Wszystko
o samochodach

Porady / Eksploatacja

Zużycie klocków hamulcowych

Data publikacji: Autor: Grzegorz Wojtyrowski

Fot. BMW: Zużycie klocków hamulcowych i tarcz zależy przede wszystkim od stylu i techniki jazdy kierowcy. Ze względu na bezpieczeństwo nie warto oszczędzać na elementach układu hamulcowego. Zużycie elementów ciernych klocków hamulcowych zależy w największym stopniu od stylu i techniki jazdy.

W samochodach kompaktowych jedni kierowcy z trudem osiągają przebiegi 10 tys. km inni zaś wymieniają klocki 4 – 5 razy rzadziej.

 Fot. BMW: Zużycie klocków hamulcowych i tarcz zależy przede wszystkim od stylu i techniki jazdy kierowcy. Ze względu na bezpieczeństwo nie warto oszczędzać na elementach układu hamulcowego.

Dobre elementy hamulcowe mają funkcję samooczyszczania, co powoduje, że sprawność hamowania nie maleje wraz ze zmniejszeniem się ich grubości. Informacji o zużyciu klocków dostarcza kierowcy kontrolka umieszczona na tablicy wskaźników, która zapala się, gdy czujnik umieszczony w klocku dotknie do tarczy hamulcowej i zamknie obwód elektryczny. Klocki z czujnikiem są droższe od zwykłych. Drugim rodzajem sygnałów, które wydają zużyte klocki, gdy wciskamy pedał hamulca jest charakterystyczny wysokotonowy dźwięk dochodzący z trących powierzchni.

 

Oba rodzaje sygnałów upoważniają do przeprowadzenia wymiany klocków. Zanieczyszczenia, które wpadają pomiędzy element cierny i tarczę hamulcową zużywają jej powierzchnię żłobiąc rowki, które przyczyniają się do przyspieszonego zużycia okładzin ciernych. Praktyka dowodzi, że tarcze wytrzymują dwie wymiany klocków hamulcowych.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Tagi:

Komentarze

  • S4jm0n

    Szkoda, że nie wszyscy też pamiętają o tym, że przy wymianie czy to tarcz czy klocków należy je dotrzeć przed właściwym użytkowaniem. O tym też warto byłoby wspomnieć.

  • Marcik (gość)

    Nie rozumiem jak można zniszczyc klocki przez 30 tys km . Ja wymieniam klocki w swoim Transicie co 150 tys km i uważam, że są słabej jakości bo w Sprinterze wytrzymywały mi nawet rok tzn. 240 tys km. W osobówce (MB 124) też robie 150tys km i wcale nie jestem najwolniejszym na drodze.

  • Jacek (gość)

    Bez żadnego bajeru: wczoraj oglądałem klocki w mojej Thalii. Po 81,5 tys mają 10mm. Jeśli nie robi się głupot, to jest to normalne.

  • Saracen (gość)

    Ale pierdoły gostek pisze. Strasznie marny artykuł ! Po 2 wymianach klocków wymienić tarcze !!!! Hihihihi. Chyba prowadzi zakład naprawy aut.

  • Petros (gość)

    Czy lekko piszczące hamulce zawsze oznacza ich wymianę?? Nie robiłem żadnych wymian jeszcze w hamulcach przez 25 tyś (2 lata), tarcze nają widoczne 2 milinetrowe "rynny" z obu stron i po nagrzaniu piszczą przy małych prędkościach i lekkim naciskani pedau.. normalka czy wymieniać?? (narazie hamują bzez problemów ale boje sie że zbyt cienkimi klockami zniszcze tarcze)??

  • Andrzej* (gość)

    Miałem w swoim autku klocki, które wytrzymały 110 tys. Myślę, że trzeba nieźle szarżować, żeby klocki wytrzymały 10 tys.

  • Adam (gość)

    W moim aucie klocki (nieorginalne) wytrzymały 8000 km tak tylko 8 tys km. Teraz założyłem Ferrodo może będzie 16 tys. Tarcze wytrzymały 100 tys. (orginalne) teraz Brembo oby też tyle wytrzymały. Tak więc możliwe jest zajechanie klocków po kilklu tys kilometrów.

  • Mały

    Jesli ktos przez rok wyjezdzil 240 tys i klockow nie wymienial, to chyba latal tym samochode3m w powietrezu jak samolotem heheeee....

  • Michał (gość)

    Mógłbym uwierzyć że 240tysi tarcze komuś wytrzymały ale klocki :P świetny bajer :)

  • Komentarz usunięty.
  • Łukasz (gość)

    Ja na razie mam przejechane 51 tys i wg szacunków mechanika wytrzymają jeszcze jakieś 3 tys. A ja postaram się ok 10 tys :) Po prostu hamuję silnikiem i dzięki temu żadko używam hamulca. Może transit ma hamulce z tytanu, bo ja nie użważam, żebym szalał (jeśli chodzi o hamulce).

  • kieras (gość)

    Ja w swoim Doblo (2006) mam przejechane prawie 100 tys. km i podczas przeglądu mechanik stwierdził, że klocki, tak "na oko", z 10 tys. jeszcze wytrzymają. Ale nie chciał mi uwierzyć, że są od "nowości". Bo wszystko zależy od stylu jazdy: jak ktoś w mieście rozpędza się do 60-70 km/h i zaraz gwałtownie hamuje - to i 10 tys. klocki nie wytrzymają. A ja - spokojnie, jak widzę światła, to hamowanie silnikiem i dopiero na końcu - hamulec.

  • artist (gość)

    ludzie kto oszczedza na hamulcach ? hamulec nalezy wciskac mocno, ja hamuje czasami kilka razy ze 100 aby dogrzac hamulce, pozniej tez nie tak gwaltownie, w niemczech procedura obejmuje wymiane i tarcz i klockow na nowe, a swoja droga to wraz ze zurzyciem auto lepiej hamuje, w sporcie wymienia sie te elementy po kilku wyscigach, albo jednym. Lepiej psuc klocki hamulcowe niz silnik, moja alfa z przodu mocno scina klocki rok temu zmieniane na wloskie orginalne i jux jest nieco ponad 1 / 2, pozdrawiam,

  • Radek (gość)

    Polecam wymieniać klocki średnio co 50 tys km moim zdaniem co tyle każdemu klocki już powoli szwankują ja wczoraj wymieniłem w unimot 1 białystok i jeździ się mega :)

  • ja (gość)

    dzisiaj jestem w toyocie bialystok. wymieniaja mi klocki w yarisie razem z tarczami po 45 tys tarcze nie powichrowane ale mowia ze sa 20mil czyli min i trzeba wymienic. uwazam ze to blew ale co mam z tym zrobic jak auto w lisingu i nie moge sie nue zgodzic bo zrobia mi wpis w ksiazke i jak sie cos stanie dupa blada

  • ja (gość)

    moze ktos podpowie co mam z tym zrobic?

  • misza (gość)

    Zabierz te tarcze ze sobą poprostu. Bo tak może dostac je kto inny. Jako nowe oczywiscie, na fakture:)

Dodaj komentarz

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości