Wszystko
o samochodach

Przepisy / Ubezpieczenia

Wypadki drogowe. Ważny wyrok dla poszkodowanych

Data publikacji: Autor: Mariusz Michalak

Fot. Łukasz Bobek Do raz zawartej ugody nie można zgłaszać po latach kolejnych roszczeń - orzekł Sąd Najwyższy rozpatrując skargę kasacyjną wniesioną przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny.

- Wyrok Sądu Najwyższego ma ogromne znaczenie dla całego rynku ubezpieczeniowego - mówi Sława Cwalińska Weychert, wiceprezes Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. - Jak wynika z szacunków Polskiej Izby Ubezpieczeń tylko w szkodach osobowych - blisko 40 procent zadośćuczynień wypłacanych jest przez ubezpieczycieli - na podstawie ugód z poszkodowanymi - wyjaśnia.

Sprawa dotyczyła śmierci nastolatka, podczas wykonywania prac polowych niesprawnym ciągnikiem sąsiada. Wypadek wydarzył się przed osiemnastu laty. Ponieważ pojazd był nieubezpieczony - odpowiedzialność za skutki zdarzenia przejął Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Rok później ojciec poszkodowanego podpisał z Funduszem ugodę. UFG wypłacił mu 15 tys. złotych tytułem odszkodowania za pogorszenie sytuacji życiowej spowodowanej śmiercią syna (na podstawie art. 446.3 kc). Jednocześnie - w podpisanej ugodzie - ojciec oświadczył, że suma ta stanowi pełne zaspokojenie jego żądań i zrzekł się dalszych roszczeń od Funduszu.

Redakcja poleca: Prawo jazdy. Co oznaczają kody w dokumencie?

Sprawa wydawała się zamknięta, jednak w 2015 roku mężczyzna - mimo zawartej czternaście lat wcześniej ugody z UFG - skierował do sądu pozew o dodatkowe świadczenie. Tym razem chodziło o zadośćuczynienie za krzywdę doznaną w wyniku wypadku syna (z art. 446.4 kc). Pełnomocnik mężczyzny argumentował: przed siedemnastu laty nie było możliwości złożenia takiego roszczenia, gdyż powyższy artykuł wszedł w życie 3 sierpnia 2008 roku. A ponadto ugoda z Funduszem dotyczyła tylko jednego roszczenia, czyli pogorszenia sytuacji życiowej ojca, a nie żądanego się przez niego teraz - zadośćuczynienia.

Sąd Rejonowy, podzielając powyższą argumentację, uznał roszczenie i zasądził od UFG 50 tysięcy złotych (z odsetkami) tytułem zadośćuczynienia. Fundusz złożył apelację od tego wyroku, która została jednak oddalona. Ostatecznie więc UFG wniósł skargę kasacyjną. W rezultacie Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok Sądu Rejonowego i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy orzekł, że wykonanie zobowiązania wynikającego z ugody prowadzi do ostatecznego wygaśnięcia stosunku prawnego łączącego jej strony. „Nie mogą zatem powstać nowe roszczenia, wynikające z tych samych stosunków prawnych, co roszczenia już objęte ugodą, gdyż wykonanie zawartej uprzednio ugody pociąga za sobą wygaśnięcie tego stosunki prawnego.”

- Niewzruszalność zawartych ugód, potwierdzona obecnie wyrokiem Sądu Najwyższego, ma kluczowe znaczenie dla pewności stron tego stosunku prawnego, a w konsekwencji gotowości do ich zawierania w przyszłości - podkreśla Sława Cwalińska Weychert.

Zobacz także: Suzuki Swift w naszym teście

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • ......żądanego się przez niego..... (gość)

    Przepraszam czy to jest mowa polska czy bełkot warszawski?

  • Klaudyna (gość)

    Nie ma co zaraz zgadzać się na ugodę. Najczęściej jest to próba ugrania przez drugą stronę jak największych oszczędności na krzywdzie poszkodowanego. Po moim wypadku zwróciłam się do ADVOCO. Zaproponowali mi, że poprowadzą moja sprawę. Odradzali ugodę. Koniec końców po jednej sprawie sądowej dostałam wysokie odszkodowanie.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości