Odpowiedzialność za używane

Porady / Zakup Auta

Autor: Jan Nowicki

Liczba odwiedzin: 50286

Niewielu klientów komisów samochodowych wie, że auto, które zepsuje się na drugi dzień po zakupie, można reklamować.

Odpowiedzialność sprzedawcy używanych towarów jest niemal taka sama, jak nowych.

 

- Mieliśmy zgłoszenia od osób, które kupiły auto po wypadku jako bezwypadkowe, z przekręconym licznikiem kilometrów, z zastawem bankowym - wylicza Małgorzata Rothert, miejski rzecznik konsumentów z Warszawy - Wszystkie te sytuacje dają podstawy do roszczeń klienta w stosunku do sprzedawcy. Sprzedawca jest zobowiązany do naprawy, wymiany, albo Fot. Wojciech Kołatek odstąpienia od umowy, czyli zwrotu pieniędzy. Klient może dochodzić swoich roszczeń także na drodze sądowej.

 

Używany niezgodny z umową

 

Ustawa sprzedaży konsumenckiej z 2002 r. (weszła w życie w styczniu 2003 r.) zakłada odpowiedzialność sprzedawcy za sprzedany towar, także używany. Dotyczy to również samochodów, bo to także jest towar konsumpcyjny. Sprzedawca musi być przedsiębiorcą, czyli samochód powinien być kupiony „na fakturę”, a nie na podstawie umowy cywilno-prawnej z osobą prywatną. Nabywca zaś powinien być osobą fizyczną a kupiony samochód nie może być wykorzystywany do działalności zawodowej lub gospodarczej.

 

Sprzedawca powinien dokładnie poinformować kupującego o wszystkich cechach auta, a więc także o istniejących usterkach. Musi także umożliwić dokładne obejrzenie i sprawdzenie samochodu

- Nie znaczy to jednak, że klient powinien np. jechać do specjalistycznego warsztatu na przegląd samochodu - mówi Małgorzata Rothert - Wystarczy jak obejrzy pojazd w miejscu sprzedaży.

Ustawa posługuje się terminem niezgodności z umową - towar jest zgodny z umową, jeśli nadaje się do celów, do jakich jest zwykle używany, a jego właściwości odpowiadają właściwościom cechującym ten towar. Innymi słowy, samochód jest zgodny z umową, jeśli jest sprawny i nie ma usterek. Jeśli sprzedawca poinformował kupującego o istniejących wadach, to za nie już nie odpowiada. Auto, które zepsuło się po kupnie (oczywiście nie z winy klienta), jest niezgodne z umową, bo kupowaliśmy sprawny samochód.

 

Z roszczeniem do sądu

 

Odpowiedzialność sprzedawcy trwa dwa lata, ale za zgodą klienta można ją skrócić do roku - umowa musi mieć formę pisemną. Gdyby w takiej umowie sprzedawca zawarł np. klauzulę, że nie odpowiada za wady ukryte, to będzie ona z mocy prawa nieważna. Nabywca po stwierdzeniu wady kupionego samochodu ma dwa miesiące na zgłoszenie tego sprzedawcy. Ale uwaga - najlepiej zrobić to w formie pisemnej. Jest tu pewien haczyk niekorzystny dla sprzedawcy - jeśli w ciągu 14 dni nie odpowie na reklamację, to tak jakby ją uznał. Kupujący może się domagać naprawy lub wymiany towaru, ewentualnie odstąpienia od umowy, czyli zwrotu pieniędzy - W przypadku używanego samochodu wymiana raczej nie wchodzi w grę - mówi rzecznik – Pozostaje naprawa lub zwrot ceny.

Zdaniem Małgorzaty Rothert, niewiele spraw kończy się polubownym załatwieniem, najczęściej trafiają one do sądu - Trzeba pamiętać o starannym zgromadzeniu wszelkich dowodów: ekspertyz, opinii, zeznań świadków - mówi - Aby jak najbardziej uwiarygodnić nasze roszczenia.

Pozew składamy do sądu w miejscu siedziby firmy, od której kupiliśmy auto. Jeśli roszczenie ma wartości do 30 tys. zł, to jest to są sąd rejonowy; powyżej - okręgowy. Istnieją jeszcze tzw. polubowne sądy konsumenckie – tu postępowanie trwa szybciej i jest bezpłatne. A po bezpłatne porady klienci mogą się zgłaszać do powiatowych rzeczników konsumentów lub organizacji konsumenckich, np. Federacji Konsumentów.

Komentarze

    • Tomasz (gość)
    • Taka mała uwaga, zmieniły się przepisy i sprawy do 75.000 złotych rozpatrywane są przez Sądy Rejonowe, czego najwyraźniej autor nie doczytał.
    • kier (gość)
    • to szczegół wiec sie nie czepiaj - autor
    • SNUKS (gość)
    • LUDZIE WYPOWIADAJCIE SIE !!!!!
    • mik (gość)
    • Ach komisy... czy ktoś mógłby wskazać jeden całkowicie uczciwy? Ja kupiłem w komisie w Tarnowskich Górach "bezwypadkowego" Matiza 1999. Dla mnie wyglądał dobrze, ale już nazajutrz po kupnie, fachowiec powiedział mi, że auto było malowane. Przebadałem auto u rzeczoznawcy, a ten stwierdził, że prawie wszystkie elementy były malowane i szpachlowane. WYstąpiłem z pismem do komisu o zwrot pieniędzy. Najpierw zaproponowali gwarancję (2 lata) na lakier. Odmówiłem. Później telefonicznie zgodzili się oddać pieniądze. W ustalonym dniu właściciel zadzwonił do mnie i powiedział, że dziś nie może mi wypłacić kasy, bo nie ma pieniędzy. Minął ponad miesiąc zwodzenia mnie. W końcu właściciel przysłał mi potwierdzenie, że oddadzą mi pieniądze. Niestety nie określił terminu. Za namową Rzecznika Konsumentów wystosowałem pismo, w którym określiłem ostateczną datę zwrotu kasy. W dwa miesiące po kupnie auta odzyskałem swoje pieniądze. Myślę, że spowodowane to było tym, że właściciel komisu wiedział, że prawnie nie ma już żadnych możliwości. Moja rada. Jeśłi kuoujecie w komisie, weźcie ze sobą kogoś kto naprawdę zna się na autach. A jeśli już dojdzie do sytuacji "niezgodności z umową" (również opis w ogłoszeniach w internecie), nie poddawajcie się. Trochę cierpliwości i wygracie. Nie pozwólmy komisom sprzedawać nam byle czego, nie dajmy się oszukiwać. Powodzenia
    • Johny (gość)
    • Ja kupiłem Golfa 2 w Komisie w Chrzanowie miał być bezwypadkowy z przebiegiem 160 tyś rok 1990 z wygladu był fajny przez pierwsze 2 tyg aż się nie zaczoł jebać i okazało sie ze 1 srtona id przedniego do tylniego błotnika była cała jebana i wstawiana nowa i na drzwiach zaczeła pękać szpachla:) ale to jeszcze nic po paru wizytach w serwisach u mechaników każdy mi mówił ze mu sie numery nie podobają aż któregoś dnia okazało się ze to jest zwyczajny przeszczep i cała ściana grodziowa jest przespawana od innego a nr na silniku jest taki jak by gość go nabijał w domu po wypiciu litra na głowe .Pojechałem z reklamacja po czym własciciel powiedział że mu tego nie udowodnie i że auto będzie stało na parkingu policyjnym a ja kase może za 5 lat dostane a auto zgnije .Pużniej stwierdził że sam wymieniłem silnik chciałem to załatwić bez echa i zamienic na inny samochów z dopłatą wszystko było dogadane gdy wruciłem z kasą gość zjechał mi z cena mojego auta 2,5 tyś gdy sie zgodziłem zaczoł kombinować i dalej zjezdzaćz ceną nie mówić ze koło 1 tyś zł wpakowałem w silnik i sprzęgło które sie zjebało po 4 tyś km:)A więc uwaga na komisu w Chrzanowie i na kątach.
    • ??? (gość)
    • Kto mi powie dlaczego większość starszych samochodów w gostyńskich komisach ma przebieg ok 102000km bez względu na roczniki. Czyżby odkręcano liczniki?
    • MARZA (gość)
    • DO JOHNY!!! NAJPIERW NAUCZ SIE PISAĆ... Z TEGO MOŻNA JUŻ WYWNIOSKOWAĆ, ŻE LEPSZEGO SAMOCHODU NIE DAŁ BYŚ RADY KUPIĆ JAK TYLKO TAKI, KTÓRY BYŁ WALONY Z KAŻDEJ STRONY I W DODATKU MIAŁ PRZEBITE NUMERY! "a nr na silniku jest taki jak by gość go nabijał w domu po wypiciu litra na głowe" GDZIE TY MASZ OCZY? BOSHE!!! "z wygladu był fajny" - CO TY BABA JESTES? A NP NUMEROW SZYB NIE SPRAWDZALES? ZACIEKÓW OD LAKIERU, SZEROKOŚCI MIĘDZY CZĘŚCIAMI NADWOZIA, ITP ITD...???!!! "na drzwiach zaczeła pękać szpachla" TO DOPIERO TRZEBA BYĆ SZLEPYM, ZEBY TEGO 2 TYG WCZEŚNIEJ NIE ZAUWAŻYĆ!!! "1 tyś zł wpakowałem w silnik i sprzęgło które sie zjebało po 4 tyś" TO DOPIERO TRZEBA BYĆ GENIALNYM! PO 4 TYS ZEPSUĆ SILNIK I SPRZĘGŁO!!! BUAHAHAHA! CO ZA CIEMNOTA! POZDRO
    • otis (gość)
    • z tego miejsca można zaapelować do tworzących witrynę motofakty.pl o stworzenie jakiegoś miniforum do demaskowania nieuczciwych komisów samochodowych. Użytkownicy, których spotkała niemiła niespodzianka w postaci "towaru niezgodnego z umową" mogliby się wypłakać na tym forum i przestrzec innych kupujących. Oczywiście powinno się także znaleźć miejsce na wyjaśnienia dla właścicieli komisów, żeby nie było, że nie mogą się bronić. Proszę przemyśleć tą sugestię z mojej strony. Często piszecie jak ustrzec się przykrych niespodzianek przy kupnie auta. Czas zadziałać w bardziej radykalny sposób. PS. do snuksa: wiem, że tobie nie było do śmiechu, ale podczas czytania twojego komentarza nieźle się bawiłem. Pozdrawiam
    • zimek (gość)
    • polecam tez oszustów z komisu w pabinicach ROccAR złodzieji i naciągaczy oferujących złom jako cudo techniki kupiłem u nich passata w dieslu 16.td juz 2-go dnia rzucił palenie,-3stopnie C ,160 000 km okazalo się w warsztacie 460 000 orane w niemczech na taxi wpis -sprytnie zaklejone na brifie kalkomanią o ich odpowiedzialności za ten zlom nie bylo mowy wszyscy nagle wyparowali ten co niby własciciel wyjechał inni nic nie wiedzieli .potem dowiedziałem sie iż spredawał auto kolesia. po 3 tygodniach dalem sobie bobu i spredałem za cene złomu nie nadawalo to się na nic pozdrawiam papianickie komisy a wszczególnosci komis roccar niech was szlag
    • snuks (gość)
    • Do Johny: Może prościej bedzie jak podasz nazwe i adres tego komisu w chrzanowie.Odpłacisz sie tym gościowi!!!!!!!!!!!!!! Pozdrowienie dla Auto Komisu Duet w Chełmku, tam też nieżle kręcą z samochodami!!!!!
    • snuks (gość)
    • Do Otisa Jak dziś przypominam sobie moją wizyte w Opel Mucha w Mikołowie, to tez juz sie z tego śmieje. Starałem sie opisać wszystko dokładnie tak jak było.Pozdrawiam Wszystkich MOZE KURNA AUTOR ARTUKUŁU POMIŚLI NAD TAKIM FORIUM, GDZIE MOŻNA BY POLEMIZOWAC NIE TYLKO O HANDLU SAMOCHODAMI ALE CAŁEJ OTOCZCE MOTORYZACJI MOZE WTEDY UDALO BY SIE ZNALEŹĆ JAKIES PORZĄDNE KOMISY
    • kawasaki (gość)
    • Może nie powinienem się wypowiadać ale jestem właścicielem komisu 100% samochodów jest przez nas kupowanych od właścicieli, staramy się mieć dobre samochody na ile się da gdy auto ma poprawki lakiernicze lub delikatne kolizje (bez wstawiania żadnych elementów konstrukcyjnych) to je też kupujemy, nie handlujemy służbówkami bo każda ma przejechane 300000 nie kupujemy połamańców bo nie chce mi się na nie patrzeć a i kłamać nie lubię gdybyśmy mogli kupowalibyśmy same igły ale takich na rynu niestety brak . Gdy mamy igłę klient musi dobrze zapłacić i wtedy pojawia się problem ludzie chcą kupić tanio młode auto z małym przebiegiem bezwypadkowe i bez rys na lakierze no to sorry takie rzeczy to tylko w erze. Ps. Wymagając uczciwości wymagajmy jej najpierw od siebie. Handlując samochodami nie da się być w 100% uczciwym, po prostu ale można się starać aby ludzie przez nas nie płakali i my się staramy i może dlatego na placu mamy mało samochodów.
    • snuks (gość)
    • kawasaki napisał: ludzie chcą kupić tanio młode auto z małym przebiegiem bezwypadkowe i bez rys na lakierze. No i właśnie komisanci takie samochody oferują. Napewno nie raz kręciłeś licznik lub picowałeś lakier!!! Napewno wciskasz te seme kity co inni komisanci.A bo to nic nie wiesz o samochodzie, bo nim nie jeździłeś.Właścicielem zawsze była kobieta, albo stary dziadek. NA SAMOCHODACH ZARABIACIE KUPE FORSY, WIEC DLACZEGO MACIE ZA NIE NIE ODPOWIADAC. NA POSREDNICTWIE KREDYTOWYM TEZ ZARABIACIE!!! NA UBEZPIECZENIACH MOżE TEZ NIE ZARABIACIE CO ? RADIA, ALUSY I INNE GADZETY SPRZEDAJECIE OSOBNO, A OPONY ZIMOWE Z FELGAMI TO CIEżKO KUPIC W JAKIMKOLWIEK KOMISIE RAZEM Z SAMOCHODEM. W salonie na nowym samochdzie klasy kompakt zarabia sie jakieś 5-8 procent jego wartości a w komisie na samochodzie który jest wystawiony za 12 tys potraficie wyciągnąć 4 tys na czysto razem z ubezp i kredytem a gadzety od samochodu sprzedajecie osobno. Dobrze że jest takie prawo, że można sie wreszcie dobrać do dupy nieuczciwym handlarzom
    • SNUKS (gość)
    • Chciałem jeszcze przestrzec wszystkich przed komisem Pollmarex który jest przy trasie bielsko-biała-kraków w Kleczy. Tuz za Wadowicami po prawej stronie. Tam też sprzedają oszuści. Klepią i picują samochody w Bulowicach a później przywożą je do komisu i sprzedają żekomo od pierwszego właściciela, oczywiście kobiety. A właściciel niejaki pan Piotrek to kawał kłamcy i skórwysyna. Mojej znajomej wcisnął Toyote Yaris która była walona z każdej strony jako samochód bezwypadkowy. Przestrzegam Pollmarex to shit
    • BOSSM5 (gość)
    • LUDZIE!!! PRZESTANCIE WIERZYC W BAJKI!!! Auto 90r i 160tkm????? Przeciez to jest po prostu NIEMOZLIWE!!! TAKICH AUT NIE MA W PL!!! Sprowadzane nawet z rocznika 2000 maja w 90% grubo ponad 300tkm!!! Pic o aucie z 90r i 160tkm jest dobry tylko dla naiwniakow :-P
    • ronin99
    • W Katowicach tez jest taki komis na Dąbrówce wielkiej a konkretnie między Dąbrówką a Szopienicami (zjazd z trasy Katowice-Warszawa koło Castoramy, potem na skrzyżowaniu w prawo i prosto). Na internecie autko cud-miód 6999 PLN Espero z LPG 1997 przebieg 140 tys. do jazdy, bezwypadkowe i w ogóle brać bo zaraz zostanie sprzedany. Przyjechałem i zobaczyłem ten cud: lakier wypłowiały i porysowany, tapicerka wytarta i brudna, alarm dostawał pomieszania zmysłów,rdza i ślady po kolizji, otwieram bagażnik a tu się leje strumień wody z klosza lamp, po felgach zardzewiałych i po nasionach w rynienkach
    • ronin99
    • odpływowych pełno nasion z zeszłego roku a opglądałem w marcu tego roku, do tego syf taki na aucie że szkoda gadać. Sprzedawca mnie zobaczył i to ze oglądam i leci w te pędy do mnie mówiąc że samemu nie można oglądać a ja mu na to że już i tak obejrzałem i nie chcę tego auta za darmo.Na placu samochodów od groma a plac mały - auta upchane ze ciezko było sier przecisnąć. KOMISY SA DOBRE.....DLA ICH WŁAŚCICIELI
    • ronin99
    • MAŁA POPRAWKA: PO NASIONACH W RYNIENKACH ODPŁYWOWYCH Z ZESZŁEGO ROKU WIDAĆ BYŁO ŻE AUTO STOI DŁUGO A OGLĄDAŁEM JE W MARCU.
    • rafi2004
    • Ja sprzedalem opla corse z przebiegiem 247 000 km oczywiscie za nizsza cenne ze wzgledu na przebieg, chcialem byc uczciwy!!! Nastepnego dni auto bylo juz na gieldzie z przebiegiem 137000 km i oczywiscie za wieksza kase, w taki sposob postepuje wiekszosc komisow w Polsce,a ingerencja przy liczniku jest praktycznie nie douwodnienia.
    • Jedyna słuszna marka to BMW
    • Sprowadzam auta na handel, sporadycznie. Glupi jest ten ktory kupujac np sprowadzonego golfa 4 tdi 98r za 18tys zl mysli, ze kupuje bezwypadkowa "igle"! Takie auto w Niemczech kosztuje 5 tys euro! Ktos kupi takie auto za takie pieniadze i jeszcze ma czelnosc latac z reklamacja??? Mysli,ze znalazl jelenia, a sam okazuje sie jeleniem. Ja sprowadzam cale, nie robie przy nich nic i gdy wystawie cene przy ktorej za auto za 12 tys zl zarobie 1.000zl, to jak ktos sie nie zna to sie puka w pusty leb. Sami chcecie kupowac szroty z cofnietym licznikiem!
    • ravv
    • [quote="BOSSM5"]LUDZIE!!! PRZESTANCIE WIERZYC W BAJKI!!! Auto 90r i 160tkm????? Przeciez to jest po prostu NIEMOZLIWE!!! TAKICH AUT NIE MA W PL!!! Sprowadzane nawet z rocznika 2000 maja w 90% grubo ponad 300tkm!!! Pic o aucie z 90r i 160tkm jest dobry tylko dla naiwniakow :-P[/quote] Szczera prawda. Wystarczy policzyć auto ma blisko 18 lat a przebieg 160 tys, to wychodzi około 700 kilomerów miesiecznie. Śmieszne.
    • flyOz
    • Podzielam zdanie snuksa (18.08.2006 17:15) dot. komisu "Duet" w Chełmku. Vectra, na którą owi ludzie udzielali gwarancji mechanicznej, okazała się kopcącym (włącznie z silnikiem) gratem. Po stwierdzeniu naszego mechanika dokonującego oględzin, że silnik nadaje się do remontu, gościu zatrzanął nam maskę przed nosem... Szkoda słów na to co było potem... Wulgaryzmów było co nie miara!!! Kawał ...a i oszusta!!! Ot co...
    • Eliza30
    • Kupiłam 3 letnie auto od firmy na jednoosobową działalność gospodarczą. Sprzedawca zapewniał, że auto miało tylko stłuczkę ale była to tylko blacharka i rozbity reflektor i że nie wystrzeliły poduszki. Na drugi dzień mechanik stwierdził, że jest uszkodzenie serwo. Dotarłam do protokołu likwidacji szkody i okazało się, że pojazd był po „szkodzie całkowitej”. Wystrzelone były poduszki. Silnik leżał na ziemi. Protokół szkody obejmował skrzynię biegów i inne. Gdybym wiedziała, że auto było tak uszkodzone nie kupiłabym go. Czy mam szansę domagać się odstąpienia od umowy ?
    • Magic1972-12
    • zawiodłem się na autokomisie specjal z międzyrzecza. Sprzedali mi auto z uszkodzoną skrzynią. Na początku było niewielkie huczenie ale w krótkim czasie stało się nieznośne. Musiałem wymienić skrzynie, dwumas z dociskiem i sprzęgłem, rozrusznik, poduszki silnika. Jestem w plecy kilka tysięcy złotych. Auto obecnie stoi w serwisie i czekam na kolejny werdykt co jeszcze trzeba zrobić. Uwaga, mają po sąsiedzku stacje diagnostyczną. Niepolecam !!!
    • marlen
    • witam kupiłam pierwsze auto, sprowadzane, rocznik 2005, 25 tys przebiegu, własciciel: starsza pani:) bezwypadkowy po m-cu mąż stuknąl w znak, u blacharza okazało sie ze byl bity, i naprawiany byle jak, nasza naprawa wyszła 7tys ale zrobiona porządnie(poduszki, blacharka, malowanie, wymiana części) po m-cu wymieniliśmy zawory w silniku, a niedawno okazalo sie ze nie ma katalizatora tylko pusta puszka:) łącznie do samochodu włożyliśmy 9,5 tys jego wartość dla nas (oprócz sentymentów i nerwów:P) to jakieś 39tys, nowy taki sam to 33tys:( [b]nigdy nie kupie używanego samochodu!!!!![/b] pozdro
    • marlen
    • a na apel o nieuczciwych sprzedawcach auto kupiłam u pana z Mysłowic zastanawiałam się czy mozna zrobic imienna liste nieuczciwych sprzedawcow??? skoro oni nas kroja na takie pieniądze to my możemy im robic antyreklame?! pozdrawiam wszystkich oszukanych nastepnym razem bedziemy ... mądrzejsi?;)
    • Jedyna słuszna marka to BMW
    • ELIZA30- masz szanse odzyskac pieniadze. towar niezgodny z umowa. MARLEN- za umieszczenie danych bez zgody jest sprawa w sadzie,
    • bodziu1969
    • Właśnie zakupiłem samochód w komisie w Orchowie pod łodzią. Samochód po drobnej stłuczce, naprawiony, cacy. Poduszki na miejscu,blaszki i reszta też,siadać i jechać. W najbliższym terminie umówiłem się jednak w ASO NISSAN na potwierdzenie tych "bajeczek". Po trzech dniach od momentu zakupu dokonano sprawdzenia i...oj wyszło -wycięte wszystkie poduszki powietrzne -oporniki w kierownicy dla oszukania komputera pokładowego -pdostowane byle jak podłużnice i nie zabezpieczone przed korozją -powiązane z powyższym naprężenie poduszek silnika -itp,itd. Złożyłem reklamacje i czekam na odzew
    • bodziu1969
    • Łącznie prawie 30 punktów usterek. Próbuje skorzystać z "odstąpienia od umowy kupna-sprzedaży". Czy sprzedający musi czy tylko może się na to zgodzić proponując inne rozwiązanie. Dodam,że FIRMA sprowadziła samochód z zagranicy a więc jest importerem i żyje z handlu samochodami. Naraził może zdrowie a może i życie w celu osiągnięcia korzyści finansowych.
    • betty31
    • Od wczoraj szukam forum o nieuczciwych komisach i tutaj znalazłam jedyny wątek. w najbliższym czasie założę swoje. Chciałam ustosunkować się do komisu DUET z Chełmka o którym pisaliście. 2,5 roku temu kupiłam za duże pieniądze Vetrę z przebiegiemi 145 tys. Myslałam, ze skoro duża kasa to przebieg uczciwy... o ja głupia. wczoraj auto sprzedawałam i pojechałam do mechanika.... okazało się że auto w dniu kupna miało ponad 210 tys. Kupiłam je z ksiązką oraz BYŁAM w salonie opla na diagnozie. Widocznie Pan z DUETu niezłe ma układy. tylko co ja moge po 2,5 roku takiemu zrobic?
    • betty31
    • nie byłabym taka pewna, że jest sprawa w sądzie, ponieważ działąlnosc gospodarcza NIE podlega pod ochronę danych osobowych. Więc niby dlaczego do sądu? a wolnośc wypowiedzi też w Polsce jest. Ja się rozeznam jak to ugryźć bo mnie tak komis wkurzył ze nie daruję.
    • michalik80
    • Zawsze są komisy bardziej pewne. Na przykład takie przy dilerze. Sam kupiłem w takim auto w warszawie przy płowieckiej. Nie tam, że jakieś kilkuletnie, ale 2 letnie z naprawdę niewielkim przebiegiem. Może cena nie była najniższa, ale tez nie była też zawyżona. Auto jak do tej pory się sprawdza. Miejsce polecił mi znajomi i dobrze bo jestem zadowolony
    • Libertador
    • Komis komisowi nie równy. Znajoma kupiła passata kradzionego w Niemczech. W komisie. Potem miała same kłopoty.
    • arturro (gość)
    • witam.ja sprzedałem auto seat toledo 2005r z przebiegiem220tyś d.godkowi z rybnika za cenę dużo tańszą jak rynkowa a on teraz chce żebym zszedł z ceny w imię rękojmi 5tys zł.podał mnie do sądu .jak ktoś miał z nim doczynienia niech coś napisze.w ogłoszeniach pisze że jak masz coś taniego to dzwoń gotówka od ręki.wyłudzacz i oszust jest.uwaga na niego.pozdr.
    • Andrzej (gość)
    • AUTO -MARCEL Wołowice pod Krakowem. Ford Galaxy mk 3 z 2007 140 000 km - auto po sprawdzeniu na miejscu wyglądało ok. Pojechaliśmy do serwisu forda i wyszło, że ma niewykasowane błędy przy 192 000 km, po zdjęciu osłony silnika leje się z intercoolera, i wszędzie tam, gdzie nie dotarł karcher. Ocena mechanika - auto ma przejechane powyżej 250 000 km. Dobrze że straciłem tylko 300 zł na sprawdzenie a nie ponad 40 000 na drugi dzień dzwonię do gościa żeby oddał za serwis, a on na to: "że ma mnie w dupie" :). GRATULUJĘ

Dodaj komentarz