Wszystko
o samochodach

Wiadomości / Felietony

Wiadukt

Data publikacji: Autor: Jerzy Iwaszkiewicz

 We Francji oddano do użytku najwyższy most na świecie. Ma 343 metry wysokości. Samochody jadą często nad chmurami tak, jakby leciało się samolotem.

We Francji oddano do użytku najwyższy most na świecie. Ma 343 metry wysokości i jest wyższy nie tylko od Pałacu Kultury i więży Eiffla, ale również od słynnego Golden Gate w San Francisco, który jest ulubionym mostem samobójców.

 

Najwyższy most zaprojektował słynny angielski architekt Norman Foster, ten sam, który jest autorem nijakiego biurowca Metropolitan na Placu Defilad w Warszawie. Most wyszedł mu znacznie lepiej. Jezdnie mają szerokość 32 metry. Samochody jadą często nad chmurami tak, jakby leciało się samolotem.

 

Coraz bardziej niezwykły jest postęp techniki drogowej. Parę lat temu otwarto most między Danią a Szwecją. Wydawało się, że już nic bardziej nowoczesnego zrobić nie można. Środkowe przęsła podniesiono do góry tak, aby mogły przepływać pod mostem oceaniczne statki. W Tokio z kolei, co chwila buduje się wiadukt nad wiaduktem. Jak się samochody nie mieszczą, to się dokłada kolejne. Kiedy byłem tam cztery lata temu nad ulicą w centrum był jeden wiadukt, a teraz są już trzy. W Tokio nota bene nikomu nie zarejestrują samochodu, jeśli nie ma miejsca do parkowania. W Tokio też psy chodzą w maskach, aby nie zatruły się spalinami. Wygląda to dość ciekawie. Ludzie jeszcze mają twarze, ale psy spacerują już w białych, gustownych maseczkach.

 

W Ameryce z kolei trwała kiedyś dyskusja, co zrobić z domem, który blokował budowę autostrady. Właścicielka nie chciała się zgodzić na sprzedaż domu nawet za wielkie pieniądze, bo mówiła, że łączą ją z tym miejscem wspomnienia. Zaproponowano jej milion dolarów, za które mogłaby postawić sobie dziesięć domów, ale też się nie zgodziła. W Ameryce prawo własności jest niezwykle chronione, więc nad domem wraz z właścicielką wybudowano szybko wiadukt i została pod spodem ze wspomnieniami.

 

U nas jest też ciekawie. Trwa ciągle dyskusja, którędy ma prowadzić trasa autostrady przez Warszawę. Każdy się zgadza, że autostrada jest niezbędna, byle nie prowadziła koło jego domu. Dalej nosa nikt nie widzi. Mieszkańcy Ursynowa w ogóle nie życzą sobie żadnej autostrady, nawet pod ziemią.

 

Trzeba będzie chyba skorzystać z doświadczeń amerykańskich. Jak się wybuduje wiadukt nad Ursynowem, to będą mogli do woli protestować sobie pod spodem.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Tagi:

Komentarze

  • Julks (gość)

    to kto pierwszy skacze? :D

  • Julks (gość)

    banji sie rozumie ;)

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości