Wszystko
o samochodach

Przepisy / Aktualności

Zmiana opon. Ministra wprowadzono w błąd?

Data publikacji: Autor: Mariusz Michalak

Pixabay.com Obowiązkowego montowania opon zimowych domagała się od ministra infrastruktury posłanka PiS Barbara Bartuś. Resort nie podzielił jej stanowiska. To wywołało oburzenie przedstawicieli Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego.

– Od pierwszych dni swojego istnienia Polski Związek Przemysłu Oponiarskiego (PZPO) uświadamia, jak duże znaczenie dla bezpieczeństwa drogowego mają opony. Mity i nieuzasadnione przekonania na temat ogumienia są jednymi z najpoważniejszych problemów, z jakimi PZPO się mierzy. Odpowiedź Ministerstwa Infrastruktury na poselską interpelację udowadnia, że intensywne zmagania o poprawę świadomości Polaków w obszarze bezpieczeństwa ruchu drogowego muszą nadal trwać – mówi Piotr Sarnecki, dyrektor generalny Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego.

Komisja Europejska, w studium wybranych aspektów korzystania z opon związanych z bezpieczeństwem wskazuje, że w 27 europejskich krajach – w których wprowadzono wymóg jazdy na homologacją zimową (zimowe i całoroczne) – nastąpiła 46% redukcja prawdopodobieństwa wystąpienia wypadku drogowego w warunkach zimowych – w porównaniu z jazdą na oponach letnich w tych samych warunkach. Ten sam raport dowodzi, że wprowadzenie prawnego wymogu jazdy na oponach posiadających homologację zimową zmniejsza liczbę śmiertelnych wypadków o 3 proc. Jest to uśredniona wartość – są kraje, które odnotowały spadek liczby wypadków o 20 proc.

Także eksperci do spraw bezpieczeństwa drogowego rekomendują sezonową zmianę opon. W naszym klimacie – przy gorącym lecie i mroźnej zimie – jest to jedna z gwarancji bezpiecznej jazdy. Niemieckie niezależne i rzetelnie przeprowadzone badania pokazują wyraźnie, że ryzyko wypadków drogowych i kolizji jest 6 razy większe w zimie niż w lecie. Ponadto, droga hamowania pojazdu na mokrej powierzchni przy oponach zimowych jest o 20% krótsza niż przy oponach letnich. Właśnie te brakujące kilka metrów do zahamowania decyduje bardzo często o liczbie ofiar wypadków drogowych.

Wartości te znajdują potwierdzenie także w badaniu naukowców z Politechniki Świętokrzyskiej – na ośnieżonej nawierzchni przy prędkości raptem 20 km/h różnica w drodze hamowania między oponami letnimi i zimowymi wyniosła 16 metrów. Badanie było prowadzone zarówno z udziałem układu ABS, który zapobiega blokowaniu kół, jak i bez niego.

Co więcej, badania przeprowadzone przez Politechnikę Poznańską w marcu 20145 na dwóch typach opon letnich i zimowych (2 komplety klasy premium i 2 komplety klasy budżetowej) pokazują, że także na suchej nawierzchni, przy temperaturze wahającej się trakcie testu między +7,5°C a 10°C – porównując najbardziej zbliżone prędkości początkowe hamowania – opony zimowe i letnie mają bardzo zbliżone parametry. Przy tej samej prędkości wykazują różnicę w drodze hamowania jedynie rzędu 0,5-1,5 metra.

Badania sfinansowane przez Narodowe Centrum Nauki w 2012 r. pokazują, że twardość gumy bieżnika opony letniej wyraźnie wzrasta w okresie zimowym – co może powodować gorsze warunki przylegania opony do nawierzchni oraz zmniejszenie zdolności do przekazywania momentu napędowego na nawierzchnię drogi6.

Potwierdzają to także testy dziennikarskie, choćby redakcji brytyjskiego Auto Express przeprowadzone wspólnie z Automobilklubem Królewskim (RAC), przeprowadzane przy temperaturze dodatniej 5,9°C na mokrej nawierzchni. Wskazały one przewagę opon zimowych w takich warunkach – droga hamowania opon zimowych wyniosła 35,5 m, zaś droga hamowania opon letnich segmentu premium to ponad 42 metry.

Zobacz także: Kosztowne awarie silników Diesla

Z kolei belgijska organizacja Pneuband wskazuje, że jadąc po mokrej nawierzchni z prędkością 90 km/h przy temperaturze 2ºC, droga hamowania na oponach zimowych jest o 11 metrów krótsza niż na letnim ogumieniu – to ponad dwie długości samochodu klasy premium.

Co ważne, wszystkie powyższe i zacytowane badania zostały przeprowadzone w rzeczywistych warunkach za pomocą samochodów wyposażonych w system ABS oraz starszych modeli, bez tego systemu.

Badania i testy udowadniają w jak szerokim zakresie warunków pogodowych i temperatury, charakterystycznych dla okresu późnej jesieni i zimy, opony zimowe lub całoroczne zwiększają bezpieczeństwo drogowe. Dla statystycznego kierowcy w tym okresie będą dużo bardziej uniwersalnym i bezpieczniejszym wyborem, niż jazda na oponach letnich i czekanie na pierwszy śnieg.

– Polska jest jedynym krajem Unii Europejskiej z takim klimatem, gdzie przepisy nie przewidują wymogu jazdy na oponach zimowych lub całorocznych w warunkach jesienno-zimowych. Według badań Moto Data z 2017 i 2018 roku, 78% polskich kierowców opowiada się za wprowadzeniem wymogu jazdy na oponach zimowych lub całorocznych w zimowych miesiącach roku. Ustawodawcy brakiem działań w tym obszarze sprawiają, że Polska nie tylko nie jest w stanie dogonić Europy pod względem bezpieczeństwa drogowego, ale także, że Europa stale nam ucieka – podkreśla Piotr Sarnecki, dyrektor generalny Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego. – Co roku od kilkudziesięciu lat na drogach ginie ponad 3000 osób. To tyle, ile pracuje w dużej fabryce. Bezpieczeństwo na drogach, którymi codziennie poruszają się miliony z nas, jest tak samo ważne jak podatki, emerytury czy edukacja dzieci – dodaje Sarnecki.

Nagrania z testów Auto Express i RAC na temat opon zimowych8 pokazują, jak bardzo ogumienie adekwatne do temperatury, wilgotności i śliskości nawierzchni pomaga kierowcy w kontroli nad pojazdem i potwierdzają różnicę pomiędzy oponami zimowymi a letnimi, nie tylko na oblodzonej czy ośnieżonej, ale i na mokrej drodze w chłodnych jesiennych temperaturach:

· Na oblodzonej drodze podczas jazdy z prędkością 32 km/h droga hamowania na oponach zimowych jest krótsza o 11 metrów w porównaniu z oponami letnimi, co odpowiada trzykrotnej długości samochodu!

· Na ośnieżonej drodze przy prędkości 48 km/h samochód na oponach zimowych zahamuje wcześniej niż samochód na oponach letnich aż o 31 metrów!

Zobacz także: Testujmy Mazdę 6

· Na mokrej nawierzchni przy temperaturze +6°C droga hamowania samochodu jadącego na oponach letnich była dłuższa aż o 7 metrów niż samochodu na oponach zimowych. Najpopularniejsze samochody mają długość nieco ponad 4 metry. Gdy samochód na oponach zimowych bezpiecznie się już zatrzymał, maszyna na ogumieniu letnim jechała jeszcze z prędkością ponad 32 km/h.

· Na mokrej nawierzchni przy temperaturze +2°C droga hamowania samochodu jadącego na oponach letnich była dłuższa aż o 11 metrów niż samochodu na oponach zimowych.

Wszystkie powyższe dane były wielokrotnie prezentowane przedstawicielom Ministerstwa Infrastruktury oraz posłom.

– Rozmawiajmy, analizujmy i decydujmy, ale nie wprowadzajmy społeczeństwa i ministrów w błąd informacją o braku rzetelnych i jednoznacznych wyników badań na temat. poprawy bezpieczeństwa dzięki używaniu opon zimowych oraz całorocznych w okresie jesienno-zimowym – apeluje Piotr Sarnecki.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Najlepsze opony to czterosezony ! (gość)

    Zimówka obowiązkowa w zimie , szutrówka na szutry a slicki na autostradę, deszczówka na deszczowe dni i te łapserdaki z Polskiego Związeku Przemysłu Oponiarskiego będą usatysfakcjonowani.

  • Kazik (gość)

    Eh, ja to jak mam zawsze zmienić opony to jestem chory. A już za chwilę będzie trzeba się tym zająć. Ostatnio widziałem ciekawą reklamę (chyba Master1.pl), w której pokazywali, że w przypadku aut na abonament nie trzeba ani kupować, ani przechowywać opon, bo kierowca zajmuje się tylko jeżdżeniem samochodem. I to mi się akurat bardzo podoba.

  • Abc (gość)

    Opony zimowe są super ale na zaśnieżonych drogach. Gdzie u nas są takie drogi? Może przez dwa, trzy dni w roku. Na reszcie dróg nie są potrzebne. PZPO jak nikt inny jest zainteresowane różnymi oponami na każdą porę roku, wszak z tego żyją. Nie ma żadnych oficjalnych statystyk ani badań mówiących o związku opon zimowych/letnich z ilością wypadków. Niestety. Cała reszta to marketing, wzajemne nakręcanie sprzedawców, redaktorów, testerów i wmawianie ludziom cudownych właściwości zmienionych składów gumy. Pracowałem w laboratorium badawczo rozwojowym producenta, badałem gumy i tworzywa dla motoryzacji. Różnice w składzie nie dają aż takich różnic w produkcie końcowym aby uzasadnić ich sezonową wymianę. Przez dziesięciolecia wszyscy jeździli na oponach wielosezonowych w każdych warunkach i jakoś nie było problemu. Teraz wystarczy większy deszcz i miasto stoi bo cioty za kierownicą boją się jechać.

  • mori (gość)

    Po przeczytaniu pierwszego akapitu zrezygnowałem z dalszego czytania. Czyżby sprzedaż opon nie szła tak jak powinna. Przecież Polacy w większości zmieniają opony. Szczerze powiedziawszy nie wiem dlaczego gdyż u nas śniegu jest jak na lekarstwo. Argument o ilości wypadków też nie przekonuje gdyż najwięcej wypadków jest latem a nie zima. Dlaczego a no dlatego że zima jeździ się bezpieczniej. PZPO zrozumcie jedno jeśli nawet wprowadzony zostanie obowiązek jazdy na zimowych oponach, to nie będziecie notować zysku jak producenci żarówek, albowiem Polacy będą kupować opony używane w wątpliwym stanie technicznym. Tak samo jak kupują używane a nie nowe samochody. Także przestańcie się zasłaniać poprawa bezpieczeństwa na drogach. Bezpieczeństwo na drogach jest w zachodniej Polsce gdzie mieszkam zapewnione przez służby utrzymania. Obecnej zimy śnieg leżał na drodze przez okres kilku godzin . W takich warunkach po co mi zimówki. Liczne testy dowiodły że letnia w minusowych temperaturach

  • mori (gość)

    Na suchej nawierzchni zachowuje się lepiej niż zimowa. Zimowa jest bezkonkurencyjna jeśli chodzi o śnieg. Tylko Polska to nie Norwegia ile jest dni że śniegiem w ciągu sezonu. Za czasów PRL był śnieg i jeździło się maluchem na zwykłej opinie. Samochodem bez ABS, ESP, ASR itp. itd. i co jeździło się. Teraz mamy nowoczesne samochody dużo bezpieczniejsze i nie mamy zim. Z drugiej strony a latem mogę jeździć na zimowej czy nie mogę. Bo wiecie mieszanka dłuższa droga hamowania itp. i wypadek gotowy. Także nie przekonujcie Polaków że poprawi się bezpieczeństwo tak jak przekonywali producenci żarówek. Człowiek ma zdolność widzenia w dzień i żarówki nie są mu potrzebne. Tak samo jak ma mózg pod czapką to i na ośnieżonej drodze sobie poradzi. A jeśli nie ma to i najnowsza Michelin Alpine nie uratuje do jak wpadnie w poślizg

  • uop (gość)

    dlaczego obowiązek zakładania zimowych opon ma byc na wniosek "związku przemysłu oponiarskiego" ???? przecież to śmierdzi jakimś przekupnym lobby które dba o swoje interesy a nie kierowców !!!! za taki "wniosek" w normalnym kraju ktoś powinien iśc do wiezienia a "związek" zostać zdelegalizowany !!!! ŚMIERDZI NA ODLEGŁOŚĆ !!! ale co sie dziwić jak w tym kraju byle idiota może zostać ministrem

  • Groteska (gość)

    Ja tylko w RINGu na Grunwaldzkiej (Gdańsk). Bardzo dobry sklep, niskie ceny i dooobra obsługa. mi tam świetnie doradzono i teraz mam naprawdę opony pierwszej klasy!

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości