Wzrok na szosie

Wiadomości z rynku / Felietony - Iwaszkiewicz

Autor: Jerzy Iwaszkiewicz

Liczba odwiedzin: 3664

Przeprowadzono badania i wyszło na to, że w ciągu godziny jazdy kierowca 6 razy włącza i wyłącza radio, 3 razy szuka okularów i 6 razy dzwoni do domu dowiedzieć się, co słychać. Polski kierowca poza tym, jak wjedzie na autostradę, to jest tak przejęty, że Archiwum Polskapresse jedzie na ogół lewym pasem i blokuje drogę. Kiedy jednemu z kierowców zwróciliśmy uwagę, to demon szos polskich był wręcz oburzony. Przecież jadę zgodnie z przepisami z dozwoloną szybkością oświadczył pan kierowca w drucianych okularach. Kierowcy w drucianych okularkach są szczególnie niebezpieczni. Blokują lewy pas, samochody muszą wyprzedzać z prawej, co wcześniej czy później prowadzi do wypadku. Trzymaj się prawej, lewy pas służy do wyprzedzania.


CZYTAJ TAKŻE

Kawę podają w WC

Kabriolet ze wsi Gnieżdżewo


Trzymaj też wzrok na szosie, nie patrz na boki. Niektóre samochody mają zegary na środku tablicy, np. nowa Lancia Ypsilon produkowana w Tychach - ładny samochodzik - tyle, że takie rozwiązanie jest dobre głównie dla zezowatego na prawe oko, normalnego kierowcę raczej rozprasza. W Polsce jest na drogach szczególnie niebezpiecznie. Co chwila ktoś zajeżdża drogę albo wyprzedza, a potem zwalnia, a potem znowu przyspiesza. Takie zabawy lubią robić także kierowcy TIR-ów, aby się nie nudzić. Dorosłe dzieci, które bawią się w śmierć. Po Europie można przejechać setki kilometrów i nic się nie dzieje, wystarczy przejechać ojczystą granicę i od razu zaczyna się horror. Wracaliśmy kiedyś z Paryża. Przez tysiąc kilometrów był spokój, nic się nie działo, w Polsce od razu zajechał drogę maluch bez kierunkowskazów.


10 tysięcy policjantów pilnowało dróg na długi weekend po święcie Bożego Ciała i na nic się to nie zdało. Zginęło 71 osób a blisko 3 tysiące jechało po wódce. W Polsce nie ma kultury jazdy. Polski kierowca za wcześnie przesiadł się z wozu drabiniastego do Mercedesa i od razu chce pokazać, jaki jest ważny. Fikcją okazały się fotoradary, kierowcy byli po prostu oszukiwani., tylko 75 okazało się czynnych, a reszta to atrapy. Fikcją są także znaki. Trwa budowa, więc stawia się znak ograniczenia szybkości np. do 40 km/h. Budowa się kończy, a znak zostaje, bo zapomniano skasować. Kierowcy nie szanują znaków, bo sami nie są szanowani.


I tak Polska jest krajem, w którym na 100 wypadków zdarza się najwięcej wypadków śmiertelnych. Polak wcale nie chce być bogaty, Polak chce być tylko bogatszy od sąsiada i tak samo jest na szosie. Każdy chce być lepszy, szybszy i ważniejszy i dopóki tak będzie, to będziemy zabijali się równo, tak w święta, jak i w każde dni powszednie.

Zobacz także

Komentarze

    • Jarpoz
    • Nieuzasadniona jazda lewym pasem to jedna z największych plag naszych dróg, cieszy mnie każda propagacja tego problemu. Odnośnie centralnych zegarów to jest to faktycznie absurd, ale akceptowalny i należy mieć tylko nadzieję że któremuś z producentów nie przyjdzie do głowy pomysł na zamontowanie ich w bagażniku. Wszyscy producenci powinni iść wzorem BMW i wyposażać auta w system wyświetlający najistotniejsze informacje na szybie przed kierowcą. Brak szacunku do prawa jest szczególnie niepokojący, ale niestety wynika
    • Jarpoz
    • głownie z głupoty ustawodawczej. Przypomnę iż "żyjemy w ekspansji czasach urzędniczej głupoty na niespotykaną dotąd skalę", a najgorsze że jest połączona z kompletną urzędniczą bezradnością i opieszałością w rozwiązywaniu kluczowych problemów. Co do szukania okularów to chyba lekka przesada, nawet nie każdy je nosi, częste wyłączanie radia to chyba też przesada. Natomiast rozmowy przez telefon przy dzisiejszym tempie pracy są nieuniknione. Nieocenionym urządzeniem jest głośnomówiący zestaw bluetooth zintegrowany z audio samochodu.
    • Jarpoz
    • Powrót z pracy ( jak dla mnie 40-50-minut ) jest najlepszą okazją do szeregu rozmów na które w pracy nie starczyło mi czasu.
    • Jarpoz
    • "żyjemy w czasach ekspansji urzędniczej głupoty na niespotykaną dotąd skalę",
    • lordofchaos
    • i co z tego, ze Pan "Jarpoz" uzyva bluetooth'a jak znakomita viekszosc provadzac samochod glindzi przez komorke i leva reka zmienia biegi (panovie) albo sciska telefon pomiedzy uchem a barkiem z glovą pochylana ponizej linni deski rozdzielczej (panie) - nie viem co jest gorsze
    • gdynianin1
    • No niestety, a to by łamanie przepisów było jak najpowszechniejsze dba przede wszystkim policja. Każdy z nas codziennie widzi ze gdyby był cywilnym policjantem w nieoznakowanym radiowozie z kamerką, to "zarobiłby" ok 2 tys zł/godz na mandatach. Gdyby wyjechały na polkie drogi nieoznakowane radiowozy w ilości 100 szt/województwo, to po 4 miesiącach mielibyśmy problem ...stwa i powszechnego łamania przepisów na drodze rozwiązany Tylko że policjanci czuliby się mniej potrzebni... To samo dotyczy powszechnego, masowego obsrywania miest w III RP. szkoda gadać.
    • gdynianin1
    • Prosty przepis - masz auto oraz tel komórkowy, a nie masz zestawu głośnomówiącego (np za 98,- zł Nokia - b dobry, żaden koszt) - mandat...
    • ernwopr
    • ...Amen... Jesteśmy post-chłopskim społeczenstwem (kozactwo / brak wyobraźni / empatii ././ właściwie brak wszystkiego .. społeczeństwo braków - dlatego u nas tyle buraków:), a co do HUD-a: "Wszyscy producenci powinni iść wzorem BMW i wyposażać auta w system wyświetlający najistotniejsze informacje na szybie przed kierowcą." - wynalazek wojskowy zastosowany jako pierwszy w autach General Motors (Corvette, Firebird ...) Rzeczywiscie fajny gadżet i pryzdatny wynalazek, a zegary na środku konsoli to jakieś kuriosum ... ani to dobrze wygląda , ani to funkcjonalne ..

Dodaj komentarz