mapa strony
Motofakty.pl > Pojazdy > Wrażenia z jazdy
Poprzedni artykuł: Mitsubishi Lancer 1.8 Lista artykułów: Wrażenia z jazdy Następny artykuł: Peugeot 5008

Hyundai ix35

24.05.2010 Liczba odwiedzin: 5597

W Hyundaiu ix35 nie znajdziemy już korzeni koreańskich. To auto europejskie, zaprojektowane i produkowane z myślą o klientach Starego Kontynentu .

Fot. Janusz Steinbarth Trzeba przyznać, że zarówno linia stylistyczna jak i aranżacja wnętrza w najnowszym Hyundaiu ix35 są zdecydowanie europejskie. Przed tym  modelem, podobnie jak i kompaktowym i30, stoi trudne wyznanie: systematyczne zdobywanie rynków Starego Kontynentu.  Zadanie dodatkowo utrudnione przez wszechobecny kryzys w branży motoryzacyjnej. Hyundai zdaje sobie sprawę, że jest to rynek wymagający i tylko auta sprzyjające gustom Europejczyków mogą odnieść tu handlowy sukces.

Fot. Janusz Steinbarth  Najnowszy SUV „wyrzeźbiony” jest zgodnie z filozofią streszczającą się w słowach „fluidic sculpture” (opływowa rzeźba).  Samochód zwraca uwagę na ulicy, jego linia jest  lekka i  zasługuje na miano sportowej.  Hyundai ix35 sprawia też wrażenie większego niż poprzednik, Tucson i znajduje to potwierdzenie w „papierach”. Jest dłuższy o 9 cm, mierzy 4,41 metra i także nieznacznie szerszy. Zaowocowało to większą  przestrzenią w kabinie.

  Fotele przednie są wygodne, a większy zakres ich regulacji pozwala uzyskać dodatkową przestrzeń na nogi. Ale niewiele gorzej jest z tyłu, tam również pasażerowie nie narzekają na brak miejsca na nogi czy na nad głową. To mocny punkt tego „ponad klasę wyrośniętego” samochodu. Bagażnik auta jest wręcz przepastny, jego pojemność wynosi 591 litrów. Gdy i to nie wystarcza, zawsze można złożyć tylne siedzenia, by powiększyć go do 1436 litrów.

Deska rozdzielcza jest przejrzysta. Wraz ze zmierzchem dominuje na niej kolor niebieski, którym podświetlone są przyciski i wskaźniki, podobnie jak w innych modelach tej marki.

Fot. Janusz Steinbarth Pod maską testowanego auta pracował turbodoładowany diesel common rail 2.0 CRDi 4WD osiągający moc 136 koni i sprzężony z manualną, 6-biegową przekładnią. Napęd przenoszony jest na obie osie,  przy czym na tylną dołączany elektronicznie. Okazało się, iż również poza drogą utwardzoną auto radzi sobie nieźle, co jak na miejską terenówkę – a tak traktuje się przecież SUV-y - było miłym zaskoczeniem. Dość znaczny prześwit i plastikowe osłony chroniące od spodu silnik pomagają w jeździe terenowej. Oprócz napędu 4WD auto ma także system wspomagający ruszanie i zjazd w terenie pofałdowanym – to nie jest gadżet, to się sprawdza w praktyce.

Fot. Janusz Steinbarth  Moment napędowy 320 Nm dostępny od 1800 obrotów powoduje, iż auto jest elastyczne na trasie i ładnie startuje spod świateł (10,2 sekundy do setki).  Według producenta, z tym silnikiem spala średnio 5,7 litra ON/100 km. W osiągnięciu takiego wyniku pomóc ma wskaźnik „ECO”, który w momencie osiągnięcia optymalnych do zmiany biegu obrotów zaczyna migać. Podczas fazy niskiego obciążenia elektrycznego i pełnego naładowania akumulatora sprzęgło automatycznie odłącza alternator, co zmniejsza obciążenie silnika. To jeden z patentów, podobnie jak elektryczne wspomaganie kierownicy, obniżających zużycie paliwa.

 Hyundai ix35 2.0 CRDi w opisywanej wersji Premium i z napędem na cztery koła kosztuje 119 900 zł, w wersji Classic z mniej komfortowym wyposażeniem 101 900 zł.  Najtańsza odmiana 2.0 Classic z silnikiem benzynowym i napędem 2WD dostępna jest za 79 900 zł.

Autor: Janusz Steinbarth Reklama

Komentarze

Autor: peppek
25.05.2010 13:08
za 120 tys można mieć outlandera który jest samochodem z innej bajki
  • Dodaj komentarz
  • Zaloguj się by pochwalić 0
Autor: KocykL
13.07.2010 13:56
Dokładnie, to jest jakieś koreańskie nieporozumienie. 120 tys. zł za Hyundaja ?!?!? Trzeba na głowę
upaść! :D Tyle powinien kosztować w Polsce największy ix55.

Za 120 tys. zł jest jakieś 10-12 lepszych SUVów na polskim rynku.
  • Zaloguj się by pochwalić 0
Autor: Jarpoz
25.05.2010 14:02
Linia stylistyczna zbyt piękna nie jest i w mojej ocenie słabo-europejska ( raczej
koreańsko - japońska ). Bliźniacza konstrukcja Kii stylistycznie zapowiada się lepiej.
Największym mankamentem tego auta jest obecność twardych, uwypuklonych plastików na na
tylnej części przednich siedzeń wyjątkowo uprzykrzających życie "roślejszym" pasażerom (
tylnych siedzeń ). Jest to rozwiązanie wręcz kretyńskie, gdyby chociaż te twarde i
uwypuklone na zewnątrz plastiki były jakąś półką i schowkiem można byłoby to z trudem
zaakceptować. Należy mieć ...
  • Dodaj komentarz
  • Zaloguj się by pochwalić 0
Autor: KocykL
13.07.2010 14:25
Dobrze napisane! Dużo korzystniejszą ofertą w tej klasie jest chociażby Skoda Yeti, choć jest też z
conajmniej 10 innych duuużżżooo lepszych aut w tej klasie i to często nawet tańszych od koreańczyka
  • Zaloguj się by pochwalić 0
Autor: Jarpoz
25.05.2010 14:06
nadzieję że KIA tego błędu nie popełni przez co wróżę jej większe zainteresowanie. Sadzę
że KII Sportage pomoże też ciekawszy design, dobrze byłoby gdyby też zadbali o lepsze
plastiki. Cena tego Hyundai`a jest kolejnym dużym mankamentem. Sukcesów nie wróżę. Natomiast
co do Outlandera - irracjonalny jest dla mnie brak regulacji kierownicy w dwóch
płaszczyznach utrudniający znalezienie wygodnej pozycji "roślejszym" kierowcom, relatywnie
mało miejsca z przodu, ale faktycznie sprawa wrażenie dojrzalszej konstrukcji niż ix35.
  • Dodaj komentarz
  • Zaloguj się by pochwalić 0
Autor: Mecenas
18.06.2010 06:55
Taaa a VW Tiguan 2,0 TDI kosztuje obecnie 86 tys zł netto ...
  • Dodaj komentarz
  • Zaloguj się by pochwalić 0
Autor: KocykL
13.07.2010 13:58
Ale to "koreańskie coś" nie jest konkurentem Tiguana ! W żadnym wypadku, to najwyżej konkurent
Suzuki GrandVitary czy Skody Yeti, chociaż bliżej mu do Dacii Duster.
  • Zaloguj się by pochwalić 0

Bezpłatny Newsletter

Ankieta:

Czy jesteś za zaostrzeniem przepisów dla nowych kierowców?

Motofakty © 2000-2010 Polskapresse Sp. z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o..