Wszystko
o samochodach

Wiadomości / Felietony

Zwózka ruchomości

Data publikacji: Autor: Jerzy Iwaszkiewicz

fot. archiwum Poborcy podatkowi musieli się naoglądać filmów o okupacji, bo zwykle przychodzą nad ranem. Po Romana Kluskę, któremu zarzucono kombinacje z podatkiem, a potem wypuszczono za kaucją 8 mln zł (2 mln dolarów) też przyszli o świcie.

Nasz Czytelnik otrzymał pismo urzędowe w sprawie mandatów drogowych. Brzmi ono następująco:

 

"Wobec wielokrotnego niedotrzymywania terminów i w razie braku wpłaty w wymienionym terminie nastąpi przymusowe otwarcie drzwi z udziałem policji, zajęcie i natychmiastowa zwózka ruchomości. Urząd Skarbowy Warszawa Wawer Starszy poborca Maciej D".

 

fot. archiwum Pismo wystosował starszy poborca, jakby był młodszy, to może byłby trochę bardziej litościwy, ale starszy przy zachowaniu całego urzędowego majestatu idzie na całość. Przyjdą, najlepiej nad ranem, drzwi wyłamią, a potem zastosują zwózkę ruchomości. Telewizor wywiozą, łóżko, a jak będzie brakowało to jeszcze szafę dołożą, bo też ruchomość. Poborcy podatkowi musieli się naoglądać filmów o okupacji, bo zwykle przychodzą nad ranem. Po Romana Kluskę, któremu zarzucono kombinacje z podatkiem, a potem wypuszczono za kaucją 8 mln zł /2 mln dolarów/ też przyszli o świcie. Sąd uniewinnił Kluskę, ale urząd skarbowy 8 mln zł jeszcze mu nie oddał.

 

Nasz Czytelnik ma do zapłacenia dwa mandaty drogowe i to z roku 2001. Albo zapomniał, albo zlekceważył, faktem jest, że nie zapłacił. Przez trzy lata była cisza, a teraz chcą mu zrobić zwózkę. W sprawie mandatów w ogóle zaczyna się coś dziać. Na razie są to niebezpieczne sceny filmowe. W Szczecinie za niezapłacone mandaty już rekwirują samochody, nad tym samym zastanawiają się w Warszawie. Jest to bezprawie, od dawna twierdzimy, że na ulicy nie można nikomu niczego zabierać.

 

System finansowy przez lata nieruchawy zaczyna się budzić. Odgrzebują stare sprawy. Oczywiście będą się teraz czepiać ludzi, którzy nie zapłacili paru złotych, bo ci, którzy są winni miliony, pozostają jakby pod ochroną, to zmartwienie banków, że nie płacą. Bez względu więc na śmieszność pism, /poborcy podatkowi nie mają obowiązku znać języka polskiego /jeżeli ktoś kiedyś przekroczył szybkość lub źle zaparkował, musi się liczyć z tym, że sobie o nim przypomną.

 

Przyjdą nad ranem. Zamiast ściągnąć mandat z pensji, renty, zdarza się, że Polak ma również konto, a więc z konta, od razu zaczną wywalać drzwi. Nie jest jasne, czy jeżeli na łóżku należącym do dłużnika sypia jego babcia, to łóżko skonfiskują czy nie, a jeśli tak – to z babcią czy bez babci.

Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go swoim znajomym na Facebooku i Twitterze!

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Gratka.pl

Tagi:

Brak komentarzy - napisz pierwszy

Najnowsze motofakty

Wszystkie artykuły
Advertisement

Motofakty mazowieckie

Top 5 motofaktów

Testy i porównania

Premiery i nowości