Wszystko
o samochodach

Wiadomości / Raporty

Zakup auta. Rosną ceny nowych samochodów! Blisko do historycznego rekordu

Data publikacji: Autor: Stanisław Rochowicz/ SAMAR

W 2020 roku średnie ceny sprzedaży nowych samochodów osobowych wzrosły dokładnie o 10,0%. Bieżący rok rozpoczął się niestety z jeszcze większym przytupem. Wskaźnik wzrostu cen zbliżył się do historycznego rekordu. Dilerom uda się sprzedać nowe auta czy będą zalegały na placach?
Fot. 123RF W 2020 roku średnie ceny sprzedaży nowych samochodów osobowych wzrosły dokładnie o 10,0%. Bieżący rok rozpoczął się niestety z jeszcze większym przytupem. Wskaźnik wzrostu cen zbliżył się do historycznego rekordu. Dilerom uda się sprzedać nowe auta czy będą zalegały na placach?

Z raportu Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR wynika, że w styczniu 2021 roku średnia ważona cena sprzedaży nowego samochodu osobowego wyniosła 129 058 zł i była o 11,7% wyższa niż rok wcześniej. To drugi najwyższy wynik w historii. W kwietniu ubiegłego roku tak liczona cena osiągnęła poziom 130 475 zł. Wszystko wskazuje na to, że przed nami kolejny rekord. Nie napawa optymizmem przypomnienie, że w 2018 roku średnia ważona cena nieznacznie przekroczyła pułap 100 tys. złotych, a to oznacza wzrost w ciągu trzech lat o niemal 30%!

Coraz większy wpływ na wszystkie analizy rynku ma rosnący udział segmentu premium, który w styczniu stanowił blisko 20% rejestracji. Rosnąca popularność aut tej grupy ma znaczący wpływ na wzrost cen, mimo że ceny w klasie premium rosną wolniej niż całego rynku. Średnia ważona cena sprzedaży wynosi dla segmentu premium 234 372 zł i jest o 5,1% wyższa niż przed rokiem.

Jak wygląda porównanie średnich ważonych cen nowych samochodów na polskim rynku i naszych statystycznych wynagrodzeń?

Konkluzje są tradycyjnie dwie: dobra i zła.

Dobra jest taka, że choć ceny rosną, rosną też średnie wynagrodzenia, przynajmniej te oficjalnie podawane dla sektora przedsiębiorstw przez Główny Urząd Statystyczny. Zła jest taka, że wzrost wynagrodzeń niestety nie nadąża za wzrostem cen samochodów. Co to oznacza? Że siła nabywcza naszych wynagrodzeń w ostatnich trzech latach… zmalała! W styczniu 2018 roku na zakup nowego samochodu osobowego w średniej cenie przykładowy Kowalski potrzebował niespełna 31 pensji, czyli wynagrodzenia za 2 lata i 7 miesięcy pracy. W styczniu 2021 roku na taki zakup musi pracować… o miesiąc dłużej.

Ceny aut. W których markach najbardziej wzrosły?

Podstawowym powodem wzrostu średnich cen sprzedaży nowych samochodów jest postępująca elektryfikacja. Kolejne przyczyny to oczywiste wzrosty kosztów produkcji i pracy, a także zmiana struktury sprzedaży w obrębie danej marki. Dobrym przykładem jest Mitsubishi, które odnotowało średni wzrost cen aż o 28,6%. To głównie efekt spadku sprzedaży najtańszego w ofercie modelu Space Star, który w ubiegłorocznym styczniu znalazł 87 nabywców, a w tegorocznym - ani jednego. Druga w rankingu jest marka DS (+18,4%). Przyczyna jest podobna: w ubiegłym roku zarejestrowano 24 sztuki tańszego modelu DS3 Crossback, w tym roku tylko 2.

Niewiele mniejsze tempo wzrostu wykazał Mercedes (+18,2%). Analiza struktury sprzedaży samochodów niemieckiej marki wyjaśnia tak wysoki wskaźnik: o ile w styczniu ubiegłego roku sprzedano 1 egzemplarz modelu GLE Coupe (średnia cena przekracza 400 tys. złotych), o tyle w pierwszym miesiącu bieżącego roku aż 136 sztuk!

Zobacz także: Najmniej awaryjne auta. Ranking ADAC

Listę modeli z największym wzrostem średniej ważonej ceny sprzedaży otwiera Honda Jazz (+53,2%), która obecnie występuje tylko jako hybryda (HEV). Ceny auta są naprawdę wysokie: o kilkanaście tysięcy wyższe od najdroższego wariantu poprzednika. Zaczynają się od kwoty 95 tys. złotych.

Ceny aut. Które segmenty najdroższe?

Analiza poszczególnych segmentów pokazuje, że najbardziej wzrosły ceny w klasie kombivanów (o 24,6%), które jako jeden z niewielu segmentów odnotowały w styczniu wzrost rejestracji (+5,26%). To z pewnością zasługa dużej sprzedaży Volkswagena Caddy (116 sztuk), którego średnie ceny wzrosły o 10,0%. To w tym segmencie pojawiła się nieobecna przed rokiem Toyota Proace City Verso, która znalazła w styczniu 203 nabywców. Średnia cena japończyka jest wyższa od bliźniaczych modeli z koncernu PSA. Trzeba jednak pamiętać, że kombivany stanowią zaledwie nieco ponad 2% rynku i wpływ segmentu na wzrost cen jest znikomy. Ponad 2-cyfrowe tempo wzrostu wykazały też dwa duże segmenty, które opanowały łącznie ponad 1/3 rynku – B (o 12,3%) i C (o 11,0%) z klasycznymi nadwoziami. Tylko w jednym segmencie średnia ważona cena sprzedaży spadła na przestrzeni roku - to kompaktowe vany (-5,6%).

Zobacz także: Nissan prezentuje koncepcyjny, w pełni elektryczny eNV200 Winter Camper

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Komentarz usunięty.
  • damian0o (gość)

    Rosną o chcą nadrobić straty związane z lockdownem. Ale jak podniosą ceny nie znaczy, że będą się sprzedawać

  • gregorczyk (gość)

    Wszystko poszło w górę... ceny aut i tak zależne są od indywidualnych ustawień i jak chcemy mieć bajer to więcej zapłacimy. Dlatego mi w zupełności bazowa wersja corolli wystarcza i tak to auto do codziennej jazdy do pracy itp. nie widziałem sensu dopłacania, a to co w podstawie jest ok

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości