Wszystko
o samochodach

Motosport / Formuła 1

Wyścig F1 o Grand Prix Węgier tym razem raczej nie będzie nudny

Data publikacji: Autor: Grzegorz Hilarecki

Wyścig F1 o Grand Prix Węgier tym razem raczej nie będzie nudny Grand Prix Węgier zazwyczaj jest nudne. Jednak tym razem kibiców czekają emocje. Lewis Hamilton i Fernando Alonso wyraźnie chcą dogonić Sebastiana Vettela, a że Red Bull nie deklasuje już rywali, na Hungaroringu będzie ciekawie.

W niedzielnym wyścigu w Niemczech Vettel zawiódł swoich fanów. Zajął dopiero czwarte miejsce, najniższe w tym sezonie, w dodatku styl jego jazdy delikatnie mówią nie był porywający. W ostatnich dwóch wyścigach mistrz świata i lider tegorocznej klasyfikacji, musiał uznać wyższość rywali. Najpierw Alonso, a potem Hamiltona.

Już wszyscy widzą, że po zmianie przepisów zmalała przewaga bolidów Red Bulla nad Ferrari i McLarenem. Czy tak samo będzie na krętym Hungaroringu? Przekonamy się w sobotę podczas kwalifikacji i w niedzielę podczas wyścigu. Rąbka uchylą też piątkowe treningi. Ale z góry można założyć, że Vettela czeka walka z rywalami o pole position, bowiem w ostatnich dwóch startach nie odjeżdżał im, tak jak na początku tego sezonu. Co więcej ostatnio przegrywa też z Markiem Webberem, partnerem z zespołu spod znaku Czerwonego Byka.
 
Na torze w stolicy Węgier zazwyczaj wyścigi zamieniąją się w procesję, bowiem wyprzedzanie jest tu niezwykle trudne. Strefa w której będzie można używać ruchomego tylnego skrzydła jest na prostej startu-mety. Szczególnego znaczenia nabierają więc kwalifikacje.

Nie bez kozery Alonso przed przyjazdem do Budapesztu zapowiedział mobilizację Ferrari, tak by zespół poprawił wyniki w kwalifikacjach.

Co ciekawe ostatnie wypowiedzi Hamiltona i Alonso dla brytyjskich i włoskich mediów są optymistyczne, obaj stwierdzili, że jest jeszce w tym sezonie szansa na nawiązanie walki z Vettelem o tytuł mistrzowski. Ciekawe. Vettel ma już 216 punktów, Webber - 139. Za nim jest Hamilton - 134 i Alonso - 130. Niemiec musiałby nie zdobywać punktów, a że  wtym sezonie bolidy czołówki są bardzo trwałe (wyjątkiem McLaren Jensona Buttona), że trudno na to liczyć.

Kibiców z Polski interesuje forma zespołu Lotus Renault. Team ma wykorzystać nowy wydech, testowany w ubiegłym tygodniu w Niemczech. Ale jakiejś zwyżki formy nie należy oczekiwać, choć kręty tor zawsze był wygodny dla bolidów Renault. Można liczyć na walkę o siódme miejsce. Nick Heidfeld, jeśli nie pokaże sioę  zdoibrej strony, może stracić miejsce w bolidzie Lotusa Renault, po przerwie letniej.

Po wyścigu na Węgrzech będzie w Formule tradycyjna letnia, czterotygodniowa przerwa. Głównie dla kibiców, bowiem zespoły wykorzystają ją na zbrojenia. Szef Lotusa Renult zapowiedzaił, że w tym czasie w fabryce będzie trwała praca nad udoskonaleniem bolidu.

GP Węgier w TV
Piątek: treningi o godz. 10 i 14
Sobota: kwalifikacje godz. 14
Niedziela: godz. 14 wyścig
Transmisje na kanałach Polsatu

Wyścig F1 o Grand Prix Węgier tym razem raczej nie będzie nudny
  • Poprzednie zdjęcie
  • 1 / 1
  • Następne zdjęcie

Wyścig F1 o Grand Prix Węgier tym razem raczej nie będzie nudny

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości