejszego SUV-a Skody

Elektromobilność to nieunikniona droga rozwoju motoryzacji. W Motofaktach przedstawiamy jeden z tańszych sposobów, by na nią wejść. Oto używany Nissan Leaf pierwszej generacji.

Fot. materiały prasowe

Elektromobilność to nieunikniona droga rozwoju motoryzacji. W Motofaktach przedstawiamy jeden z tańszych sposobów, by na nią wejść. Oto używany Nissan Leaf pierwszej generacji.

Fot. materiały prasowe

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Pio (gość)

    Słaby artykuł. Widać, że autor nie mial okazji jeździć tym autem.

  • Janek (gość)

    Do Pio - skoro miałeś okazję, to napisz swoją opinię. Chętnie poczytam, bo zastanawiałem się nad kupnem tego pryszcza, ale "niestety" lubię duże samochody, więc cały czas jeżdżę SUVami. Ale elektryki mnie "pociągają".

  • oftek (gość)

    To, że trzeba ładować ich główna wada, czego w hybrydach toyoty nie uświadczysz. I całe szczęście, bo to żadna przyjemność, czekać aż auto się naładuje

  • Gienek (gość)

    To auta dla ludzi mieszkających we własnym domu z garażem. Wtedy ładowanie nie stanowi problemu. Leafa ma znajomy który traktuje go jako dojeżdżak do pracy. Chwali go.

  • Komentarz usunięty.
  • paczes (gość)

    Jak masz dom i masz gdzie ładować może i ok, ale jak dla mnie osoby z bloku to lepszy jest prius tam do 50 km mogę zrobić na elektryku, a jak zabraknie reszta benzynowy silnik i lecimy dalej

  • MOnnek (gość)

    No niestety uroki elektryków i Polski, gdzie ładowarek po trasie jak na lekarstwo, a planowanie trasy to istny plan bitwy aby dojechać do celu

  • swag (gość)

    No na miasto dla domku jednorodzinnego, albo jak się mieszka obok ładowarek to tak, zaś do bloków czy na trasy to raczej plug in jak w priusie, a niedługo w innych autach toyoty. Nie musisz się martwić o to czy zabraknie prądu i cyk na benzyniaka i jedziesz dalej

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Nissan Leaf zdjęcia

Nissan Leaf dane techniczne

Wszystkie dane techniczne

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości

Nissan Leaf Cena

Części dla marki Nissan

Średnia cena części z Moto.Gratka.pl

Suma (średni koszt):

431 zł