Wszystko
o samochodach

Porady / Wyposażenie

Wideorejestrator Mio MiVue 798. Jakość kosztuje

Data publikacji: Autor: Grzegorz Maciejewski

Zdania co do posiadania wideorejestratora w samochodzie są podzielone. Bez wątpienia jednak, zapis z niego może być dość ważnym dowodem w sytuacji, kiedy nastąpiło jakieś zdarzenie na drodze. A specjaliści coraz częściej podkreślają, że standardem powinna być nie tylko przednia, ale także i tylna kamera.

Fot. Grzegorz Maciejewski Dopiero kiedy konieczność nas zmusi docenimy zaletę korzystania z samochodowego wideorejestratora. Nie musi to być od razu bat na szaleńców jeżdżących po naszych drogach, ale dość mocny dowód wtedy, kiedy możemy go najbardziej potrzebować.

Zdania co do posiadania wideorejestratora w samochodzie są podzielone. Bez wątpienia jednak, zapis z niego może być dość ważnym dowodem w sytuacji, kiedy nastąpiło jakieś zdarzenie na drodze. A specjaliści coraz częściej podkreślają, że standardem powinna być nie tylko przednia, ale także i tylna kamera.

Największy problem z jakim mają do czynienia użytkownicy to zazwyczaj jakość zapisu wideo. Producenci robią co mogą, by – w bądź co bądź – kiepskich warunkach w jakich przyszło pracować wideorejestratorom, uczynić obraz jak najbardziej czytelnym.

Znany producent Mio chce przekonać do siebie jednym z najbardziej zaawansowanych modeli na rynku – Mio MiVue 798.

Mio MiVue 798. Co w środku?

Zdania co do posiadania wideorejestratora w samochodzie są podzielone. Bez wątpienia jednak, zapis z niego może być dość ważnym dowodem w sytuacji, kiedy nastąpiło jakieś zdarzenie na drodze. A specjaliści coraz częściej podkreślają, że standardem powinna być nie tylko przednia, ale także i tylna kamera.

Fot. Grzegorz MaciejewskiMio Mivue 798 został wyposażony w wysokoczuły 6.8 Megapikselowy sensor optyczny firmy Sony o oznaczeniu Starvis (IMX326). To jeden z wyższych modeli tej firmy. Ze względu na unikatowe parametry dotyczące jakości obrazu w słabych warunkach oświetleniowych jest on powszechnie stosowany w systemach profesjonalnego monitoringu wizyjnego, a także w droższych widorejestratorach. Jego użycie w tym wideorejestratorze miało za zadanie poprawienie jakości nagrania, szczególnie w nocy. Istotny wpływ na to ma także 6-warstwowy, szklany obiektyw o przysłonie 1.8 i kącie widzenia 150 stopni.

Zobacz także: TOP 10 sposobów na mniejsze spalanie

Obraz wyświetlany jest na kolorowym, panoramicznym wyświetlaczu LCD o przekątnej 2,7 cala (ok. 7 centymetrów), który został osadzony w szerokiej ramce. Jego wymiary pozwalają na szybki i wygodny podgląd rejestrowanego materiału.
Operowanie funkcjami urządzenia odbywa się – jak w większości wideorejestratorów Mio – za pomocą czterech przycisków typu mikro switch umieszczonych na prawej bocznej ściance.

Obudowa kamery ma wymiary: 90,2x48,8x37,05 mm (szerokość x wysokość x grubość) i waży 112 gramów.

Mio MiVue 798. Nagranie

Wideorejestrator zaczyna zapis obrazu i dźwięku (jeśli go wybraliśmy) zaraz po podłączeniu go do samochodowego zasilania (12V). Sam zapis dokonywany jest z wysoką rozdzielczością 2.5K QHD 1600p z 25 kl/s, 1440p z 30 kl/s lub 1080p z 30 kl/s.
Tak wysoka rozdzielczość powinna zagwarantować bardzo dobre parametry rejestrowanego obrazu.

Rejestrator wykorzystuje kodek H264. Nagrania są archiwizowane na karcie micro SD o pojemności od 8 do 128 GB klasy 10 (czyli zapewniającej 10 MB/s transferu minimalnego).

Do zalet należy umieszczenie na zapisanym materiale wideo, takich informacji jak: model rejestratora, daty i godziny dokonania zapisu, danych z G-sensora (sensora przeciążenia), współrzędnych GPS dotyczących naszego położenia, a także aktualnej prędkości rozwijanej przez pojazd. Ta ostatnia informacja – czasami dość wrażliwa – może, ale nie musi być zapisywana na nagranym materiale. Możemy to ustawić w czasie programowania urządzenia.

Mio MiVue 798. Instalacja

Kamera mocowana jest na szybie pojazdu za pomocą uchwytu z przyssawką.
W zależności od potrzeb i kąta nachylenia szyby lub obudowy, kamera jest regulowana ustawianym przegubem. Główny przewód zasilający ma długość około 3 metrów, co pozwala na w miarę swobodne i dyskretne przeprowadzenie całej instalacji wewnątrz auta.

Mio MiVue 798. Funkcje

Zdania co do posiadania wideorejestratora w samochodzie są podzielone. Bez wątpienia jednak, zapis z niego może być dość ważnym dowodem w sytuacji, kiedy nastąpiło jakieś zdarzenie na drodze. A specjaliści coraz częściej podkreślają, że standardem powinna być nie tylko przednia, ale także i tylna kamera.

Fot. Grzegorz MaciejewskiWideorejestrator - podobnie jak i inne modele z tej serii - został wyposażony w bardzo rozbudowany zestaw funkcji dodatkowych, który podnosi tylko jego walory użytkowe.
Dzięki modułowi GPS z bazą fotoradarów oraz ostrzeżeniami o ograniczeniach prędkości możemy byc odpowiednio wcześniej poinformowani o konieczności zmniejszenia prędkości. Moduł GPS pozwala także na możliwość rejestrowania danych dotyczących pozycji pojazdu.

To, co odróżnia go od wielu innych wideorejestratorów, to bardzo zaawansowany system wspierający kierowcę ADAS (Advanced Driver Asistance System), w którego skład wchodzą: asystent zmiany pasa ruchu LDWS (Line Departure Warning System) i system antykolizyjny FCWS (Front Collision Warning System). System ten znajdziemy także w innych wideorejestratorach Mio z „górnej półki” i jest sukcesywnie rozwijany. W podobne technicznie rozwiązania wyposażone są samochody klasy premium. Systemy te działają w wideorejestratorze Mio przy prędkości pojazdu powyżej 60 km/h.
LDWS, to system ostrzegania o niekontrolowanej zmianie pasa ruchu. Możemy przy tym wybrać dwa różne sposoby ostrzegania m.in. za pomocą dźwięku ostrzegawczego bądź komunikatu głosowego w języku angielskim.
FCWS natomiast, to system ostrzegający nas o możliwości kolizji z autem nas poprzedzającym. Aby system działał poprawnie musimy przeprowadzić kalibrację kamery przedniej względem horyzontu i maski auta.

Bardzo ciekawą i wartą upowszechnienia funkcją jest alarm zmęczenia (FA) - kierowca może otrzymywać powiadomienia o konieczności zrobienie przerwy co dwie, trzy lub cztery godziny podróży.

Dzięki wbudowanemu modułowi WiFi wideorejestrator Mio MiVue 798 można sparować z telefonem komórkowym lub tabletem, uzyskując w ten sposób dostęp do użytecznych funkcji. Za pomocą aplikacji można utworzyć kopię zapasową wybranego nagrania, odtworzyć je czy wysłać do komputera lub przesłać na serwis społecznościowy tj. Facebook czy YouTube.

Ważną funkcją jest także możliwość zintegrowania wideorejestratora Mio MiVue 798 z czujnikami TPMS (Tyre Pressure Monitoring System), które coraz częściej instalowane są w nowoczesnych samochodach. Dzięki temu czujniki wysyłają informację o ciśnieniu w ogumieniu pojazdu, a rejestrator emituje sygnał alarmowy, kiedy jest ono niewłaściwe. Takie rozwiązanie ma nie tylko aspekt bezpieczeństwa ale pozwala także zoptymalizować koszty związane z eksploatacją opon oraz zużyciem paliwa.

Mio MiVue 798. W praktyce

MiVue 798 rzeczywiście zaskakuje jakością rejestrowanego obrazu. W dobrych warunkach oświetleniowych kolory są żywe, dość dobrze odwzorowane, obraz bardzo ostry i czytelny. Nawet jazda pod słońce i w gorszych warunkach oświetleniowych, choć prowadzi do przekłamań w kolorach, to jednak nie umniejsza czytelności.

W nocy i bardzo słabych warunkach oświetleniowych kamera również radzi sobie nieźle, choć tutaj zauważalne jest już pogorszenie się rejestracji szczegółów. Ale jest ono jeszcze w pełni akceptowalne. Niestety, podobnie jak w wielu innych wideorejestratorach, w nocy z bliskiej odległości w pełnym oświetleniu lamp przednich tablice rejestracyjne poprzedzających nas pojazdów bywają czasami niewidoczne. To problem, który dotyczy wielu rejestratorów i – jak widać – nie został on jeszcze skutecznie rozwiązany.

Ze względu na szeroki kąt obejmowany przez urządzenie (deklarowane przez producenta 150 stopni), rejestrowany obraz ma również po bokach pewne zniekształcenia. To jednak efekt – coś za coś – szerszy kąt pozwala na rejestrowanie zdecydowanie większego obszaru przed autem kosztem zniekształceń obrazu.

Mio MiVue 798. Podsumowanie

Zdania co do posiadania wideorejestratora w samochodzie są podzielone. Bez wątpienia jednak, zapis z niego może być dość ważnym dowodem w sytuacji, kiedy nastąpiło jakieś zdarzenie na drodze. A specjaliści coraz częściej podkreślają, że standardem powinna być nie tylko przednia, ale także i tylna kamera.

Fot. Grzegorz MaciejewskiKamera Mio MiVue 798 to ciekawe urządzenie, również ze względu na liczne i bardzo przydatne funkcje dodatkowe.
Przetwornik od Sony robi dobrą robotę, w większości sytuacji drogowych zarejestruje niezbędne szczegóły, a obraz będzie ostry i wyraźny. Co ważne, kolory są - naszym zdaniem - bardzo realnie odwzorowane. Nawet podczas jazdy w nocy obraz nie traci dużej ilości szczegółów w porównaniu do konkurencyjnych produktów.

Cena urządzenia nie jest najniższa, ale jeśli myślimy o rejestratorze o wysokich parametrach, który będziemy chcieli używać latami z licznymi funkcjami dodatkowymi – z których będziemy chcieli skorzystać, a nie traktować je jako ciekawy dodatek – to MiVue 798 może spełnić nasze oczekiwania.  

Sugerowana cena detaliczna brutto: 839 złotych

Specyfikacja techniczna Mio MiVue 798
 

  • matryca: Sony Starvis CMOS 1/2,9" IMX 326 2,5 k QHD 1600 p (2848 x 1600 pikseli);
  • optyka: 6-soczewkowa, szklana o przesłonie F1.8;
  • kąt widzenia: 150 stopni;
  • jakość nagrań: 1080p/30 kl/s, 14440p/30 kl/s, 1600p/25 kl/s;
  • format zapisu video: MPEG-4 AVCHD (H.264);
  • wyświetlacz: kolorowy, 2,7 cala;
  • wymiary: 90,2 x 48,8 x 37,05 mm;
  • waga: 112 g;
  • bateria o pojemności: 240 mAh.




Skoda. Prezentacja gamy SUV-ów: Kodiaq, Kamiq i Karoq

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Mat (gość)

    Owszem, produkty Mio zaskakują jakością obrazu in minus. Jakość jest taka, jak rejestratora Genius DVR-FHD660, którego kupiłem w 2012 roku i który mi raz spadł na ziemię, więc miał prawo gorzej nagrywać. Latem 2019 kupiłem MiVue 792 z 60 klatkami na minutę w FHD i po tygodniu ją wymieniłem,...bo myślałem, że jest popsuta. Jakość obrazu była tak samo niewyraźna jak kamery z 2012 roku, za połowę ceny, którą zapłaciłem za produkt Mio. Pan w sklepie zachęcił mnie do wymiany, więc wziąłem szybsze i też inne karty pamięci, bo myślałem, że może wina leży po stronie kart. Gdzie tam. Rejestrator okazał się naprawdę uszkodzony i zarówno na wyświetlaczu, jak i na nagraniu były czerwone, jakby laserowe błyski. Oczywiście oddałem ją i Pan w sklepie sugerował na wymianę na następny egzemplarz, ale kategorycznie odmówiłem. Nigdy Mio. Kupiłem na Aliexpressie super kamerę o takich parametrach samych, jak ta powyższa i to za 1/4 ceny. Porównując jakość obrazu Tajwan się chowa do tej chińszczyzny!

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości