Wszystko
o samochodach

Przepisy / Aktualności

Zmiany dla kierowców 2021. Które przepisy już obowiązują, a co dopiero może się zmienić?

Data publikacji: Autor: Mariusz Michalak

Fot. Paweł Relikowski Niższa akcyza na samochody, pierwszeństwo pieszych na przejściach czy nowe normy emisji spalin to tylko niektóre ze zmian dla kierowców w 2021 roku. Część z nich już obowiązuje od 1 stycznia 2021 roku, a inne dopiero czekają na wejście w życie.

Co zmieniło się od 1 stycznia 2021 roku dla kierowców?

Niższa akcyza. Dla kogo?

W 2021 r. obowiązuje  preferencyjna – niższa o 50 proc. akcyza na auta hybrydowe typu plug-in, czyli z możliwością ładowania z gniazdka.

W przypadku hybryd typu plug-in wyposażonych w silniki o pojemności poniżej 2 litrów akcyza wyniesie więc 1,55 proc. (zamiast 3,1 proc.), powyżej 2 litrów - 9,3 proc. (zamiast 18,6 proc.).

Niższa akcyza obowiązywała także w 2020 r., ale zgodnie z pierwotnymi założeniami, preferencyjne traktowanie tego typu aut miało zakończyć się wraz z końcem roku. Przypominamy, że zwykłe hybrydy zostały objęte obniżoną akcyzą bezterminowo

Ceny samochodów w 2021 roku. Będzie drożej?

- Niestety, pomimo mniejszego popytu na nowe samochody, ich ceny w tym roku nie spadły. Nie spadną też w kolejnych. Głównym powodem są wymogi dotyczące emisji spalin oraz minimalnego wyposażenia pojazdów nakładane przez Unię Europejską w trosce o klimat i bezpieczeństwo na drogach. Powodują one, że produkowanie samochodów z roku na rok jest coraz droższe, na co w tej chwili nakładają się ograniczenia w pracy fabryk związane z pandemią. Dlatego nastawmy się na kolejne podwyżki cen aut od nowego roku  – mówi Michał Knitter, wiceprezes Carsmile.

Zobacz także: Kłódka na aucie? Policja ostrzega. To nowy sposób oszustów

– Spodziewam się, że w 2021 roku nowe samochody podrożeją średnio o 10%, co oznacza kontynuację tendencji obserwowanej w roku 2020. Wspomniane 10% to wypadkowa zakresu prognoz, jakie uzyskaliśmy analizując wpływ różnych czynników na ceny aut  –mówi Michal Knitter. Według danych Samaru, średnia ważona cena nowego samochodu w Polsce wyniosła w pierwszych 10 miesiącach br. 122 489 zł i była o 10,9% większa niż przed rokiem. Skala odnotowanego wzrostu jest spójna z prognozą przedstawiona przez Carsmile pod koniec 2019 roku.

Nowe limity emisji spalin

Od 2021 r. będzie już w pełni obowiązują w UE bardzo restrykcyjny limit emisji spalin, wynoszący 95 g CO2/km. Producenci niespełniający powyższej normy, muszą płacić ogromne kary - 95 euro za każdy gram dwutlenku węgla ponad limit. Kary są naliczane od każdego sprzedanego samochodu. Średnia emisja CO2 przez auta zarejestrowane w UE w 2019 roku wyniosła 122,4 g/km, czyli aż o 27,4 g więcej od obowiązującego limitu. Matematycznie oznacza to konieczność zapłaty średnio 2603 EUR kary od każdego sprzedanego samochodu. Według szacunków Carsmile, opartych na obecnych poziomach emisji spalin najpopularniejszych samochodów w Polsce, konieczność spełnienia rygorystycznych norm emisyjnych może skutkować podwyżką cen nowych samochodów nawet o 20% rocznie.

Jaka kara za brak polisy OC w 2021 roku?

Warto wiedzieć, w jaki dokładnie sposób naliczane są opłaty karne. Posiadacze samochodów osobowych bez ważnego OC muszą liczyć się z maksymalną karą wynoszącą 2-krotność pensji minimalnej. Grzywna dla właścicieli pojazdów ciężarowych sięga 3-krotnej wartości najmniejszego wynagrodzenia, a w przypadku właścicieli motocykli i skuterów jest to nie więcej niż jego jedna trzecia. Najwyższą grzywną zapłacą kierowcy, którzy nie mają OC dłużej niż dwa tygodnie. Jeśli pojazd zarejestrowany w Polsce pozostaje bez ważnego ubezpieczenie krócej niż 3 dni, to mandat wyniesie 20% najwyższej dla danego typu pojazdu kary. Jeśli okres bez polisy OC będzie wynosił od 4 do 14 dni, to grzywna wzrośnie do 50% maksymalnej opłaty.

Wysokość opłat karnych za brak obowiązkowego ubezpieczenia OC w 2021 roku

gradacja opłaty

samochody osobowe

samochody ciężarowe, ciągniki samochodowe i autobusy

pozostałe pojazdy

OC rolników

100%

5 600 zł

8 400 zł

930 zł

280 zł

50%

2 800 zł

4 200 zł

470 zł

20%

1 120 zł

1 680 zł

190 zł

Kara za brak polisy OC. Co jeśli jej nie zapłacimy?

Stwierdzenie braku polisy OC – np. w wyniku kontroli drogowej lub kontroli własnej UFG na podstawie danych w ogólnopolskiej bazie polis komunikacyjnych - nie oznacza jeszcze wszczęcia egzekucji. Najpierw Fundusz zwraca się do posiadacza pojazdu o okazanie ważnej polisy OC lub zapłacenie kary w trybie dobrowolnym. Jeżeli w wyznaczonym terminie brak jest odpowiedzi, Fundusz przypomina kontrolowanemu o konieczności wyjaśnienia sprawy. Jeżeli i tym razem nie ma odzewu – średnio po około trzech miesiącach - UFG wszczyna egzekucję i przekazuje ściągnięcie kary do urzędu skarbowego.

Co się stanie jeżeli właściciel nieubezpieczonego auta nie zapłaci kary za brak OC? Ściąganie tej sankcji regulują przepisy ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych UFG i PBUK oraz ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Odbywa się to w ten sposób, że UFG wystawia tytuł wykonawczy, a egzekwowaniem kary zajmuje się dalej urząd skarbowy. Urząd może odzyskać pieniądze np. z wynagrodzenia, z rachunków bankowych, z nadpłaty podatku dochodowego lub z nieruchomości. O wyborze środka egzekucyjnego decyduje sam US, ale ustawa nakazuje wykorzystać ten najmniej uciążliwy dla ukaranego. Pieniądze mogą być ściągane z nadpłaty podatku. Gdy jest to niemożliwe albo trzeba zbyt długo czekać – urząd może zobowiązać pracodawcę do zajęcia części wynagrodzenia lub bank do ściągnięcia należności z konta (banki często zamiast pobrania należności – blokują konto). Jeżeli powyższe rozwiązania okażą się nieskuteczne – do mieszkania ukaranego może zapukać poborca skarbowy i zająć majątek ruchomy.

Co jeszcze ma szansę zmienić się w 2021 roku dla kierowców?

Pierwszeństwo pieszych na przejściach

Obecne przepisy nakazują kierowcom zbliżającym się do przejścia dla pieszych zachowanie szczególnej ostrożności i ustąpienia pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu. Po zmianach, kierowca pojazdu, który zbliża się do przejścia dla pieszych będzie musiał – poza zachowaniem szczególnej ostrożności i ustąpieniem pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu dla pieszych:

  • zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego,
  • ustąpić pierwszeństwa pieszemu wchodzącemu na przejście.

Nowe rozwiązanie wymusi na kierowcach obowiązek dokładnej obserwacji nie tylko przejścia dla pieszych, ale i jego okolicy. Kierowcy będą musieli stworzyć możliwość bezpiecznego przejścia przez jezdnię, zarówno dla pieszych znajdujących się na przejściu, jak również dla tych, którzy wchodzą na przejście.

Przepis dotyczący pierwszeństwa przy wchodzeniu na przejście przez pieszych nie będzie dotyczył tramwajów. Droga hamowania przeciętnego tramwaju z kompletem pasażerów jest bowiem kilkukrotnie dłuższa niż jadącego z tą samą prędkością samochodu osobowego. Ponadto, rozszerzono dotychczasowy obowiązek zachowania przez pieszego szczególnej ostrożności podczas przechodzenia przez jezdnię lub torowisko również na pieszego wchodzącego na jezdnię lub torowisko.

Nowe przepisy mają wejść w życie po upływie 14 dni od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Dokładna data nie jest znana.

Zakaz korzystania z telefonów podczas przechodzenia przez jezdnię 

W trakcie wchodzenia lub przechodzenia przez jezdnię albo torowisko (także w obrębie usytuowanych tam przejść) pieszych obowiązywał będzie zakaz korzystania z telefonów komórkowych oraz innych urządzeń elektronicznych – w sposób, który prowadzi do ograniczenia możliwości obserwacji sytuacji na jezdni, torowisku lub przejściu.

Nowe przepisy mają wejść w życie po upływie 14 dni od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Dokładna data nie jest znana.

Koniec z „jazdą na zderzaku”

Niezachowanie odległości między pojazdami jest jedną z głównych przyczyn wypadków na drogach ekspresowych i autostradach. Na polskich drogach nagminną jest tzw. „jazda na zderzaku”, w niewielkiej odległości za poprzedzającym pojazdem. To niezwykle ryzykowana praktyka zwłaszcza na drogach szybkiego ruchu, takich jak autostrady i drogi ekspresowe.

Na autostradach i drogach ekspresowych bezpieczna odległość między pojazdami wynosić będzie połowę aktualnej prędkości. Oznacza to, że kierowca jadący 100 km/h będzie musiał poruszać się 50 m za poprzedzającym samochodem, a 120 km/h – 60 m.

Podobne rozwiązania zostały zastosowane w wielu europejskich państwach, w tym m.in. w Niemczech.Obowiązek zachowywania bezpiecznej odległości między pojazdami na drogach ekspresowych i autostradach nie będzie dotyczyć przypadków, w których kierowca wykonuje manewr wyprzedzania.

Nowe przepisy mają wejść w życie po upływie 14 dni od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Dokładna data nie jest znana.

Nowe fotoradary w Polsce

Pomiar prędkości na kilku pasach ruchu równocześnie, wysokiej jakości zdjęcia, odporne na trudne i zmienne warunki pogodowe – to m.in. gwarantują nowe fotoradary. Umowa na dostawę i instalację 26 urządzeń została podpisana. Pierwsze urządzenia staną w najniebezpieczniejszych miejscach pod koniec maja 2021 roku.

Prędkość będą rejestrowały fotoradary MultaRadar CD. Ten model urządzenia jest już wykorzystywany przez CANARD. Charakteryzuje go wysoka jakość utrwalonego materiału dowodowego, mała awaryjność, a zdecydowaną zaletą jest możliwość kontroli jednocześnie kilku pasów ruchu.  Koszt montażu 26 stacjonarnych urządzeń wyniesie 5,7 mln zł. 

Zakup i instalacja 26 fotoradarów to pierwszy etap rozbudowy systemu fotoradarowego CANARD w ramach realizacji projektu „Zwiększenie skuteczności i efektywności systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym".  Jest on współfinansowany ze środków Unii Europejskiej, w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020. Rozbudowa i modernizacja systemu ma wpłynąć na poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego. Realizacja projektu obejmie zasięgiem wszystkie kategorie dróg publicznych. Działania, zaplanowane w ramach zwiększenia skuteczności i efektywności systemu, uwzględniają włączenie do niego urządzeń najnowszej generacji.

Zobacz także: Sprzedaż auta - to trzeba zgłosić w urzędzie

W ramach realizacji projektu przewidziano zakup 358 nowych urządzeń rejestrujących, w tym 100 urządzeń, które zostaną zainstalowane w nowych lokalizacjach - 39 urządzeń do odcinkowego pomiaru średniej prędkości, 26 stacjonarnych urządzeń rejestrujących (fotoradarów), 30 urządzeń służących do monitorowanie wjazdu na skrzyżowanie na czerwonym świetle, 5 urządzeń rejestrujących niestosownie się do sygnalizacji świetlnej na przejazdach kolejowym. Zakupionych zostanie 11 przenośnych urządzeń rejestrujących, które będą wykorzystywane w miejscach niebezpiecznych, gdzie np. z przyczyn technicznych nie jest możliwy montaż stacjonarnych urządzeń rejestrujących. 247 urządzeń przeznaczonych będzie do zainstalowania w dotychczas wykorzystywanych lokalizacjach – sukcesywnie wymieniane będą najstarsze i wyeksploatowane już urządzenia funkcjonujące w ramach systemu CANARD.

Całkowity koszt realizacji projektu wynosi: 162 mln zł, z czego 137,7 mln zł pochodzi ze środków unijnych.

Zmiany przeglądach technicznych pojazdu w 2021 r.

Kluczową zmianą jest wprowadzenie obowiązku sfotografowania badanego samochodu. Diagnosta będzie musiał wykonać cztery zdjęcia całej bryły pojazdu,a fotografie mają być przechowywane przez pięć lat.

Na badanie można będzie się zgłosić na 30 dni przed upływem terminu ważności poprzedniego badania. Po pozytywnym wyniku badania kolejna wizyta zostanie ustalona nie w oparciu o to, kiedy przyjechaliśmy sprawdzić samochód, a o datę wpisaną w dokumentach.

Jeśli spóźnimy się na przegląd więcej niż 30 dni, to zapłacimy za spóźniony przegląd dwukrotność podstawowej stawki.

Nie jest pewne kiedy dokładnie przepisy mają wejść w życie.

Ułatwienie dla rejestrujących pojazdy

Pojawi się zwolnienie z obowiązku wymiany tablic rejestracyjnych po zakupie. Będzie możliwość zachowania dotychczasowych. Warunkiem będzie odpowiedni stan używanych tablic – muszą być zgodne z obowiązującym wzorem i czytelne. Nie można będzie zachować starych tablic, np. tych z polską flagą zamiast unijnej.

Termin wejścia zmian w życie nie jest znany.

Od czerwca 2021 r. dealerzy nowych samochodów będą mogli w pełni samodzielnie, na wniosek klienta zarejestrować auto.

Wycofanie pojazdu z ruchu

W planach jest możliwości czasowego wycofania z ruchu niektórych pojazdów, choć jeszcze nie wiadomo, jaki kształt mają mieć przepisy i w której części roku zostaną wprowadzone w życie.

Zobacz także: Tak prezentuje się nowy Ford Transit w wersji L5

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • Koko (gość)

    Wszystkie przejścia powinny być dobrze pooświetlane wieczorem a nie ciemno jak w d. U murzyna, pieszy przed wejściem na pasy powinien się zatrzymać i rozejzec a nie wchodzić jak boża krówka

  • radroc (gość)

    A czy u białego w d. jest jasno?

  • Użytkownik (gość)

    Brawo, brawo k...a sami krajanie, nałłukowcy

  • Edison (gość)

    A buty pieszego powinny mieć odblaski na bokach pięt by łatwo było go w nocy wypatrzeć

  • Piotr (gość)

    Ty, Edison, Może żarówki, StejbulTejbul i pece a mąkę full a cock!!!?

  • mądry pieszy (gość)

    W wyniku głupawych nowych przepisów zwielokrotni się ilość wypadków śmiertelnych na przejściach dla pieszych w wyniku tego, że piesi " mądrzy inaczej " myśląc że kierowca musi ich zauważyc zawsze i wszędzie , będą sięładować na przejście jak sięte krowy BEZ NAJMNIEJSZEJ ostrożności. Będzie jeszcze więcej "fruwających " w powietrzu pieszych niż teraz. To jakaś bezmyslna tendencja nadawania pieszym uprawnień , które będa oni bezmyslnie wykorzystywać , chcąc pokazać "kto tu rządzi " na przejściu. Im "mniejszy móżdżek " tym bardziej będzie uzurpował sobie prawo do pokazania , że teraz ja pieszy tu rządzę a ty tym samochodem MUSISZ się zatrzymać bo JA IDĘ Im bardziej osobnik goniony w pracy czy w domu - im niżej w hierarchii -tym bardziej będzie chciał pokazać że on tu na tym przejściu "rządzi". Każdy psycholog wie jak nazwać takie zjawisko i postawę.

  • mądry pieszy (gość)

    Tylko niestety skończy się to dla wielu tragicznie - bo pieszy idąc i obserwując drogę , tym bardziejw nocy widzi samochód i jego światła z kilometra a kierowca żeby nie wiem jak oświetlać przejścia i chodniki to widzi w ostatniej chwili. Pieszy może zatrzymać się w sekundę po jednym kroku , kierowca najszybciej po kilku czy kilkunastu metrach,naw et zwalniając znacznie. Ot i głupie mainstreamowe myślenie "europejskie" skończy się setkami tragedii

  • dick (gość)

    Do mądry pieszy: masz rację, ale na pocieszenie powiem, kiedyś ktoś "mondry" wpadnie na pomysł, że przejeżdżając przez przejazd kolejowy nie trzeba będzie uważać, bo pociągi będą się zatrzymywać!!! i przepuszczać samochody.

  • Rafał (gość)

    przed przejściem musisz zwolnić

  • Rafał (gość)

    jazda oczywiście 50 kmh lub mniej a będzie wszystko dobrze.

  • Jeremi (gość)

    Podstawa jaka była w pierwszej klasie podstawówki: jak chcesz przejść drogę to najpierw upewnij się czy nie nadjeżdża żaden pojazd,spójrz w lewo,w prawo, jeszcze raz w lewo i jeśli jesteś pewien/pewną,że nikt nie nadjeżdża możesz ostrożnie przejść przez jezdnię

  • Leon (gość)

    Przeglądy jak nie wprowadzono 30 dni że można przed.A trzeba czekać 10min na jakiś głupi papier co pisze na nim przebieg i jaki się sprzedaje to ten papier idzie z samochodem jakby nie można było wpisać lub postawić pieczatkę z przebiegiem.A jazda na zderzaku już widze jak po mieście będą zachowywać 30m za poprzedającym pojazdem.U nas to tak jest dokumentów nie trzeba wozić to się nabija kase policji.A wprowadzenie rejestracji aby tablice były przypisane do auta to się wlecze.

  • Wiesław (gość)

    Leon czytaj dokładnie ze zrozumieniem ,odległość 50% prędkości od poprzedzającego pojazdu dotyczy dróg szybkiego ruchu Autostrada , Ekspresowa.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości