Wszystko
o samochodach

Przepisy / Prawo jazdy

Zmiany w egzaminie na prawo jazdy. Ekojazda postrachem kursantów?

Data publikacji: Autor: Paweł Durkiewicz

Fot. Przemek Świderski/ Archiwum Dziennika Bałtyckiego Od 1 stycznia 2015 roku zostaną wprowadzone kolejne zmiany w egzaminach na prawo jazdy. Kierowcy będą musieli wykazać się umiejętnością jazdy autem w sposób ekologiczny.

Fot. Przemek Świderski/ Archiwum Dziennika BałtyckiegoOd początku przyszłego roku egzaminy na prawo jazdy niemal wszystkich kategorii (poza motocyklowymi) będą trudniejsze o dodatkowe kryterium. Zdający będą musieli wykazać się ekojazdą, czyli jazdą oszczędną. Pod tym hasłem kryją głównie dwie umiejętności - adekwatnej do prędkości zmiany biegów oraz hamowania silnikiem. Projekt zmian opracowało Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju, w oparciu o unijną dyrektywę, mającą na celu m.in. ochronę środowiska.

Według nowych reguł osoba zdająca egzamin praktyczny powinna zmieniać bieg na wyższy w momencie, kiedy silnik osiągnie około 2 tys. obrotów na minutę. Pierwsze cztery biegi powinny zostać włączone jeszcze zanim auto uzyska prędkość 50 km/h. Egzaminowany musi też wiedzieć, jak korzystać z momentu obrotowego silnika podczas hamowania.

- Nie ma jeszcze dokładnych kryteriów oceny, wiadomo jednak, że w autach egzaminacyjnych dodatkowa kamera będzie rejestrować licznik obrotomierza i skrzynię biegów - tłumaczy Andrzej Pepliński, wicedyrektor Pomorskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Gdańsku. - Ekojazda to właśnie umiejętność dobrego dostosowania biegu do prędkości poruszania się, czyli coś, co w dobrych szkołach jazdy jest przekazywane kursantom od  zawsze.

Jak można było przewidzieć, niedaleka perspektywa wprowadzenia dodatkowego wymogu spowodowała, że aktualni kursanci robią wszystko, by podejść do egzaminu jeszcze w tym roku. - Gdyby miało dojść do paniki z powodu zmian, odczuwalibyśmy ją już teraz, a na razie liczba zapisów nie odbiega od normy - zapewnia Pepliński. - Ale naprawdę nie ma powodów do strachu. Każdy dobrze nauczony kursant, który opanował podstawowe umiejętności kierowania samochodem, z pewnością bez trudu wpoi sobie nawyki jazdy ekologicznej. Pepliński zapewnia, że egzaminatorzy w początkowym okresie po wprowadzeniu nowego kryterium nie będą sztywno podchodzić do jego oceny. W razie niewielkich błędów w tym zakresie egzaminator nie będzie oblewał egzaminowanego, tylko udzieli mu pouczenia.

Mimo apelów ekspertów ruchu drogowego, zmiany w zasadach egzaminowania kandydatów na kierowców po raz kolejny nie obejmą jednak wprowadzenia obowiązkowych testów psychologicznych. Wicedyrektor PORD przyznaje, że właśnie na tym polu są najpilniejsze potrzeby: - Mówi się o tym już od wielu lat, ale nic z tego nie wynika. A potrzebę  zmiany dostrzegamy niemal co dzień, obserwując osoby podchodzące do egzaminu. Niestety, wciąż nie ma nawet projektu takiej reformy.

                                                                                                  Źródło: Dziennik Bałtycki

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Zobacz także

Tagi:

Komentarze

  • bryan (gość)

    W aktualnych sprawach zapraszam do szerszych mych wpisów tutaj:http://www.motofakty.pl/artykul/trudniejszy-egzamin-na-prawo-jazdy-word-y-beda-oblezone.html.Nawiązując do cyt.:"zmieniać bieg na wyższy w momencie,kiedy silnik osiągnie około2tys.obrotów na minutę.Pierwsze cztery biegi powinny zostać włączone jeszcze zanim auto uzyska prędkość50km/h."Wszystko pięknie,aleNIE KAŻDYpojazd(benzynowy)do3,5t na takie parametry jest przystosowany zwłaszcza w wolnossących od4cylindrów w górę w szczególności,ale nie to jest problem na pierwszy rzut oka-na 1-szej linii będą b.szybko"przepalać"uszczelki pod głowicami oraz to ok.2tys obr/min toNAJWIĘKSZEpole manewruKORUPCJOGENNOŚCIwśród egzaminatorów celem podreperowania i tak kiepskich finansów wWORD-ach z jednej strony,a z drugiej za przymknięcie jak z kandydatów na kierowców"przekroczy"100-300obr/min(ściszając mikrofon szmatką czy szmalem gotóweczki by przytłumić odgłos obrotów silnika).Każde kolejne majstrowanie egzaminu jestGORSZEod poprzedniego.

  • Saska (gość)

    Ekonomiczna jazda jest wazna, chyba kazdy chce mniej wydawac na benzyne. moze warto zainteresowac sie tez eko autami, ktore po prostu malo pala. teraz sa wyprzedaze hybryd w toyocie, ide na dni otwarte :) zainteresujcie sie!

  • gość 1991 (gość)

    ciekawe jakie utrudnienia nowe wprowadzą dla osób które bedą ubiegaly się o prawo jazdy. Z roku na rok coraz wieksze wymagania mają. :)

  • Michu (gość)

    Kursant jak i egzaminowany ma patrzeć na to co dzieje się w około samochodu jak jedzie a nie gapić się na zegary..,a taką jazdę w sumie już poprawną to te 30 godzin nie wystarczy i trzeba dokupować jazdy by się tego wszystkiego nauczyć.

  • Społ.EkoRzecznik (gość)

    Słuszna idea realizowana przez ludziów niekompetentnych. Nie pozyskali i nie udostepnili całościowych badań o zależności sprawności i trwałosci silnika od parametrów pracy, ani nie zbadali funkcji spalania w funkcji prędkości . Poza tem sednem ekodrivingu nie jest takie czy inne zmienianie biegów ino zaniechiwanie niepotrzebnego rozpędzania i do tego docelowo powinna się sprowadzać rola kierowcy tzn by decydować szybko-wolno. To żeby moc byłą wytwarzana w sposób ekonomiczny powinien zapewnić ten co zrobił napęd, a przynajmniej o to żeby była wyświetlana informacya o tej sprawności/spalaniu ----- Najbardziej jednak o niepoważności opisanych działań świadczy to ,że to samo państwo które cuś tu udaje jednocześnie nie dba o płynność ruchu na ulicach a wręcz ją sabotuje.

  • Dziwny Polak? (gość)

    Kolejny idiotyzm ułomnych urzędników bije dawną komunę na łeb! Czego jeszcze nie wymyślą aby wydrążyć kieszeń starających się o prawo jazdy. Jeżeli młody kierowca po takim egzaminie będzie miał kasę na paliwo to gdzieś będzie miał ekologię. Państwo pozwoliło na degradację dróg przez TIR-y, stare nieekologiczne ciężarówki druzgoczące nasze drogi a gdzie PKP, która powinna wozić towary a jest na poziomie lat... Jaki będzie kolejny złoty pomysł? Może auto z siłownią wiatrową na dachu, czemu nie ekologicznie i oryginalnie. Pewien Pan kiedyś w TV wygłaszał monolog: Polska to bardzo dziwny kraj... Pamiętacie?

  • Społ.EkoRzecznik (gość)

    no właśnie ; gdy paliwo tanie to mają w d... ekojazdę . Więc trzeba ich zmusić żeby nie mieli. Przez kieszeń , przez restrykcje antyspalinowe (n.p. strefy zakazu w centrum ) i przez sterownie ruchem

  • Napalm (gość)

    Dziwny Polak? -->100% racji.. Obecna komuna bije tą poprzednią na łeb.. Myślałem że prawo jazdy to dokument poświadczający że umiem jeździć na tyle że jest sznsa że nie zabiję ani sibie ani kogoś.. a czy będę jechał na 3-2-czy 1 biegu to wyłącznie moja sprawa i najwyżej zapłacę więcej na stacji (z czego państwo z racji podatków powinno się cieszyć) i najwyzej wcześniej zarżnę silnik.. Niedługo prawo jazdy będzie trudniej zdobyć niż licencję pilota... Taki gościu po 30h jazdy to ledwie jest w stanie skupić się na sytuacji drogowej, zmianie biegów, włączaniu kierunkowskazów i ma pełne pory ze strachu i oczy jak spodki ,, a już zdająca płeć piękna ... to wogóle zgłupieje..(pamietam jak moja druga połowa jeździła po zdobyciu prawa jazdy i moje wieczne przypominanie - to wrzucamy czwóreczkę....)

  • BRAWO DLA SPECJALISTOW (gość)

    Większość zdajacych zamiast na drogę będzie wpatrzona w obrotomierz bo jak przekrocze 2,5 to obleje. .. Kolejny idiotyczny pomysł. ..

  • V8 (gość)

    co za debilizm co im do tego, czy to panstwo teraz bedzie dawac ludziom peniadze na benzyne ze sie tak przejmuja? Najlepiej zdac na automacie i niech sie pocaluja..

  • grzers (gość)

    Będzie więcej wypadków zatem więcej grabarze zarobią. Kolejny idiotyzm.

  • Fred (gość)

    Nikt nikogo nie będzie oblewał. Nie panikujcie ludzie! Wielu egzaminatorów o eko-jeździe ma takie pojęcie jak o lądowaniu na komecie. Przeciąganie na biegach będzie skutkowało zjebką w trakcie egzaminu i to wszystko. Ekonomiczną jazdę wpajam bardziej rozgarniętym kursantom od pierwszych godzin nauki już od bardzo dawna i z pewnością robi to wielu moich kolegów instruktorów. Nie ma powodu do paniki.

  • Lisa (gość)

    Jak będa co 5 minut zmieniać wiecznie przepisy to i kursantów bedzie coraz mniej...i szkoły nauki jazdy będą upadały bo ludzie nie będa się zapisywali bo dość,że nie przejdą to jeszcze stracą kase...

  • Q (gość)

    zabierają się za zmiany nie tam gdzie trzeba. lepiej byłoby dopłacić do hybryd dla zwykłych obywateli. prowadzenie priusa samo z siebie wymaga eko jazdy. po co zmieniać po raz kolejny egzamin i w to wkładać pieniądze?

  • winrarxxx (gość)

    Jestem mocno ciekaw co jeszcze wymyślą żeby tylko na nas zbijać kasę. Ile już osób pouciekało z Gdańskiego PORD-u za te nowelizację z dnia 19.01.2013 Oni nie mają co robić niech się zajmą ważniejszymi sprawami a nie tylko tym żeby napiepszyć,nie dać prawa jazdy,utrudnić zdanie egzaminu a co za tym idzie (dla nich najważniejsze) zbijać jeszcze więcej kasy na nas zdających. Teraz egzamin kosztuje razem 170zł po tej nowelizacji egzaminu teoretycznego to ludzi ile zrezygnowało a co dopiero jak od 1 stycznia egzamin może kosztować 300zł i wejdą jeszcze 2 dodatkowe niepotrzebne gówna. Włos się na głowie jeży co oni wg z nami zdającymi wyprawiają.Traktują nas jak maszynki do zarobku pieniędzy. Niech ten rząd i cała ich partia zrobią coś pożyteczniejszego np niech zaczną pomagać osobom biednym,bezdomnym a nie łapią się za coś co nie trzeba. Po prostu brak słów.

  • ADi (gość)

    co rok to nowy przepis i za niedlugo jeszcze ceny kursy w osirodkach beda drozsze i oplaty za egzaminy ... Ludzie ogarnijecie z tymi

  • ewelina (gość)

    po prostu idioci za mało kasy mają sami nie umieją dobrze jeździć a każą młodym.Dajcie spokój!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! We Wordzie na egzaminie każą inaczej jeździć a w rzeczywistości każdy jeździ inaczej Edytowany przez moderatora 2014-12-02 07:01

  • slozik (gość)

    Następny durny pomysł. Zdawałem dwa lata temu i było ciężko, zdały 2/ 30 . Uczyłem się jeździć cały rok, dzień w dzień. Wszystko poprawnie z hamowaniem silnikiem, poprawne obroty, dodatkowe lekcje. Egzamin zdałem za pierwszym razem z 3 różnymi błędami które potrafiłem wytłumaczyć. Teraz prawo jazdy będzie robić żona i będzie zdawać zagranicą we Francji, jest łatwiej zdać mimo że język jest trudny. A wy napchajcie się pieniędzmi bo i tak każdy wie ze o to chodzi. Chory kraj , złodzieje i tyle.

  • R4 (gość)

    O matko ciekawe co za rok wymyślą, to jakaś farsa, wymyślać dziwne pomysły umieją ale ceny za egzamin nie zmniejszą bo po co skoro ludzie będą dłużej zdawać. I śmieszy mnie że zaczeli się martwić o użytkowników żeby ekonomiczniej jeździli skoro nie leja im do zbiorników, parodia.

  • mniejobeznany (gość)

    Jak tak dalej pójdzie, to mase ludzi będzie jeździć zdawać na Ukrainę i sami na siebie ukręcą bicz.

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości