Długodystansowiec 14.11.2009 Liczba odwiedzin: 3332 To już nie nowy samochód, ale dzięki stylistycznej oszczędności karoserii i klasycznej elegancji wnętrza wciąż może się podobać.
Charakter nadwozia Alfy Romeo GT Coupe nieco przypomina bardzo niegdyś u nas popularnego Opla Calibrę - mimo linii coupe dość duży tył mieści rzeczywiście trójkę pasażerów (choć wyższych już z głową w podsufitce) na tylnej kanapie i spory bagażnik.
Przednia część to klasyka stylistyczna Alfa Romeo, więc nie miała kiedy się zestarzeć. Wąskie tylne lampy dodają pokaźnemu kufrowi agresywności, a do tego ich prostota jest bardzo ponadczasowa.
Mocne kształty poszczególnych elementów zabierają też wnętrzu sporo przestrzeni. Najłatwiej wybacza się to fotelom, które są wygodne i zapewniają dobre trzymanie boczne.
Zawieszenie samochodu jest sztywne, co w połączeniu z niskoprofilowymi oponami podczas pokonywanie progów zwalniających czy większych dziur w nawierzchni daje się odczuć. Przy „no
Pewność traci się natomiast przy cofaniu. Charakterystyczny kształt nadwozia z niskimi tylnymi oknami i grubymi słupkami utrudnia jazdę w tył. Nieocenione są czujniki parkowania.
Turbodiesel pozwala poczuć radość dynamicznej jazdy w mniejszym stopniu niż benzynowe V6, ale o wiele mniej pali. To optymalna wersja. Można powiedzieć - z przodu dynamika, z tyłu rodzinna pakowność. Komentarze
Autor:
Roger
15.11.2009 00:13
Panie Piotrze.
oczywiście kto oglądał obrazek lub interesuje się motoryzacją trochę dłużej- będzie wiedział o czym jest mowa jednak dobrze by było jakoś na początku przedstawić nam tę panią też z imienia a nie tylko z nazwiska. pozdrawiam.
|