Wszystko
o samochodach

Przepisy / Aktualności

Wypłata zadośćuczynienia. To, że ofiara nie miała zapiętych pasów, nie wyklucza zadośćuczynienia

Data publikacji: Autor: Mariusz Michalak

Fot. Archiwum Sąd uznał, że ofiara wypadku przyczyniła się do swej śmierci m.in. poprzez niezapięte pasy i odmówił zadośćuczynienia bliskim. Czy słusznie? Rzecznik Praw Obywatelskich złożył w tej sprawie skargę nadzwyczajną.

Zimą, po zmierzchu w 2007 r. sześcioro młodych ludzi wybrało się na przejażdżkę samochodem rodziców jednego z nich. Kierujący nie miał prawa jazdy; nikt nie zapiął pasów bezpieczeństwa. Na widok samochodu policji, kierujący zaczął uciekać mimo trudnych warunków drogowych. Auto wpadło w poślizg, podczas którego jeden z nastolatków wypadł z pojazdu i zginął. Pozostali uciekli z miejsca zdarzenia. Uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi. Tragiczne zdarzenie miało miejsce 14 lat temu.

Rzecznik Praw Obywatelskich wskazał, że to nie zmarły mężczyzna doprowadził do tragicznego wypadku. "Zachowywał się tak samo jak pozostali pasażerowie, którzy nie odnieśli poważnych obrażeń. To brawurowa jazda kierowcy, bez uprawnień, bez odpowiednich umiejętności – a zwłaszcza, gdy już zdawał sobie sprawę, jak skrajnie niebezpieczna dla pasażerów stała się sytuacja – doprowadziła do śmierci kolegi, a w efekcie do niewyobrażalnej krzywdy powodów" - argumentuje RPO w uzasadnieniu skargi.

Zobacz także. Opel Ultimate. Jakie wyposażenie?

Ubezpieczyciel przyjął odpowiedzialność za skutki wypadku na podstawie polisy OC i opłacił bliskim koszty pogrzebu. Odmówił jednak wypłaty zadośćuczynienia i odszkodowania. Wobec tego rodzice i siostra ofiary pozwali firmę ubezpieczeniową o kilkadziesiąt tys. zł zadośćuczynienia wraz z odsetkami.

Sąd I instancji uwzględnił powództwo, ale po apelacji firmy ubezpieczeniowej sąd okręgowy w 2010 r. zmienił wyrok i oddalił powództwo.

Jak zauważył Rzecznik, "gdyby kierowca w porę zakończył brawurową jazdę, do tragedii by nie doszło". "Kontynuowanie jazdy obciąża sprawcę wypadku, a nie ofiarę, która na przebieg wydarzeń nie miała już wówczas wpływu. Nie miał on też możliwości, by opuścić samochód. A obowiązek dopilnowania, czy pasażerowie zapięli pasy ciąży na kierowcy" - dodał.

RPO wniósł w skardze o uchylenie wyroku sądu okręgowego i ponowne rozpoznanie tej sprawy. "Sąd musi ponownie zbadać wszystkie okoliczności mające wpływ na zadośćuczynienie, w tym zwłaszcza: ewentualne przyczynienie się poszkodowanego do powstania szkody, adekwatny związek przyczynowy pomiędzy jego zachowaniem a powstałą szkodą i w dalszej kolejności ewentualne odpowiednie zmniejszenie należnego zadośćuczynienia stosownie do wszystkich okoliczności" - wskazał.

Zobacz także:Tak prezentuje się nowy Volkswagen Golf GTI

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Kpina, chroni się finanse firmy (gość)

    Składka OC nie jest mała, kwota ubezpieczenie powinna objąć wypłatę w tym tragicznym zdarzeniu.

  • MO (gość)

    Z kierowcy ściągnąć!

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości