Możesz stracić prawo jazdy za zjedzenie cukierka

Prawo jazdy

Autor: Magdalena Jadach

Liczba odwiedzin: 14252

Zapalenie papierosa, zjedzenie cukierka czy wypłukanie ust płynem dezynfekującym może nam przysporzyć wiele kłopotów. Policyjne alkotesty podają błędne wyniki pod wpływem tych substancji, a kierowcy czasem tracą z tego powodu prawo jazdy. Udowodnienie niewinności może nam zająć nawet kilka tygodni. Fot. Archiwum Polskapresse

W takiej sytuacji znalazł się Stanisław Kracik, wojewoda małopolski. W czasie rutynowej kontroli policji został poproszony o dmuchnięcie w alkomat. Urządzenie pokazało 0,4 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Wojewoda poprosił o sprawdzenie tego na stacjonarnym urządzeniu na komendzie.

- Byłem absolutnie pewien, że wynik jest błędny. Nic nie piłem, więc tym bardziej chciałem to wyjaśnić - tłumaczy wojewoda. Kilka minut później został poddany drugiemu badaniu na alkomacie stacjonarnym w komendzie przy ul. Mogilskiej. Urządzenie pokazało wynik 0,00. Jednak kierowcy i tak zostało zatrzymane prawo jazdy. Tak właśnie wygląda policyjna procedura. Funkcjonariusze mają aż 7 dni na wysłanie dokumentów do sądu rejonowego, gdzie zapadnie wyrok.

- Czekam na ustalenie daty rozprawy. Mam nadzieję, że szybko zostanie to załatwione i odzyskam swoje prawo jazdy - mówi Kracik.

Policja nie dysponuje statystykami, które mówiłyby, jak często zdarzają się takie sytuacje. Najwięcej można tu zarzucić samym procedurom policyjnym, a nie urządzeniom pomiarowym. W większości krajów policjanci mają jasno wyznaczone zasady postępowania, kiedy jeden z wyników znacznie różni się od drugiego. Wtedy wiadomo, że np. gdy drugi wynik wynosił zero, to przyczyną pierwszego był prawdopodobnie tzw. alkohol resztkowy zalegający w ustach.

Polscy funkcjonariusze mogą, ale nie muszą zwolnić kierowcy. I najczęściej kierują sprawę do sądu, ponieważ nie chcą sami podejmować decyzji. Kierowca traci więc prawo jazdy aż do wyjaśnienia.

W ubiegłym roku krakowski Instytut Ekspertyz Sądowych wykonał szczegółową analizę różnic pomiarowych powstających przy pracy alkotestów. Badanie to zostało wykonane na polecenie Komendy Głównej Policji. IES zalecił, aby zmienić zasady traktowania pierwszego wyniku badania alkotestem. Tym bardziej że jest wiele czynników, które mogą wpłynąć na wyniki badań. Do tej pory nie zostały wprowadzone zmiany w policyjnych procedurach.

Jeśli więc mamy w ustach alkohol z cukierka z likierem czy też po płukaniu ust płynem dezynfekującym, pomiar będzie nieprawidłowy. Dlatego w instrukcji większości alkotesterów znajdziemy zastrzeżenie: pomiar wolno wykonywać po 15 minutach od kontaktu z jakimkolwiek alkoholem. Przed pomiarem funkcjonariusz sam powinien o to zapytać, a w naszym interesie jest powiedzieć o tym, że coś jedliśmy czy piliśmy.

Jeżeli badanie alkotestem wykaże zawartość alkoholu w wydychanym przez nas powietrzu, mamy prawo poprosić o powtórkę badania. - Są dwa badania poziomu zawartości alkoholu w momencie kontroli ulicznej. Kierowca może poprosić o badanie krwi - tłumaczy Dariusz Nowak, rzecznik małopolskiej policji.

Zobacz także:
Kurs reedukacyjny zamiast egzaminu

Większe uprawnienia Inspekcji Ruchu Drogowego

Zobacz także

Komentarze

    • 000bryan
    • Niestety alkotest wykryje w przypadku, nie mówiąc poprzez badanie krwi, resztki alkoholu nawet po zjedzeniu warzywnej sałatki z jabłkami bo one po kilku godzinach ulegają naturalnej fermentacji zanim zostaną wydalane w postaci stolca i to samo dotyczy niektórych dżemów czy marmolad np. w drodżdźówkach kupionych w cukierniach. Te nie zmienione procedury to jest jak nieświadomy udział w programie STRACH SIĘ BAĆ tylko z tą różnicą, że nie mówi się BOISZ SIĘ? NIEPOTRZEBNIE! Ja sam muszę uważać co jem bo b. łatwo stracić prawko. POLSKAto jakWYRODNAMATKA, bo zamiast opiekować obywatelami to upokarza
    • motor56
    • Zjedz cukierka z alkoholem i dmuchnij zaraz w alkomat. Tylko się nie nie zdziw jaki ci wyjdzie 40 promili alkoholu we krwi. Podobno tak samo jest, gdy opary z płynu do spryskiwaczy dostaną się do kabiny. Z tym, że stężenie alkoholu będzie mniejsze.
    • anro
    • Popierwsze trzeba dopasować nasze prawo do Unii, , gdzie jest dopuszczalne 0,5 promilla, po drugie- władze policji muszą dać odpowiednie wytyczne policjantom z drogówki, żeby się nie czepiali tam gdzie nie trzeba, bo złośliwe działania policjantów drogówki widoczne są na każdym kroku . Nikt ich nie szkoli niestety i nie kontroluje.
    • lech1963
    • W Polsce człowiek jest obywatelem, na świecie obywatel danego kraju jest człowiek! Tak jest bo w Unii jak państwo popełni błąd to ponosi tego konsekwencje! W Polsce mam nadal myślenie socjalistyczne i takie podejście do problemu!
    • kolrobkol
    • Jasne-niech lepiej łapia piratów drogowych,wymysł z d... strony Edytowany przez moderatora
    • Anulka (gość)
    • Kiedy w tej Polsce bedzie normalnie???!!!! ....niech wymysla w koncu cos madrego,bo zwymiotowac mozna tymi coraz to nowszymi przepisami,ustawami itd. A nasza POLICJA to juz w ogole przekracza wszelki podziw!!!! ....sami jezdza pod "wplywem" i jakos nie ma ich kto skontrolowac!!!! Zycze powodzenia wszystkim,ktorzy dbaja o higiene jamy ustnej i wsiadaja za kolko-UWAGA,bo uzywanie plynu do plukania ust grozi utrata prawka!!!!!!

Dodaj komentarz