Wszystko
o samochodach

Przepisy / Aktualności

Wideorejestratory nielegalne? Policja tłumaczy się z pomiarów prędkości

Data publikacji: Autor: Mariusz Michalak

Fot. Przemysław Wronecki Sądy coraz częściej poddają w wątpliwość prawidłowość pomiarów policyjnych wideorejestratorów. Do problemu odniosło się Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.

Kierowcy coraz częściej kwestionują sposób przeprowadzenia pomiaru wymagający od kierowcy radiowozu utrzymywania stałej odległości od nagrywanego pojazdu. Sędziowie uznają, że wideorejestrator nie spełnia warunków wynikających z rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 17 lutego 2014 r. (oraz wcześniejszych, m.in. z 2007 r.) „w sprawie wymagań, którym powinny odpowiadać przyrządy do pomiaru prędkości pojazdów w ruchu drogowym oraz szczegółowego zakresu badań i sprawdzeń wykonywanych podczas prawnej kontroli metrologicznej tych przyrządów pomiarowych". Sąd w Lublinie ostatnio stwierdził, że „w XXI wieku, przy aktualnym poziomie rozwoju technologicznego, musi zastanawiać wykorzystywanie przez organy państwa do pomiarów prędkości w ruchu drogowym urządzenia, które nie jest w stanie ustalić prędkości pojazdu poddawanego kontroli, a dla ustalenia prędkości tego pojazdu wykorzystuje zawodny i podatny na zakwestionowanie system pomiaru prędkości radiowozu".

Nie tak szybko

Jeden z przypadków podważenia pomiaru prędkości dokonanego wideorejestratorem dotyczył Krzysztofa Hołowczyca. W 2013 roku patrol policji zarejestrował Nissana GT-R, którym jechał rajdowiec. Na podstawie pomiaru wideorejestratorem stwierdzono, że na drodze przy ograniczeniu do 90 km/h przekroczył prędkość o 114 km/h. Krzysztof Hołowczyc odmówił przyjęcia mandatu, a sprawa znalazła finał w sądzie. Biegły wykazał, że „za wynik pomiaru prędkości należy uznać 161 km/h". Oznacza, że sportowiec na ograniczeniu do 90 km/h jechał o 71 km/h za szybko, a nie tak, jak twierdziła policja, o 114 km/h.

Redakcja poleca:

Niezapięte pasy. Kto płaci mandat - kierowca czy pasażer?
Wyprzedzanie z prawej strony
Auto na gaz. Uwaga na dodatkowe koszty

Policja się tłumaczy

Biuro Ruchu Drogowego KGP informuje, że prędkościomierze kontrolne (wideorejestratory) użytkowane przez policję posiadają zatwierdzenie typu oraz legalizację pierwotną i ponowną. Jak czytamy w komunikacie w związku z tym, posiadają potwierdzenie polskiej administracji miar, że spełniają wymagania rozporządzenia Ministra Gospodarki z dnia 17 lutego 2014 r.

Prezes Głównego Urzędu Miar dopuścił do stosowania przez policję prędkościomierzy kontrolnych których metoda działania opiera się na tzw. odcinkowym pomiarze prędkości. Dlatego też zdaniem policji, to w kompetencji wyżej wymienionego organu jest badanie ewentualnej wadliwości wydanej decyzji, która może być skorygowana wyłącznie przez GUM, włącznie z cofnięciem zatwierdzenia typu dla danego przyrządu. „Tym samym, brak jest podstaw do wycofania z eksploatacji prędkościomierzy kontrolnych używanych przez policję" - czytamy w komunikacie.

Zobacz także: Dacia Sandero 1.0 SCe. Budżetowe auto z oszczędnym silnikiem

Zwrócono uwagę, że wideorejestrator to przyrząd, którego zadaniem jest dokumentowanie wszystkich nieprawidłowych zachowań uczestników ruchu drogowego, a nie tylko pomiar prędkości. Podkreślono, że policjant wykorzystujący w służbie przyrządy kontrolno-pomiarowe do pomiaru prędkości  przechodzi kompleksowe szkolenie obejmujące swym zakresem zarówno obsługę urządzenia oraz jego funkcjonalność wynikającą z instrukcji obsługi, jak również metodykę prowadzenia pomiarów prędkości w zależności od rodzaju używanego przyrządu i sposobu dokonywanego pomiaru (pomiar laserowy, radarowy, prędkościomierz kontrolny).

Należy pamiętać, że każdy kierowca ma prawo do kwestionowania wyniku pomiaru, jak również prawo do rozpatrzenia jego sprawy przez niezawisły sąd, który może poddać zarejestrowany materiał wizyjny stosownej analizie.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • miquel (gość)

    czatują na kierowców jak tylko mogą, ale nie ma sie co martwic. Użytkownicy Yanosika łączmy się

  • pytanie (gość)

    Czy mogę oskarżyć o próbę wyłudzenia policjantów, którzy (wykorzystując problematyczne urządzenie) zatrzymują mnie pod pretekstem przekroczenia ograniczenia prędkości?

  • Bodo (gość)

    Jeśli jesteś Hołopczyc czy też inny celebryta to tak a jeśli zwykły obywatel to nie.

  • xyz (gość)

    Czyli zdaniem policji nie jest istotny zły pomiar, ponieważ urządzenie spełnia wymagania Ministra Gospodarki. Żałosne.

  • Pochwalcie się (gość)

    komu z was w czymkolwiek jakiś krawężnik POMÓGŁ.

  • gość (gość)

    Nigdy, ale przypieprzali się bez powodu wiele razy.

  • teddy (gość)

    jeżdzę z yanosikiem od lat, jestem ostrzegany przed kontrolą długo przed nią, pilnuje prędkości mając świadomość tego, że suszą, jadę 10 km wolniej niż wskazuje znak tak dla pewności. I co? zatrzymują mnie twierdząc, że jechałem za szybko. Na szczęście widząc, że mam yanosika i wideorejestrator a także na słowa że nie przyjmę mandatu i po prostu oddam sprawę do sądu to odpuścili. Szukają jeleni i tyle...

  • Toruniak (gość)

    Dlaczego czatują tam gdzie jest bezpiecznie w mieście na prostej drodze podniesiono prędkość do 70 km/h na nowym moście. Jednak jadąc dalej jak już wyprzedzają na trzeciego ich brak- czatują tylko na naiwnych a nie tam gdzie niebezpiecznie bynajmniej uważam że tak jest w Toruniu....

  • Do-miquel (gość)

    Do miqel: uzywanie janosika jest niezgodne z prawem obowiazujacym od nowego roku. W sumie jest nie jasno sformulowne. Ogolnie nie mozna stosowac uzywac urzadzen ostrzegajacych o kontroli. Lub zaklucajacych. Teraz pytanie czy smartfon z yanosik to urzadzenie ostrzegajace. Czy nawigacja nadal

  • Komentarz usunięty.
  • polak (gość)

    no holowczyc i tvn to wzorzec w polsce 1 hi hi

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości