Samochód, którego nie ma

Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz

Autor: Jerzy Iwaszkiewicz

Liczba odwiedzin: 18772

Popsuł się Fiat Sedici. Stanął i nie chciał jechać. Sedici jest nową konstrukcją z napędem na cztery koła i jak każdy nowy samochód może mieć wady wieku dziecięcego.

 

Kierowca zadzwonił do Fiat Assistance. Popsute Sedici stało pod Otwockiem, Fiat Assistance mieści się w Poznaniu, ale to nie ma znaczenia, bo przecież telefony dobrze działają.

Pani wysłuchała kierowcę, a potem spytała: co to jest Sedici? Jest to nowy włoski samochód – wyjaśnił kierowca. Ale nie ma takiego samochodu – oświadczyła pani z Fiat Assistance. Jak to nie ma? zdziwił się kierowca, przecież ja siedzę w tym samochodzie i on nie tylko istnieje, ale na dodatek jest popsuty.

Do dalszych rozmów włączył się kierownik Fiata Assistance i zwierzchnik pani, która od początku twierdziła, że takiego samochodu nie ma.

My takiego nie mamy w wykazie – powiedział pan kierownik. A gdzie ten samochód jest produkowany?– zapytał następnie. Na Węgrzech – odpowiedział kierowca dalej stojący pod Otwockiem. Jak to na Węgrzech? – zdziwił się kierownik Fiata Assistance z Poznania. Przecież tam nie ma fabryki samochodów Fiata. Może i nie ma, ale tam właśnie został wyprodukowany – odpowiedział kierowca.

Mijała druga godzina negocjacji z Fiatem Assistance. Po długim zastanowieniu kierownik powiedział do kierowcy: Jeśli się pan upiera, że samochód został wyprodukowany na Węgrzech, to ja panu podam numer telefonu Assistance na Węgrzech i to oni powinni panu

pomóc!

Po trzech godzinach Fiat Assistance z centralą w Poznaniu jednak dał za wygraną i zorganizował holowanie samochodu spod Otwocka.

Modelu Sedici nie ma jeszcze w Polsce w sprzedaży, ale fizycznie auto już istnieje i kilka egzemplarzy jest już zarejestrowanych w naszym kraju, więc w opisanej sytuacji Fiat Assistance powinien bezwzględnie zapewnić pomoc.

W tym przypadku trzeba było tylko wymienić jakiś drobiazg.

Wiele wskazuje jednak na to, że do całkowitej wymiany kwalifikuje się Fiat Assistance z centralą w Poznaniu.

Komentarze

    • tomek1
    • He he, dobre ;) Takie u nas realia, zgadzam się 100% z ostatnim zdaniem! Skoro nie znają takiego samochodu (WŁASNEJ MARKI!!!) to chociaż z ciekawości powinni go zabrać do warsztatu!
    • juniores
    • "Nie ma Londynu, jest tylko Lądek... Lądek Zdrój" :)
    • Maryan
    • Ciekawe czy ktoś miał do czynienia ze Starterem z Poznania? Ci dopiero walą boble!! A jak kasują! Z trupa skórę by jeszcze zdjęli!
    • Emigrant
    • Od ponad pół roku jeżdżę nowym Suzuki Swiftem, więc gdy tylko zobaczyłem nową Skodę Fabię, nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że jest to po prostu lekko zmodyfikowana kopia mojego autka - tyle że wygląd zepsuty przodem Roomstera i tył też jakby zbrzydł. Pozostałe - jak bryła i słupki, etc. - to po prostu plagiat. No chyba że to kolejny samochód produkowany w fabryce Suzuki na Węgrzech - tak jak Fiat Sedici. Z tekstu p. Jurka wynika, że Suzuki na szczęście bardziej starannie produkuje "dla siebie" (mój bez usterek) - cóż się dziwić, gdy sam Fiat nie przykłada wagi do produktów z własnym logo.
    • tomek1
    • Do Emigrant: Dokładnie odniosłem to samo wrażenie. Wolałbym Swifta a Fabia jak mi się wcześniej w miarę podobała to teraz ani trochę!
    • Krychaj
    • Niezly serwis - oni nie powinni pytac ajkie auto tylko gdzie pan stoi i jak mozemy pomoc - co za komuna nie no szok i potem zdziwko ze kazdy woli kupic zlomiacza w niemczech i naprawiac go ze szwagrem lub u Pana rysia w szopie;)
    • aldonka82
    • Oj oj... Dziwi mnie, że ludzie na Assistance nie wiedzą o istnieniu Sedici. OPERATOREM Fiat Assistance jest właśnie Starter z Poznania i to oni organizują kierowcom SAMOCHODOW FIAT BĘDĄCYCH NA GWARANCJI pomoc w razie min. awarii. Fiat Assistance to tylko nazwa tego programu. Opisany samochód na pewno nie był kupiony w Polsce, stąd być może nie powinien być obsługiwany przez polskie Assistance Fiata :) A dla niewtajemniczonych - Fiat Sedici to to samo auto co Suzuki SX4, nie powinien więc dziwić fakt, że jest produkowane na Węgrzech w fabryce Suzuki. Pozdrawiam
    • zimek
    • nie martwcie sie Fiatem mam octawie 2l. 20v i w serwisie skody u pana zimnego w łodziteż mi powiedziano iz nie ma takiego modelu mimo iz jeździ on po polskich drogach już 7 rok kupiony w polsce w salonie
    • Fanfara-hol
    • Zgadzam się z redaktorem w całej rozciągłości jeśli chodzi o ostatnie zdanie, ale wymieniłbym ludzi we wszystkich firmach świadczących usługi w ramach assistance. Tam pracują osoby które nie znają się na swojej pracy a zlecena przyjmują jak chcą, nie mówiąc nic o ich rzekomych holownikach.
    • Airbags save LIFE=AWD save Airbags! Na polskie warunki- TYLKO SUV =Diesel z AWD
    • He!he! Nie ma jak to w komunie- lunijnej!Ale jak widac zimek)- tow z Volksmagela- sa jeszcze lepsi! he!he! Dziwne moze- ale 28 lat idzie jak mieszkam w USA i jeszzce nigdy nie musialem wzywac pomocy- nie tylko firmowej - ale nawet szwagra- bo zona zapomniala kupic paliwo!Pewnie dlatego- ze tu nie ma FIATA a i Schwanzki Scheisse - gdzies tam sladowo u Paliaczkow- Ruskich-Ukraincow i negrow- jeno! Ale ci stoja z :"popsutymi"- czesto- obojetnie co by to nie bylo! Ciekawe dlaczego?Moze ino tym "postempowym "debilom z komuny siem psujom-cycus..????he!he!
    • Andrew
    • Jakby sie popytać znajomych korzystający z Assistance to pewnie w wielu były niezłę kwiatki, może nie takie odjazdowe jak w fiacie no ale... Ogólnie to zgadzam się z ostatnim zdaniem w pełni. A co do Fabii do moim zdaniem jest przyjażniejsza dla kierowcy (patrząc na zdjęcia) bo miałem okazje jeżdzić starą i nie była zbyt porywając, z kolei prowadziła się całkiem dobrze. Pozdro
    • Emigrant
    • Suzuki Assistance w UK: Gwóźdź wbił mi się w oponę (albo jakiś złośliwiec pokroju burusa to zrobił). Przypomniało mi się, że Assist. pokrywa także wymianę koła. Jeśli już zapłaciłem za to w cenie samochodu (przy zakupie nowego auta Suzuki daje tutaj Assist. na 3 lata), to po co się brudzić?! Powietrze schodziło wolno (nawet bardzo wolno), a ja miałem zrobić duże zakupy, więc podjechałem pod market i dopiero wówczas zadzwoniłem pod numer z naklejki na przedniej szybie. Podali czas: max 45min. Poprosiłem, koleś zadzwonił, jak będzie na miejscu, bo idę na zakupy. Był i wymienił.
    • johncage
    • owszem zgadzam sie jednak: trzeba pamietac ze assisstance wiekszosci firm ubezpieczeniowych i motoryzacyjnych obslugiwane sa przez inne firmy ktore na zasadzie umow udzielaja pomocy assisstance klientom, tzn fiat ma umowe najprawdopodobniej z firma starter w poznaniu ktora udziela pomocy nie tylko klientom fiata i jest zoobligowana do udzielania pomocy wedlugl konkretnych procedur; wiec wina lezy po stronie koncernu fiat a nie po firmie ktora udzielala pomocy; fakt moze wydac sie to dziwne ale tak to wyglada i pracownik startera nie przeskoczy tego;i tak jest w calej europie nie tylko u nas
    • tusiek
    • Szanowny Pan Redaktor znowu piwko wypił! Coś mi się nie chce wierzyć że Pan Kierownik też nie wiedział-bo że Pani przyjmująca to może tak być. Poza tym są przecież procedury!I nie dziwota że wyjaśniają sprawę bo jeżeli pojadą w ciemno to sami zapłacą za ten kurs! Nie może być tak że "na pstryknięcie" się jedzie. Jeżeli ktoś sam sobie sprowadza auto to powinien przyjąć do wiadomości że Fiat Polska nie zarobił na Nim i że ma tylko nakaz a nie interes załatwić taką sprawę. Tak niestety jest z eurogwarancjami i tak będzie! Może Szanowny Pan Redaktor w końcu pokieruje się rozumem...
    • tusiek
    • I żeby ktoś nie pomyślał-nie jestem fanem Fiata i nie pracuję we Fiacie ,Starterze itp firmach. Po prostu wiem co to interes i za co kto płaci.Poza tym nie wyjaśnił Pan Redaktor czy Assistance było Fiata czy firmy ubezpieczeniowej. Nierzetelność Panie Redaktorze! Cały czas namawiam-emeryturka i to słabo zasłużona...

Dodaj komentarz