Wszystko
o samochodach

Wiadomości / Felietony

W handlu nie ma gniewu

Data publikacji: Autor: Aureliusz Mikos

 Sprzedaż samochodów w Polsce wygląda więcej niż mizernie. To dobry czas dla kupujących, bo można się targować i w konsekwencji kupić samochód taniej.

Ceny nowych samochodów od dawna przestały być stałe. W grę wchodzą różne techniki doprowadzające do opustów.


Nie chodzi tu przy tym o opusty i promocje, które oferują importerzy i producenci oficjalnie. Każdy dealer ma pewne możliwości stosowania opustów we własnym zakresie. Ich wysokość zależy od ceny danego modelu. Jeżeli ktoś kupuje powiedzmy Fiata Punto może liczyć na opust kilkuset złotych, jeśli jednak np. Chryslera Voyagera obniżka może sięgnąć nawet kilku tysięcy.

 

Rozmowy o ewentualnej obniżce ceny nie należy się obawiać, w myśl starej zasady, że w handlu nie ma gniewu.


Są jednak sytuacje, w których na opust jesteśmy bez szans. Na pewno wtedy, gdy dilerowi brakuje samochodów. Wydawałoby się, że w obecnej sytuacji na rynku jest to nie możliwe, a jednak... W praktyce zdarza się często, zwłaszcza, gdy mamy do czynienia z nowym modelem. Wtedy producent dba o to, aby samochody trafiały na rynki, na których może dobrze zarobić. Jeśli gdzieś w Europie popyt przewyższa podaż, to samochody wędrują tam, gdzie ich cena może być najwyższa, a więc np. do Niemiec, Szwajcarii, Austrii, Francji.

 

W Polsce też się dany model pojawia, ale w wysokiej cenie i w niewielkiej ilości. Z punktu widzenia producenta lepiej jest dostarczyć i sprzedawać towar tam, gdzie można uzyskać za niego więcej pieniędzy i lepiej na tym zarobić. Jeżeli natomiast dany model dobrze się sprzedaje również w Polsce, diler nie będzie chciał dać rabatu, ponieważ inny nabywca prawdopodobnie cenę zaakceptuje.

 

Jak się targować? Przede wszystkim nie należy się wstydzić. Nabywca udając się do dilera powinien znać adresy i nawet nazwiska innych dealerów tej marki. W trakcie negocjacji może wtedy powiedzieć, że inny dealer (wymieniony z imienia i nazwiska) proponował mu opust odpowiednio większy. Taka informacja motywuje sprzedawcę do większej cenowej elastyczności.

 

Jeżeli diler upiera się, że nie może albo nie ma z czego opuścić ceny, wtedy pozostaje wyposażenie dodatkowe: dodatkowy alarm, opony zimowe, radio jeśli nie ma, itd. Bardziej skuteczna jest jednak inna metoda. Otóż klient powinien sprawdzić, u którego dilera aut danej marki i modelu jest najwięcej. Chodzi o to, że ten kto ma auta w nadmiarze, bardziej chce się ich pozbyć i można od niego więcej uzyskać.

 

A co jeśli diler jest nieustępliwy i ceny nie chce obniżyć? Wtedy warto spróbować, gdzie indziej.


Nie wyobrażam sobie, aby ktoś kupował bez targowania się samochód używany. Wszyscy sprzedawcy, czy jest to bezpośredni właściciel, czy też komis lub handlarz, ustalając cenę samochodu, biorą pod uwagę to, że trzeba będzie trochę opuścić. W praktyce bywa, że opust sięga od 5 do 15 procent, przy czym zasada jest następująca: im bardziej nietypowy i trudny do sprzedania jest model, tym opust jest większy, z kolei, im bardziej popularny jest samochód, tym targować się jest trudniej.

 

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Tagi:

Komentarze

  • IPS (gość)

    WŁASNIE SAM DOŚWIADCZYŁEM "BRAKU" SAMOCHODÓW U DILERÓW. CHCIAŁEM KUPIS ODŚWIEŻONĄ HONDĘ ACCORD - NAJLEPSZA WERSJA + AUTOMAT - I CO? OKRES OCZEKIWANIA ... 7 MIESIĘCY! INFORMACJA POTWIERDZONA U KILKU DILERÓW W RÓŻNYCH MIASTACH. PYTANI O PRZYCZYNĘ - TAKI JEST TRYB ZAMÓWIEŃ. I TYM SPOSOBEM STANĘ SIĘ WKRÓTCE POSIADACZEM SUBARU LEGACY - MIŁO, SZYBKO, PRAWIE OD RĘKI I DO TEGO Z SATYSFAKCJONUJĄCYM RABATEM. TAK FIRMY TRACĄ KLIENTÓW - A PODOBNO JEST KRYZYS?

  • jmj (gość)

    Każda sytuacja ma swoją dobrą stronę.Pozornie miałeś pecha ale w końcu to masz szcęście,że nie "udało" Ci się kupić Hondy.Honda zeszła na psy tak że nie masz czego żałować.Gratuluję.

  • burus (gość)

    IPS-he!he! to tam nadal czystej rasy komuna...?? Tutaj tysiace stoja na placach u kazdego dealera( nie mowiac o uzywanych)!A jesli nie maja jakiegos koloru zadnego czy czegos wyrozniajacego w wyposazeniu montowanego fabrycznie- to w ciagu 24 g taki pojazd dostarcza od innego dealera w okolicy- bezplatnie! natomiast wyposzenie dodatkowe,typu bagznik,hak swiatla p. mgielne itp itd. Montuja na poczekaniu! nawet w sobote przed zamknieciem. natomiast kazdy sie targuje i zawsze uzyskuje nizsza cene.ja zas czekam na koniec roku samochodowego ktory mija w sierpniu.Wtedy te same modele sa i tak o 15-20% tansze- jako niespzredane! Honda jest niezawodna i wysmienita od poczatku jej produkcji w 70r i jest coraz lepsza! Tylko durniow wlasciciele jest coraz wiecej! Moja corka jezdzi matki starym srumpem z 90 r z przebiegiem ponad 300 tys mil Accord EX- i choc byly klopoty z zamkiem elektryczneym,niedawno,to od nowosci wymienilem tylko paski rozrzadumszczotki w starterze i alternatorze-teleskopy i przeguby w prawym napedzie! + normalny service! Cieknie juz wszedzie ale dziala nawet AC a AT- jak nowa! Oczywiscie to nie jest zywotnosc i jakosc subaru- czy mitsubishi ale w tej klasie zwlaszzca civica nie ma sobie rownych pod zadnym wzgledem! a w klasie Luxusowej nie dosiega jej nikt! a juz napewno zaden szwabski Scheisse za wyzsza cene! Ps. wczoraj rozmawialem z dealerem Toyoty. powidal ze m-cznie sprzedaja ca 300 nowych i okolo 400 uzywanych samochodow w miejscowosci nie wiekszej niz 40 tys mieszkancow a przeciez wszystkie omal firmy swiata spzredaja tez w tej miejscowosci! Burus Ps. w niedalekim wiekszym miescie NC Aheville ca 100 tys..?? z okolicami sa dealerzy nemeckich samochodow: wszystkie razem nie sprzedaja tyle rocznie co subaru w ciagu 1-nego mca a jest to firma excluzywna i spzredaja b malo.To nie honda,ford,toyta ect! wiecie dlaczego...? he!he!

  • radar (gość)

    Sam sprzedaję nowe samochody i nawet nie wiecie z czym to jeść. Rynek jest tragiczny a klienci sami nie wiedzą co wziąć. Pozatym zamawianie samochodów dla danego salonu to wielka loteria. Nigdy nie wiadomo jaki będzie gust klienta. Skąd ja mam wiedzieć czy ty chcesz kupić auto w kolorze czrwonym a może w moondust. Gdyby takich klientów bylo 100 dziennie to inna sprawa. A gdy jesteś sam jako jeden to również inna sprawa. Jeszcze jedna rzecz: Gdy auto jest już w salonie to i tak go nie weźmiesz bo będzie wymówka że w tym aucie już siedziało i przegladało je 1000 osób i ono nie jest nowe. A jak odpowiesz klientowi, że na drugie musi poczekać 2 m-ce to mało nie wybuchnie. Pozdrawiam klientów i postawcie się również w nasej sytuacji.

  • kaana1@op.pl (gość)

    do "radar" swoją droga to chciałbym być na twoim i waszym miejscu, choć dostać sie tam jest prawie niemozliwe. Uważam jednak że wielu twoim "kolegom po fachu" brakuje podejścia i ogłady. Odwiedziłem dilera hondy i pytam o civika i ew. jakąs promocje- sprzedawca, pani, prawie z oburzeniem powiedziała że honda nie ma żadnych promocji bo sprzedaje sie sama i tyle a czekac trzeba na auto iles tam miesięcy. - no to ja dziekuję wole jadnak konkurencje którer honda wcale nie przebija ani jakością ani tym bardziej ceną co zresztą widać po wynikach sprzedaży

  • Obserwator (gość)

    Po tym artykule i opiniach, szczególnie stałego komentatora burus'a (pozdrawiam radaka z za oceanu :) widac tylko jedną prawdę. Dzięki wieloletniej stałej działalności rządzących różnej maści i opcji staliśmy się samochodowym zaściankiem z którym nikt się nie liczy. Bo i po co? Większość społeczeństwa ma dochód, który pozwala kupić nowe auto z najwyżej średniej półki i to jeszcze na 70 rat! To co to za rynek...? Jeśli nie ma siły nabywczej to nic się nie ruszy, i to obojetnie jakie cła i podatki ustali się na używane. Z tego wszystkiego i tak najbardziej zyskały firmy samochodowe bo dzięki nam place od Odry do Atlantyku zostały wysprzedane i zrobiło się miejsce na nowe, które oddają Ci co chcą najnowsze. I wszyscy są zadowoleni. Oni mają sprzedaż nowych bo jest zbyt na używane, które my chętnie bierzemy bo nas nie stać na nowe. I się interes kręci! A z drugiej strony to po jakiego ..... nam te auta, skoro nie ma gdzie nimi jeździć? Nasza "fachowa" administarcja wykorzystuje ułamek pieniędzy z Unii na budowę autostrad i mimo zmiany epok to przecinanie wstęg się nie zmienia ;)

  • 126 p (gość)

    proponuję przetpłaty......

  • sobek (gość)

    no, ciekawe, co teraz po tylu latach powiecie panowie sprzedawcy? czy dalej macie takie wesołe miny, gdy często gęsto do salonu przez cały dzień nikt nie wchodzi?

  • Komentarz usunięty.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości