Jadąc między samochodami motocykliści łamią prawo

Przepisy / Warto wiedzieć

Autor: (pp) źródło: Gazeta Prawna

Liczba odwiedzin: 3995

Większość motocyklistów korzysta z niewielkich gabarytów swoich pojazdów i przeciska się pomiędzy samochodami stojącymi w korkach. Jest to jednak niezgodne z przepisami. Fot. Shutterstock Przepisy zabraniają jazdy na jednym pasie w tym samym kierunku obok siebie. Ponieważ manewr ten w wykonaniu motocyklistów trwa zaledwie chwilę, omijają oni w ten sposób nawet kilkanaście aut stojących w korku na raz. Jest to powszechna praktyka, ponieważ pozwala kierowcom jednośladów na szybsze pokonanie drogi przez miasto. Jednak w ten sposób naruszają oni przepisy ruchu drogowego.

CZYTAJ TAKŻE

Czy motocykliści powinni korzystać z bus pasów?

Motocykle Hondy bezpieczniejsze


Wynika to min. z definicji pasa ruchu, który zgodnie z nią jest przeznaczony do przejazdu jednego tylko rzędu pojazdów. Nie jest to jednak jedyny zapis zakazujący jazdy motocyklem pomiędzy samochodami.

– "Motocykliści nie powinni jechać, a właściwie przeciskać się pomiędzy rzędami samochodów po tzw. linii segregacyjnej dla dwóch pasów ruchu. Naruszają w ten sposób art. 16 ust. 4 ustawy – Prawo o ruchu drogowym" – mówi "Gazecie Prawnej" Adam Jasiński, konsultant ds. koordynacji instytucjonalnej w Krajowej Radzie Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.

Prawo nie dopuszcza zatem jazdy pomiędzy samochodami. Konsekwencje takiego kierowania motocyklem, poza mandatem, mogą dotyczyć także problemów z ewentualną wypłatą ubezpiecznia. "Gazeta Prawna" przywołuje przykład jednego z motocyklistów, który omijając stojące w korku auta zderzył się z pojazdem włączającym się do ruchu. Pomimo przyznania się do winy kierującego samochodem, firma ubezpieczeniowa nie zamierza wypłacić motocykliście OC twierdząc, że to on był winnym zdarzenia.

Przepisy ruchu drogowego mówią także o konieczności zachowania bezpiecznego odstępu od wyprzedzanego roweru, wózka rowerowego, motoroweru, motocykla lub kolumny pieszych. Według ustawy, odstęp taki powinien wynosić przynajmniej jeden metr.

Fot. Archiwum Polskapresse Jak wygląda jednak egzekwowanie tych przepisów w praktyce? Policjanci z reguły nie zatrzymują motocyklistów przeciskających się pomiędzy autami. Jak się okazuje, nawet jeśli dojdzie do wypadku, wskazanie winnego nie jest proste ze względu na tzw. wielość manewrów.

– "Motocykliści raz dokonują zmiany pasa ruchu, a innym razem omijają stojący pojazd lub wyprzedzają samochody. Dlatego w każdej sytuacji, gdy dojdzie do wypadku, policja ustala, jaki manewr w danym momencie wykonywał motocyklista i czy złamał przy tym przepisy" – mówi "GP" Dariusz Podleś z Biura Ruchu Drogowego w Komendzie Głównej Policji.

Innym przepisem, który jest nagminnie łamany przez kierujących jednośladami jest sygnalizacja zmiany pasa ruchu. Motocykliści często wykonują ten manewr tak szybko, że nie są w stanie go zasygnalizować.

Zobacz także

Komentarze

    • motocyklista
    • Dziękuję za usunięcie komentarza. Widać na portalu motofakty.pl są równi i równiejsi. Głos redakcji jest jedynym słusznym głosem..
    • MateuszA
    • Witam, ponieważ mamy problem techniczny z przywróceniem komentarza wklejam w następnym poście całość komentarza internauty o nicku motocyklista, z dnia 07.06.2011.
    • MateuszA
    • "Co za brednie!? Po przeczytaniu całości artykułu nie mogę oprzeć się wrażeniu, że autor nie może znieść widoku przejeżdżających koło niego motocykli, kiedy on tkwi w swoim samochodziku wracając lub jadąc do pracy w stronę biurowców na warszawskim Mokotowie przy ul Postępu. Radzę autorowi aby swoje kompleksy pozostawił dla siebie i zmienił prace, aby nie tracił dzień w dzień 2 godzin na dojazdy do wskazanego wcześniej miejsca i niech przestanie udowadniać bzdury o łamiących prawo motocyklistach. Spróbuj kolego autorze w pełnym kombinezonie stać sobie w korku za autami bo tak się komuś podoba!
    • MateuszA
    • W imieniu redakcji pragnę także jeszcze raz internautę o nicku motocyklista przeprosić za usunięcie komentarza. Decyzja została podjęta zbyt pochopnie, za co sypiemy głowę popiołem. W żadnym wypadku intencją redakcji serwisu motofakty.pl nie jest ograniczanie swobody dyskusji. pozdrawiam, Mateusz Aleksandrowicz kierownik redakcji serwisów tematycznych Grupa Wydawnicza Polskapresse
    • mirror
    • Mateuszu, tu masz opinię podinspektora Krzysztofa Burdaka, szefa sekcji Ruchu Drogowego krakowskiej Komendy Miejskiej Policji: http://serwisy.gazeta.pl/motocykle/1,59445,5614551,WSZYSCY_SIE_ZMIESCIMY.html Usuń więc ten artykuł, albo napisz sprostowanie i przeproś za wprowadzanie ludzi w błąd. Bo wyślę linki do obu artykułów wszystkim Twoim znajomym na facebooku, żeby pokazać jak jesteś zorientowany w kwestii PORD i będą przez długi czas nabijać się z Twojego dziennikarskiego kunsztu.
    • motocyklista
    • Dziękuję za przywrócenie mojego głosu. Moim celem było zrównoważenie opinii zaprezentowanych przez autora, który - moim zdaniem - zbyt jednostronnie potraktował temat, co przedstawiło motocyklistów w negatywnym świetle - jako notorycznie łamiących prawo. Zgadzam się oczywiście, że jazda w korku wymaga szczególnej ostrożności i uwagi. Należy zachować szczególną ostrożność i ZDROWY ROZSĄDEK (czego oczywiście wielu kierowcom motocykli niestety brakuje). Niemniej jednak nie każcie nam kierowcy aut stać w korkach, bo nie po to przesiadamy się na zwinne motocykle, aby stać w upalne dni w korkach.
    • MateuszA
    • @mirror: Artykuł jest opracowaniem tekstu z Gazety Prawnej, jest to zresztą w materiale zaznaczone. Jak zwykle zresztą w przypadku przepisów, ile osób i prawników, tyle interpretacji prawnych danego zapisu. Możemy sprobować stworzyć materiał-polemikę z tezą postawioną w dzienniku. Co Wy na to? Mirror może spróbujesz stworzyć jakiś tekst, który rozpocznie dyskusję? :) Przypomiam, że serwis motofakty.pl posiada także zakładkę 'Społeczność', w której autorzy mogą dzielić się swoimi tekstami. To jak, spróbujemy? :)
    • mirror
    • @MateuszA Dzięki, bardzo chętnie podejmę polemikę :) Jak tylko znajdę chwilę, napiszę tekst, w ramach przeciwwagi dla krytycznych wobec motocyklistów opinii czytelników medium, które już w samej nazwie ma tendencyjny claim "wszystko o SAMOCHODACH" ;)
    • MateuszA
    • @mirror Fajnie. Z chęcią przeczytam taki materiał :)
    • Marek Lacki
    • Art. 2 pkt. 7 Prawa o ruchu drogowym mówi wyraźnie: "pas ruchu - każdy z podłużnych pasów jezdni wystarczający do ruchu jednego rzędu pojazdów wielośladowych, oznaczony lub nieoznaczony znakami drogowymi". Mowa jest o pojazdach WIELOŚLADOWYCH, a motocykl jednośladowy, pojazdem wielośladowym nie jest i w związku z tym może poruszać się obok innego uczestn. ruchu po tym samym pasie. Druga sprawa to odstęp. Przepisy mówią wyraźnie od kogo należy zachować odstęp 1m. Nie ma tam wzmianki o wyprzedzanych samochodach, lecz np. rowerach. Propon. autorowi zapoznanie się z przepisami PRZED publikacją.
    • berberys
    • Ten artykuł jest jawnym podburzaniem kierowców samochodów. Nie zawiera on zadnym poprawnych danych. Tłumaczenie się ze jest na podstawie artykułu z Gazety prawnej jest żenujące i dyskwalifikujące autora tego artykułu. Przepisy ruchudrogowego są jakie są i nie zakazują jazdy motocyklem między samochodami. Mało rowerem można teraz jeżdzić nawet z prawej strony. Czy to jest bezpieczne czy nie - nie wiem - ale jezeli ustwodawca wprowadził taką mozliwość dla rowerzystow wnioskuje że tak. Na koniec - jezeli artukuł jest prawdą, to dlaczego policja nie wystawia za taką jazde motocyklem mandatów ?????
    • turbo.auto.pl/ Ośrodek szkolenia kierowców
    • Warto zastanowić się też nad swoim zachowaniem i przepuścić czasami motocyklistów. Dzięki temu zwalnia się przestrzeń na drodze, po prostu robi się luźniej. A my blokując motor co zyskujemy? sasysfakcję?
    • jarha
    • Zmiana przepisów dla motocyklistów na TAK, ale cofnięcie rozszerzonych uprawnień dla rowerzystów !! ( hmm z 70% nie posiada w ogóle uprawnień i najmniejszego pojęcia o ruchu drogowym ) to tyle.
    • wismar2
    • Pochwalam. Nie wiem, czy niektórzy rowerzyści za bardzo nie wzięli sobie do serca, że "wszystko mogą na drodze". Już kiedyś opisywałem w jednym z postów o rowerzystach jeżdżących na jednokierunkowych pod prąd. Nadal widzę podobne zjawisko. Z tego wynika, że każdy kto kupi sobie rower może śmigać po ulicach aż miło. Co do motocyklistów, uważam osobiście, że nie należy ładować wszystkich do jednego wora. Ale niektórzy dają ostro w gary. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz