Czy płyny można mieszać?

Porady / Eksploatacja

Autor: Robert Tomaszewski

Liczba odwiedzin: 38512

Dbałość o silnik nakazuje stosowanie określonych płynów eksploatacyjnych, których raczej nie mieszamy z innymi. Co jednak zrobić w sytuacji, gdy nie mamy innego wyboru?

Fot. Archiwum

Nie wszystkie płyny eksploatacyjne są w pełni mieszalne z innymi, choćby ze względu na skład i właściwości chemiczne.

Jednym z najważniejszych płynów jest olej silnikowy. Problem pojawia się w chwili, gdy go zaczyna brakować, a my nie mamy możliwości zakupienia takiego, jaki jest w silniku lub co gorsza nie wiemy, jaki zastosowano np. tuż po zakupie używanego samochodu. Pojawia się więc pytanie: czy można uzupełnić go innym olejem?

Specjaliści twierdzą, że bardziej szkodliwa dla silnika jest jazda ze zbyt małą ilością oleju, niż krótkotrwałe użycie niewłaściwego. Najmniejszy problem jest w sytuacji, gdy dolejemy oleju o tej samej lepkości, niekoniecznie tej samej marki. Ale nawet, jeżeli pomieszamy olej o różnej lepkości lub olej mineralny z syntetycznym, to taka mieszanka i tak zapewni skuteczne smarowanie silnika. Oczywiście taki zabieg wykonujemy doraźnie i należy pamiętać o jak najszybszym zalaniu silnika jednolitym olejem zalecanym przez producenta.

- Z zasady żadnych płynów nie powinno się ze sobą łączyć z innymi o odmiennych właściwościach, ale rzeczywiście w sytuacji awaryjnej nawet olej mineralny połączy się z syntetycznym i na niewielkim odcinku nie zaszkodzi silnikowi. W zależności od przebiegu możemy jedynie domyślać się, że auto z przebiegiem do 100 tys. km raczej ma w silniku olej syntetyczny, powyżej tej wartości półsyntetyczny a powyżej 180 tys. raczej powinno stosować sie olej mineralny, chociaż podkreślam, że te wartość bardzo dokładnie określa producent auta.- wyjaśnia Mariusz Melka z zakładów chemicznych Organika w Łodzi.

Nieco gorzej wygląda sytuacja z płynem chłodzącym. Jako, że innego typu płyny przeznaczone są do chłodnic aluminiowych, a innego - do miedzianych - nie wolno ich ze sobą łączyć. Tutaj zasadnicza różnica polega na tym, że w silnikach z chłodnicą aluminiową zastosowane są uszczelnienia wykonane z innego materiału niż w chłodnicach miedzianych, stąd zastosowanie nieodpowiedniego płynu może spowodować zniszczenie uszczelnień, a następnie wycieki i przegrzanie silnika. Jednak prawie każdy płyn chłodzący można uzupełniać wodą, jednak zwłaszcza w warunkach zimowych, tak wymieszany płyn, należy jak najszybciej wymienić na oryginalny – niezamarzający.

Płyn hamulcowy również jest dopasowany zarówno do rodzaju hamulców (bębnowe lub tarczowe), a także do obciążeń, a wiec temperatury, w jakiej pracuje. Pomieszanie różnych rodzajów płynów może doprowadzić do ich wrzenia w przewodach i zaciskach hamulcowych, co za tym idzie - całkowitej utraty skuteczności hamowania (układ zostanie zapowietrzony).

Najprościej jest z płynem do spryskiwaczy, który można dowolnie mieszać, pamiętając jedynie o tym, że dolewając do płynu zimowego tego przeznaczonego na dodatnie temperatury, ryzykujemy zamarznięcie całego układu.

Ogłoszenia motoryzacyjne pochodzą z serwisu Moto.Gratka.pl

Komentarze

    • Bebok
    • Żaden producent samochodów osobowych nie podaje że po określonym przebiegu należy zmienić olej na gorszy jakościowo, to jest tylko i wyłącznie wymysł kierowców/mechaników, a powodem jest oszczędność.
    • mobilero
    • Jeśli nie wiemy jaki mamy olej i zauważyliśmy ubytek to należy zmienić i nie kombinować. Zazwyczaj jest tak, że jak się doleje awaryjnie to się później zapomni zmienić. Trzeba przede wszystkim ustalić przyczynę ubytku oleju. Współczesne silniki nie biorą tyle oleju co 20 lat temu. Zasada ogólna mówi, że dolewać można olej tej samej jakości lub lepszej i chodzi tu o klasyfikację jakościową (oznaczenie np. API SG/CD). Podział na mineralne, syntetyczne i półsyntetyczne uwzględnia klasyfikacja lepkościowa (ozn. np. SAE 10W40). Nie mieszamy olejów o różnych klasyfikacjach lepkościowych.
    • mobilero
    • Dostępne na rynku płyny chłodzące nadają się do aluminiowych i miedzianych chłodnic. Dla pewności należy poprostu zapytać sprzedawcę lub przeczytać etykietkę. Samochody osobowe mają zwykle chłodnicę aluminiową. Nie rozumiem tej teorii o uszczelnieniach, bo chłodnica jest połączona z silnikiem gumowymi rurkami. Chyba raczej problem stanowi aluminium, które wchodzi w reakcje z dawniej stosowanymi płynami. Dolewanie wody nie ma sensu bo i tak trzeba zmienić płyn. Jeśli jest znaczny ubytek to należy znaleźć przyczynę. Lepiej wogóle nie jeździć, bo stanie w drodze i dojdzie koszt holowania.
    • mobilero
    • W układach hamulcowych najczęściej stosuje się płyny klasy DOT3. W starszych samochodach można spotkać płyn R3. Płynów tych zasadniczo nie można mieszać z uwagi na ich właściwoci chemiczne, zależne od uszczelnień zastosowanych w układzie hamulcowym. W instrukcji obsługi samochodu jest podane jaki płyn należy stosować. Dostępne w sprzedaży płyny DOT3 często spełniają wymagania R3. Trzeba zawsze zapytać sprzedawcę lub sprawdzić specyfikację produktu. Pamiętać należy, że wycieki w ukł. hamulcowym świadczą o poważnej awarii i trzeba przede wszystkim znaleźć ich przyczynę i usunąć.
    • Ramboost
    • No proszę, tyle lat jeżdżę samochodami i dopiero teraz dowiaduję się o zróżnicowaniu płynów chłodzących ze względu na rodzaj chłodnicy??? Dziwne...
    • gosc198662
    • czym wiecej czytam te fora to dochodze do wniosku ze albo ja juz nic nie wiem albo szkoda czytac te glupowate opinie oczywiscie nie wszystkie ale pisane przez wg.mnie mgr. motoryzacyjnych dot.wymiany oleju polsyntetyka na mineral po przejechaniu 180000km.tak se mysle ze jezeli auto od poczatku jezdzi na syntetyku ma przebiegu powiedzmy 200000km ale ma kompresje brak wyciekow i oleju nie bierze to po co zmieniac na gorsze gowno bo tak nas uczyli 20 lat temu, bo kiedys nie bylo lepszych olei, czy co bo ja niewiem juz chyba tego............nmusze sie doksztalcic
    • agbaro
    • Jak czasem czytam artykuły i fora to mam wrażenie, że piszą sami zainteresowani w robieniu biznesu na kierowcach albo kierowcy o nabożnym kulcie własnego auta pozbawieni elementarnej wiedzy. Tysiące wpisów w różnych miejscach co będzie jak doleje litr innego oleju świadczy, że ludziom zrobiono wodę z mózgu. Co będzie? Nic nie będzie. Oleje są mieszalne, a po 3-4 tyś przebiegu butelka nowego oleju wlana do silnika ma znacznie lepsze parametry niż przechodzony choćby nie wiem jakie miał literki na bańce. Nie wiem po co się wczuwać jak i tak większość ludzi trzyma używane auto góra dwa lata.
    • agbaro
    • Mam w domu starą Omegę Kombi 2.0 z gazem. Używam ją do wożenia materiałów budowlanych, psów do weterynarza, drzewa do kominka itp. Na liczniku ma 340 tyś. Nic do miej nie dokładam. Kupiłem ją 2 lata temu za 2.5 tyś z przeznaczeniem do zajechania i złomowania. Od kupna zrobiłem ponad 40 tyś i nawet oleju nie wymieniłem. Dolewam pół litra jakiegokolwiek na tysiąc i ciągle jeździ nawet tej zimy nie było żadnych problemów. Przeglądy przechodzi i odpala od pierwszego razu i nie mam obaw żeby pociągnąć nią przyczepkę z koniem przez pół Polski.
    • Krystianek
    • agbaro, od zalewania lub nie olejem silnik nagle po 40tys nie wywlecze swoich wnętrzności na wierzch. Dbanie o samochód to sprawa naszego podejścia do tematu. Niektórzy nawet żonie nie powiedzą, że wygląda dziś pięknie. Nie wnikam jakie to pożycie małżeńskie wówczas jest, żona przecież nie umrze od braku komplementów.
    • agbaro
    • Akurat dałem przykład, że stary trup za 2tyś zł i z przebiegiem Bóg raczy wiedzieć jakim turla się bezproblemowo i na byle jakim mieszanym oleju , wiec fachowcy niech sobie wsadzą miedzy bajki opowiadania, ze jak dolejemy pół litra Lotosa do Castrola to zaraz auto się popsuje, wybuchnie, korbowód bokiem wyskoczy. O Omegę nikt nie dba, jeździ kto chce, a paradoks polega na tym, że mniej mnie kosztuje niż auto żony czy syna. Jest to trzecia Omega kupiona do zajechania i też daje radę więc nie wiem co ludzie ciągle grzebią w swoich 10-latkach. Olej można przeżywać w nówce a nie 300-tysięczniku.
    • mihau
    • abgaro "Dolewam pół litra jakiegokolwiek na tysiąc" więc faktycznie wymieniasz -i to dość często-bo wychodzi 1 wymiana (4litry-dla uproszczenia) na 8tys.km. Skoro lejesz jakikolwiek (np:krajowy mineral) koszt dolewania jest adekwatny do wartości pojazdu i prawdopodobnie niższy niż szukanie powodu ubytku. Nie znam sie na tym -więc pytam fachowcow: czy zatkanie filtra oleju oznacza zatrzymanie cyrkulcji oleju w układzie?
    • kinuch (gość)
    • astra f kombi 93 r przód tarcze tyl bębny jaki plyn hamulcowy dot 3 czy r3 mości panowie zabierając glos wtej sprawie he he
    • KUSY1407 (gość)
    • MAM PYTANKO CO STANIE SIĘ JAK DOLAŁEM DO ZBIORNICZKA WYRÓWNAWCZEGO OLEJU SILNIKOWEGO ZAMIAST PŁYNU CHAMULCOWEGO.CZYM TO GROZI I JAKIE MOGA BYĆ EFEKTY NAPRAWY SAMOCHODU W UKŁADZIE CHAMULCOWYM?
    • deet (gość)
    • KUSY1407 jak ci jeszcze nie wysiadły hamulce (mimo że nie powinny) to wymień płyn hamulcowy na właściwy, co by nie kombinować i cudować z innymi podzespołami to z hamulcami nie ma żartów.
    • pasek (gość)
    • jestem zagranica i gdzies ucieka mi plyn chlodniczy i jak kupie tu jakis inny to dojade do polski jak je wymieszam?
    • beski158 (gość)
    • witam.czy moge dolac zimowy plyn do spryskiwaczy do ukladu chlodzenia?okolo 1l.czy to czyms grozi?
    • beski158 (gość)
    • no bo skoro mozna dolewac wode ,to czemu nie plyn do spryskiwaczy:)

Dodaj komentarz

MOTOINTEGRATOR Grupa Inter Cars

Znajdź części do swojego samochodu!